Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Taa,tak się zjednoczą,jak się zjednoczyli kibice Cracovii i Wisły...po śmierci Giovanni Paolo Secondo - Santo Padre,a później poszły w ruch siekiery,maczety i toporki.No,ale tym razem może być inaczej, przecież to ludzie z Barçy są bardziej cywilizowani od naszych niektórych kiboli,tak mniemam, oby doszło do zgody i porozumienia.
1
Wiesz,to jest nic innego jak gra w skojarzenia
np.ktoś nie wykorzystuje karniaka, a ja mam zaraz przed oczyma Martina Palermo,gdy przestrzela 3 karniaki w Copa América,albo ktoś pisze,że w Barçie jest bida z transferami,a mi się kojarzy taki piłkarz M'Bida czy Babangida...mam nasrane w bani,co nie? :)
1
Nie musisz budować i domyślać się, od razu Ci zapodam,że jestem nonkonformistą... powaga,dobrze, bo jeszcze nas Szefuncio dupnie za spam.Pzdr :)
1
Eee tam,nie przesadzaj :)Tu się luknie,tam się luknie i cosika w dyńce się zapamięta,to jest taka gra w skojarzenia,ale dziękuję Ci,że lubisz poczytać moje wypociny.
5
Co tu dużo pitolić i bajdurzyć, nie od dziś wiadomo jak ciężko wyplenić takie negatywne zjawiska w społeczeństwie,jak m.in.ksenofobia,nietolerancja czy rasizm...pamiętam taki kultowy film z lat 60.,czyli "Zgadnij,kto przyjdzie na obiad",Dżizas krajst, kiedy to było aż strach pomyśleć,fakt,że ten obraz Kramera miał szeroki wydźwięk, zwłaszcza w społeczeństwie tak tolerancyjnym jak amerykańskie,a dzisiaj co się dowiadujemy?Że właściciel LA Clipppers jest zagorzałym rasistą,oczywicha, że zawodnicy Clippersów pokazali gest niezadowolenia i najprawdopobniej gostka wyleją na zbity pysk z NBA,czyli że sprzeda ekipę, ale absmak i obrzydzenie pozostanie na wiele,wiele lat.Jak go dorwią "Czarnuchy",to mu zrobią z tyłka jesień średniowiecza,oby!
1
Masz rację, tylko Koledze chodzi o to,że Everton wbił sobie dwa samobóje i takim wynikiem zakończył się meczyk, a tu była zgoła odmienna sytuacja,Villarreal prowadził 2:0,by przegrać 2:3,myślę, że to Kolega miał na myśli,no bo co innego?
1
Misiek i jego kosa rzucona w Dino Baggio... ups!
1
Ja się nie muszę podłączać do tej kampanii,bo już się dawno podłączyłem,chociażby poprzez swój avatar!
1
Kumam czaczę, wybacz :)
1
O żesz w mordę, ale zapomniałem o "złotym swojaku" w finale Pucharu UEFA i mecz Alavés contra Liverpool, tylko nie pamiętam nazwiska piłkarza Deportivo?
1
Chyba w La Liga,bo w sobotę mieliśmy piękne dwa samobóje,tyle że w Premier League i meczyk The Toffees contra Southampton.
2
Pewnie,że każdy swojak to niefart i trauma dla zawodnika który go sypnął swojej ekipie dla jednych szczęście, dla drugich nieszczęście, tym bardziej, że czasami to jest tak komiczne i taka lambada, że idzie boki zrywać.Pamiętam parę kapitalnych swojaków,a zwłaszcza Jojki,kiedy to Jojko tak niefortunnie wybijał piłkę ręką, że ta wpadła do bramki Ruchu,po czym "Niebiescy" zostali zdegradowani do drugiej ligi,Jojko już nigdy nie przywdział trykotu Ruchu,bo był podejrzewany o to,że sprzedał meczyk.Albo piękny szczupak w wykonaniu Riise w półfinale LM,czyli Liverpool contra Chelsea, był też bardzo smutny samobój w wykonaniu Escobara na MŚ w '94 i meczyk Kolumbia contra Jankesi,po którym to samobóju jakiś zidiociały patafian zabił Andrésa,gdy ten powrócił do kraju...mnie się również bardzo podobał swojak Alby w meczyku przeciwko La Corunii,czaderski i odlotowy lob w wykonaniu Jordiego.No cóż,czasami trza mieć masę szczęścia i My go wczoraj mieliśmy aż nadto, z kolei to szczęście sprzyja lepszym!
1
Kurczę pieczone, ale jestem w istnym szoku,nareszcie ktoś pozytwnie napisał o Lio,Twoje comento idzie w zakładkę i na pamiątkę...ja pamiętnikarz, tak więc nie dziw się :)Nie do wiary!
1
Co racja to racja,ale za świętej pamięci Tito oraz Roury to był sezon obfitujący w wiele rekordów,czyli 100 punkcików, co jest wyrównanie rekordu los blancos, 15 punkcików przewagi nad los blancos,największa przewaga w historii La Liga nad zaprzyjaźnionym z Nami klubem czy nieprawdopodobny rekord wszech-czasów Lionela "Wszechmogącego" Messiego oraz rekord najwięcej brameczek zdobytych przez Barçę w swojej historii, czyli 115...nasz rekord skończył się na Anoeta,prowadziliśmy 2:0,by przegrać 2:3,podobnie jak dzisiaj Villarreal... kolejka samobójów na boiskach Europy,mam na myśli wczorajszy meczyk The Toffees contra "Święci",czasami w futbolu potrzeba mieć furę szczęścia, by wygrać!
1
Szczerze mówiąc to Don Andrés nie ma jakiegoś magicznego i czaderskiego sezonu,gra w kratkę i brak u Niego tego błysku geniuszu i wirtuozerii,którą to zawsze nas czarował,zresztą jak pozostali Nasi czarodzieje... dla mnie najjaśniejszą postacią tego konczącego się już powolutku sezonu,był bez cienia wątpliwości Victor Valdes, On nigdy nie zawiódł i grał na równym poziomie,aż do tej francowatej kontuzji!
1
Ale dla piłkarzy wielki szacunek, że się nie poddali i podłamali przy niekorzystnym wyniku,takie zmartwychwstanie i odrodzenie Barçy, a że grali nie najlepiej i dość przeciętnie,to już inna para kaloszy jest zwycięstwo, są bezcenne trzy punkciki!Ale i tak to się wszystko kładzie cieniem odnośnie ostatnich bardzo smutnych wydarzeń w Barçie, w ogóle to ciężko się ustosunkować i mieć jakieś pozytwne odczucia,bo z czegóż tu się cieszyć, no comment...
1
Od razu przypomniała mi się sytuacja z Olisadebe czy Gurrreiro,gdy się chodziło na meczyki,to nic innego jak niebywałe chamstwo i prostactwo, tak się zachowują jeno troglodyci i lumpenproletariat... żenada i kompromitacja!
6
Hipertekściory zarówno Huntera,jak i IceMana,a ja się kłócę i młócę o to,czy Leo miał dobry sezon czy nie...żenada z mojej strony,trza po prostu zachować wstrzemięźliwość i powściągliwość w tych smutnych chwilach,bo jak się ma sport do takich ważnych spraw życiowych jak zdrowie czy śmierć...a nijak!
3
Stał i leżał palnikiem do góry na murawie,a gdy tak leżał na boisku to przy okazji sypnął 39 bramek i 15 asyst...niezły wynik,gdy się stoi i leży,co nie? :)Wiesz,można pitolić w nieskończoność co do zaangażowania Lio,fakt,że jest to najsłabszy sezon Leo w Jego dotychczasowej karierze, ale nie aż taki horrendalnie tragiczny jak co poniektórzy tu pitolą...czy jest możliwe,żeby rozegrać całą karierę na niebotycznym poziomie?Sądzę, że to jest po prostu niemożliwe i nie do zrealizowania, zawsze musi przyjść jakaś obniżka formy,zawsze! Tylko szkoda,że w decydującym momencie sezonu,ale inni piłkarze też powinni wziąć ciężar gry na siebie,gdy liderowi nie idzie i ma słabszy okres,czyż nie?
5
Mała korekta,Lionel zdobył 4 z rzędu Złotego Ballona,ale winszuję obiektywnego komentarza,co się rzadko zdarza od kibica z zaprzyjaźnionego klubu,powaga.
1
A kto poprowadził do zwycięstwa w grupie odnośnie eliminacji w strefie Ameryki Południowej i kto grzmotnął najwięcej bramek,no kto?Lakoniczna odpowiedź brzmi Leo Messi i Jego 10 golazos,kto miał cięższą grupę repra Albicelestes czy repra Portugalii?Dobrze, nie chcę wszczynać awantury, ale pamiętam podobną sytuację przed MŚ w Meksyku,wówczas to mówiono w podobnym tonie o Diego,że jest cienki, że jest przereklamowany, że zrobił krok wstecz przenosząc się z Barçy do Napoli,że to będą mistrzostwa Platiniego czy Linekera...i co?Dalszy komentarz zbędny i niepotrzebny co do wyczynu jakiego dokonał El Diez na MŚ w '86 pod wodzą Bilardo.Czy Lionel będzie wszechmocny i wszechpotężny w Brazylii, się okaże, oby!
1
Z tego wynika,że obaj wiemy,co to jest neulasta,bleomecyna,platinium czy markery ew.TK,rezonans czy badania pozytronowe.Najgorzej jest wówczas, gdy otwierasz kopertę z wynikiem tomografii czy poziom markerów,ja na dodatek zostałem poczęstowany neuropatią obwodową, ale w sumie to pryszcz, jakoś się żyje i tyle.Pzdr.
3
Zapewniam Cię na 100%,że nie ma żadnego skutecznego leku na nowotwór.Każdy nowotwór jest inny i wymaga innego leczenia.Normalne komórki rozwijają się i umierają w kontrolowany sposób - komórki rakowe rozmnażają się w sposób niekontrolowany i trudno obumierają.I tylko za pomocą radio-chemioterapii niszczone są komórki rakowe,to gdzie masz ten cudowny lek,który zapodałeś?Bo ja wiem np.o neulaście - jeden zastrzyk kosztuje ponad 4 tys.
3
Powiem Ci szczerze, że mnie również oburzają takie słowa,że przegrał walkę, ja doskonale wiem,że to jest tak w przenośni i nikt tu nie ma na celu podważać człowieka walki z tą paskudną chorobą,która to zbiera ogromne śmiertelne żniwo na całym świecie, ale uważam, że to są złe dobrane słowa "Że Przegrał".Gdy każdy człowiek przystępuje do leczenia tej choroby to czuje się zdezorientowany i być może przerażony tym co Go czeka.Najgorsze jest to,że żaden lekarz nie da Ci gwarancji,że pokonasz nowotwór tak ok.fifty-fifty i to jest też dużo,gdy Ci lekarz zapoda takie info.Myślę, że walka rozgrywa się z samym sobą odnośnie skutków ubocznych podczas chemioterapii,gdy ściskasz kibel przez 6/7 godzin dziennie,cytostatyki działają także destrukcyjnie na komórki nerek,serca płuc czy układu nerwowego,no i oczywiście, że mdłości,niesamowite wymioty czy wypadanie włosów...to bym nazwał walką,gdy po tych wszystkich horrendalnie ciężkich dolegliwościach,to ponownie musisz wrócić do szpitala na kolejny cykl zabiegów onkologicznych,a tu nie ma sił i masz takie zmęczenie,że po schodach nie jesteś w stanie wejść nawet na 1 piętro...Tito nie przegrał,po prostu miał wielgaśnego pecha,że chemia nie uderzyła tam gdzie powinna,cała filozofia "walki" z nowotworem,czyli trza mieć ogromną determinację i furę szczęścia, żeby wygrać z tą wstrętną chorobą!Tu nie ma przegranych,bo każdy jest herosem dla samego siebie...ot,co!
1
No,ale takiej lambady i wałka jaki był w naszej Ekstra(kasie),to chyba nie było i nie będzie, czyli sławetna "Niedziela cudów".Szanse na majstra Polski mieli Legia,ŁKS i Pyry,po czym Legia grzmotnęła Wisełkę 5 lub 6 do jaja...wyniki anulowano,a Lech przy zielonym stoliku dostał w podzięce
tytuł majstra.To był istny shocking i skandal, choć naprawdę wówczas Wisła grał padakę i piach.Wójcik mógł mieć uzasadniony żal i pretensje do leszczy z PZPN.Dobrze, czekamy z niecierpliwością na rozwój wypadków w Primera Division, jeszcze jest cień szansy na obronę tytułu mistrza Hiszpanii, tak więc liczę na emocje do ostatniej minuty tego sezonu!
1
Szefie,ależ oczywicha, że boski Diego...wiesz,ja mam taki w sumie nieładny pojazd na różne pseudonimy sportowców,a skąd to się bierze w mojej dyńce to nie mam pojęcia np.dzisiaj jest newsik o Rummenigge, a jego pseudonim to "Kalle". :)
1
Platini?To już wolę Zizou, van Bastena,Nazario,Romario czy R9 ew.Kempesa czy Baggio... ale co kraj,to obyczaj.
2
Messi =Garrincha =El Dios...mikron niżej Pelé,Cruyff, di Stefano oraz Best,jednak Cię nie przebiłem,bo się już nie da przebić.
5
Nie ma i długo nie będzie lekarstwa na raka,a ci wszyscy, którzy tak mówią to są po prostu szarlatani i oszuści zbijający wielką kasę na ludzkiej łatwowierności i nadziei, żeby wygrać z tym paskudztwem.Jedynie co człowiek może zrobić,to bez przerwy poddawać się wszelakim badaniom jak np.TK,rezonans,a zwłaszcza morfologia krwi,czyli markery...badanie markerów nie jest w sumie takie drogie,bo kosztuje ok.80 zeta,a badanie TK - to już jest stosunkowo duży wydatek oscylujący na poziomie od 500
zeta do tysiaka,ale czy nie warto poświęcić parę zeta,żeby móc stosunkowo wcześnie wykryć nowotwór, bo gdy już jest w stadium terminalnym - to Panu już dziękujemy za pobyt na planecie Ziemia!Ale medycyna poszła tak naprzód, że jest wielgaśna szansa na pokonanie nowotworu,a zwłaszcza nowoczesne cytostatyki,platinium,bleomecyna czy neulasta stosowane przy chemioterapii czy ultranowoczesny nóż cybernetyczny itd.Ale tak jak mówię,trzeba mieć furę szczęścia, żeby stosunkowo wcześnie wykryć pierwsze stadium choroby nowotworowej.Trzym się Tito!!!
1
Jak ktoś jest taki gieroj i chojrak, to niech się pofatyguje do Barcelony i wygłosi mowę na Plaça de Catalunya,że chce sprzedać Lionela Messiego...po czym mu daję 3 sekundy życia! :)