0

Hmm... jeśli ten wywiad jest świeży, to Fati widocznie zapomniał, że z Portugalią zagrają ewentualnie już w ćwierćfinale. :P

0

@Wychowanek Ten obecny system z drabinką ustaloną z góry rzekomo jest spowodowany logistyką. Nie za bardzo mnie to przekonuje w trzeciej dekadzie XXI wieku...

W sumie mogliby te pary losować, to nie byłoby kombinacji w ostatniej kolejce, na kogo tu trafić, a na kogo nie.

0

Tak, formalnie kluby w zasadzie nie uczestniczą w podejmowaniu decyzji. Ale w praktyce UEFA od dobrych 30 lat notorycznie idzie na rękę „możnym i bogatym”. Superliga ma wiele mocnych argumentów za sobą, ale ten jest nieporozumieniem, wręcz groteską.

1

„Dzisiejszego meczu z [NAZWA DRUŻYNY]”. ;)

0

@MrCental Po tym, jak kiedyś (chyba w 1982) Węgrzy wygrali 10:1 w pierwszym meczu i nie wyszli z grupy, nic mnie już nie zdziwi. :P

0

Na czym polega „historyczność” awansu Maroka?

0

@Bobo25 No nie są. Nie są przede wszystkim proniepodległościowe.

0

@Bobo25 Nie uważają Hiszpanii za swój kraj ani jej reprezentację za swoją, to większego rozdarcia jednak nie ma. ;)

0

Coś tam chyba w „L'Esportiu” podkoloryzowali, bo nie było ani minuty, w której Meksyk byłby wirtualnie przed nami.

1

@S_E_B_A Ja też raczej nie, choć i tak mieliśmy furę szczęścia z Cashem, że wczoraj nie wyleciał (on sam zresztą to przyznał).

0

@Foro Na EURO decyduje akurat bilans bezpośredni.

0

@xavi890 Kiedy, jeśli zremisuje z nami, a Arabia wygra? To przecież wtedy Argentyna będzie miała wtedy mniej punktów i od nas, i od Arabii. ;)

0

@FcPortoFan1999 W 1986 też byśmy mieli cztery punkty, gdyby dawali trzy za zwycięstwo. Więcej – byliśmy wtedy w podobnej sytuacji, prowadząc w grupie przed trzecią kolejką po remisie i zwycięstwie. ;)

0

@Kszysiek7 Nie, decydują kolejno: 1) liczba punktów, 2) bilans bramkowy ogółem, 3) liczba zdobytych bramek ogółem, 4) mecz bezpośredni. Arabia wyprzedziłaby nas w punkcie 3.

0

@suszini Może też być jeszcze taki przypadek, że przegrywamy trzema bramkami, a Arabia remisuje strzelając więcej goli od nas (np. POL-ARG 0:3 I KSA-MEX 1:1, POL-ARG 1:4 i KSA-MEX 2:2), bo wtedy i my, i Arabia będziemy mieli równy bilans bramek, ale oni będą mieli więcej zdobytych.

0

@blakkudium Ja to zrozumiałem tak, że napisałeś dwa odrębne scenariusze. ;)

1

@cyron1 Teoretycznie Argentyna nie musi wygrać, jeśli w drugim meczu padnie remis. Ale oczywiście trudno zakładać, żeby na to liczyli, bo byliby zwyczajnie cymbałami.

0

@blakkudium Jeśli Polska zremisuje z Argentyną, a Arabia wygra z Meksykiem, to odpada Argentyna. Polska i Argentyna nie mogą grać na remis, jeśli chcą być pewne.

1

@12Cule34 Jeśli dobrze liczę, są trzy warianty na wyjście z grupy Polski razem z Argentyną:
a) w obu meczach pada remis
b) Polska przegrywa różnicą najwyżej trzech goli oraz Arabia remisuje z Meksykiem
c) Polska przegrywa oraz Meksyk wygrywa i odrabia do Polski różnicę bramek oraz Polska ma lepszy bilans fair play od Meksyku.

Każdy wynik w meczu Polski z Argentyną inny niż remis, gdy w meczu Arabii z Meksykiem nie będzie remisu, wyklucza automatycznie albo Polskę, albo Argentynę.

2

@Sttrikerr Nie, decyduje najpierw ogólny bilans bramek. Mecze bezpośrednie decydują najpierw na EURO.

1

Iran na razie nie spełnia oczekiwań Generała. :P

0

@cris2706 No nie, za machanie paluszkiem dostał dwa mecze, a nie trzy.

0

@Worny W każdym dosłownie meczu? To ja takiego jeszcze nie widziałem. ;)

0

@Worny To takich, którzy grają przyzwoicie „każdy mecz”, chyba historia futbolu jeszcze nie widziała.

0

@Mateusz19961889 No ale to chyba nie „większość dzisiejszych kibiców” dokonała tego wyboru, nie?

0

Taki Beckenbauer chyba by się w grobie przewracał, gdyby nie to, że nadal żyje. :P

0

@zuang1995 Bo u nas środowisko sędziowskie jest dość otwarte. W takiej Hiszpanii sędziowie mają syndrom oblężonej twierdzy z jednoczesnym przekonaniem o swojej wszechpotędze.

2

@Ali3231 Były doniesienia medialne o jakimś rzekomym kuriozalnym zapisie, że klauzula co prawda wynosi 100 mln, ale Dembélé miałby dostać z tego... połowę, gdyby ktoś ją wpłacił.

2

@Chlebek23391 Całkiem możliwe, że tak właśnie podchodzi do tego Piqué. :P

6

Już nawet kij z tym, czy coś zatajono czy nie. Samo to, że Piqué odgrywał tak znaczącą rolę w układaniu rozgrywek, w których sam brał udział, budzi niesmak i siłą rzeczy rodzi wątpliwości.

Teraz niech robi, co uważa, ale jako czynny zawodnik...?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?