0

Valdes - Belletti - Marquez - Thuram - Gio - Edmilson - Yaya Tore - Iniesta - Henry - Dos Santos - Messi / Jorquera - Zambrotta - Puyol - Milito - Abidal - Edmilson - Xavi - Deco - Ronaldinho - Bojan - Eto'o ... dwie przykładowe 11-stki jakie mógł zestawić Rijkaard, osobiście nie potrafiłbym się zdecydować która mocniejsza, a przeciez nie wymieniłem jeszcze Sylvinho, Motty, Gudjhonsena, Ezquerro czy Oleguera.
Ogólnie w kilku kwestiach się nie zgadzam: Milito akurat był wtedy w pełni zdrów i grał świetnie, Yaya z miejsca wskoczył do "11" i grał bardzo dobrze, Sylvinho mimo wieku zawsze prezentował równy dobry poziom i nie miał wahań formy takich jak u Bellettiego czy Gio, świetne wejście do drużyny miał zarówno Dos Santos i Bojan, w innych kwestiach mogę się zgodzić, sam przykładowo nie zapomnę zawodu gdy w maju 2008 poszliśmy na trening i okazało się, że Ronaldinho nie pojawia się już nawet na treningach gdyż boi się kontroli dopingowych :/ działo się wtedy
Inna kwestia... napisałem wyraźnie, że tamtejsza kadra była (niestety) mocna tylko na papierze, bo sezon był fatalny na boisku ale też i poza nim (sławne afery alkoholowo/kokainowe Deco i Roniego, "Czarne owce" Edmilsona, fochy Eto'o w kierunku Rijkaarda i Roniego... było tego). Obecna kadra jest przede wszystkim młoda i głodna sukcesów więc jestem dobrej myśli :)

0

Do kadry z sezonu 2007/2008 i tak jej daleko, czysto teoretycznie mieliśmy wtedy najsilniejszą kadrę w historii klubu, a może i całej piłki. Inna kwestia, że życie brutalnie zweryfikowało znaną wszystkim maksymę "nazwiska nie grają", sezon był fatalny mimo że Rijkkaard mógł wystawić dwie równie mocne 11-stki.
Oby obecna była nie tylko mocna na papierze ale też i na boisku :)

1

Po co jakieś aluzje i pisanie "znawcom"? W obecnych czasach śledzenie jakichkolwiek wydarzeń sportowych nie jest wielkim problemem, a jeśli mówimy o piłce nożnej to praktycznie żadnym. Do czego zmierzam... zapewne wielu kibiców Barcelony (w tym ja) dość uważnie śledzi poczynania Ajaxu gdyż choćby ze względu na historie jest to klub bliski sercu chyba każdego kibica Barcelony. Nie twierdze, że z wypiekami na twarzy czekam na każdy kolejny mecz Ajaxu ale co jakiś czas oglądam ich mecze, a jeśli nie to staram się choć oglądać skróty, tak więc obiektywnie mogę ocenić umiejętności naszego nowego bramkarza.

I nie ma co się oszukiwać... Cillessen to niczym nie wyróżniający się bramkarz, ciężko mu zarzucić że w jakimś elemencie bramkarskiego fachu jest wyjątkowo słaby ale też nie można powiedzieć by był w czymś wyjątkowo dobry, choć błędów nadal popełnia sporo co trochę martwi bo mimo stosunkowo młodego wieku jak na bramkarza gra na najwyższym poziomie od dobrych 6 lat.

W mojej opini wyraźnie kupiliśmy drugiego bramkarza, znacznie słabszego od Bravo, który moim zdaniem nie powalczy z Ter Stegenem o I skład. Wracają czasy Dutruela, Reiny, Jorquery czy Pinto gdzie dysproporcja między bramkarzami była wyjątkowo wyraźna. Ale 3mam kciuki, niech Holender mnie zaskoczy :)

3

Barcelona to nie jest instytucja dobroczynna, każdy profesjonalnie prowadzony klub sportowy musi nie tylko umiejętnie kupować ale i sprzedawać. Skoro my bardzo często musimy respektować wymagania innych klubów w kwestii klauzul, niech i inne respektują nasze. Niech tu dobrym przykładem będzie Mathieu... facet w wieku 30lat miał okazję "złapać Pana Boga za nogi" i dołączyć do Barcelony. Valencia jakoś nie miała skrupułów i postawiła sprawę jasno" albo klauzula albo wypad", jednocześnie mając w dupie, że dla 30 letniego Francuza to życiowa szansa. I co? przystaliśmy na te warunki gdyż potrzebowaliśmy ŚO, a Valencia wcale nie musiała go sprzedawać. W podobnej sytuacji jest teraz City... Pep potrzebuje bramkarza dobrze grającego nogami, my zaś sprzedawać nie musimy, dlaczego więc mamy się litować?

Bravo nie będzie miał dobrych wspomnień z Barcelony? Klubu który czterokrotnie podniósł jego pensje ( w stosunku do Realu Sociedad) i pozwolił mu grać i zdobywać najwyższe trofea? Chyba sobie kpisz.

Piłkarz podpisując kontrakt z klubem doskonale wie co się w nim znajduje. Nie ma nic za darmo... podpisując kontrakt na dobrych warunkach finansowych patrząc ze swojej perspektywy musisz mieć na uwadze, że i klub chce się zabezpieczyć oferując Ci długi kontrakt z klauzulą będąca na danym poziomie. Nie po to klub płaci za Ciebie ogromne pieniądze i oferuje wysokie wynagrodzenie by za chwile byle klubik mógł Cie podkupić za śmieszną kwotę. Tak więc "dobre serce" w postaci pozwalania piłkarzom na odejście "bo Ci chcą odejść" możesz o kant dupy obić. Nie ma miejsca na sentymenty, finanse muszą się zgadzać. Jak ojciec Neymara poprosi klub o sprzedaż za 20mln do PSG też mamy się zgodzić "by nie robić problemów"?

Gdyby tacy idioci jak Ty byli u władzy w klubie to powróciłby czasy Gasparta. Kojarzysz tego Pana? Pamiętasz w jakiej sytuacji finansowej i sportowej był klub? Czy może za młody jesteś?

0

Messi? Wiem, że po przyjściu Suareza Leo przeniósł się na prawą stronę ale na pewno nie zapomniał jak się gra na 9-tce.

Przynaję Ci racje w kwestii Munira bo to już jego 3 udany presezon i niestety nigdy nic z tego pozytywnego w sezonie nie wyszło.

Osobiście z tych wszystkich kandydatur które się przebijały najbardziej żałuje odpuszczenia Gomeza. Może i już ma swoje lata ale bramki nadal potrafi strzelać, ma ogromne doświadczenie w meczach o stawkę i pewnie nie miałby problemu z rolą zmiennika. A przydałyby się nam niejednokrotnie jego centymetry i siła. Za ile poszedł do Wolfsburga? 7mln? Szkoda

0

Początkowo bardzo ucieszyłem się z tych informacji gdyż Alcacer to chyba najciekawszy młody napastnik w całej La Liga, mimo tak młodego wieku już prezentuje bardzo wysoki poziom. Problem jest jednak taki, że ewentualna kwota transferu rośnie w lawinowym tempie... zaczynaliśmy od 18mln, w tej chwili już mówi się o 35 + zmienne.
Bez przesady, mówimy tylko o zmienniku dla MSN, dodatkowo nie mamy przysłowiowego noża na gardle gdyż mamy Munira i też zawsze możemy rotować tak składem by w razie absencji któregoś z MSN grał tam Arda, Dennis, Rafinha, Sergi Roberto czy niczym jak za starych czasów Iniesta.
Inna kwestia, że dla chłopaka w wieku Alcacera bycie zmiennikiem raczej nie jest wskazane i nie wpłynie zbyt dobrze na jego rozwój, a szkoda by gościa było bo to spory talent i wypada mu życzyć jak najlepiej tym bardziej w odniesieniu do reprezentacji Hiszpanii gdzie od czasów Torresa i Villi panuje "bieda" wśród dobrych 9-tek

2

Powiedzenie zawiera w sobie "jakąś myśl ogólną" tak? W tym wypadku odnosiła się ona do niewolnictwa prawda? Moje wypowiedź była wieć adekwatna do poziomu zaprezentowanego przez kolegę... "robienie" niewolnika ze sportowca zarabiającego miliony euro jest mocno słabe (mówiąc delikatnie).
A moje podejście w kwestii brania "dosłownie" chyba najlepiej wykazałem właśnie w swoim komentarzu, jeśli nie zrozumiałeś przeczytaj go raz jeszcze, tym razem uważnie, zazwyczaj pomaga ;)

0

Rustu jest świetnym przykładem piłkarza "jednego turnieju". Genialny Mundial w 2002 i na tym wyrobił sobie opinie dobrego bramkarza której nigdy nie potwierdził.
Reine bardzo lubię gdyż wydaje się niezwykle sympatycznym i wesołym gościem, dodatkowo to nasz wychowanek który zawsze bardzo ciepło wypowiada się o klubie. Natomiast nie ma sensu fałszować jego rzeczywistego poziomu gry u nas... był fatalny i nie ma tu nic do rzeczy sympatia do gościa.
Na koniec powiem tylko na obronę wcześniej wymienionych ... i tak chyba nikt nie przebije Hespa co jest o tyle straszne, że gośc był u nas numerem 1 :)

11

czekałem na ten kretyński argument "z niewolnika...". Proponuje się porządnie rozpędzić i je*** barana w ścianę! Poczytaj drogie dziecko czym jest niewolnictwo, a następnie z głową zacznij używać tego pojęcia.

Mówimy o sportowcu, który zarabia rocznie miliony euro! Nie jestem pewny ale Bravo ma chyba coś koło 4mln rocznie, czyli przeliczając na tygodniówkę 80tyś euro... 80tyś euro na tydzień!!! O jakim więc niewolniku Ty mówisz?

Piłka to showbiznes, jest czas na show ale też i na twardy biznes tym bardziej w obliczu takiego klubu jak City który ma praktycznie nieograniczone środki. Bravo jest w najlepszym okresie kariery, ma jeszcze 3 lata kontraktu i nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia dla podejmowania jakichkolwiek negocjacji z City. Piłkarz podpisując kontrakt i zawartą w nim długość i klauzule wiedział "na co się piszę". Nie jego rolą jest narzekanie zarządowi na miejsce w drużynie, a ostro zapieprzać na treningach. Jesteśmy klubem, który stać na dwóch równych bramkarzy, jeśli ktoś chce nam któregoś z nich podkupić... KLAUZULA!

30

Kolejny raz robimy z siebie frajerów szastając na prawo i lewo "promocjami"...

Cillesen? Litości, wracamy do czasów gdy naszymi drugimi bramkarzami były "tuzy" pokroju Dutruela, Reiny, Rustu, Jorquery czy Pinto (przy całej sympatii do Jose)?

Cała ta sprzedaż Bravo to też jakaś komedia... mamy bramkarza w życiowej formie, z ważnym kontraktem i zamiast dla odmiany choć raz postawić twardo warunki "klauzula albo spieprzać", kolejny raz wypinamy tyłek i nie wiedzieć dlaczego negocjujemy z City. To City zależy na pozyskaniu bramkarza, podczas gdy my sprzedawać nie musimy, więc jakim cudem my podejmujemy temat negocjacji? Tym bardziej w obliczu drużyny z Premier League gdzie przepłaca się za piłkarzy jak nigdzie indziej i przykładowo drewniacy pokroju Benteke "chodzą" po 30mln funtów... paranoja.

Duże uznanie dla zarządu za obecne okienko transferowe w kwestii zakupu piłkarzy, natomiast standardowo sprzedaż to jakiś kryminał. Chce ktoś kupić Ter Stegena czy Bravo? Nie ma problemu... proszę wypłacić klauzulę! A jak znam życie Bravo pójdzie za jakieś 16-17 mln euro + jakieś absurdalne zmienne podczas gdy w kontrakcie twardo widnieje klauzula wysokości 40mln.

Kończąc już wątek... mam nadzieje, że "afera" z Cillisenem to tylko jakaś zasłona dymna wobec Valencii mająca obniżyć cenę Alvesa i pokazać, że Barca ma inne alternatywy, choć dla mnie osobiście Holender nie jest żadną alternatywą, jeśli już zdecydowaliśmy się dać promocję City i sprzedać Bravo to jedyna sensowną alternatywą jest właśnie Alves!

Aha do wszystkich maruderów wypominających wiek Bravo... 33 lata dla bramkarza to nic, wystarczy podać choćby przykład Van Der Saara, który tak naprawdę na poziom światowy wskoczył gruuubo po 30, a najlepsze lata miał w okolicach 40-tki.

4

w Laporte widzimy przede wszystkim środkowego obrońce, Marquinhos nim nie jest, a przypominam że szukamy konkurenta dla Masche, nie dla Alvesa i Vidala.
Inna kwestia: "młodego Marquinhosa"... Laporte jest w tym samym wieku (94 rocznik), a nawet jest kilka dni młodszy :)

0

w ostatnim czasie na Camp Nou czy też ogólnie i na innych stadionach niemal wszyscy obrońcy są gnojeni i szmaceni przez nasze tridente więc co to za argument? Myślisz, że gdyby taki Pique czy Masche przyjechali w barwach Bilbao na CN nie byli by wkręcani w ziemie przez Leo czy Neymara?

0

napiszę krótko... od dobrych 4 lat staraliśmy/staramy się o takich piłkarzy jak T.Silva, Marquinhos, Veratti czy Lavezzi? Byliśmy choć przez chwilę blisko transferu któregoś z nich? NIE!

Marqiunhos jest w tej chwili piłkarzem I składu i nie widzę najmniejszego sensu by tracić czas na próby jego zakupu. PSG od dobrych 2 lat powtarza, że go nie sprzeda i nie jest to kwestia pieniędzy. I tak jak w wypadku większości klubów takie słowa można uznać za ubijanie gruntu pod negocjacje, tak w wypadku PSG są one jak najbardziej prawdziwe.

0

A czy Laporte rusza się jak wóz z węglem? Bez przesady, może faktycznie nie ma szybkości Marqinhosa ale też w odróżnieniu od Brazylijczyka lepiej się ustawia, lepiej trzyma linie spalonego i ogólnie wie na czym polega gra na środku obrony.
Inna sprawa... czy Mascherano był/jest jakimś wybitnym sprinterem?

0

Już widzę jak PSG nam go sprzeda... który to już rok się o gościa staramy? 3? Czy zarząd nie rozumie, że PSG jest jednym z nielicznych klubów które akurat nie muszą sprzedawać i nie potrzebują pieniędzy?
Inna kwestia, że Brazylijczyk absolutnie mnie nie przekonuje, ni to środkowy obrońca, a na prawej stronie też jakoś wybitnie sobie nie radzi, więc co to za wzmocnienie? Raczej uzupełnienie, a chyba nie o to chodzi.
Zdecydowanie lepiej udać się w kierunku Bilbao i "zabijać się" o Laporte, piłkarza w mojej opinii znacznie lepszego, ukształtowanego do gry na środku na obrony, ale też i co ważne obytego z La Liga. Inna kwestią jest fakt, że w wypadku Laporte kwestia odejścia z Bilbao rozbije się "tylko" o pieniądze, w wypadku Marqinhosa i PSG argument pieniężny nie zadziała.

0

Za przeproszeniem... gówno prawda! Widać kolego albo nie pamięta albo też pamiętać nie może jak Puyol był jednym z tych piłkarzy którzy swego czasu ( 2003 rok po wygranej Laporty w wyborach) nie poddali się renegocjacji kosmicznych kontraktów ery Gasparta! By rozwiać watpliwości niedaowiarków... TAK to TEN Puyol, Carles Puyol!


Jedyny piłkarz jakiego pamiętam - co do którego nie mam wątpliwości jeśli chodzi o grę za darmo to tak wyśmiewany i poniżany przez większość pseudo kibiców Oleguer. Czymś niesamowitym było widzieć kilkanaście lat temu piłkarzy podjężdzających na trening najnowszymi modelami Astonów, Ferrarek, Lambo itp. a następnie zobaczyć Oleguera w... VW Transporterze :)


Pieniądz już dawno zawładnął futbolem, przypomniejcie sobie ile czasu w ostatnich latach ciagnęły się negocjacje w sprawie kontraktów Messiego, Iniesty czy też właśnie Alvesa. W chwili obecnej zobaczcie co dzieje się wokół Neymara i Busquetsa... to samo.


Piłkarze mówią to co mówić muszą, kibicom trzeba się przypodobać, natomiast kasa MUSI się zgadzać ;)

28

eee przesadzasz, Mathieu poczęstowałby Lucho szlugiem i by się dogadali :)
co do newsa... mam nadzieję, że na następny rok też zostanie z nami, baaardzo solidny zmiennik, świetne warunki fizyczne, nadal niezła motoryka, a i technicznie bije na głowę choćby Bartre.

2

nie nie, w barwach Barcy. Terry wykosił bodajże Ronaldinho, a Deco doleciał do dwie głowy wyższego Angola i zaczął mu grozić, komicznie to wyglądało :D Był to sezon 05/06, rewanż na Camp Nou po wygraniu w pierwszym meczu na Stamford Beach 1-2 :)

1

bardziej mam na myśli podobną charakterystykę obu piłkarzy, świetnie wyszkoleni technicznie ale przy tym niezwykle zadziorni i waleczni, nie często trafia się taki mix :)
z legendą Deco troche bym polemizował, wieeele dla Barcelony zrobił ale sposób w jaki się rozstał + to co wyczyniał z Ronaldinho w końcówce sezonu 07/08 mocno rzutuje na jego wizerunek. Co by jednak nie mówić... nigdy nie zapomnę jak rzucił się z łapami w kierunku dwie głowy wyższego Terry'ego :D

7

Przy takich sytuacjach kolejny raz wypada się zastanowić nad postawą fify/uefy wobec karania piłkarzy.

Suarez swoim ugryzieniem Chieliniego zachował się jak debil, ale jakie szkody fizyczne odniósł Włoch? Przez kilka dni miał ślady zębów na barku? Kilka miesięcy temu Pique dostał karencję za kilka "put" pod adresem arbitra i prócz "urazu psychicznego" stało się coś więcej?
Tymczasem tacy skur**** jak Llorente czy wcześniej choćby Naigollan z Romy niemal kończą kariery innych piłkarzy i... NIC! Tacy debili powinni dostawać wielomiesięczne kary, a nie zawodnicy którzy pod wpływem chwilą rzucą kilka cierpkich słów w stronę arbitrów.

A dla Ivana szacunek za spokój i opanowanie, osobiście bałbym się o swoją reakcję wobec Llorente bo jeśli miałbym okazje być o długość ręki od niego, zapewne pięści poszłyby w ruch

2

cieszynka adekwatna do znaczenia bramki więc nie przesadzajcie ;) jak już ktoś wspomniał... tylko Ronaldo pręży muskuły przy golach na 4 czy 5-0 :)
a o Arde jestem spokojny, będzie jeszcze wiele pociechy z Niego, walczak z taką techniką jest zawsze mile widziany u nas. Liczę po cichu, że Arda będzie naszym nowym Deco :)

0

Przy obecnej formie Arsenalu, a raczej jej braku nie ma to najmniejszego znaczenia choć samemu Cechowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia bo szacunek i sympatie do gościa mam dużą

0

Lepsze byłoby w wypadku gdyby Real był blisko nas, a tak nie jest, dodatkowo mamy jeszcze mecz z nimi na Camp Nou.
W mojej opinii mamy na tyle duży komfort punktowy bym nie musiał dzisiejszego meczu oglądać rozumem, a sercem. Tyle!

0

raz jeszcze zapytam: jak się ma nasza dyskusja do Twojego pytania o kibicowanie Barcelonie/nienawiści do Realu?

0

nadal nie wytłumaczyłeś o co Ci chodziło :/
inna sprawa... 9pkt + lepszy bezpośredni bilans to mało?

2

co to za debilne pytanie? Nie wierze, że jakiemukolwiek kibicowi Barcelony los/wyniki Realu są obojętne, porażka Realu zawsze wprawia mnie w lepszy humor.
Inna kwestia w odniesieniu do obecnej sytuacji jest taka, że mamy los we własnych rękach/nogach, nie musimy się oglądać za siebie więc tym bardziej nie wiem dlaczego ewentualna porażka Realu nie miałaby mnie cieszyć?

82

bez względu na matematykę, punkty, bilans bezpośredni, miejsce w tabeli itp. itd. nie potrafie się "przestawić" by kibicować Realowi :) jak powiedział Pique... porażka Realu ZAWSZE cieszy :)

0

w czym nie przebije? Widziałeś jego grę czy tylko dla zasady dopieprzyłeś mu, gówno wiedząc o jego grze?
Ole wybitny nie był, ale jakiś poziom prezentował. Pamiętasz może takich "tytanów" jak Couto, Dehu, Bogarde, Christanval, Anderson czy Mario? Pewnie nie... przy nich Oleguer był prawdziwym wirtuozem.
Ale to widzę norma, że całkiem solidny Oleguer jest wyśmiewany, a przykładowo taki Belletti głównie przez pryzmat bramki w Paryżu jest noszony na rękach choć obrońcą był tak fatalnym, że miał problem z pilnowaniem nawet bocznych obrońców drużyn przeciwnych...

2

pamiętny? ile razy ze sobą grali? 20? 30 razy?
We mnie ten duet nie wzbudzał zachwytu, dwóch piłkarzy praktycznie o tej samej charakterystyce i głównie mam na myśli fakt że jeden jak i drugi nie grzeszyli wyszkoleniem technicznym, a tym samym umiejętnym wyprowadzeniem piłki z obrony do ataku. Zdecydowanie bardziej odpowiadała mi opcja Puyol + Thuram, a najlepiej Puyol + Marquez któremu wyszkolenia technicznego mogło pozazdrościć wielu pomocników w Europie.
Gabiego wspominał pozytywnie choć wielkiej kariery u nas nie zrobił, nigdy tak naprawdę nie był pewniakiem do gry w I składzie. Nie będe też ukrywał, że w 2007 roku sam transfer Gabiego średnio mi odpowiadał, zdecydowanie bardziej liczyłem na kupno Chivu.

0

przecież wylosowaliśmy właśnie łatwiejszego rywala ;) Bo jak inaczej nazwać drużynę Gdybynierów? tfuuu... miało być Kanonierów, przepraszam

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?