FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
35 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Poprzednio Joan Laporta był prezesem FC Barcelony od 2003 do 2010 roku i ten okres stanowił wyjątek od reguły. Laporta nie należał do osób, które mówią: Ja jestem prezesem, dlatego ja podejmuje decyzje. Jego przekaz brzmiał: Jest problem-usiądźmy i go rozwiążmy. Myślał tak samo jak my, był pod tym względem wspaniały. Laporta uczestniczył również w zainicjowaniu procesu, który doprowadził do powstania Dream Team II i osiągnięcia całej serii sukcesów. Po tym jak zaproponowałem Franka Rijkaarda i Txikiego Begeruistaina na stanowiska trenera i dyrektora technicznego, Laporta od razu przystąpił do działania i sprawy zostały załatwione bardzo szybko. Właśnie tak być powinno. Ze względu na całą polityke, której pełno było tak w klubie, jak i w całym otoczeniu Barça zawsze przypominała dymiący wulkan ale Laporta świetnie radził sobie z kontrolowaniem wszystkich kwestii politycznych i pilnowaniem by nie oddziaływały one w żaden sposób ani na zawodników, ani na trenerów. Oznaczało to że mogli się skupić na budowaniu drużyny.
Zawsze zaskakuje mnie to, kto i według jakich kryteriów ocenia trenerów. Największe błędy popełniane są najczęściej przy tego rodzaju wyborach. Decyzje podejmują tu członkowie zarządu albo dyrektorzy, którzy nie mają pojęcia, jakie cechy należy w danym wypadku brać pod uwagę. Złe wybory mogą mieć opłakane konsekwencje, często powodujące zniszczenia, których efekty trwają przez lata!
Joan Laporta sprowadził Sandro Rosella jako wiceprezesa ale szybko się ze sobą starli, ponieważ po zaledwie kilku miesiącach Rossell chciał wylać Rijkaarda. Rosell należał do niewielkiej grupy, która uznała że Barça powinna zmienić kierunek a do tego potrzebowali specyficznego rodzaju trenera i dyrektora technicznego. Rijkaard miał pewne problemy ale wybrano go z określonych powodów i tego należało się trzymać. Sukces nie nadszedł natychmiast a Rosell już po kilku miesiącach był gotów zmienić kurs i zdecydować się na zupełnie inny typ trenera, a zatem również inny styl futbolu. Kiedy ostatecznie drużyna zaczeła grać dobrze, oczywiście został osamotniony. Rijkaard nigdy nie wybaczył mu jego zachowania w sytuacji kiedy, potrzebował wsparcia z góry. Rosell przez cały ten czas rzucał mu kłody pod nogi a po dwóch latach złożył rezygnacje.
7
Ciekawostki:
14 marca 1909 r. FC Barcelona rozegrała pierwsze spotkanie na stadionie będącym jej własnością o nazwie Camp del Carrer Indústria, popularnie nazywanym La Escopidora, czyli spluwaczka (nazwa wzięła się od małego rozmiaru stadionu). Niewiele wcześniej klub z pomocą lokalnego biznesmena zakupił grunty przy Carrer de la Industria(obecnie Carrer de Paris). Był to pierwszy w mieście stadion z dwupiętrową trybuną a jego pojemność wynosiła około 6 tysięcy miejsc. Pierwszym rywalem na otwarcie stadionu była FC Catala, z którą Blaugrana zremisowała 2:2 w ramach Mistrzostw Katalonii.
1
@Rothan1 Dokładnie tak samo myśle. Ten hurraoptymizm nie ma uzasadnienia, patrząc na to co się stało z Dembele, Coutinho czy Griezmanem. Może być to samo co z nimi. Nie lepiej nie przepłacać i wziąść za darmo Depaya?
0
@Szalik Ale to akurat był wyjątek bo w Barcelonie odbywały się wtedy bodaj jakieś wybory...
0
@Striker Dlatego napisałem że może być wielki ale nie musi. Zagwarantujesz że Haland poprowadzi nas do tryumfu w Lidze Mistrzów i że będzie najlepszym strzelcem itd.?
0
@LeoMessiah Hola, hola koledzy! A Coutinho grając w Liverpoolu to byl słaby? Tak samo mozna było o nim wówczas mówić że poradzil by sobie w każdej lidze! Na jego pozycji oczywiście
0
@LeoMessiah Może właśnie w tym jest pies pogrzebany, że z innych pozycji?
0
Erling Haland rzeczywiście robi ogromne wrażenia. Pytanie tylko, który napastnik przechodzący z Bundesligi do La Liga zrobił takie wielkie wrażenie i wielkie liczby na nas? Ba! który z Norwegów zrobił coś konkretnego w Primera Division? Oczywiście może to być pierwszy wielki Norweg w La Liga ale wcale nie musi...
0
@PatrykBarcelona No jakoś nie przypominam sobie żebyśmy grali kiedykolwiek w poniedziałek?
1
Wiem do cholery że gramy w poniedziałek! ale z jakiej paki? przecież my nie grywamy w poniedziałki.
0
Kochani a dlaczegóż to nasza Barca nie gra meczu w weekend?
0
Po jakiego grzyba rzucać jakimiś plotkami? Kim do cholery jest ten grillo i jakies gerardromero? Pewnie jakieś dziennikarzyny co ich zadaniem jest jak najwięcej paplać!
0
@BarcaInfo Takim samym priorytetem byl Griezmann, Dembele i inni...
0
Były sobie remontady:
12 marca 1997 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Atletico Madryt 5:4! w ramach rewanżu ¼ Copa del Rey. Cóż to było za ,,partidazo”! To był legendarny, heroiczny, fantastyczny, wyjątkowy, epicki a nawet brutalny mecz-donosiło ,,El Mundo Deportivo”. To była jedna z większych remontad w historii klubu ponieważ Atletico prowadziło do przerwy aż 3:0. Tuż po przerwie dwukrotnie trafił Ronaldo i straty niemal zostały odrobione, lecz bardzo szybko odpowiedział Pantić strzelając swojego czwartego! gola w tym meczu. Napór Blaugrany nie ustępował i kontaktowego gola strzelił Figo a kilka minut później wyrównał Ronaldo. W 82 minucie zwycięską bramke zdobył Juan Antonio Pizzi doprowadzając cules do ekstazy. Ostatnie minuty meczu zdenerwowany Gaspart spędził w toalecie a na trybunie honorowej zasiadł Van Gaal, który niebawem miał objąć posade trenera po Bobbym Robsonie.
Na tym nie koniec, bowiem również 12 marca, tyle że roku 2013, FC Barcelona dokonała kolejnej znakomitej remontady pokonując w meczu rewanżowym na Camp Nou, AC Milan 4:0! W pierwszym meczu w Mediolanie Blaugrana poległa 2:0.
Takie mecze się pamięta, zwłaszcza że szalałem z radości w piwiarni Warka, śpiewając: Ole le, ola la ser der Barça es el mio cena, czy coś w tym rodzaju bo po katalońsku nie umam :)
1
Historia Blaugrany zawsze żywa w naszej pamięci:
11 marca 1935 r. urodził się Eulogio Martinez, Paragwajczyk, jeden z najlepszych napastników w historii FC Barcelony. Cechowała go nie tyle skuteczność co boiskowa gracja a największym atutem Paragwajczyka była z pewnością łatwość zdobywania sobie pozycji strzeleckich. W granatowo-bordowych barwach występował przez 6 sezonów. W których zdobył 168 goli w 225 meczach. Eulogio jest pierwszym strzelcem gola na Camp Nou, w meczu otwarcia stadionu z reprezentacją Warszawy 24 września 1957 r. Ponadto warto pamiętać że Martinez strzelił 7 goli w meczu Copa del Rey przeciwko Atletico Madryt 1 maja 1957 r. zakończonym zwycięstwem 8:1! Wówczas przyćmił samego Kubale, który również swego czasu(10.02.1952) strzelił 7 goli w jednym meczu.
11 marca 1998 r. FC Barcelona zdobyła swój pierwszy tytuł pod wodzą Luisa van Gaala a był nim Superpuchar Europy. Uczyniła to w rewanżowym meczu z Borussia Dortmund na Westfalenstadion remisując 1:1. W pierwszym meczu na Camp Nou Barça wygrała 2:0(gole zdobyli Luis Enrique i Rivaldo z karnego), natomiast w rewanżu trafił Giovanni. To był ostatni Superpuchar rozgrywany systemem mecz i rewanż. To był również ostatni sezon Pepa Guardioli, który jednak nie występował w dwumeczu o Superpuchar.
0
Pani Julio a kim jest ten Manu Carreno? że wydaje opinie za Laporte. Czy to wogóle wiarygodna wiadomość, skoro sam Laporta się nie wypowiada na ten temat?
0
@krystus48No i co teraz powiesz? Co ci dała ta wiara? Wiara i nadzieja to tylko wielkie słowa. Nie wiem ile masz lat? ale mnie życie nauczyło twardo stąpać po ziemi i trzeźwo patrzeć na świat. Wiarą i nadzieją nie będziesz wygrywał meczów i zdobywał trofeów. Trzeba rozsądnie wziąść się do pracy a nie bujać w obłokach czego życze prezydentowi Laporcie.
0
@krystus48 Wiem że wystarczy 4:0, tyle że wierzysz w to że z naszą linią defensywną nie stracimy żadnego gola? Jeżeli tak to tylko pozazdrościć tobie wiary...
0
No raczej nic identycznego(czyli 6:1) się nie zdarza, zwłaszcza w Parku Książąt. Nie wiem czy wogóle ktokolwiek i kiedykolwiek pokonał PSG na Parc de Prince 6:1? Przecież obstawić i trafić taki wynik to jak szóstke w totolka! Zresztą podobnie przy wyniku 5:1, który dał by nam awans. Ja osobiście w to nie wierze ale w takie 3:2 czy 4:2 to i owszem.
1
,,Pijmy wino za kolegów"- śpiewał swego czasu Seweryn Krajewski. Generalnie w poście nie pije ale dzisiaj jest wyjątkowy dzień i nie mam na myśli dnia mężczyzn. Dzisiaj pije zdrowie Samuela Eto'o(jestem już po dwóch setkach gorzkiej żołądkowej) jak również Rakiticia. Ileż ten murzynek dał mi radości to tylko serce czuje... Jeszcze raz Feliz cumpleanos chłopaki!
5
Cóż za niezapomniana data z historii naszego klubu:
Feliz cumpleaños kochany murzynku Samuelu! Równiutko 40 lat temu urodził się Samuel Eto’o, mój ulubiony napastnik Blaugrany. Dodam tylko że po przybyciu do Barçy latem 2004 r. Samuela i Deco, zakochałem się w Dumie Katalonii na amen! Już rok wcześniej, kiedy grał Ronaldinho sympatyzowałem z Blaugraną lecz nie miałem możliwości oglądania jej, jedynie wyniki na telegazecie. Najbardziej właśnie uwielbiałem Eto’o, Ronaldinho i Puyola. Dopiero po pewnym czasie doceniłem wartość Xaviego, Iniesty i Marqueza. To były cudowne, niemal beztroskie czasy…
Jeszcze 10 marca urodziny obchodzi Rakitič. Feliz cumpleaños Ivanie! Dziękujemy za wkład i poświęcenie dla naszego klubu.
10 marca 1993 r. FC Barcelona zdobyła Superpuchar Europy pokonując w rewanżowym meczu na Camp Nou Werder Brema 2:1. Gole dla Barçy zdobyli Stoiczkow i Goikoatxea. Był to pierwszy zdobyty Superpuchar w historii Blaugrany. Oczywiście Dume Katalonii prowadził wówczas nie kto inny jak sam Johan Cruijff.
Również 10 marca, roku 1999 odbył się mecz w hołdzie wielkiemu Johanowi Cruijffowi. Duma Katalonii pokonała w tym meczu 2:0 zespół złożony z piłkarzy ,,Dream Teamu”(między innymi Zubizarreta, Koeman, Bakero, Begiristain, Stoiczkow, Laudrup czy Salinas) oraz gwiazd futbolu( wystąpili chociażby Mario Jardel czy Eric Cantona). Spotkanie oglądał, a jakże, komplet widzów na Camp Nou.
Ponadto 10 marca, tyle że 2007 r. Lionel Messi po raz pierwszy w karierze ustrzelił hattricka i to w El Clasico! To był pierwszy klasyk Argentyńczyka na Camp Nou zakończony remisem 3:3. Goście trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak za każdym razem Messi wyrównywał. Po raz trzeci uczynił to w ostatniej minucie meczu gdy Blaugrana grała osłabiona brakiem Oleguera, wyrzuconego z boiska jeszcze w pierwszej połowie.
0
@kuz To miało być do tego świrniętego skakuna :)
0
@kuz Masz bardzo bujną wyobraźnie, bądź jesteś jasnowidzem, tak to widzem
1
Czy wiecie że…
9 marca 1996 r. padł gol ligowy numer 4000 dla FC Barcelony. Zdobył go Guillermo Amor w przegranym 4:1 wyjazdowym meczu z Valencia CF. Ten pomocnik był jednym z pierwszych piłkarzy ukształtowanych w La Masíi, do której trafił w wieku 12 lat. W ciągu dekady spędzonej na Camp Nou zdobywał bramki, które zapisały się w pamięci wielu culés.
0
@skakun95 Wierze ci i współczuje...
7
(Nie)zapomniane spektakle:
8 marca 2005 r. FC Barcelona przegrała na Stamford Bridge z Chelsea 4:2 w rewanżowym spotkaniu ⅛ Ligi Mistrzów. Barça broniła wówczas jednobramkowej zaliczki z pierwszego meczu, lecz rewanż zaczął się fatalnie. Do 17 minuty gospodarze strzelili aż 3 gole i totalnie rozbili drużynę Rijkaarda. Bodaj przy pierwszym golu dla Chelsea, banalny błąd popełnił Xavi, tracąc piłke w środku pola. W 26 minucie ręką w polu karnym zagrał gracz ,,The Blues” i karnego wykorzystał Ronaldinho. W 38 minucie ponownie Ronnie strzelił gola i to jakiego? To była magia… Wynik 3:2 dawał oczywiście Blaugranie awans do ćwierćfinału, jednak pomimo kilku dogodnych szans Barçy, to Chelsea w 76 minucie ze stałego fragmentu gry strzeliła gola i awansowała dalej. Ten gol na 4:2 nie powinien być uznany ponieważ Victor Valdes był przytrzymywany przez Ricardo Carvalho, lecz Pierluigi Collina uznał gola, czym rozsierdził nie tylko mnie ale i wszystkich cules. Pamiętam jak nagrywałem ten mecz(pierwszy na Camp Nou również) na płyte wielonagrywalną, mając nadzieje na wspaniałą pamiątke zwłaszcza po golu Ronniego. Ależ byłem wkurwiony jeszcze na drugi dzień. Pamiętam jak dziś że z rana nie miałem ochoty na żadne śniadanie, zupełnie na nic. Ba! Mało nie rozjebałem szafek w kuchni waląc w nie pięścią! Nie dziwcie się, to był mój pierwszy sezon miłości do Barçy…
A tak przy okazji, Wszystkiego najlepszego wszystkim kobietom na świecie, niech was Bóg błogosławi i prowadzi przez życie :)
1
@Adamski69 Wprawdzie ja nie oglądałem tego meczu na żywo lecz po wnikliwym obejrzeniu retransmisji jasno i wyraźnie widać że sędzia ewidentnie wciągną nas do ćwierćfinału za uszy. Mając Messiego, Neymara i Suareza graliśmy w Lidze Mistrzów przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Przecież mając takie tridente i do tego Inieste w dwumeczu z Juventusem nie strzeliliśmy nawet jednego gola. Ta remontada nic nam nie dała bo tak szczerze to na nią nie zasłużyliśmy...
2
Robert Lewandowski strzelając w ,,Der Klasiker" 3 gole, prześcignał w klasyfikacji pierwszoligowych strzelców słynnego Sandora Kocsisa oraz Ernsta Stojaspala . Robert do Krzysztofa Warzychy traci już tylko 13 goli. Natomiast do prowadzącego Josefa Bicana brakuje mu jeszcze 221 goli! Austriaka raczej nie pobije ale ,,Gucia" z całą pewnością.
0
No jakże by oni mogli zapomnieć o La Lidze? Przypomne tylko że za śp. Cruijffa Barca wygrała w Pampelunie 3 razy bodaj na 6 spotkań, za Rijkaarda 2 razy bodaj na 5 spotkań a za Guardioli wygrała 2 mecze na 4 rozegrane na Estadio el Sadar. To świadczy tylko o tym jak ciężkim i niewygodnym przeciwnikiem jest Osasuna. Remis na El Sadar biore w ciemno, tak jak brałem remis w derbach Łodzi.
1
@VamosRakieta Nadzieje to ma każdy. Na ogół na nadziei się kończy ale zobaczymy...