3

Każdy byle nie Rafinha.

5

-Co za Janusz, żenada, ale ja się znam, nie kupujcie tego gówna.
-Możesz powiedzieć dlaczego uważasz to za gówno?
-Jak się nie znasz, to szkoda mi czasu na tłumaczenie.
Takie są najgorsze. Ja mam rację i koniec, a jak tego nie rozumiesz, to jesteś dzbanem. Olać ją.

4

XD
Jedzie kierowca ponad 100 km na godzinę. Pan policjant go zatrzymał i powiedział:
- Czy nie wie pan, że możesz się zderzyć z innym samochodem?
- Z innym samochodem? Na chodniku?

0

Kolejny raz nie rozumiesz oczywistej aluzji. Standard.

64

?

7

Kontrola gry, dojrzałość, pracowitość, defensywa.
Nieważne jak, ważne żeby strzelić gola. Griezmann grając gówno potrafi wcisnąć bramkę.

26

Griezmann to kwintesencja stylu Valverde. Grałby w pierwszym składzie na pewno.

1

Nie i nie.

2

No pewnie. Bramka fantastyczna. Co nie zmienia faktu, że mecz słaby.

0

Nie za dobrze, jak cała nasza drużyna. Nic nie wniósł, nic za bardzo nie zepsuł, strzelił ważnego gola. Słaby występ z mocnym pozytywnym akcentem.

6

On ma 2 razy mniej dryblingów niż w zeszłym sezonie i prawie 3 razy mniej niż w Borussi. Gdzieś się w nim zatraciła pewność siebie. Mi się najbardziej podobał na prawej stronie z Messim u boku. Musi mieć obok siebie jakiś bezpiecznik, doświadczonego kolegę, który zdejmie z niego część ciężaru. Ma problemy mentalne, z którymi musi się uporać, a koledzy i trener mogą mu w tym pomóc. Gdy wygrywamy to schodzi z niego presja i się rozluźnia, wtedy zaczyna swój koncert. Natomiast jeśli mecz jest ciężki to prawdopodobnie ze strachu gra źle i traci piłkę. Chodzi o to, żeby pokazywał się z dobrej strony również w tych słabszych meczach.

Powinien po prostu grać regularnie, najlepiej tak jak w poprzednim sezonie z Messim w środku i nim na prawej stronie. Wtedy bardzo możliwe, że się otworzy. Wstawienie Rafinhi zamiast niego to żadne rozwiązanie. My nadal nie będziemy mieć gotowego zawodnika, a Dembele nadal będzie niepewny. Rafinha zagra jeden mecz dobrze, 3 słabo i wrócimy do punktu wyjścia, a tak Dembele trochę okrzepnie i nabierze pewności siebie.

0

Na szczęście takich zawodników jest już u nas coraz mniej. Mam nadzieję, że za rok (albo jeszcze szybciej) już ich u nas nie będzie.

0

Zgadzam się, uważam, że w pełni będzie mógł pokazać umiejętności mając obok siebie bezpiecznik w postaci Messiego. Neymar miał Iniestę.
Chodzi o to, żeby taki skrzydłowy(zwłaszcza nieogarnięty i niedojrzały jak Dembele) miał obok siebie kolegę, który ma doświadczenie i pewność siebie, zrobi za niego część roboty, a młodemu pozostanie minąć jednego czy dwóch kolesi albo posłać ostatnie podanie. Dzisiaj musiał za bardzo cofać się do rozegrania. On jest bardziej od zagrań decyzyjnych pod polem karnym niż rozgrywania. Za chwilę straci piłkę w środku i już leci groźna kontra.

0

Super, że odzyskał formę, ale jego gra była naprawdę niepokojąca. Cały poprzedni sezon słaby za wyjątkiem okresu zimowego grudzień-luty. To jest pozycja, nad którą skauci klubu będą musieli szczególnie poopracować.

4

Mnie w ogóle denerwują ludzie, którzy wychodzą z nory tylko wtedy, kiedy widzą, że inni też narzekają, wtedy już się nie boją i hehe patrzcie na mnie, ale go cisnę, co za frajer, od początku mówiłem, że to dno.

9

Ależ słaby mecz. To chyba jest kwestia motywacji, dopiero co zgnoiliśmy Real, a teraz nie potrafimy stworzyć sobie porządnej sytuacji ze spadkowiczem. Rayo zagrało dzisiaj fantastycznie, ale tak po ludzku denerwują mnie takie zespoły. Motywacja 300%, biegają wręcz z pianą w pysku, kopią wszystko(zwłaszcza piszczele przeciwników), byleby kopnąć. Limit zapieprzania wyczerpany na cały miesiąc.
No i nie bardzo rozumiem Valdka. Kiedy przegrywamy ważne, żeby narzucić swój styl gry i tworzyć sobie sytuacje, defensywa wtedy spada na boczny tor. Dzisiaj nasza pomoc po prostu nie istniała. Busquets i Rakitić ogrywani jak małe dzieci, Arthur niewidoczny, Coutinho już w pierwszej połowie nie mógł biegać, Rafinha...jest Rafinhą i gra wygląda jak wygląda. Z całym szacunkiem, uważam, że Valdek powinien wprowadzić piłkarzy technicznych, ofensywnych, którzy wejdą z buta i zrobią szum. Pierwsza zmiana Dembele ok. Potem przydałby się Semedo za Coutinho i Roberto w miejsce Filipa. Byłby szum z przodu z zachowaniem równowagi z tyłu. Do tego Alena za Rakiticia. Carles fajnie dogadywał się z Dembele w ostatnim meczu, świetnie rozgrywał piłkę i na pewno grałoby się nam łatwiej, a tak było 3 defensywnych pomocników, 2 napastników i skrzydłowy. Nic dziwnego, że ciężko było stworzyć sytuacje.
Dembele dzisiaj poza bramką nic pokazał, ale też ciężko było się wykazać. Neymar miał Iniestę, sam Dembele miał Messiego i ich gra z takim zawodnikiem obok wyglądała o wiele lepiej, kiedy mieli kogoś, kto za nich "zrobi" grę, odda im piłkę w kluczowym momencie, jakiś jeden drybling czy dobre dośrodkowanie i już mamy sytuację, a tak Dembele musiał daleko cofać się po piłkę, strata w tej strefie była zbyt ryzykowna, pozycja do dośrodkowania niepewna i jedyne co mu pozostało to oddać piłkę do kumpla obok.
Nie podoba mi się, że w takich momentach Ernesto napieprzy napastników, wprowadzi jakiegoś pomocnika do zapierdzielania, zostawi swoich ulubieńców(głównie chodzi tu o Rakiticia) i grajcie chłopaki. Nie ma wtedy płynności w grze i pozostają jakieś wrzuty w pole karne. Właśnie w takich meczach Rakitić czy Busquets powinni zostać zmienieni. Zamiast nich zszedł Arthur, który mógł zapewnić zarówno kreację gry, jak i odpowiedzialność w defensywie.

1

70 minut gry Barcelony... i nic.

0

No znam, ale ilu już było w ostatnich latach takich zawodników u nas jak Rafinha.
Gomes, Denis, Digne, Munir. Dlatego zamierzam możliwie często tępić obecność u nas takich zawodników.
"Solidni" i "przeciętni". Zawsze tak się na nich mówiło, bo nic ładniejszego nie przychodziło do głowy. Na solidność i przeciętność nie ma miejsca w Barcelonie, powodzenia i nara do Evertonu, Villarealu czy innego Alaves.

0

Wskaż lepszego ofensywnego pomocnika.
Coutinho rozpieprzył poprzedni sezon, był naszym najlepszym zawodnikiem na mundialu. Należy mu się zaufanie i to Rafinha powinien zejść.

1

Nie ma go, ale to nie przez niego straciliśmy bramkę i to nie przez niego prawa strona nie istnieje.
Coutinho to piłkarz, który już wystarczająco dużo razy udowodnił swoją jakość, możemy mu to i owo wybaczyć. Natomiast Rafinha rozegrał w Barcelonie już wystarczająco dużo meczy, żeby można było napisać, to co tutaj i nie liczyć na poprawę, bo poprawy nie ma w nim żadnej. On był za słaby, jest za słaby i będzie za słaby, nie ma po co dłużej tego ciągnąć, niech wraca do Włoch.

0

W zeszłym sezonie grał o wiele lepiej, niż Iniesta, który zresztą takie wahania formy miał bardzo często. Dodatkowo gra na skrzydle, co bardzo go ogranicza.
Valverde musi jakoś go dopasować do nowej taktyki, widać jak bardzo dusi się w tym systemie.

19

No i wychodzi prawdziwy Rafinha. On się nie nadaje do La Liga. Wolny, ociężały, nie potrafi podać ani dryblować, ma niesamowicie ubogi wachlarz zagrań jak na ten poziom i klub, w którym gra. Jest za to bardzo dobry taktycznie, dużo walczy i wspomaga obrońcę. Sprawdzi się w taktycznej lidze włoskiej albo w meczach, gdzie trzeba skupić się na defensywie, ale w spotkaniu z autobusem wyjdą wszystkie jego wady.
Pierwszy razem z Denisem do sprzedaży w zimie. To jest doraźne rozwiązanie bez przyszłości, zamiast niego powinni grać Dembele lub Alena.

0

2 mecze rozegrał bodajże.

0

Nie ma jak podać do przodu, bo jest tak ociężały, że zanim przyjmie piłkę i się odwróci, to defensywa już zdąży się ustawić.

0

W City Pep ładnie ogarnął Sterlinga, dużo większego nieogara niż Dembele.

5

Z Realem zawiódł i dzisiaj gra.

1

Jeśli on by się nie nadawał to nie, ale on potencjał ma wielki i jeśli siedzi na ławce, to marnuje swój talent i pieniądze zainwestowane w niego.
Rafinha to doraźne rozwiązanie, pogra kilka razy, w końcu go sprzedadzą za jakieś 30 baniek i tyle, a Dembele to piłkarz, który może być ważnym elementem na następną dekadę. Trzeba zrobić wszystko, żeby go odpowiednio oszlifować.

3

Nie. On wcale nie grał źle, zaczął coraz lepiej rozumieć naszą filozofię gry. Wyleciał za to, że jest skrzydłowym, a koledzy(Pique, Busquets, Rakitić)byli w słabej formie i robili masę błędów przez co traciliśmy bramki. Jeżeli taki utalentowany chłopak nie ogarnia do końca defensywy to trzeba go nauczyć, a nie wstawiać zamiast niego Rafinhę. To jest droga na skróty. To nie jest długotrwałe rozwiązanie, tylko doraźne.
Najważniejszy jest wynik, więc Valverde może sobie to robić, jeśli działa, ale trzeba patrzeć też w na przyszłość. Kiedyś Messiego i spółkę trzeba będzie zastąpić i po Valverde musi przyjść trener, który potrafi wprowadzić ofensywnych, nieogarniętych zawodników do zespołu.
Nas nie stać na to, żeby marnować talenty.

4

Jeżeli Valverde nie potrafi wkomponować do drużyny skrzydłowego za 100 baniek to najlepiej świadczy o tym, że Valverde nie wykorzystuje w pełni potencjału drużyny.

0

No i bardzo dobrze.

Niech porobią kilka transferów. De Jong-Busquets, De Ligt-Pique, np.Maxi Gomes-Suarez, można spróbować Alenę, Mirandę czy Puiga ze szkółki, tylko że jeśli zostawimy Busquetsa i Rakiticia jednocześnie i kupimy de Jonga, to chłopak przesiedzi cały sezon na ławce. Nie ma co trzymać zawodnika 3 lata dłużej, kiedy w perspektywie mamy zawodnika na 10+ lat, którego kariera nie rozwinie się u nas należycie, jeśli Rakitić nie odejdzie. Nawet mi tu nie chodzi o to. żeby sprowadzać tego de Jonga na gwałt, ale musimy myśleć o przyszłości już teraz. Trzeba poukładać teraźniejszość, żeby stworzyć lepszą przyszłość. Nie da się tego zrobić bez porządków w środku pola.

Zresztą na innych pozycjach to wygląda inaczej. Suarez czy Alba królują na swoich pozycjach i albo nie mają zmienników albo to są jakieś Muniry. Pique jest jedynym prawonożnym stoperem. Po prostu gdzie indziej nie ma czego sprzątać i kogo się pozbywać, a w środku mamy Busquetsa, Rakiticia i Vidala. Któryś z nich musi odejść i ja stawiam na Rakitcia.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?