Dejwol
Dołączył/a: październik 2016
Poznań
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Na rzut korka. Osobiście Modrica uważam za jednego z najlepszych na swojej pozycji. Oglądam wszystkie mecze Białego Boysbandu (no, czasami się zdarzy przeoczyć) i zawsze zachwycam się grą Chorwata oraz Isco i totalnie zazdroszczę Białym tych dwóch.
0
Uważasz, że poziom Modrica jest wyolbrzymiony?
0
Wątpię żeby Rakieta kiedykolwiek osiągnął choćby 70% poziomu Modrica.
0
Z roku na rok gra coraz lepiej? A co on, Benjamin Button albo Ibisz? :P
1
Jezu, kolejny sztywny jak pal w Tuhaj-bejowiczu.
2
Nie wiem co w nim głupiego, panie kolego. Poza tym, nie widzę niczego złego w zadaniu pytania tutaj. A poza-poza tym, nikt nie wymaga ani nie zmusza Ciebie do komentowania komentarzy, które uważasz za głupie.
3
Kim do diabła jest Abdelhak Nouri :O?
0
Ekscytujesz się tymi ocenami jakby od tego zależało czy Semedo i Dembele pojadą na wycieczkę do Kołobrzegu z resztą drużyny. Spokojnie.
1
Wczorajsza brama Rodrigo, mhm! To przyjęcie na klatę, ta bomba! Cudny gol.
1
"Stufka" może nie, ale za 150 to już bym się zastanawiał. Może i jest jednym z najlepszych na swojej pozycji, ale nie brakuje młodszych, którzy niebawem (a może już?) będą deptać mu po piętach. Rakietę to sprzedałbym bez zastanowienia gdyby ktoś wyłożył 100 mln. Jeszcze zapakowałbym.
63
E tam, wtorki są najgorsze. W poniedziałek zawsze jesteś po dwóch dniach bez pracy i myślę, że bez względu na to, jak je spędzisz, to i tak jesteś w miarę wypoczęty. W poniedziałek, jeżeli masz przesrane, to trzeba się liczyć z tym, że to jest jak support przed wtorkiem, ba, trailer wtorku. Gównowtorki są kontynuacją gównianej sytuacji, która się rozwinęła w poniedziałek. Z środą bywa różnie: albo masz złapanie oddechu po wtorku i przygotowanie się na czwartek albo kończysz walkę z wtorku. Czwartki są dziwne, jakby wyrwane trochę z "zasad tygodnia". Niby już dalej niż środek tygodnia roboczego, niby "przedpiątek" i można sobie pozwolić na trochę luzu, spuszczenie motywacji do okolic kolan, ale trzeba być czujnym. Czwartek może być jak krokodyl w letargu, jak wąż wygrzewający się na słońcu; nigdy nie wiesz kiedy zaatakuje. A piątki? Chyba nie trzeba nikomu piątków tłumaczyć. Bez względu na to, jakby nie było w piątek, nawet jeżeli mamy kumulację z całego tygodnia, nawet jeżeli wiemy, że piątkowe ścierwo przejdzie na poniedziałek, to przecież zawsze jest już piątek, piąteczek, piątunieczek, piątunio, piątinho, piątuniusio.
0
Żelowy tron. A tak serio, to ciekawe jak Walijczyk będzie się prezentować teraz, kiedy Cristiano przepoczwarzył się w Cristiamo.
11
Ale miło kiedy jakaś drużyna wchodzi do Primera. Zawsze jakiś tam mały wietrzyk świeżości.
2
W sumie taki "standardowy brazylijski piłkarz": gra w gry wideo, głęboko wierzy sobie w boga, kocha rodzinę i spędzać z nią czas, chodzi uśmiechnięty i radosny i oczywiście marzył od dziecka o grze w Barcelonie (chyba, że kupiłby go Real).
0
Chyba ktoś dopiero teraz odkrył Dragon Ball'a.
1
Ło panie, dopiero teraz to zauważyłem. Co za beznadziejna godzina. Ni to przed wyjściem gdziekolwiek, ni to po powrocie skądkolwiek. Dziura w potencjalnych wydarzeniach sobotniej wczesnej nocy :O
8
O co chodzi z tym, że są ludzie (np. Ty), którzy po jednym obejrzanym meczu, a także przed rozpoczęciem ligi potrafią postawić już tak skrajną ocenę? A co jak Biały Boysband wygra w tym sezonie wszystko? Będziesz pisać, że w końcu wszyscy się otworzyli po odejściu CR7 i że potrzebna była świeża głowa na miejscu trenerskim?
0
Mam 30 lat i w te wakacje kolejny raz muszę pracować :P. I powiem, że praca (o ile jej nie kochasz lub co najmniej lubisz) jest jedną z najsmutniejszych rzeczy jaka może człowieka spotkać.
0
Jeżeli miałbym wybierać, to zawsze będę za tym żeby przywrócić tę magię piłkarską, od której odchodzimy (dostosowanie się do czasów?), a którą zachwycaliśmy i która była naszą wizytówką. Już kiedyś był gdzieś podobny temat. Oczywiście wygrana zawsze cieszy, aczkolwiek jestem jednym z zapewne wielu ludzi, którzy zakochali się w Barcelonie dzięki czarom z piłką.
1
Zgadzam się na pewno z tym, że inni napastnicy (nawet statystycznie gorsi od El Pistolero) mogliby dojść do takiej samej ilości zdobytych bramek i asyst (a może nawet przewyższyć). Trochę nie rozumiem stwierdzenia, że Luis nie pasuje do nas (chyba, że mielibyśmy trzymać się wspomnienia określonego stylu gry, który Barca prezentowała przed czasami Luisa). Jeżeli miałbym trzymać się takiego rozumowania, to równie dobrze mogę się pokusić o stwierdzenie, że Rakieta do nas nie pasuje ponieważ wspominam środek pola, którym rządził Xavi, Iniesta i Busi.
0
Diego Costa :P
0
Nadzieja jest ponieważ świadomość żywieniowa jest coraz większa. Ważne żeby ludzie nie trzymali dla siebie wiedzy i przede wszystkim żeby nie przekazywali jej w sposób inwazyjny/agresywny. Jedno dzielić się, a drugie narzucać. I owszem, zgadzam się z tym co napisałeś, panie kolego: obsesja na punkcie białka podkręcana przez media, samozwańczych trenerów i dietetyków, nieadekwatna do potrzeb ilość spożywanych węglowodanów i zapychanie żył "złym" tłuszczem. Nie mowa o samym źródle i jakości produktów spożywczych, z których pozyskujemy ww. Nikt oczywiście nie zmusza do porzucenia mięsa, zmiany białego pieczywa na pełnoziarniste, tłuszczy nasyconych na nienasycone, ale niech później ludzie się nie dziwią, że mają alergie, nietolerancje, nagłe wyrzuty insuliny i zapchane żyły.
1
Weź pod uwagę, że Ci ludzie 40+, których dałeś jako przykład, mogli być obciążeni genetycznie (kolokwialnie "zawałowcy", "udarowcy", etc.). Przecież nie brakuje ludzi, którzy nawet i całe swoje życie wiedli turbo zdrowo, a umarli na zawał. Tak samo jak nie brakuje takich, którzy palą fajki od 70+ lat, a dożywają 90+. Poza tym, żyjemy w tak popieprzonych czasach, że gdybyś chciał zapewnić sobie i swojej rodzinie prawdziwie zdrowe warunki do życia, to chyba trzeba mieć własną ziemię z dala od miasta i wszędobylskiego syfu.
0
Niezbyt zdrowe powietrze w Polsce? To co mają powiedzieć mieszkańcy Tokio? :P Żaden głównie stres, ludzie. Przede wszystkim sposób żywienia, jakoś żywienia, ruch i ograniczenie, a najlepiej wyeliminowanie, używek (przede wszystkim papierosów) zapewnia nam długowieczność.
0
Tak, wiem, znam, widziałem, bardzo ładnie. Czarny Braveheart.
0
Dla mnie Pogba swoim zachowaniem pasuje do błazna szatniowego. U Neymara nie widziałem żadnego pajacowania i błazenady (nie mówimy o zachowaniu na boisku).
5
Szczerze liczę na to, że nigdy do nas nie trafi. Uważam, że tak jak jest dobrym piłkarzem, tak samo jest pajacowaty. Myślę, że wprowadziłby negatywne zamieszanie w szatni.
1
90-minutowy typ kibica :P
2
Przecież to jest niczym rozgrzewka przed startem ligi, a Ty piszesz to wszystko w takim tonie, jakby mieli co najmniej połowę sezonu za sobą. Spokojnie. Poza tym, nie ma takiego czegoś jak "uświadamianie się w przekonaniu" tylko "utwierdzanie się w przekonaniu" (nie piszę tego złośliwie).
1
Dzięki.