1

Gdyby Guardiola nie przeszedł przed meczem do Formuły 4.0,to kto wie,jak by się potoczyły
losy meczu na Allianz Arena.Z kolei,gdyby CR7 nie huknął bramki w 92' meczu przeciwko Los Ches,to drużyny ze stolicy Hiszpanii mogłoby śmiało sobie nucić po nosem superhicior grupy U2 "Sunday Bloody
Sunday".

1

Nie,no kurczę blade nie można być normalnym,jak mnie wyprowadzają z równowagi te wszystkie szczęścia,nieszczęścia,zwykłe farty i głupi pech.My tracimy gola w drugiej doliczonej minucie,a Madryciaki takiego gola strzelają Los Ches.Wszystko rozumiem, że trzeba być czujnym do końca i też atakawoć i starać się o bramkę do końca.No ale powaga, w tym sezonie,gdy Barça miała problemy z drużynami - prawie zawsze kończyło się remisem tam,gdzie Barça powinna wywieźć 3 punkty,albo porażką tam,gdzie dało się zremisować.Los blancos (przy takich samych błędach,gdzie Ramosowi,Pepe,czy Carvajalowi) zawsze udawało się wywieść więcej niż sobie zasłużyli.Czemu choć raz nie było takowego meczu w drugą stronę - żeby los blancos byli lepszą ekipą i jakiś piłkarz sypnął w ich bramkę, piłka odbiłaby się fartownie od dupska Pepego i wpadła do bramki,myląc Lopeza?Stąd ja już się przyzwyczaiłem, w każdym meczu blancos z kimś tam ja doliczam im bonusową bramkę, bo sam nie wiem,jak wpadnie,ale wiem,że wpadnie.Inna sprawa jest taka,że oni tak grają - wbijają byle gdzie na wysokich i fizycznych zawodników w pole karne.Jak w Barçie liczy się jakość i Barça nie wrzuca ( może za wyjątkiem Daniego) nieprzygotowanych piłek w pole karne,tak w los blancos liczy się bardziej ilość.Oni jak jak mają piłkę,specjalnie nie myślą - wpipcają ją w pole karne i niech się dzieje wola nieba.Większość sytuacji zmarnują,co jest oczywiste,ale przy takiej ilości,czasem piłka w zamieszaniu wpadnie komuś pod nogi - i oto uproszczona recepta na ofensywę los blancos.Summa summarum, to ich brocha,gol CR7 coś na wzór Gerda Muellera,czyli ekwilibrystyka w każdym calu.

1

Wiesz,nie wiem,o którą "Niedzielę cudów" Ci chodzi, bo ja pamiętam tą,w której był taki kabereton i lambada, że ciężko będzie ją kiedykolwiek przebić.Wówczas o tytuł majstra grzmociły się trzy ekipy,czyli Wojskowi,Pyry ŁKS...ŁKS tracił trzy bramki do Legii,po czym Legia na Reymonta yebła Wisełkę 0:6,choć trza przyznać szczerze, że wiślacy grali taką kichę i manianę, że aż żal było na to patrzeć coś a'la chłopcy ze ZBoWiDu czy partyzanci z wyciętego lasu...wyniki anulowano przy zielonym stoliku do brydża czy bilarda i przyznano tytuł lechitom,a czy słusznie to ciężko powiedzieć, bo ówcześnie Legia grała najlepszą piłkę w naszym kraju.

3

Za zasługi to dostawali medale chociażby generałowie sowieccy,którzy już nie mieli gdzie wieszać,to wieszali medaliki na cojones.Takie tam sranie w banie czy temu się należy tytuł,czy temu się nie należy tytuł i słynne słowa "Jesteś hipokrytą",a mnie to wisi koło pisi,chciałbym żeby tytuł trafił na CN,a nie do stolicy Hiszpanii!

1

Franek Dolas,kiedy to wypowiadał te sławetne słowa to grał w trzy karty i był typowym oszustem karcianym,podobnie jak oszustem jest Muniz Fernandez.Piękno pięknem,ale ja bym wolał żeby to Barça obroniła tytuł mistrza Hiszpanii, się rozumie.

1

Przecież jeszcze stosunkowo niedawno to były podobne emocje w Primera Division, czyli za Rijkaard'a i sezon 06/07,kiedy to wpipcyliśmy tytuł majstra tylko gorszą różnicą bramek od los blancos. Fakt faktem,że liczyły się do samego końca rozgrywek tylko dwie ekipy,ale emocji było również co niemiara.

1

Maciupeńka korekta,Tello sypnął hat-trick'a po baśniowych i odlotowych asystach Lio...w
meczu przeciwko Levante.

1

Wiesz,mam taką prośbę do Ciebie? Nie wypowiadaj słowa "ogórki",bo dzisiaj to zakrawa na ironię i obrazoburstwo, przez te niby-łogórki,to najprawdopodobniej wpipcyliśmy obronę tytułu majstra Hiszpanii, choć dalej się tli nadzieja...oczywicha, że wiem o co Ci chodzi, była nieraz okazja ku temu,żeby Martino dał się wykazać Naszej utalentowanej młodzieży,to prawda na bank i full- wypas,ale tego nie zrobił!

1

ME z 2000 roku z udziałem Patrica,to zapamiętałem z kilku powodów,a mianowicie z tego,że moje ukochane Niemiaszki to dostali tak w dupę, że aż po dziś dzień to mi się ryj cieszy...następnie niesamowity meczyk La Furia Roja contra Jugole,gdzie repra Hiszpanii przegrywała w 90' 2:3,by wygrać w sposób nieprawdopodobny 4:3,jedną bramkę sypnął Gaizka, a drugiego strzelca to nie pamiętam...trzeci powód to cudowny gol Trezeguet i zmartwychwstanie repry Le Bleus w finale,choć całym serduchem byłem za reprą "Makaroniarzy",a swoją drogą to Totti gra,gra i gra dalej,ależ z tego Francesco jest uparciuch co się zowie.A co się tyczy repry Oranje i samego Kluiverta,to tak już jest,gdy się nie wykorzystuje karniaka w normalnym czasie gry,by później ulec w serii rzutów karnych przeciwko reprze Italii.Oczywicha, że nie mam nic do Kluiverta,ale Jego gra nigdy nie rzucała mną o glebę,świetny napadzior, ale nie geniusz i tyle.

1

W ostatnim sezonie Guardioli,to wpipcyliśmy z Getafe,Osą i los blancos, a teraz...

6

Nomen omen,przeca Pedrito sypnął jakże ważnego hat-tricka...z Getafe,gdy przegrywaliśmy już 0:2,no i bramka przeciwko PSG i to by było na tyle.

1

Najlepsze jajca zawsze były w Serie A,żeby yebnąć króla strzelców to niekiedy wystarczyło sypnąć parę goli...pamiętam,że moje bożyszcze i idol,czyli Diego to raz potrzebował bodajże 13/14 goli,ażeby zostać królem strzelców w Italii,podobnie jak Platini również sypnął parę bramek, po czym został królem strzelców.

2

Bielsa podpisał dwuletni kontrakt z Olimpique Marsylią.

1

U chinoli to się jara shishy,dla mnie może być :)

1

Prawdę powiedziawszy, to nie pamiętam imienia i nazwiska sportowca,który to odpalił znicz olimipijski w Barcelonie, pamiętam jeno,że grzmotnął z łuku...mnie najbardziej wzruszyła ceromonia otwarcia igrzysk w Atlancie,kiedy to znicz zapalił mój idol,czyli Muhammad Ali,wówczas już cierpiący na chorobę Parkinsona.

1

Ale nie ćpa i nie jest gejem jak George Michael,ale żeby nie było - nic nie mam do gejów,ale gej w szatni piłkarzy to lekkie nieporozumienie.

1

Dokładnie nie pamiętam,bo byłem wówczas na lekkim haju, ale bodajże Guardiola nie dokonał żadnej zmiany,bo niby po co zmieniać coś w tak fenomenalnej maszynerii,jaką była wówczas Barça na SB...może się mylę?

1

Dobrze, dobrze kto wie,ale być może to za parę lat Redakcja będzie w taki sposób pisać o genialnym El Clásico z tego sezonu,każde zwycięstwo na SB to jest coś niesamowitego i superowe...fakt faktem,że ani przedtem i ani potem,to los blancos nie stracili tyle bramek na SB,wyczyn historyczny w wykonaniu Barçy!

1

Albo najazd kamerki na fizys trenera los blancos,czyli Ramosa,gdyby mógł to by się zapadł pod ziemię ze wstydu i hańby - bezcenne!

1

Pep przyszykował na to spotkanie niesamowitą niespodziankę, czyli ustawił Lio w roli rozgrywającego obok Xaviera i Iniesty i co się stało?Metzelder i Cannavaro drałowali po boisku nie wiedząc,o co kaaaman i o co chodzi,Diarra przy Touré to wyglądał jak chłopek-roztropek... genialny mecz,genialna taktyka Guardioli,genialna agonia los blancos!

1

A jak tak godosz,to kumam czaczę, nie lubisz i nigdy nie byłeś zwolennikiem tiki-taki,chociaż nie robisz ściemy i mówisz na głos,to się chwali...ja z kolei mam yobla i hysia na punkcie tiki-taki,choć w tymże sezonie to jest lekkie rozczarowanie,ale jeszcze liczę na dni glorii i chwały tego stylu,powaga!

6

Dżizas krajst, jeden nieudany sezon Barçy i już się robi dekadencja, czyli że zmarnienie i rozkład Barçy na czynniki pierwsze, bez przesady... jest Leo, Don Andrés, Ney czy Fabs,ja wierzę w dalszą kontynuację i hegomonię Barçy, ale jest dużo do poprawki,to fakt bezsporny i bezsprzeczny,ale na pewno Barça nie podzieli los Nerazzurri czy Rossoneri, czyli zadupie światowego futbolu!

1

Niektórzy paparazzi tak pisali o Barçie, tylko że największe chwały ławki trenerskiej to pisali,że najlepszą drużyną wszech-czasów jest Barça. Gadasz głupoty,bo Twoje Niemiaszki dostali w dupę i po ryju...ciekawe, co pisałeś gdy Barça grała kosmos i zdobywała 14 tytułów,a Lionel grał na nieziemskim i niebotycznym poziomie?

2

Zambrotta?Zambrotta to miał dni chwały w Juve,ale nie w Barçie, to już prędzej dodaj Márqueza,Edmilsona,Bellettiego czy Sylvinho...ale jeżeli Ci się podobała gra Gianluci to Twoja brocha,fakt,przecież to mistrz świata,a to już wielgaśne coś,ja lubiłem z ówczesnej ekipy Henke Larssona czy Thurama.

2

Co by nie mówić i pisać,to troszku piłka rodem z Italii zeszła na psy by tak rzec,ale sentymenty pozastały do takich ekip jak Napoli - Diego czy Juve i Roma - Zibi,czasami się luknie na Serie A,ale tylko czasami,chociaż w w dalszym ciągu to jestem pełen uznania dla Tottiego tyle lat na karku,a jaki kunszt i maestria... wow!Również
Pzdr :)

7

Mnie się podoba z ekipy Giallorossi taki niezły napadzior, czyli Mattia Destro...swojsko brzmiące nazwisko, co nie? :)

2

Piqué? Chyba już każdy zapomniał o tym,ile razy i w jaki nieprawdopodobny sposób ratował Nam dupsko Valdes, gdyby nie genialne interwencje Victora,to kto wie,ale już w styczniu byłoby po zawodach...ale jak zwykle wchodzę na teren gdybania,ale naprawdę Valdes był najrówniej grającym piłkarzem w tymże sezonie aż do kontuzji,rzecz jasna.Gdyby nie ta francowata kontuzja to Victor byłby Numero Uno w reprze La Furia Roja,ale jak pech to pech...analogia do kontuzji Cañizaresa przed MŚ,tylko że Santiago wpadł w poślizg na wodzie kolońskiej.

1

Swego czasu to bardzo popularny był serial "Korzenie" i słynna,a wręcz kultowa postać z tego serialu,czyli Kunta Kinte...tyle tylko i z tą różnicą,że Kunta Kinte był postacią fikcyjną,a Salomon Northup był postacią autentyczną i na podstawie jego wstrząsających wspomnień to nakręcono ten świetny film - 12 Years a Slave.Zniewolenie,rasizm i niewolnictwo... w ogóle to nie wiadomo jak się do tego odnieść i ustosunkować,straszne sprawy i bardzo poważny problem, gdy ktoś hańbi poczucie ludzkiej godności!

1

Oczywicha, że meczu nie pamiętam,bo byłem bajtlem,ale to są niezapomniane epizody w naszym futbolu... koniec spamu!

1

Hehe :)Telewizja czarno-biała i mój sławetny telewizor lampowy,czyli Saturn 201,pamiętam!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?