3

Dlaczego twierdzisz, że dno? Popraw mnie jeżeli się mylę, ale z tego co kojarzę, to Courtois był wypożyczony do AM i raczej jego przywiązanie do Białych nie ma nic wspólnego z tym, że bronił dostępu do bramki innej drużynie z Madrytu.

1

W sensie Munir - zamiast Paco - jako zmiennik El Pistolero?

0

Ciekawe czy Mina rozwinąłby skrzydła u nas gdyby jednak dostał szansę? Nie ukrywam, że cieszy mnie sprzedaż Deulofeu, Digne i oczywiście Gomesa. W końcu bejmy się pojawiają.

0

Rakietę i Denisa za Isco i Modrica. Chociaż za Isco, to oddałbym nawet Rakietę, Denisa i Dembele.

0

:D Rozumiem i szanuję. Notabene, świnia nie ma gruczołów potnych :P

1

Kolego, przecież tak możemy złorzeczyć na każde skrajne warunki pogodowe. Nie twierdzę, że takie upały są dobre dla gospodarki, zdrowia ludzi i zwierząt, roślin i ogólnego bytowania. Wypowiadam się od samego początku podkreślając, że ja się czuję najlepiej w takich warunkach, próbując znaleźć tutaj innych maniaków, fanatyków, szaleńców na punkcie upału i słońca.

0

Owszem, mieszkam prawie na wylocie z Poznania (dla pyr: rejon Wola/Rusałka) i rzadko pojawiam się w takie upały w mieście, aczkolwiek wiem co mogą przeżywać miastowi. Tragedia przede wszystkim dla zwierząt i ludzi starszych. Chociaż niejednego staruszka widziałem, który był niczym starożytny Egipcjanin. Szkoda, że tak mało jest w Polsce wszelakich okazjonalnych fontann (lub po prostu jakiegoś "tryskacza").

1

34 stopnie w cieniu...mhm... Wiesz, kolego, jedni kochają -20C, płatki śniegu, sporty zimowe, drudzy kochają jesień i potrafią dostrzec we wszędobylskiej zgniliźnie, umieraniu (zasypianiu) pewne piękno, a trzeci (owszem, ja) najbardziej kochają skrajne upały. Mnie to nie męczy, a wręcz przeciwnie - daje najwięcej energii, radości, motywacji. Klimatyzacja? Nigdy! Na szczęście mój organizm reaguje bardzo źle na klimę - nawet do 2 godzin jestem w stanie mieć katar, ból głowy, sztywność karku i ogólne złe samopoczucie. Jestem zawsze za oldschoolowymi wiatrakami i otwartymi oknami w samochodzie.

4

Oj tam, oj tam. Coś byśmy wymyślili :P. A tak całkiem serio, to wystarczyłoby gdybyśmy mieli po prostu "porządne lato" (tak, diabelnie upalne). Człowiek nie musiałby obawiać się czy warto wziąć urlop w czerwcu, który nieraz jest pysznie gorący, ba, żrący, a nieraz 17-stopniowym pogodowym kapiszonem. Lipiec, który bardziej przypomina koszulkę reprezentacji Chorwacji: pada/ciepło/burza/chłodno/ciepło/pada/pada/burza/upał/burza/upał/upał/burza/pada/dupa. No i sierpień, który od kilku (a może nawet kilkunastu?) lat sprawuje prym wśród letnich miesięcy. Od sierpnia bije prawdziwa la furia roja del sol. Sierpień to ognisty bicz dla żyjących. Sierpień nie ma litości dla zaparkowanych samochodów z zamkniętymi oknami. Sierpień nie ma litości dla pasażerów w tramwajach bez klimatyzacji.
"Bez niczego.
Zrozumiałem lato, ech że ty.
Lato, lato, lato, ech że ty...".

6

Ja mam to szczęście, że kończę pracę o 14:30. Do domu mam 5 min na rowerze, do jednego jeziora 10 min, do drugiego 15 minut, a do trzeciego jakieś 25 minut (+ ok 5 lasów) >:P. Więc wielokrotnie po pracy pędziłem nad jezioro, a po drodze zrzucałem ubranie jak Clark Kent i do wody! (rekord to wyjść z pracy o 14:30 i być w jeziorze o 14:45, he-he).

5

Owszem! Ja w te upały gram jak szalony w piłę i każdy trening kalisteniczny 100% outdoor. Jezu, bogowie, ile energii, siły mentalnej i fizycznej potrafi dać słońce. Niech trwa!

42

Czy Was też tak cholernie cieszą te upały? W wizji mojego perfekcyjnego świata (lub choćby kraju), właśnie taka pogoda mogłaby być cały rok. No...może raz w tygodniu mogłoby padać przez 4 godziny i powrót do el inferno del diablo.

4

Ale dziwnie widzieć kolejny przegląd prasy, w którym nie ma nic o CR7.

0

Wciąż się nie zgodzę. Poza tym, raz piszesz, że trudniej to zrobić, a za chwilę, że jest to niemożliwe. Nie zaprzeczam, iż uczenie się pewnym manualnych rzeczy od najmłodszych lat daje niewymierną przewagę nad tymi, którzy zaczęli choćby jako nastolatkowie, ale będąc nawet 50-latkiem jesteś w stanie nauczyć się nowych rzeczy (czytaj: także techniki). Powtarzalność.

0

Trochę się nie zgodzę, że techniki możesz nauczyć się tylko będąc młodzikiem. Przecież jednym z sekretów jest powtarzalność, a na to stać każdego w każdym wieku. Natomiast motoryka jest ograniczona - nie rozwiniesz jej jeżeli osiągniesz pewne maksimum adekwatne do możliwości wieku/ciała.

0

Z fikołkiem jedno z najlepszych. Cristiano Ninjaldo.

0

Jaka ofensywa na Andrzeja :D

2

Zgadzam się, aczkolwiek pomimo tego, iż zapewne większość bogaczy popada w pułapkę "dużych pieniędzy", to i tak nie powinno się stawiać wszystkich w jednym szeregu. Osobiście nie posiadam prawa jazdy, ba, nienawidzę samochodów, nie potrzebne mi domy i wille (zamiłowanie do małych przestrzeni). Nie wiem jakbym się zachowywał posiadając taki majątek (kolokwialnie - czy odpieprzyłoby mi), ale mam w sobie na tyle empatii żeby dostrzegać w tym pewną chciwość i pazerność. Ludzie żyją w przerażających warunkach, zarabiają absurdalne grosze (lub dostają pożywienie/schronienie w ramach wynagrodzenia), a nagle widzimy, że mamy do czynienia z Ronaldo lub Messim, którzy są wzorem dla milionów ludzi. Młodzi, obrzydliwie bogaci, mają przed sobą jeszcze dziesiątki lat życia w dobrobycie. Przecież nie zaprzestaną zarabiać po odłożeniu korków i tym bardziej jest to tragiczne, że są pijawkami.

Nie mam zamiaru bawić się w social, dokarmiać nierobów albo zabierać bogatym. Gdybym miał wybierać, to niech się rząd odpieprzy z takim % podatku, ale jeżeli już żyjesz w danym kraju, to musisz się podporządkować jego prawu, a nie prezentować siebie ludziom jako wzór na wielu płaszczyznach, a pokątnie zachowywać się jak typowy rabuś, oszust, złodziej.

0

Kolego, mowa o dziesiątkach milionów euro, a nie o 5 tysiącach. Nie czujesz, że Twoje porównanie nie jest dobre? Wiesz, byłoby mi zapewne smutno i byłbym także zapewne mega wkurzony gdybym dostał połowę z 5 tysięcy, ale połowa z 80 milionów, ba, nawet 40 milionów?

0

A czy tematem jest Messi? Napisałem "zasrani oszuści" i w takim samym tonie wypowiadałem się także o Leo.

0

Ciekawe czy Bale zacznie się wypowiadać na temat ich "relacji". Chociaż sprawia wrażenie skromnego i piłkarza z pewną klasą niżeli paszkwilanta.

8

Człowieku, on zarabia zapewne powyżej 80-90 milionów rocznie, a Ty piszesz jakby mu zabierali połowę chleba z talerza.

3

Zasrani oszuści. Nie dość, że zarabia dziesiątki milionów z reklam, w których musi wyjść w gaciach, potrzymać odkurzacz, zjeść lody, otworzyć pralkę i inne tego typu żenujące absurdy, to jeszcze kantuje. Żelowaty pajac.

0

Co ma petardę, skubany!

0

Problem jest też taki, że ogromna ilość grubych ludzi nie ma porównania - nie wie jak to jest być szczupłym/umięśnionym, kolokwialnie: wysportowanym/sprawnym fizycznie. Znam kilka osób, które były obrzydzone sobą, wzięły się za ćwiczenia, dietę, zdobywanie wiedzy na temat ciała i żywienia i osiągnęły to, co chciały. Ale ludziom zazwyczaj nie chce się zagłębiać w temat - chcą mieć podane na tacy, chcą rezultatów tu i teraz, a nie wiedzą, że za tym wszystkim stoi ogrom pracy i poświęceń. Niestety zamiast nauczyć się nowych nawyków, zrozumienie, że kluczem jest regularność, to traktują taką "drogę" jako coś co ma początek i koniec, a później bardzo często wracają na stare śmieci.

0

Ale to, że waga nie wzrasta pomimo wpieprzania ścierwa, nie oznacza, że jest ok. Prawdopodobnie jej narządy wewnętrzne są obtłuszczone.

0

To znaczy, że jesz niewłaściwie ;)

2

Na takiej zasadzie, to możesz porównywać wszystko. Równie dobrze możesz powiedzieć, że Ty byłbyś najlepszym zawodnikiem wśród niewidomych piłkarzy.

1

Dziwne porównanie. Szybkie bieganie może być przydatne przy szybkim dostarczeniu papierosów, a bystry umysł jak miałby się sprawdzić podczas czyszczenia kibla? Ludzie, dajcie na luz.

1

To, że przynależysz do jakiejś "szanowanej społeczności" nie oznacza, że jako jednostka nie jesteś miernotą.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?