Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
Ów rodzynek o 3 nad rańcem,to jest meczyk WKS contra Japonia.
4
Różniście,bo np.meczyk otwarcia o gdz.22:00,ale są też transmisje o gdz.18:00,21:00 czy 0:00.Albo o 3:00!
3
Sojerrros :)No co Ty,przeca ja Wam się nie wcinam w temacik,również uważam, że to jest wszystko na pograniczu nonsensu i absurdu.Soreczka * Olisadebe.
3
Prowokacje!Szukaj miejsca gdzie indziej :)n00stress :)
3
A Ladislao Kubala? Weźmy naszych orłów Guerreiro czy Olisadabe...Lio również śmiało mógłby wybrać reprę Italii,przecież ma korzenie włoskie itd.
3
Sojerrr
Po co daleko szukać,wystarczy cofnąć się do meczyku otwarcia MŚ w Italii...i wtopa und wielgaśny blamaż z reprą Kamerunu 0:1.
3
Daj spokój, już mam yobla i obsesję, ale chyba pozytwną,tak mniemam? :)Również Was Pzdr.
2
Soreczka, ale to miało pójść do użytkownika "czytelnik".Wybacz :)
2
Tak,tak,żeby zdyskredytować osiągnięcia Lio to najlepiej by było,gdyby nie mówić o Jego statach,bo gdy zajrzymy do Jego curriculum vitae, to każdemu szczena opada na glebę. Osiągnięcia takich geniuszy futbolu jak np.Platini - 5 goli na MŚ,Cruyff - 3 bramki,van Basten - ziro,nula,złero głoli na MŚ.Gdy Lionel odbierał w 2009 r.Złotego Ballona to uzbierał najwięcej głosów w historii tej prestiżowej nagrody,czyli 98,54%,więcej niż dotychczas Platini 98,46%,niby detalik i niuansik,ale jednak coś.Tylko jeden gracz w historii futbolu zdominował ową dżamprezkę doszczętnie i do cna,a był nim boski Diego w '86 w Meksyku i szczerze wątpię, żeby kiedykolwiek ktoś powtórzył to,co zrobił El Pelusa nie te czasy,nie ta piłka.A jeżeli miałby ktoś powtórzyć niesamowity i nieprawdopodobny wyczyn El Pelusy,to ja widzę tylko jednego grajka do skopiowania arcydzieła Maradony,wiadomo - Lionel Andrés Messi Cuccittini,oby!Gra w klubie rządzi się swoimi prawami,a gra w reprze również rządzi się swoimi prawami inaczej gra się w klubie,a inaczej w reprze i to by było na tyle.Rzeczywiście, ale Lionel w reprze Albicelestes to nie pokazał całą gamę swoich nieprzeciętnych możliwości,no to do dzieła Lio na pierwszy ogień BiH gdz.0:00 na Maracanie 15 czerwca i rżniemy gości!
3
Nie było tak tragicznie, bo przepiękne golazo w meczu z Getafe czy Sevillą,gdzie było widać te słynne depnięcie i pierdolnięcie z kopyta by tak rzec.Pobicie rekordu Di Stéfano odnośnie bramek zdobytych w El Clásico, rekord Zarry na wyciągnięcie graby,za plecami Leo Raul czy Sánchez,Leo stał się najlepszym strzelcem w historii Barçy, tylko 3 bramki do Blanco w LM,no tu akuratnie wpipcył się CR7,drugi strzelec w La Liga i w punktacji NHL,a trzeci strzelec w Europie...tylko brak jakichkolwiek trofeów,to boli jak cholera.
2
Zgadza się Seniorito i jeszcze ten rozpowszechniony i masowy mit,że Lio "człapie".No,ładne mi człapanie,że wyczłapał Brązowego Chodaka,ale nie ma co się czarować i przekłamywać prawdę o Lio,bo to był Jego najgorszy sezon oraz całej Barçy, odkąd Leo grał na niebotycznym poziomie...tak od 2006 r.od meczu przeciwko Chelsea. Jest regres,to będzie i progres!Mnie,czyli przeciętnemu kibicowi Barçy to Lio dał tyle radochy i emocji,że i tak Mu jestem dozgonnie i dożywotnio wdzięczny. Myślałem,że po erze Diego to długo nie zobaczę jakiegoś nadzwyczajnego magika,a jednak się myliłem...Ronnie i Leo :)Pzdr.
5
Ciężko zachować w miarę myślenie tzw.zdroworozsądkowe i być nad wyraz obiektywnym kibicem,ale naprawdę, że pojazd po Lio to przybrało rodzaj jakiejś epidemii i za co się pytam?Za jeden nieudany sezon naszego cracka,pamiętam jakie wielgaśne obniżki formy mieli tacy piłkarze jak m.in.Ronaldinho, Nazario, a zwłaszcza Diego,ale gdyby wówczas było to zacne forum,to z całą pewnością bym się nie nabijał ani nie szydził z tych wielkich piłkarzy,bo niby po co?Rozumiem konstruktywną krytykę i nieprzyjazne czy nieprzychylne słowa pod adresem jakiegokolwiek piłkarza Barçy, ale to już jest za duży przesadyzm,egzageracja i wyolbrzymianie wszystkiego to,co się dzieje wokół Lio.Oczywicha, że swoim wpisem to nie zmienię Waszego toku myślenia,nawet nie mam takowego zamiaru,ale gnojenie najlepszego zawodnika w historii Barçy... puszczam na to pawia!Co za czasy,że tam gdzie pojawia jakakolwiek wzmianka na temat Leo, tam jest zaraz zadymka i chryja. Z drugiej strony medalu to po to jest forum,żeby wymieniać między sobą poglądy na jakąkolwiek sprawę,która się tyczy Barçy, a zwłaszcza magicznych jej graczy.Zazwyczaj i z reguły to każda taka wymiana poglądów kończy się ogólnym mordobiciem,bo nie ma to,jak dostać internetowego klapsa w zęby :)
2
Mamy jedną wspólną cechę,a mianowicie taką,że obaj mamy yobla na punkcie Lio,ja oddaję prawie codziennie hołd i cześć najlepszemu piłkarzowi w historii Barçy... gdy tymczasem, Ty gdybyś choć raz w swoim comento nie dowalił Lio,to byłbyś chory.Witaj w Klubie - Jared Leto,McConaughey,Don-Corleone und koksik2700 :)
4
Ale kabareton,właśnie wczoraj spłodziłem parę linijek na temat byłych bramkarzy Barçy, że za bardzo nie pamiętałem fizys Ruuda Hespa.No cóż,prawdę powiedziawszy to bramkarze nigdy nie byli na świeczniku światowego futbolu, to znaczy, że nie byli tak houłbieni i uwielbiani jak piłkarze z innych formacji,a zwłaszcza jeżeli chodzi o napadziorów.Oczywicha, że od czasu do czasu są noszeni na rękach i mają te swoje pięć minut,ale to bywa rzadko i raz na jakiś czas.Najwięcej takiej miłości kibiców to dostają na jakich ważnych imprezach typu MŚ,ME czy LM,gdy w serii rzutów karnych popiszą się jakąś cudowną paradą,po czym toną w objęciach kolegów.A gdy przychodzą wszelakie plebiscyty to są najczęściej pomijani,no,poza jednym wyjątkiem, czyli Lwem Jaszynem,który to jako jedyny w historii zgarnął Złotego Ballona. Absurdalność i niedorzeczność polega na tym,że wolimy pamiętać jakiegoś babola i farfocla bramkarza niż cudowne parady np.kiwkę Valdzia na Fideo niż zatrzymanie Henry'ego w finale w Paryżu albo babol Zubiego w meczu z Nigerią lub Dudka z ManU.Dobra, żeby nie być leszczem i totalnym hipokrytą to się przyznaję,że zawsze się bardziej jarałem piłkarzami z pola niżby bramkarzami,choć zapamiętałem po wsze czasy kilka genialnych interwencji m.in.Tomaszewskiego,Banksa,Zoffa czy Maiera.Żeby już nie bajdurzyć naderemnie i po próżnicy, to fizys i facjatę Pinto zapamiętam do końca życia,w przeciwieństwie do Hespa czy Dutruela...ot,co!
2
Z piłką u nogi czy bez,bo to jest kolosalna różnica,no ale skąd masz o tym wiedzieć,jak to było tak dawno?
2
Kiedyś czytałem,że Paco Gento był najszybszym piłkarzem w ówczesnych czasach "Szybszy od wiatru"...ciekawe, jak by tak porównać szybkość Paco do takich sprinterów spośród obecnych grajków jak m.in.Valencia, Bale, Lennon czy Lio?
2
Gościu robi sobie z nas polewkę, więc nie warto na niego zwracać jakiejkolwiek uwagi.Pamiętam takie czasy,że Barça nie zakwalifikowała się nawet do LM,a jak się dostała to z fazy grupowej nie wychodziła.Człek włączał telegazetę,a tu koparka opadała na glebę, lali Nas po kufie ile wlezie,czasami to aż się patrzyło z niedowierzaniem,czyli wtopy z Besiktasem 0:3 czy 0:4,dokładnie nie pamiętam wyniku albo na CN przegrane z kijowianami lub Rossoneri.Taki jeden meczyk mi utkwił wówczas w dyńce,czyli bajeranckie widowisko Milan contra Barça na San Siro i cudowny hat-trick Rivaldo, ale był remisik,który Nam nic nie dał w fazie grupowej,z kolei to meczyk był galaxy i fantasy...eeech szkoda pitolić.
3
Myślę, że złożyło mu się wiele nieszczęścia naraz, te przegrane zależały w decydującej mierze od czynników od niego niezależnych, a na końcu mówiłbym o jego błędach, postawieniu na jedną kartę, jak choćby upychanie Xaviego w niektórych meczach, gdy nie był kluczowym piłkarzem, później Fabregasa. Nie podobało mi się również to, że w nic nie ważnych meczach nie wstawiał Dongou i Bartry, a były mecze, w których można było ich wstawić. Nie podobało mi się to przekombinowanie z Neymarem na prawym skrzydle, choć z początku byłem ciekawy tej opcji. Na pewno plusem była taktyka z meczu z City i w meczach z Realem poza ostatnim, w którym de facto Martino powrócił po rozum do głowy, ale dopiero po 60', gdy było już mało czasu. Trudno. Są plusy i minusy. Ale były także fajne pomysły, jak choćby zmiana miejscami Pique i Masche, gdy Pique grał jako lewy stoper. Ja myślę, że wiele krwi zostało napsutej przez nieprzewidywalne wzloty i upadki formy wielu piłkarzy. Martino jednak dał się poznać jako trener pewny swojego zdania. Raz postawił dobrze na jedną kartę, raz źle, a mam go za człeka inteligentnego, który uczy się na błędach.Ale było,minęło... trza żyć teraźniejszością i tyle jak ode mnie.
3
A ja z kolei to bardzo lubię takie retrospektywne i wspominkowe artykuliki,bo przypominają o starych wiarusach futbolu. Na przykładzie tego artykułu to jasno widać,jakie kłopoty miała wówczas Barça z obsadą pozycji bramkarskiej.Wszystkich tu piłkarzy czaję i pamiętam z różnych rozgrywek piłkarskich,mam na myśli MŚ,ME czy LM,ale Ruuda Hespa to za bardzo nie pamiętam, bo niby skąd, w reprze Oranje to już bodajże brylował van der Sar,o ile mnie pamięć nie myli?Z tego co kumam,to to,że Hesp wypinkolił ze składu Barçy Victora Baię,a Hespa wygryzł chyba Bonano,później byli Rustu,Dutruel czy Enke...aż do czasów, kiedy pomiędzy słupkami stanął VV.Ale trza przyznać szczerze, że gdy się spojrzy na składzik Barçy, to parę nazwisk przyprawia o gęsią skórkę,a zwłaszcza Rivaldo, Pep,Lucho czy Cocu...na temat Figo,to wolę przemilczeć tę sprawę.
4
Pewnie,że detale,tym bardziej, że musiał to palant tak machać chorągiewką przy tej prawidłowej zdobytej bramce przez Lio?Nie chcę posądzać sędziego o bezecność i podłość,bo takie sytuacje to trza osądzić migusiem,ale niedosyt i absmak pozostał.Zresztą czasami mam takie wrażenie, że arbitrzy robią,co chcą i co im się żywnie podoba,tak więc bezcelowe i niepotrzebne moje pitolenie w tej kwestii i materii. Trza się odkuć w następnym sezonie!
2
Pewnie,że nic odkrywczego,tak tylko zapodałem w gwoli przypomnienia...ten meczyk był historyczny, to każdy pamięta.Chyba największa sensacja w historii futbolu wraz z reprą Danii,teraz to ciężko o takie nieprawdopodobne sensacje.
2
Kto wie,ale być może Carletto postawi na Casemiro, a Atléti niechaj zagrają jak Grecos i będą niezłe hocki-klocki...nie chcę rozkręcać wątku Hellady,bo zaraz powiedzą,że ze mnie prowodyr i prowokator,ale kto oglądał meczyk w 2004 r.to wie,o co biega i o co chodzi.
2
Sraliz-mazgaliz "Bezdyskusyjnie Messi jest największym fenomenem obecnej Barçy. Transfer Cesca Fàbregasa sprawił,że już nawet Xaviego da się zastąpić.Tymczasem Argentyńczyk stanowi swoisty punkt odniesienia.Umiejętność współpracy z Messim jest dla Guardioli najwyższym kryterium przydatności w zespole".Jeszcze jedno jak już "Fenomenu Messiego nie da się wyjaśnić,trzeba Go podziwiać" - słowa Pepa,Pep na każdym kroku powtarza,że dla Niego Lio to jest największym piłkarzem jakiegokolwiek widział na oczy i że nigdy już nie zobaczy lepszego,bo się nie da grać lepiej od Lio...gdy ten jest w swojej optymalnej formie,rzecz jasna i oczywista.
2
Będzie Mu strasznie ciężko,bo ma uszkodzoną łąkotkę i czeka Go zabieg.A to nie jest takie proste,że po takim zabiegu to wchodzisz na mecz np.z England i hop siup tralala,oby wyzdrowiał bo Luis to gwiazda światowego formatu i może nieźle namieszać na owych mistrzostwach.
2
Ja czekam na drugi sezon Ney'a. Myślę, że tam powinien się w pełni już pokazać. Neymar na razie jest strasznie kruchy, w dryblingu jest dobry, ale więcej się popisuje. Jak mnie denerwuje ta dziecinada z tą wiszącą nogą nad piłką i popisywanie się. Tak samo mnie to denerwowało o CR-a, który już teraz po masie przegranych pojedynków 1 na 1 już tak się nie popisuje. Popisywanie się jest dobre, fajne dla oka, nie mam nic przeciwko temu, ale musi być jedno - korzyść dla drużyny. Inaczej to nie ma sensu. Neymar ogólnie miał dobry sezon. Pierwszy w Europie, ciągnął przez pewien czas ten wózek, gdy Messiasza nie było. Strzelał ważnym drużynom (Real, Atletico), nawet City, ale sędziowie zabrali mu poprawnie strzeloną bramkę. Jest szybki, potrafi zaskoczyć, czego właśnie Barcelonie brakuje.Będzie czarował i przeprowadzał czaderskie akcje,bo ma taki kunszt i wirtuozerię w nóżętach,że mucha nie siada,tylko troszku cierpliwości...a odpali Jego talent w Europie niczym jak rakiety Tomahawk czy SS-20,zapewne!
2
Daj spokój, po co się batożyć i kopać po cojones to tylko luźny dyskurs, dla mnie Lio,dla Ciebie Cris i gitareso-ukulele :)
2
Zaraz,zaraz,Szefie,a gdzie je podważam karniaki Crisa, przeca w tym sezonie mają po równo w La Liga,czyli po 6...obaj są beau monde!A,że nie jestem obiektywny,to prawda.
2
No,ale Lio nie strzelił tak pięknego swojaka jak Cris w meczu z Granadą,za co szacuneczek dla CR7, mniemam, że Lio powtórzy ten niebywały gol Crisa, dyńka przepięknej urody cud,miodzio i orzeszki :)
2
Ale jak Lionel huknął hat-tricka na Santiago Bernabéu, to Crisa chciał szlag trafić,bezcenne :)
2
Lionel w ubiegłym sezonie zgarnął Trofeo Pichichi, zdobył Złotego Chodaka,wyrąbał niebywały rekord w La Liga,czyli 21 meczyków z rzędu ze zdobyczą bramkową (33 bramki),był to rekordzik Polaka - Peterka...a MVP sezonu został Cris.Ale na pociechę jest to,że Lio został królem strzelców w PK,dobre i to.