Beztroskii
Dołączył/a: luty 2018
Piaseczno
4 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Można podziękować naszym atakującym za wynik na tablicy. Żenujący mecz Ferrana, Yamala i Olmo.
0
@suszini Ale dzisiejsze stracone bramki w żaden sposób nie poddają dyskusji efektywności tego systemu.
0
@Katalonik97 Nie gramy jak jak za Xaviego.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
6
Ochhhh hurr durr obrońcy Xaviego powychodzili z nory i mogą dumnie wypisywać o kryzysie i wspominać „bo za Xaviego to przynajmniej walczyli”.
Bardzo bym sobie życzył żebyśmy przegrywali mecze w taki sposób za Xaviego. Będąc drużyną dominującą, która nie wykorzystała swoich szans.
Co do meczu.
Naszą grę definiuje intensywność psychomotoryczna.
Gdy piłkarze czują zmęczenie, to nie musi się to objawiać w wolniejszym poruszaniu po boisku czy słabej kondycji. Może to robić w postaci braku koncentracji i podejmowania odpowiednich decyzji. Moim zdaniem brakuje przede wszystkim tych dwóch rzeczy. Nie tyczy się to wszystkich, ale jak w maszynie szwankuje 4-5 elementów, to zaczynają się problemy.
Biegowo jest cały czas intensywnie, potrafimy odebrać piłkę wysoko, za to piłkarzy „laguje” i to pod obiema bramkami. Trudno wyjaśnić zachowanie Cubarsiego przy drugiej bramce, ale też można się zastanawiać dlaczego zawodnicy nie wybierają odpowiedniego rozwiązania akcji w ataku. Brakuje, i dobrego wykończenia i dobrej decyzji przy ostatnim podaniu.
Chyba najlepszym przykładem takiego zjazdu jest Kounde, który wygląda jak gość z ostatniej drużyny tabeli.
Mnie ten dołek w ogóle nie dziwi, bo poza oczywistym brakiem jakościowych zmienników, ci zawodnicy byli przez lata przyzwyczajeni do funkcjonowania na zupełnie innej intensywności. Opisując to obrazowo - przegrzał im się procesor.
Dodając, do tego fakt rozegrania większości meczów na wyjeździe (wiele godzin w podróży, mniej czasu na regenerację), mamy obraz drużyny, która chce, a nie może.
Ważny będzie powrót Yamala i Olmo, którzy powinni być nieco bardziej wypoczęci od reszty, a także Araujo, bo nasi środkowi obrońcy też są ewidentnie zajechani i w konsekwencji popełniają więcej błędów.
Trudny czas przed nami.
0
@tbas A na czym polega efekt nowej miotły? To jest takie prymitywne uproszczenie, że nie da się czytać jak ktoś notorycznie używa tego sformułowania.
0
@Filipem Aktualnie Real ma 4 punkty straty.
0
Mega mnie ciekawi jak spisze się Gavi na „6”. Kiedyś przepowiedziałem, że to z jego atrybutami to będzie jego docelowa pozycja.
1
@wojopancer Nie można tego wykluczać. W takich rozważaniach zawsze bawi mnie nasza ludzka wyobraźnia, bo snując takie rozważania wyobrażamy sobie ten potencjalny świat na kanwie naszego (elektronika, budownictwo, nadawanie ludzkich cech itd.). A przecież zapewne miał/miałby on konstrukcję wykraczającą poza nasze horyzonty myślowe.
1
@JarekS Tak, tak użyłem takich słów pod emocje. Akurat śledziłem Twoje wpisy - szczególnie te dotyczące aspektów stricte piłkarskich i pamiętałem o Twoim dość nietypowym podejściu do jakości i dokonań Flicka. Życzę nam, byś mylił się tak do końca sezonu. Pozdrowienia!
1
@Don_Padree Z tego co pamiętam to był mocno przeciwko decyzji o zatrudnieniu Flicka - uważając go nawet za wuefistę.
Póki co FlickiTaka zamyka mu usta, wiec może też dlatego jest średnio aktywny.
0
@tbas Jak zagra takie 3 kolejne mecze, to przyznam Flickowi rację.
0
@konrad1661 Jest niesamowicie dobrym zawodnikiem.
To tylko luźne rozważania, nie grzej się.
0
@Krzysztof1987 Jesteśmy w okresie przejściowym.
0
@F3DO Haaland, Nuno Mendes, Vinicius, Musiala, Bastoni
7
Całkiem solidny mecz w wykonaniu naszych. Bez fajerwerków, wciąż ze sporą liczbą złych decyzji w ataku, ale solidny. Oby to był taki mecz na wyjście z dołka i od Las Palmas wrócimy już do optymalnej dyspozycji.
Pedri TOP!
1
No i wygląda na to, że drużyny znalazły panaceum na nasz model gry.
Wysoki pressing nastawiony na kierowanie gry do lewej strony. Atak na Inigo, który ma problemy z dystrybucją piłki pod presją.
Naszym pomysłem jest to by w rozegraniu od tyłu wykorzystywać całą długość i szerokość boiska przez co odległości między piłkarzami są duże. Przy stracie piłki mamy duży problem z odbudowaniem struktury i to wykorzystali nasi ostatni przeciwnicy.
Ponadto, słabsza forma zawodników odpowiedzialnych za utrzymanie przy piłce i generowane straty ułatwiają rywalom rozbicie naszego bloku, bo wtedy jest naprawdę duży problem z łapaniem rywali na spalone. Przeciwnicy wykorzystują fazę przejściową i wbieganiem pomocników z drugiej linii rozrywają naszą obronę.
Jeśli chcemy bronić w ten sposób przez cały sezon to musimy:
1. Przedefiniować nieco sposób rozgrywania piłki od tyłu.
2. Liczyć na chirurgiczną precyzję i świetną formę pomocników i Lewego, bo niezwykle dużo od nich zależy.
0
@okiemtypera_lucaxx95 Tak tak, wiem co napisałeś…
Po prostu nie widzę w tym sensu na tu i teraz.
Nikt przesadnie nie usprawiedliwia wyników wiekiem zawodników, bo w tym klubie szuka się winnych, a tym był ostatnio - trener.
Twój komentarz będzie miał sens za trzy sezony, gdy każdy z młodych osiągnie taki staż na najwyższym szczeblu, że ich poziom doświadczenia i ogrania nie będzie odbiegał od starszych graczy. Wtedy wiek nie będzie grał roli. Na ten moment to ciągle młodzi chłopcy, którzy doświadczyli w piłce niewiele i mozemy się cieszyć z godnej rywalizacji, bo to nie jest normalne.
Abstrahując od tego, że właściwie nigdy nie wiąże sie ich nazwisk z jakąkolwiek porażką, bo po prostu nie zawodzą. Winnych szuka się w zupełnie innych postaciach i nikt wtedy nie wysnuwa teorii o młodości składu.
1
@okiemtypera_lucaxx95 Nie rozumiem tego komentarza.
0
@ViscaelBarca2007 To prawda, choć przebieg meczów długimi fragmentami to zapowiadał - i to jest martwiące.
0
@Arden Nooo nie, przebieg obu ostatnich meczów wymykał nam się z rąk. Nie było mowy o kontroli.
1
Bardzo mnie zirytował ten mecz, ale mimo wszystko chciałbym przypomnieć, że na 14 meczów - 9 gralismy na wyjeździe.
Drużyny nas rozczytały i pora znaleźć na to nowe środki, ale nadal nasza sytuacja jest nader korzystna.
0
@PatrykBarca A jaki pas posiada Jones?
1
W kolejnym meczu bronimy słabo jako zespół i pora znaleźć na to rozwiązanie.
1
@PatrykBarca No prosi o walkę, bo aktualnie jest pierwszym pretendentem. Jones się boi porażki i woli zawalczyć z Pereira, który stylistycznie mu odpowiada.
1
@pt9 Totalnie podzielam. Początkowo myślałem, że ten serial obierze naprawdę nietypowy kierunek - ambitnego dramatu, z głębią postaci, rozwijaniem ich motywów, troszkę powolnym budowaniem klimatu dialogami, poszczególnymi scenami.
Zamiast tego od 3 odcinka dostajemy: jeb pyk pyk, damy młodego, ktory nagle jest zakochany w swoim szefie i pomaga mu przejąć całe miasto, sceny więzienne i tortury z legionu samobójców, jakieś nic niewnoszące postaci, które pierwotnie akurat zasługiwały na trochę czasu w serialu (Marone np.). Mnóstwo skróconych wątków i uproszczeń.
Zburzyło to mój światopogląd, bo nastawiłem się na coś naprawdę wyjatkowego.
1
@MesQueUnClub_87 Bo akurat można czasem odnieść wrażenie, że to produkcja klasy B. CGI słabe, zdjęcie nie powalają, tak samo jak obsada aktorska.
Wtórne, bo zrobiono z tego film gangsterski. A filmów gangsterskich powstało już na pęczki. Określony schemat postępowania głównego bohatera, struktura mafijna, miłość do rodziny itd. To już było. Plus, oczywiste nadanie sznytu Tony’ego Soprano głównej postaci.
Po dwóch odcinkach byłem bardzo zainteresowany, bo myślałem, że fabuła będzie poprowadzona w stylu dramatu psychologiczno-kryminalnego. Nic takiego nie miało miejsca i dla mnie ten serial z odcinka na odcinek paradoksalnie gaśnie, a epizod o Sofii i sceny z Arkham są wyjęte rodem z jakiegoś Legionu Samobójców albo filmów Burtona. Być może taki był celowy zabieg, ale gryzło mi się to z wrażeniem po 2 odcinkach, bo sądziłem, że zostanie to poprowadzone bardziej ambitnie. Serial jest zwyczajnie niekonsekwentny.
Postać Sofii też mi się rozjeżdża. Jej wejście do serialu było piorunujące i rzeczywiście kreacja była dość przerażająca. Do 5 odcinka powiedzmy, że było ok. A z czasem złagodniała - stała się zbyt normalna, nie budząca strachu, przerysowana - jej wizerunek famme fatale gryzł się z tym co widzieliśmy na ekranie. Wydaje mi się, że zamysłem autorów było wzbudzenie w widzu poczucia obawy - ja nie czułem nic, wręcz czasami irytacja jej postacią. Ale to już mowa o moich osobistych odczuciach.
To, plus: luki fabularne, mnóstwo przyspieszonych wątków, słabe dialogi, mało wyraziste postaci drugoplanowe, miejscami naprawdę przeciętne CGI, niekonsekwentnie poprowadzeni główni bohaterowie (wizerunek Pingwina też jest bardzo rozmemłany, choć aktorsko top). To wszystko burzy we mnie jakieś poczucie klimatu i zaangażowanie.
Na początku wydawało mi się, że serial chce aspirować do naprawdę wybitnych postaci produkcji. Końcowe odczucie jest takie, że to po prostu spoko gangsterskie widowisko, z jedną wybitną rolą.
2
Skończywszy "Pingwina", zerknąłem na opinie w internecie i raczej nie podzielam tak dużego zachwytu nad serialem. Jest całkiem solidny, może się podobać, ale brakuje mu jakości, by używać określenia "świetny".
Postać Oza i Matki przewyższają poziomem resztę. Sofia jest okej, ale we mnie, nie wywołała jakiś szczególnych emocji. Reszta jest totalnie bezwartościowa.
Nie kupił mnie scenariusz i cała intryga. Wydaje mi się wtórny, niektóre sceny wywołują wręcz poczucie żenady (chociażby scena Maroniego i Sofii przy gotowaniu). Dialogi stoją na słabym poziomie i właściwie serial długimi fragmentami jest nudny, nie czujesz sympatii do któregokolwiek z bohaterów i nie masz chęci im kibicować.
Do 4 odcinka fabuła była prowadzona jeszcze okej, ale później reżyser odpiął wroty i przyspieszył tempo akcji 3x - średnio to wyszło.
Nastawiałem się na świat, w który wsiąknę i zarwę dla niego nockę, a okazał się tylko solidną produkcją z zajebistą główną postacią.
Daje 6,5/10.
0
@Kengo O tym, że jego wizerunek jest oderwany od rzeczywistości akurat można spekulować, bo ilekroć obserwuje jego zachowanie w czasie meczu, to wychodzi z niego wulgarny burak - czy to w stronę sędziów, czy przeciwników.
0
@Donnie_Darko Ale na jakich filmikach. 5 sekundowych migawkach, na pełnej świeżości?
W walce do drugiej rundy wyglądał jako tako. Później brakowało paliwa, żeby skleić jakąkolwiek kombinacje. Koniec historii.
To Paul się wstrzymywał jak mógł, żeby nie zakończyć tej walki wcześniej.