Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Zobaczyć Lio w innym trykocie niż w trykocie Barçy, toć to byłby widokok apokaliptyczny i katastroficzny,ja sobie tego nie wyobrażam,chyba że mam słabą wyobraźnię i imaginację.Dobrze, nie ma co pitolić, niechże Leo i Piquę w końcu złożą swoją parafkę i będzie święty spokój :)
1
Rzeczywiście, masz absolutną rację, przecież w tym filmie to co poniektórzy, to parali się handlem organami ludzkimi,zły filmosław przytoczyłem.To niechaj będzie "Seksmisja" lub "Wiecznie młody". :)
1
Kuźwa mać,nie lubię antycypować i wszelakich przypuszczeń odnośnie przyszłości,bo człek nie wie czy dożyje jutra.Ale gdy dożyję dnia,w którym Lio zawiesi chodaki na kołku,to chciałbym zapaść w śpiączkę i być tak podwieszony pod sufitem,jak w filmie "Coma" i obudzić wtedy, gdy po boisku będzie hasał podobny piłkarz do Lio,ale czy to jest możliwe? Chyba tylko czcze gadanie i tyle,ale jak na razie to trza się cieszyć i podziwiać fenomenalnego Leo, pomimo tego,że odrobinkę stracił formę.
1
Wiadomo,że futbol to nie curling czy snooker,to jest gra dla prawdziwych mężczyzn i macho,w futbolu nie ma miejsca dla lalusi tudzież jakiejś piczki,ale dla chamów i boiskowych brutali również nie widzę miejsca.Chodzi mi o to,że Puyi zawsze grał w duchu fair play,oczywicha, że nie Był aniołkowaty i cherubinkowaty, co to to nie...ale nigdy nie był rzeźnikiem na boisku i nigdy nikomu nie wyrządził wielkiej krzywdy,po której jakikolwiek zawodnik to musiałby długo pauzować,czy iść na przedwczesną emeryturkę.A byli w futbolu tacy rzeźnicy jak chociażby Gentile, Stiles, a zwłaszcza świr nad świrami,czyli Antoś Goikoetxea, nie bez kozery nazywany "rzeźnikiem z Bilbao",na szczęście Puyi nie należał do tych szajbusów,których to wymieniłem.Wielki piłkarz, Wielki kapitan i przywódca Barçy,Trzym się Puyi!!!
1
Oczywicha, że masz rację odnośnie Ronaldinho, ja tylko mam na myśli,że w pierwszym sezonie to R10 nie zdobył żadnego tytułu z ekipą Barçy, ale Jego magia,czar i finezja to była od razu,gdy zagrał od pierwszych minut na Camp Nou, to prawda :)
1
Haha...dobre z tymi big smołkami,caraki lub goldeny kosztowały 4 zeta,a dzisiaj?Jeszcze nazwę ćwole przemienili na Lucky,albo wspaniałe winno trunkowe z winnic Prowansji,czyli Polish jabcok ile kosztował wówczas,a ile kosztuje dzisiaj?Kiedyś najdroższym transferem w futbolu, był transfer chociażby Denilsona do Betisu,a teraz to tyle się buli za Illarę :)
2
Spoko,spoko Zico też był okrzyknięty drugim Pelé, a był takim drugim Pelé jak z koziej dupy trąba,podobnie jak Rivelino czy Rai,tak by można mnożyć w nieskończoność. Fakt faktem,że Zico miał wielgaśnego pecha,bo grał w czasach kiedy repra Canarinhos była po prostu słaba i cienka,no,może na MŚ w '78,ale wówczas był słynny wałek i przekręt pomiędzy reprą Albicelestes i Peru,żeby wysiudać Canarinhos z walki o tytuł mistrza świata,co z resztą się powiodło.Co się tyczy Ney'a, to Ney ma naprawdę przesłanki ku temu,żeby zostać doskonałym graczem,ale wszystko na spokojnie i rozwagę,przecież Ronaldinho również nie miał wejścia smoka do ekipy Barçy, a co się później wydarzyło?
1
Notorycznie kontuzjowany,czyli "szklany piłkarz",tylko żeby nie było...nie życzę nikomu kontuzji,nikomu.Naprawdę, że ma pecha odkąd przeszedł do Bayernu,kilka czaderskich spotkań,po czym kontuzja i tak wkoło Macieja,nieszczęśnik i pechowiec:/Niczym jak kiedyś Jego funfel z drużyny, czyli Robben.
1
Pewnie,że masz absolutną rację, Victor nigdy nie grał amatorszczyzny i po dyletancku,zawsze full profesjonalizm i fachowość w każdym calu.Nie chodzi o to,żeby pisać coś w stylu a'la fagasostwo i służalczo,ale chociażby wspaniałe interwencje w finałowym meczu LM w Paryżu,kiedy to wygrywał pojedynki sam na sam z Thierrym Henrym, uratował Nam dupsko.Naprawdę, świetny bramkarz i na zawsze zostanie ujęty w poczet największych legend w całej historii Barçy...Dzięki Valduś za wszystko, co zrobiłeś dla Azulgrany,Yo!
1
Wiesz,bez zbytnej emfazy,pompatyczności i egzaltacji,bo na kij ona komu potrzebna,tak więc krótko,zwięźle i na temat...trza w końcu dopaść i dorwać Rojiblancos,co będzie oznaczało dla Los Colchoneros wielki omłot i młócenie po ich zadkach,a wszelakie spory i waśnie odnośnie sezonu,to idą jak na razie - na bok!
1
Kurczę pieczone,ale czasami to futbol jest perfidny i nieprzewidywalny, najpierw Lio grzmocił golazos przeciwko Rojiblancos jak na zawołanie,a jedna brameczka była piękniejsza od drugiej,teraz Leo cierpi na lekką indolencję i wstrzemięźliwość strzelecką.Ale jedno trza przyznać szczerze, że Thibaut to naprawdę fachura i fachman nie z tej ziemi,absolutna czołówka światowa wsród bramkarzy,wbić mu jakiekolwiek golazo to nie lada sztuka.W meczu przeciwko Los Colchoneros, to według mnie Lio sypnął najpiękniejszą bramkę z rzutu wolnego w swojej karierze, gdy Courtois stał z otwartą japą i nie czaił,o co biega i o co chodzi,przydałaby się powtórka z rozrywki dla Tito i dla wszystkich culés rozsianych po całym świecie,którzy to kibicują Barçie.Liczę na odblokowanie się Lio,tym bardziej,że będzie to wydarzenie epokowe,przecież nie mamy na codzień takie spotkanie,w którym do ostatniej sekundy będą się ważyły losy tytułu mistrza Hiszpanii,ten meczyk przejdzie do legendy,zapewne!
1
Jeszcze tak nisko nie upadłem,żeby się jarać reklamami,traktuję to jaką zwykłą ciekawostkę...ale z kolei to bardzo mi się podobały reklamy,w których występował Jordan,wówczas to było coś,naprawdę. Ale gdy gdzieś jest Lionel,to czemu nie obejrzeć, dla mnie to gratka.
2
Dziękować,dziękować łykam wszystko jak pelikan,co jest związane z Lio,idzie w zakładkę :)
1
Gerrard jak Totti czy Xavi,a do niedawna jeszcze chociażby Carragher, czyli całe życie w jednych barwach,za co się należy dozgonny i dożywotni szacuneczek, dinozaury futbolu, Yo!
1
Gdyby się nie potknął w meczu przeciwko The Blues,to kto wie jakby się potoczyły losy tytułu majstra Anglosasów,co nie zmienia faktu,że tak jak mówi Kolega Mesjasz,że The Reds mają defensywę tragiczną i fatalną.
1
Nie przesadzaj,ja również nie jestem oddanym i zagorzałym fanem gry Pedrito, ale jak już rozprzedawać i zhandlować gracza Barçy,to już chociaż za konkretną sumkę. Jeden giczoł Pedrito jest wart tak pi razy oko ok.20 melonów €,czyli że dwie nóżki Pedrito są warte 40 melonów €.Koniec fundacji charytatywnej ze strony Zubizaretty,trza opchnąć za sporą sumkę, przynajmniej taką jak chociażby za Illarę,przynajmniej :)
9
Wiesz,ja tam nie jestem żadnym wróżbitą i wieszczkiem, ale z tego co widzę, to raczej Ney nie będzie takim goleadorem i bombardierem jak chociażby Pelé, Nazario czy Romario.Wyszkolenie techniczne ma przewyborne i fantastyczne,tak więc niech idzie w ślady Ronaldinho i Garrinchy,a będzie spoko loko i przede wszystkim niech poprawi skuteczność,bo to jest Jego największą bolączką i mankamentem,jak na chwilę obecną rzecz jasna.
1
Nareszcie i wreszcie jakiś dobry newsik,mnie również sprawił niezłą radochę, coś się w końcu zaczyna dziać odnośnie transferów,a nie tylko jakieś fantazmaty i fantastyka Zubizaretty.
1
Oczywicha,że tak się nazywa owa fontanna,czyli Canaletes.
3
To jest fontanna, przy której znajdował się budynek, w którym była redakcja pisma La Rambla... redaktorzy owego pisma pisali na tablicy wyniki meczów wyjazdowych Barcelony, bo to miało miejsce w latach 30. Chyba obczaiłeś? :)
3
A jo Ci godom, że tym razem Nas nie wydymają, oczywiście, że Simeone będzie małpował i odwalał niezłe komedie przy linii, ale generalnie to gówno mu to pomoże, dostaną po ryju tak,że zapamiętają ten omłot i siekaninę do końca życia... nie ma,że boli i zlituj się, zobaczysz!Oczywiście, że piszę dość wulgarnie i po chamsku, ale taki mecz się zdarza raz na kilkadziesiąt lat, w '53 był taki meczyk, który to decydował o tytule majstra Hiszpanii, wybaczcie.
2
Oczywiście, że masz dużo racji w tym, co piszesz, ja tam nie lubię być aż nadto wścibskim i dociekliwym, ale o Lio to łykam wszystko jak pelikan, zajefajne sa biografie, które wydaje Luca Caioli. Summa summarum, to wszystkie są spoko loko, bo niby skąd by człek wiedział, że Pique spadł w dzieciństwie na dyńkę?
1
Looozik :)
1
Za nandrolon - Lance "Tour de France".Doping!
1
Wiesz,Guti to był świrus nie z tej ziemi i miał nierówno pod sufitem,szedł na udry z każdym,ale ja lubię takich kropniętych i nie był cieniasem,a weźmy chociażby Redondo czy Makalele?Niby DM,a jak ładnie potrafili grać piłeczką?Wówczas to mieli naprawdę świetnych graczy,którzy to potrafili jakimś nawet jednym niekonwencjonalnym zagraniem odmienić losy meczu Becks, Figo,McMannaman czy tak jak mówiłeś,czyli Nazario, trza przyznać szczerze, że byli potęgą w mordę jeża,jedynie cienkie Bolki to byli Salgado czy Helguera,tak mniemam.
1
A najbardziej mnie jeży takie stwierdzenie, że zespoły rozkminiły styl Barçy, koń by się uśmiał.Po prostu 99% zawodników Barçy to obniżyła swe loty i nie są takiej w formie,jak w ubiegłych sezonach,a czy da się przejść przez całą karierę na full wypas i grać w dechę? To jest po prostu niemożliwe, musi od czasu do czasu przyjść kryzys i obniżka formy,co nie zmienia faktu,że ruchy kadrowe w Barçie muszą być,bo gołym okiem widać,że w tej ekipie jest zmęczenie materiału i zawodnicy wyglądają tak,jakby już mieli dość siebie nawzajem, brak radochy z gry,nie widać tej euforii i tego tąpnięcia und depnięcia,przecież nie można wszystkiego zganiać na Mundial. Ale pomimo tego,myślę, że Jesteśmy w stanie orżnąć Rojiblancos, na CN to prawie zawsze padały bramki,wynik 0:0 to pamiętam,że padł z Sewillą gdy m.in.Lio nie wykorzystał karniaka,ale kiedy to było - het czasu temu,chyba że był jeszcze jakiś bezbramkowy remisik,o którym to nie pamiętam?
1
Wiesz,co jest najbardziej uderzające,że ani wy,ani Barça to nie mają planu awaryjnego,wy nie potraficie grać w ataku pozycyjnym nie ma kontrty,nie ma waszej ekipy,podobnie jest z Barcą,czyli zero akcji z kontry i walenie głową w mur.W tymże sezonie to ile było tak naprawdę cudownych akcji z kontry,po których to Barça zdobyła gole?Tyle,co kot napłakał,chociażby 3 bramki Lio na Estadio Mestalla po akcjach z Ney'm,czy Pedro z Getafe,czy Lio z Sewillą - meczyk w strugach deszczu,oczywicha, że można by było jeszcze się doliczyć parę akcji,ale mniejsza o to.Modrić jest cienkim playmakerem,gdzie mu tam do Zizou,Gutiego czy nawet Ozila,a wasze transfery to jest strzał w stopę,a zwłaszcza Illara czy Casemiro. Dobrze, nie na co się pastwić,wy macie swoje problemy,Barça ma swoje,obie drużyny dopadła plaga kontuzji i to jest bardzo ważny czynnik,że grają tak a nie inaczej.
1
Soreczka * motto.
1
Niestety, ale szwankuje druga linia nie ma piłek w uliczkę,nie ma piłek na wolne pole,nie ma gry na ścianę tylko wzdłuż i wszerz, nie ma wejść naszych obrońców w tempo i na obieg,nie ma strzałów zza linii pola karnego...druga linia to mózg i płuca każdego zespołu,nie ma tego,to czegóż to się spodziewać? Ale pomimo tego to liczę na to,że doyebiemy Rojiblancos, wszyscy są do orżnięcia i obejścia...słynne moto Papcia Stamma brzmi "Nie ma bokserów odpornych na ciosy,są tylko źle trafieni",tak więc w końcu trza wykonać nokdaun na Los Colchoneros.
1
Pewnie,że Lionel ma depnięcie i pierdolnięcie z kopyta,ale widać gołym okiem,że troszku unika ryzykownych starć z obrońcami,mając na uwadze zbliżający się Mundial... ale jak trza to odpali rakietę i haubicę, oby w meczach przeciwko Elche i Rojiblancos, Dalibóg!