JarekS
Dołączył/a: wrzesień 2020
152 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Uwielbiam jak dziennikarze nie znający się na piłce tworzą takie artykuły - czego to człowiek może się dowiedzieć :)
Pomijam wybory personalne czy taktyczne trenera - zwrócę uwagę na praktyczny aspekt i czy taki Klopp czy Guardiola coś by z tym zrobił:
1. "Sport twierdzi, że nie ma innej opcji, niż wrócić do korzeni i tradycyjnego stylu gry" - obawiam się że szukanie na siłę tego tradycjonalizmu z błogosławieństwa sprzed lat stało się utrapieniem. Futbol się zmienił - już teraz jest bardziej szybki i fizyczny, a za kilka lat jeszcze bardziej taki będzie. Tutaj nie ma już odwrotu, klub musi zareagować nawet na płaszczyźnie naborów do sekcji młodzieżowych. W młodzieżowej LM Barcelona pokonała Bayern, ale jakbym miał obstawiać kto zrobi większą karierę z tych zawodników to więcej będzie ich z niemieckiego zespołu - trendów w piłce nie da się oszukać, a Barcelona nie będzie nigdy grała 6-10 zawodnikami o wzroście Messiego. Już teraz mamy wielu młodych zawodników o drobnej budowie nawet w pierwszym zespole - nie wiem gdzie i jak będą grać za parę lat - ktoś powie że Gavi wszedł naładowany i grał ostro - nie ma wyjścia - przy tych gabarytach nie ma innej opcji aby utrzymać się w dorosłym futbolu.
2. "Niepotrzebna improwizacja" - pomijam kwestie personalne (bo to dłuższy temat czy przykładowo poświęcać psychikę i spowolnienie rozwoju Demira, Balde itd.) w dużym uproszczeniu były trzy opcje:
a) zabezpieczamy możliwie mocno środek pola, a skrzydła Bayernu już w pierwszej połowie dokonują gwałtu strzelając kilka bramek.
b) zabezpieczyć skrzydła pozwalając przeciwnikowi praktycznie przez środek spokojnie wchodzić w pole karne - również w tym przypadku już po pierwszej połowie mogło by być z kilkoma bramkami w plecy.
c) zastosować obronę totalną starając się zabezpieczyć skrzydła i środek jednocześnie - ten wybór w ustawieniu 3-5-2 miał sens z prostego względu - daje jakąkolwiek szansę na nie tracenie dużej ilości goli, a przy odrobinie szczęścia była możliwość kontry. Nie wyszło, ale prawdę powiedziawszy z praktycznego punktu widzenia nasz skład był absolutnie nie pasujący do rywalizacji z Bayernem (biorąc pod uwagę jakich ma zawodników). Każdy, absolutnie każdy wiedział że nie mamy czym straszyć Bayernu, wszystko inne do nadzieje i wiara.
3. "Sport sugeruje, że zespół może grać swoje z wykorzystaniem zawodników środka pola, którzy również potrafią tworzyć sytuacje, oddawać strzały i zdobywać bramki." - traktuję jak żart - nie mogę się doliczyć w pełni zdrowych i w formie zawodników, którzy są silni, szybcy i są w wieku 24-28 - najlepszym wieku dla pomocnika. Busi wiadomo, de Jong dopiero wraca do gry, Pedri jeszcze dzieciak, a na ławce dzieciarnia... litości. Nawet nie będę porównywał do zawodników Bayernu bo przykro się robi.
4. "Słabsze przygotowanie fizyczne" - warto zwrócić uwagę:
- czy pomocnicy Bayernu są w lepszym wieku piłkarskim? TAK
- czy pomocnicy Bayernu są szybsi od Busiego, Pedriego i de Jonga? TAK
- czy pomocnicy Bayernu są silniejsi od Busiego, Pedriego i de Jonga? TAK
- czy pomocnicy Barcelony dobrze zostali przygotowani fizycznie? TAK!!!! Nie ma co porównywać że Bayern przebiegł 15km więcej - to pokazuje jak bardzo poważnie podeszli do meczu z nami i osiągneli poziom biegania nieosiągalny absolutnie dla żadnego innego zespołu w Europie. Barcelona przebiegła w tym meczu więcej kilometrów niż zespoły w 90% meczów Premier League i Ligi Mistrzów. Pomimo stylu gry jaki mieliśmy w tym meczu to takie Reale, PSG, Intery, Chelsea i pewnie większość innych zespołów nawet nie dobiła do wyniku kilomentrów przebiegniętych przez Barcelonę.
Zamiast pieprzyć głupoty o przygotowaniu fizycznym może warto zastanowić się dlaczego piłkarze przeciwnych drużyn są w lepszym wieku, są wyżsi i lepiej zbudowani - wystarczy zobaczyć sobie sport młodzieżowy od płaszczyzny juvenilu - klub musi szukać piłkarzy na wzór trendów w piłce a nie Messiego... O czym my tu mówimy jak najniższym w zespole Bayernu jest Gnabry... a najsłabszym fizycznie jest Musiala, którego ciało bardziej przypomina Moribę niż Pedriego. Musimy sobie uświadomić że nawet jakby w optymalnej formie był każdy z naszych zawodników to nie ma opcji aby fizycznie wygrać środek pola z Bayernem - fizyki nie da się oszukać. To nasza najsłabsza formacja szczególnie w meczach z mocnymi rywalami.
5. "Umiejętne wykorzystywanie młodych" - zarzucanie trenerowi że wprowadził młodych na boisko jest cyniczne - a kogo miał wprowadzić? Jako psycholog sportowy uważam że dla większości młodych to zdecydowanie za wcześnie na grę na tym poziomie, ale trzeba zrozumieć że musiał dać komuś zagrać... Przy 2:0 presja była już mniejsza - trzeba liczyć że nie będzie to zbyt obciążało psychiki młodych piłkarzy i nie blokowało ich na przyszłość. Tej kwestii niestety też kibice nie rozumieją, ale to temat na dłuższą rozmowę.
12
Przegląd prasy okiem praktyka:
1. Laporta musi schować swoje ego do kieszeni i nie może przerzucać frustracji na cały klub tylko dlatego, że sponsorzy całkowicie odwrócili się od Barcelony. Sposób zarządzania komunikacją medialną oraz metoda przeciekowo-donosowa w wojence z Koemanem to absolutna amatorka. Świat trochę się zmienił i metody zarządzania się zmieniły na przestrzeni ostatnich 10 lat - w finansach nabił koszty za ostatni sezon na Bartomeu ile się dało aby na wiosnę był pseudo sukces, ale w relacjach wizerunkowych i relacjach klub-trener to nie przejdzie. Nawet nie biorąc pod uwagę że zespół został gigantycznie osłabiony to śmiało można powiedzieć że jeśli pojawi się nowy trener to nawet nie będzie średnioznane nazwisko. Cules wszystko można wmówić - moim zdaniem będzie to łatwo sterowalny ogór, który kiedyś stał obok Guardioli - może jakiś ochroniarz, który otwierał mu drzwi, albo asystent, który nosił mu notes - ważne żeby rozbudzić nadzieje że noname będzie znał jakieś tajniki trenerki odziedziczone przez Guardiolę i był cruyffistą.
2. Sportowy poziom Barcelony i utrzymanie zespołu - należy przestać żyć przesłością i jasno określić cele oraz kadrę którą posiadamy. Brak transparentnych działań Laporty odnośnie polityki personalnej i transferowej nie pomaga, a wylewy medialne dotyczące Olmo, Neymara i innych grajków to zbyt słaby chwyt, aby uspokoić agentów piłkarzy. Ktoś kto siedzi w piłce to będzie pierwsza myśl - co zrobi Laporta jak piłkarze będą chcieli uciekać z tonącego statku, a właściwie agenci przekonają ich że szkoda tracić najlepsze lata kariery na odbudowywanie pozycji klubu, jak mogą grać gdzie indziej i walczyć o trofea. Ja nie zastanawiam się "czy", ale "kiedy" tak się stanie - obawiam sie że jeszcze w tym roku pojawi się w mediach bardzo wiele plotek. Warto zaznaczyć że nie chodzi o chęć zarabiania lepszych pieniędzy - tutaj chodzi o ambicje sportową zawodników - ter Stegen, de Jong, Araujo i reszta najlepszych zawodników może zmienić zdanie z dnia na dzień. Niech Laporta jeszcze na ławkę jakiegoś nikomu nie znanego przytakiwacza to nawet z Fatim nagle pojawi się problem z przedłużeniem kontraktu. Wypuszczenie plotki że Koeman ma 3 mecze aby się "poprawić" bez Atletico pokazuje właśnie tą indolencję w zarządzaniu klubem - sam jakbym był agentem piłkarskim to zastanowiłbym się czy miłość mojego klienta do klubu nie przesłania rzeczywistości - zarząd jednoznacznie daje do zrozumienia że Atletico jest poza zasięgiem (to oczywiste ale nie mówi się o takich rzeczach).
3. Różnica pomiędzy "młodymi kandydatami na piłkarzy" a "młodymi piłkarzami" - przez laramblowych kibiców rzecz praktycznie niezauważana - można być młodym piłkarzem i mieć 3 lata doświadczenia w dorosłym futbolu, można też awansować do pierwszego zespołu w tym wieku - w każdym przypadku czego innego można oczekiwać od takiego zawodnika. Przykład Camavingi pokazuje że w meczach z trudnymi rywalami piłkarz ma realny wpływ na grę i jest w stanie pomóc drużynie, ale można tego po nim oczekiwać bo oprócz talentu ma kilkuletnie doświadczenie - my nie mamy takich zawodników, którzy mogą wejść na boisko i mieć chociaż 3-letni bagaż doświadczeń boiskowych, a to i tak w świecie futbolu to jest nic. Chciałem naświetlić pewien problem, bo niektórym wydaje się na tej stronie że jak mamy wielkie talenty to znaczy że oni coś mogą dokonywać cudów - to tak nie działa, to nie gra FIFA, że zmniejszysz poziom gry i możesz wygrywać z każdym. Bolesna prawda jest taka że Real szybciej dokona zmiany pokoleniowej bo ilość młodych zawodników z doświadczeniem jest spora, a resztę pozyskają za darmo lub kupią w miarę potrzeb. Nasza kadra obiektywnie potrzebuje kilku lat aby wskoczyć chociaż w wiek de Jonga - wszystko w tym czasie może się wydarzyć, trzeba być dobrej myśli ale co najważniejsze - potrzeba cierpliwości i tego życzę Laporcie i wszystkim cules. Visca El Barça.
1
@MarioVeB! albo mówimy o zawodnikach na poziomie drużyny rezerw albo gotowych zawodnikach do grania w pierwszym zespole.
Nie ma niczego pomiędzy - od kilkunastu lat pracuję w "branży" i nie spotkałem się z takim przypadkiem o którym mówisz. Zawodnik będzie grał w drużynie rezerw tak długo aż będzie miał perspektywę awansu - jak nie ma takiej perspektywy to klub na nim zarabia lub odchodzi - naturalna kolej rzeczy.
Nie ma nic ciekawszego dla 16-18 latka niż perspektywa gry w pierwszym zespole - to o czym piszesz to fikcja. Starsi zawodnicy nie powinni grac w takim zespole, chyba że ich rola polega na wspieraniu rozwoju młodszych kolegów - nic więcej.
0
@MarioVeB! zespół musi się zgrać - w poprzednim sezonie drużyna rezerw wygrała 1 mecz z 5 na początku sezonu i gra wyglądała podobnie.
Ja patrzę na zespół rezerw tak jak wygląda to wygląda w miejscach gdzie pracowałem - w krajach Beneluksu, Anglii czy teraz we Francji. Dzisiaj te systemy są najbardziej efektywne i najlepiej dostosowane do nowoczesnego futbolu.
Wolę aby trener drużyny rezerw mówił o elementach gry takiego czy innego zawodnika nad którym pracuje niż skupiał się tylko na wyniku sportowym.
PS: liga nie jest ważna - do BVB (mój wzór) czy mojego Rennes trafiają zawodnicy z 4-5 ligi, a nawet lig regionalnych i z miejsca są gotowi do gry w pierwszym zespole - w dzisiejszych czasach liga w której gra drużyna rezerw dla młodych zawodników nie ma znaczenia - liczy się czy mają perspektywę gry w pierwszym zespole. Każdy kibic będzie się cieszył z kolejnego "gotowego" piłkarza w pierwszym zespole a nie jakieś spadki/awansy/baraże - siedzę w tym od kilkunastu lat - tylko w Barcelonie ma to znaczenie :)
0
@MarioVeB! , @horang - dzięki za "nominejszyn"
Pimienta - moja opinia o Pimiencie jest powszechnie znana od roku - facet był do zwolnienia za realizacje swoich celów sportowych oraz brak indywidualnego rozwijania zawodników pod pierwszy zespół. Warto zaznaczyć że zmienił się od awansu do Barcelony B - wcześniej pracował wzorowo. Nowy dyrektor sekcji młodzieżowych nie miał wyjścia - innej decyzji nie mógł podjąć - Laporta w tym przypadku był tylko przytakiwaczem bo po to do klubu sprowadził specjalistów od nowoczesnego futbolu, aby poprawić działanie sekcji młodzieżowych. Sprowadzamy do klubu świetnych młodych zawodników, ale bardzo słabo wygląda wprowadzanie do dorosłego futbolu. Koeman Moribę sam indywidualnie musiał przygotowywać zanim zadebiutował - podobnie teraz ta sama robota wykonywana jest z Balde, Demirem czy Gavim. Pimienta wiedząc w kwietniu kto z klubu wylatuje (np. Konrad, Oriol itd) mógł lepiej wykorzystać do gry zawodników którzy lepiej rokują, a to że prawie nie grał Gavi, który awansował do pierwszego zespołu czy traktowanie Balde to trenerski kryminał.
Barjuán - nie jest jakimś guru młodzieżowej trenerki - ale jest lepszy od Pimienty z prostych przyczyn - stawia wyżej dobro zawodnika niż dobro zespołu, jest cruyffistą oraz ma doświadczenie w efektywnym modelu szkolenia młodzieży (model zbliżony do BVB czy Leverkusen - zawodnik przygotowwany do debiutu w pierszym zespole jest tak długo aż trzeba - gra zespołu rezerw dostosowana jest pod rozwój kluczowch zawodników z punktu widzenia pierwszego zespołu - całe formacje pracują na takich zawodników). Jak taki 18-latek pojawia się w pierwszym zespole po kilku/kilkunastu treningach może grać na wysokim poziomie.
Czy wierzę że Laporta wybierze możliwie najlepszego trenera? Tak wierzę bo otacza się doradcami, którzy są specjalistami. Problemem jest jednak fakt, że nie będzie to mocne nazwisko - będzie to noname z potencjałem. W Xaviego nie wierzę - on będzie zainteresowany jak klub będzie miał kadrę i pieniądze - jedno jest pewne - będzie to kot w worku bo mocne nazwisko za żadne pieniądze w Barcelonie przez wiele lat się nie pojawi, gdyż ewentualny niesmak po Koemanie będzie ciągnął się podobnie jak na płaszczyźnie marketingu opinia o Barcelonie, którą zrobił Rakuten czy Beko.
@Keson dobrze kombinujesz - brawo.
16
Powodzenia Alejandro!
Chłopak pokazał że jest ruchliwy i nie boi się grać do przodu. Biorąc pod uwagę że bronić na ten moment nie potrafi to dałbym mu szansę na skrzydle - z taką szybkością i przyspieszeniem dałby radę.
0
@paulbruno co prawda nie oglądałem najnowszych materiałów ale ja też tak uważam że to bardzo prawdopodobne jeśli Laporta się nie opamięta. Za dużo znaków zapytania i brak transparentności nie pomaga - najważniejsi piłkarze mogą odejść.
Siedzę w futbolu kilkanaście lat - jeszcze wrzesień się nie skończy, a agenci będą mącić - nie da się ukryć że zawodnicy których wymieniłeś będą stać przed wyborem albo Barcelona albo trofea i rozwój przy najlepszych piłkarzach świata. Zawsze mogą wrócić w przyszłości, ale taki rozwój zdarzeń byłby bardzo bolesny.
8
Ależ by się przydał w Barcelonie!
Wybrał projekt sportowy i pieniądze jednocześnie - nie można mieć pretensji.
14
Więcej złych wiadomości, więcej!
Masakra jakaś, nowy zaciąg z juvenilu trzeba zrobić patrząc na Gaviego.
15
Cóż, prawdę powiedział - a samobój ligi hiszpańskiej to więcej niż oczywistość
4
Nie ma co się dziwić - Laporta zostawił skład medyczny jaki był, a teraz po Bayernie kolejna seria zawodników wypada - jak tu się nie denerwować.
4
@parpe ten cytat to shitstorm - oryginalna treść z konferencji pomeczowej brzmi tak: "Znamy umiejętności Roberto i Minguezy i nie oczekujemy od nich, że będą dryblować Daviesa. "
22
Nie ma co przeżywać meczu - oczywiście że boli, ale oczywiste też było że przegramy biorąc pod uwagę jak wielka jest różnica klas między zespołami. Wiadomo że to sport i wszystko jest możliwe, ale nie można oszukiwać rzeczywistości i ciągle żyć przeszłością - takie jest miejsce Barcelony w Europie.
Już widzę komentarze że przegraliśmy mentalnie (śmiech), przegraliśmy taktycznie (śmiech), przegraliśmy bo mogliśmy grać innym składem (śmiech), przegraliśmy bez walki (śmiech). Każda osoba, która chociaż w minimalnym stopniu wie jak wygląda prawdziwy futbol i śledzi poczynania naszego zespołu śmiało stwierdzi, że zespół zagrał na 120% swoich możliwości - zarówno pierwsza jedenastka, jak i zawodnicy, którzy weszli z ławki. Może jakby wszyscy byli zdrowi to moglibyśmy mieć więcej możliwości, ale szanujmy się - kadra którą przegraliśmy 2:8 ponad rok temu było nieporównywalnie mocniejsza.
Fajnie że dzieciaki sobie chodziaż pograły. Trzeba uzbroić sie w cierpliwość i czekać na lepsze czasy. Forca Barca!
29
Pozytywny głos zawsze w cenie. Dobry mecz rozegrał.
1
@csm101 To nie tylko kwestia szybkości - to kwestia różnicy klas pomiędzy zespołami.
Po Januszowemu można powiedzieć że każdy gol padł po mniejszym lub większym błędzie młodych piłkarzy - w LM brak zgrania bądź doświadczenia zawodników działa na niekorzyść ze zdwojoną siłą.
Dla osób siedzących w futbolu można mówić o pechu - to kwestia standardów we współczesnym futbolu oraz budowania młodych zawodników. U mnie w Rennes pracujemy psychologicznie z młodymi zawodnikami i co sezon 3-4 wchodzi do pierwszego składu - nikt nawet by nie pomyślał aby zarzucać błędną reakcję Garcii przy pierwszym golu aby nie blokować jego rozwoju na następne tygodnie czy miesiące. Indywidualnie trener i psycholog sportowy musi to z nim przepracować, ale nikt publicznie w życiu by nie powiedział nic złego na zawodnika który nie rozegrał nawet 150 czy 200 meczy w dorosłym futbolu. Nie można mieć pretensji do zespołu jak połowa składu jeszcze rok temu nie wiedziała co to jest intensywność gry w dorosłej piłce.
Plan taktyczny A, B czy C można mieć jak masz wachlarz piłkarzy do wykorzystania, a prawda jest taka, że nie patrząc na wynik zagraliśmy lepiej niż wynikało to z porównań na papierze. Jakby mecz odbył się kilka tygodni później i mielibyśmy chociaż kilku zawodników więcej (dostępncyh i z większą ilością treningów po kontuzji) to można by było się zastanowić jakie argumenty można by było wykorzystać - ale nie teraz gdy nawet nieobecność Braithwaite'a jest wielkim osłabieniem zespołu...
5
@Roni_10 No ja się z tym co napisałeś absolutnie nie zgadzam - pomysł był, tylko nie wypalił.
Być może jakby różnica pomiędzy zespołami była mniejsza niż 2 klas to można by było jeszcze o czymś dyskutować - piłkarze się starali i walczyli jak mogli, ale zauważ że ustawienie 3-5-2 to rozwiązanie maksymalnie wzmacniające linię pomocy, a i tak nie mieliśmy szans w tej formacji. Jak dodasz do tego braki w linii ataku to jednoznacznie można stwierdzić że braki kadrowe, które decydowały w poprzednim sezonie za porażki z mocnymi rywalami tak w tym sezonie jesteśmy jeszcze dużo bardziej osłabieni. To że zespół jest rozwojowy to nie znaczy że ma wspinać się na nieosiągalny poziom doświadczonych zespołów. Z racji tego że jest to sport - to tak udany mecz, że Barcelona cudem by zremisowała trafić się może w 1 na 10 przypadków. Po prostu nie tym razem.
Z pustego i Salomon nie naleje, a pisanie że "brak pomysłu na grę" jest absolutnie bez sensu - jak jest tak duża różnica w jakości piłkarskiej zawodników to prędzej bym docenił że długimi momentami mecz był wyrównany, ale szczęśćia zabrakło. Nie ma sensu cisnąć zespołu, bo ciśnięcie zespołu to jazda po młodych piłkarzach bo oni zawalili wszystkie bramki - ale taka jest cena gry tak dużą ilością młodych zawodników szczególnie w LM. Polecam patrzeć szerzej na temat bo to że przegramy było oczywiste przed meczem, ważne aby zauważyć że nie wyglądaliśmy na boisku tak źle biorąc pod uwagę jak wielka przepaść pomiędzy zawodnikami jest na papierze.
@maciek16 Jako psycholog sportowy od kilkunastu lat pracujący z młodymi piłkarzami uważam że mentalność całego zespołu, w tym młodych zawodników jest na wysokim poziomie. Problemem nie jest mental - problemem jest różnica jakości piłkarskiej - nie można mieć pretensji do młodych zawodników za wszystkie stracone gole - nie można mieć pretensji że nie wygraliśmy z zespołem przynajmniej 2 klasy lepszym. Na naszą niekorzyść zadziałał brak doświadczenia, brak indywidualnych umiejętności, brak zgrania, brak kontuzjowanych itd.
Weź pod uwagę że gra naszego zespołu i tak jest lepsza o jakieś 20% dzięki temu że zespół jest zjednoczony, a młodzi zawodnicy są zbudowani przez Koemana ponad stan swoich aktualnych umiejętności - to nie FIFA. Trzeba pogodzić się z tym gdzie jesteśmy w szeregu i cierpliwie czekać na lepsze czasy.
17
@slayer w 100% się zgadzam, ale najśmieszniejsze jest to, że wszyscy mówią jednym głosem - ludzie klubu, sekcja sportowa, piłkarze, eksperci itd. - że klub ma olbrzymie braki kadrowe i jego możliwości sportowe delikatnie mówiąc są okrojone, a laramblowi "ludzie sukcesu", dla których samo napisanie poprawnie jednego zdania jest już wyzwaniem, piszą takie żale, jakby nasz dream team dostał dwucyfrówkę.
Brakuje jeszcze komentarzy że Pique powinien zakończyć karierę... znając życie to kwestia czasu, że na tym forum jakiś "mniej rozgarnięty" użytkownik tak napisze.
35
Prawda jest taka że Anthony Davies zaczął dobrze grać dopiero po zejściu Roberto, a do tego czasu niczego nie pokazał. Można o Roberto wiele powiedzieć, ale jego wystawienie miało sens - to LM, gdzie premiowane jest doświadczenie - każdy z 3 goli padł po pechowych lub nie złych ustawieniach młodych zawodników, a nie doświadczonych.
Kolejny raz laramblowi eksperci zostali sromotnie wyjaśnieni - zastanawia tylko czego się spodziewali grając z czołowym faworytem do wygrania LM, jak u nas nawet absencja Braithwaite'a to osłabienie kadry, a co dopiero mówić o innych problemach.
3
@Chlebek23391 Dzięki, chociaż ja żadnemu młodemu zawodnikowi nie mogę dać minusa - nie można oczekiwać cudów - to dla nich czas nauki, a nie realizacji celów sportowych zespołu. To nie jest tak że w gotowym zespole pojawia się 1-2 młodych zawodników - wtedy można wymagać więcej - ale jak jest to zaciąg hurtowy to całkowicie inna historia.
Trudna sytuacja klubu sprawia że zespoł musi grać na zmianę albo doświadczonymi zawodnikami i schyłku kariery, albo młodzieżą, która musi zdobywać dopiero doświadczenie.
Przykładowo Gavi z Juvenilu, Demir, który miał grać w drużynie rezerw czy Balde, który w poprzednim sezonie zagrał 900minut w 3 lidze, a resztę czasu był kontuzjowany - ja bym docenił jak mocno muszą być zbudowani przez trenera, który wmówił im że mogą walczyć jak równy z równym z dorosłymi przeciwnikami. Nawet jakby zawalili 5 goli przeciwko takiemu przeciwnikowi jak Bayern to nie miałbym do nich pretensji bo dla nich to wszystko jest nowe, a obiektywnie patrząc są kandydatami na piłkarzy (zdolnymi ale kandydatami).
@ViscaelBarca2007 Oby, chociaż dwa dobre mecze w lidze i Janusze Sukcesu znowu się uaktywnią licząc że będziemy bić się jak równy z równym z Realem czy Atletico :)
7
Szok, niedowierzanie - żaden laramblowy ekspert się nie spodziewał, że Barcelona przegra przeciwko jednemu z faworytów LM, który ma kompletny zespół włącznie ze zmiennikami...
Jak mówi przysłowie "dziury w sercu szmatą nie zatkasz" - tak też było w dzisiejszym meczu - bez załatanej dziury w linii pomocy, bez skrzydłowych, bez linii ataku, która może liczyć na wsparcie linii pomocy, bez Messiego i Griezmanna... - wynik był do przewidzenia nawet dla mniej rozgarniętych. Ja rozumiem romantyczne myślenie o skutecznej obronie Częstochowy, ale prawdopodobieństwo aby tak się stało było małe - jeden mecz na dziesięć może udałoby się nie przegrać.
W bardzo krótkim czasie laramblowi eksperci znowu zostali brutalnie wyjaśnieni - dla mnie to logiczne, że jak ludzie znający się na piłce mówią jednoznacznie, że z tym składem nic Barcelona w tym sezonie nie ugra - to trzeba przyjąć prawdę i trzymać kciuki, aby lepsze czasy nastały szybciej niż później.
Jeśli brać pod uwagę że każdy gol Bayernu był przypadkowy bądź wynikający z błędów młodości to nie ma tragedii. Pierwszy gol to pech Garcii, drugi gol to zbyt duża przestrzeń zostawiona przez pomocników i Araujo przy dobitce, a trzeci gol to brak doświadczenia Balde i Araujo. Piłkarsko byliśmy słabsi, ale to było wiadomo jeszcze przed meczem, a w LM to kosztuje najbardziej, ale uczciwie trzeba przeyznać że skrzydła Bayernu nie robiły co chciały, to nie było tak że przeciwnik dzielił i rządził - jakby mecz odbywał się za 3-4 tygodnie wynik mógłby być znacząco inny, ale dzisiaj ciężko było zrobić coś więcej.
Docenić trzeba, że zespół walczył jak mógł przez cały mecz (nawet dzieciaki pokazały pazur) - to też dobry prognostyk - wracający do gry Cou, Fati oraz reszta zawodników z pewnością będzie wartością dodaną w dalszej części sezonnu. Visca El Barça!
0
@ramon59 Pedri to nasz najlepszy pomocnik w tym meczu
@mleczkoo Nie wiem jak miał się rzucić szczupakiem... ale z racji wieku i stażu w dorosłym futbolu nie można mieć pretensji
@masik86 w 100% się zgadzam, jednak starałem się ocenić skład którym zagraliśmy pierwszą połowę. Śmiem twierdzić że ze skrzydłami to nawet byśmy mieli szanse na zwycięstwo.
8
Trzeba być obiektywnym:
1) Bayern miał sporo szczęścia przy golu
2) Jako zespół w miarę możliwości ustawiamy się dobrze, z pewnością grając 4-3-3 pewnie by było już po meczu
3) Jak to w meczach z mocnymi rywalami - środek pola to nasza najsłabsza formacja. Przeraża fakt, że Busi i de Jong są tak bardzo wolni i niedokładni, a to nasi najlepsi w kadrze zawodnicy. Nawet nie ma kto ich zastąpić - jedynie Pedri daje radę szybkościowo.
4) Linia ataku - nie ma co komentować - bez linii pomocy trudno ocenić ich grę.
PS: nie jest tak źle jak się zapowiadało, nie ma też co wieszać psów na Garcii (miał pecha) czy Roberto (Davis jakoś nie szaleje) - jako zespół walczymy dobrze - pozostaje liczyć że jak odsłonimy się w drugiej połowie to uda się zdobyć gola, a Bayern tego nie wykorzysta. Biorąc pod uwagę nasze możliwości kadrowe to dobry mecz rozgrywamy, brakuje tylko lepszej gry Busiego i de Jonga.
0
@Mat97 Musisz brać pod uwagę że Balde kontakt z prawdziwym fubolem tak naprawdę ma dopiero teraz. W poprzednim sezonie jak nie kontuzje to parodyczna gra u Pimienty dała mu 900 minut gry (3 liga).
Jak Moriba był przygotowywany indywidualnie do gry przez Koemana to trwało to 3 miesiące, a mówimy o zdrowym piłkarzu. Balde potrzebuje jeszcze 4-6 tygodni aby wskoczyć na poziom gry pierwszego zespołu i licząc że będzie zdrowy. Jakiekolwiek minuty tego zawodnika wcześniej niż w tym terminie co podałem będę odbierał wręcz jako coś szokującego w pozytywnym znaczeniu, ale nie wierzę w aż tak duże cuda.
0
@SamuraJack Nie są podzielone - kolega napisał że ogląda ligę rosyjską - w tej lidze dzieciak zagrał w poprzednim sezonie zaledwie ponad 800 minut, a w tym sezonie od początku gra wszystko w wieku 18 lat.
Wszystko jest kwestią perspektywy - ja go obserwuję od prawie 5 lat - będzie z niego dobry piłkarz. Tak jak napisałem to nie jest dobra liga dla technicznych zawodników - techniczni na kartofliskach mają gorzej:)
2
@Neymarinho Jednoznacznie napisałem "każdy młody piłkarz bardzo indywidualnie znosi porażki" - wypisałem konretnych młodych piłkarzy z którymi jest albo jest olbrzymie prawdopodobieństwo że może być z nimi problem po tak ciężkim meczu.
Chcesz zabłysnąć - napisz merytorycznie dlaczego uważasz inaczej, a nie pisz mi takich pierdół. Po to pracuje się z młodymi zawodnikami na różnych płaszczyznach aby minimalizować ilość nowych bodźców, które mogą na nich działać negatywnie. Jak nie rozumiesz to nie komentuj - Pedri czy Fati to inni zawodnicy, którzy od dawna byli przygotowywani do swojej roli - samo porównanie jest kompromitujące twoją wypowiedź.
Wystarczy zobaczyć jak zniszczony został Demir po meczu z Bilbao - na co dzień pracuję z młodymi piłkarzami, wiem jak fani własnego zespołu mogą wpłynąć na psychikę młodego zawodnika nawet poprzez social media.
3
@Emhyr zgłaszam się - to przeuniwersalny kozak!!!! przyszła gwiazda futbolu - eksperci tylko zastanawiają się na jakiej pozycji się rozwinie, bo może być genialnym ofensywnym pomocnikiem, a na turniejach młodzieżowych genialnie prezentował się jako prawy skrzydłowy/napastnik. Połowa Europy go obserwuje - jak Barcelona go zaklepie to super.
PS: jest bardzo szybki, bardzo silny, a liga rosyjska już blokuje rozwój jego talentu bo nie jest to dobra liga dla młodych technicznych zawodników.
5
Przy takiej konfiguracji piłkarzy SO z Araujo, Pique i Garcią śmiało można stwierdzić że stawiamy wszystko na dobre wyprowadzanie piłki i możliwie długie utrzymanie się przy piłce.
Jak skrzydła to wytrwają może być dobrze. Vamos Barca!!!!!!!!!
@Mat97 kolego, meliski sobie zaparz - Balde to kandydat na piłkarza, a nie realna alternatywa Alby. Warto pamiętać że jego zaletą jest atak - chłopak nie potrafi bronić. Nie ma najmniejszego sensu niszczyć go przeciwko zawodnikom Bayernu i rozwalać mu przygotowań do gry w pierwszej drużynie na wiele tygodni.
4
Jako psycholog sportowy muszę się z tym zgodzić - porażka 2:8 to bardziej problem trybun niż piłkarzy - tak było, jest i będzie - każdy zawodowy piłkarz bez względu na wiek musi patrzeć w przyszłość, a nie żyć przeszłością.
Warto jednak zaznaczyć że całkowicie inaczej mogą odbierać wysokie porażki młodzi zawodnicy - w swojej karierze miałem dziesiątki dzieciaków przyblokowanych w rozwoju na grube tygodnie jak nie miesiące - każdy młody piłkarz bardzo indywidualnie znosi porażki. W Barcelonie tacy piłkarze mają dodatkowe piekiełko ze strony własnych kibiców, którzy są największym zagrożeniem w ich rozwoju. Dam sobie rękę uciąć że dla takiego Balde, Nico, Gaviego czy Demira po których widać że mają gigantyczny poziom emocjonalności mecz z Bayernem mógłby być dla nich niezłym wyciskiem psychicznym (szczególnie po meczu). To normalne - młodzi Iniesta czy Xavi też tacy byli i nikt ich nie spalał na początku kariery w Europie (wystarczający wycisk i po tyłku dostawali w lidze).
2
@Janiama w 100% się zgadzam - niestety tak napisać jak Ty może tylko osoba, która albo miała z piłką coś współnego albo ma swoje lata, a dzieciaki na forum chcą oglądać dzieciaki.
0
@Rewolucja123 Aż dziw bierze że La Vanguardia nie poruszyła tego tematu - chociaż z drugiej strony materiał ma się klikać, a to już wyższa szkoła jazdy dla przeciętnego kibica (bardzo przeciętnego). Nie zmienia to faktu że celna uwaga - brawo.