0

challenger
Nigdy Songa w obronie ;) jakby Barcelona zagrał na zero z tyłu, to nie musi strzelać. No ale w to nie wierzę. I wcale dużo z przodu nie stracimy jakby zagrało bivote. Jeden i drugi potrafi grać nieźle z przodu, a i pewnie Messi się cofnie od początku.

0

Dzwiny zbieg okoliczności. Ostatnio o nim myślałem. Kiepsko pamiętam MŚ 1994, ale jego zapamiętałem. Pewnie zasługa fryzury ;) Oglądałęm kiedyś o nim film. Nieźle mieszał.

0

LFPFan
O mój szacunek się nie bój. Ci, którzy na niego zasługują są nim obdarzeni. Dotyczy byłych i obecnych członków klubu. Są jednak wyjątki, ale o tym pisać nie zamierzam.

0

Jeszcze zamiana Pedro na Tello, albo lepiej Songa i postawienie go obok Sergio. Trzeba fizycznie wzmocić zespół.

0

A kogo innego mają chcieć? Alexisa "nam strzelać nie kazano" Sancheza? Wcale mnie nie dziwi wyrzucenie Cesca na ławkę i zastąpienie go napastnikiem. Sam popieram ww opcję. Inaczej zaklepiemy się na śmierć.

0

LFPFan
Słowa "Gimbus" używają najczęściej osoby, które nimi są. Także pohamuj swoje zapędy. Zaatakowałeś niestety nieodpowiedniego użytkownika. Ale w sumie tylko hipokryci chwalą Jose i jego pachołków (nie mylić z większością piłkarzy Realu, których mądrzy ludzie szanują).

0

u99artur
Artykuł warto przeczytać. Szczerze Ci powiem, że czytałem lepsze teksty Challegera, ale brawa za poświęcenie dla niego i czas, który mu umknął zapewne szybko podczas pisania.
Co do samego meczu - GD to GD. Rządzą się swoimi prawami. Tutaj wszystko jest możliwe.

0

Nie wiem czy ktoś poruszył tutaj ten temat (nie czytałem wszystkim komentarzy), ale mam nadzieję, że nie zdubluję tego wątku.
Real wyjdzie dziś rozszarpać Barcelonę. Tak jak w ostatnich meczach od pierwszej sekundy rzuci wszystkie siły na ztłamszenie FCB na własnej połowie. Wiedzą dobrze, że obrona to najgorsza obecnie formacja Katalończyków. Wiedzą, że każdy strzela nam bramki oraz, że kontra to słowo obce ofensywnym piłkarzom Blaugrany. Real jest w gorszej sytuacji, bo jak chcą awansować, to muszą strzelić bramkę. I to raczej niejedną. Mecz taki jak z Milanem już się szybko nie powtórzy i bramka, choćby jedna wpadnie. Real gra 3 mecze o życie: Barcelona, Barcelona, MU w ciągu tygodnia. Jaka jest ich stawka dla trenera i piłkarzy - tego nie muszę mówić. 0-0 dziś, zwycięstwo w sobotę i 0-0 z MU to dla nich koniec sezonu. Nie muszą żadnego meczu przegrać i skończą sezon tylko z pucharem Santiago Bernabeu. Chyba się jasno wyraziłem co dziś zobaczymy z ich strony i dlaczego.
Barcelona dziś atakować nie musi, jest jedna bramka zapasu z pierwszego meczu. Ale sęk w tym, że bronić się nie potrafi. Że Real ma zawodników mocnych fizycznie i to nie tylko w środku pola. Więc potrzeba odpowiedzi adekwatnej z obozu Blaugrany. Zmiany w taktyce, pewnie też i personalne, gra NAPASTNIKA z krwi i kości w ataku, akcje do przodu, a nie do boku. Nie gińmy od własnej broni. Strasznie się obawiam dzisiejszego meczu. Nie pomagajmy Realowi w awansie dalej. Postawmy się mu i Mou.

0

Geble
To Real musi zaatakować, a nie Barcelona. 4-2-2-2 jak najbardziej trafne. Jak znów zobaczę once da gala, to się załamię.

0

Nie wierzę w żadne słowa z ust tego pana. Raz CdR jest najważniejszym trofeum w sezonie, raz La Liga, a za rok CL. Hipokryzja w czystej postaci. Ale Barcelonę rozszyfrował i rozgryzł jak nikt inny. I tego się boję.

0

barcatikitaka
Tello zawsze szarpie, nawet jak gra od pierwszej minuty. Notuje straty? Pewnie lepiej jest grać do tyłu niż próbować pójść 1 na 1. Cały mecz można przegrywać z obrońcą, a tylko raz Ci się uda i będzie z tego bramka. Cristiana charakteryzuje słowo nieprzewidywalność. To dlatego potrafi raz brylować, a za kolejnym razem grać padakę. Podobno Alexis jest od niego szybszy, ma lepszy drybling i technikę - ja tego nie widzę. Tello to już nie jest "kick and run", tylko błyskotliwy skrzydłowy. Ile on potrafi znaleźć miejsca na skrzydle podczas, gdy inni tego nie robią.

0

Geble
Tello jak najbardziej gra do przodu. Ma czasami "gorącą głowę", zrobi coś niezbyt mądrego, ale to jest właśnie cały Tello - NIEPRZEWIDYWALNY. Ale wystarczy popatrzeć jak nieraz zamiesza, zejdzie do linii i wtedy podniesie głowę do góry. Popatrzy, szybko oceni sytuację i poda. W pole bramkowe, na 7 metr, na 16, wrzuci na daleki słupek. Repertuar potężny, a jeszcze rok temu wszyscy z niego szydzili, że ma jeden zwód. Czemu nie gra? Bo są "lepsi".

0

Dinio
Nikt nie ma jaj, żeby Messiego ściągnąć. A czasami aż się prosi.

0

Villa to Villa. Każdy obrońca ma przed nim pełne gacie w Hiszpanii. I za Valencie i za reprezentację, również w Barcelonie trochę strzelił. ALe jeszcze inna kwestia powinna być poruszona. Messi + Tello. Tu widać dziwną nić porozumienia. Jeden chce aby drugi strzelał i szukają się nawzajem. A ile miejsca robi Cristian. I jak potrafi zawinąć z piłką.

0

Cris się spisał w tamtym sezonie. Teraz Messi ma szansę wyrównać jego osiągnięcie. Czyli nadal sie wzajemnie nakręcają. Z korzyścią dla kibiców i zespołów. Choć to ostatnie czasami prowadzi do problemów. Real bez Cristiano potrafi grać. Barcelona bez Messiego też. Z tym, że traci za dużo argumentów z przodu. Ale Villa i Tello nadal muszą ławkować. Jedna Sevilla wiosny nie czyni. Choć mam nadzieję, że jestem w błędzie.

0

Rozwad
Gdzieś między wierszami wyczytałem sens ukryty. Tak mi się przynajmniej wydawało. Mój błąd.
Artykuł świetny. Więcej takich.

0

Swoją drogą do dnia dzisiejszego jeszcze nie wiem czemu nigdy nie spróbowano zagrać ustawieniem 4-2-2-2 w dwoma pivotami Sergio i Song. Przed nimi Iniesta z Messim, Xavim czy z Fabsem, a z przodu Villa plus Messi, czy ktoś inny w przypadku, gdy Messi grałby głębiej. Przecież Leo i tak się się cofa w każdym meczu aż do środka boiska, a zarówno Sergio jak i Alex potrafią rozgrywać. Przynajmniej byłoby komu podać z przodu, a nie rozciągać do boku, co i tak wymiernych korzyści z mocniejszymi drużynami nie daje. gdyby nie wychodziło, jedna zmiana i wracamy do starego stylu. Aż się o to prosi.

0

Geble
Mówię Ci telewizor poleci dalej niż myślisz ;) Zaklepiemy się znów na śmierć. Ale zgodnie z filozofią klubu. To najważniejsze w tym sprzedajnym świecie.

0

Villa = bramka i strach obrońców
Tello = wiatr i nieprzewidywalność
Chyba mamy już obsadę ataku na Real.

0

Rozwad
Szczerze? Jakiekolwiek podsumowania i porównania powinny się odbywać po zakończonym sezonie. Praktycznie do połowy stycznia Barcelona niszczyła wszystko po drodze, z wyjątkiem Realu i wpadki z Celtikiem. Tito podniesiony został do rangi bohatera. Niewiele było głosów "Wróć Pep", częściej dało się przeczytać "lepiej niż Guardiola", "przywrócił blask". Wiem, wiem jak są sukcesy, to mają one wielu ojców. Porażka czyni jedną osobę winną. Nie mamy pewności, że gdyby nie choroba i WYJAZD Tito Barcelona nie kontynuowałaby jakiejś następnej barbarzyńskiej statystyki zwycięstw. Korespondencyjne prowadzenie zespołu? Nie znam takiego słowa. Albo jest się na miejscu, albo nie. Najbardziej zaawansowane nowinki techniczne nigdy nie zastąpią kontaktu bezpośredniego. Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak zaczyna, a nie jak kończy. I tutaj liczę na Tito. Dajmy mu czas. To człowiek, który ma moje pełne zaufanie.
Guardiola? Było, minęło. Również za nim tęsknię, ale on pisze swoją bajkę. Złote zgłoski w Barcelonie jako piłkarz i trener już ma. Chce się sprawdzić w Monachium, życzę mu powodzenia. Dał nam tyle radości, tyle uśmiechów i tyle wygranych, że nie sposób o nim zapomnieć.
Podsumowując, wg mnie na wszystko jest jeszcze za wcześnie. Czy zobaczymy doskonałość i wyzwolenie? Ze zdrowym Tito u boku piłkarzy w stolicy Katalonii - jak najbardziej, wierzę, że tak.

0

barcawooorld
Nie pisałem o tym co będzie w rewanżu, tylko o tym co widziałem w pierwszym meczu. Na OT Manchester musi zagrać o niebo lepiej żeby nie odpaść.

0

barcawooorld
Widziałaś ich pierwszy mecz? Sądze, że nie. Real grał o niebo lepiej i tak naprawdę tylko De Gea dał szansę MU na emocje w rewanżu.

0

Geble
A jak malaga zagra tak jka w pierwszym meczu, to się pożegna po pierwszej połowie z LM.

0

Trzeba było jeszcze opisać remontady sprzed drugiej wojny światowej. Wierzę, że Barcelona pokona Milan w rewanżu, ale nie jestem pewien czy wygra w odpowiednim wymiarze tak, żeby awansować. Obrona dziurawa, w defensywie nie ma chemii między poszczególnymi formacjami, jednym słowem Barcelona nie umie się bronić. A kontry kończą się bramkami. Ale Katalończycy potrafią atakować i utrzymywać piłkę jak nikt inny. Tylko, żeby jeszcze się pojawiły jakieś efekty bramkowe.

0

juliancarax
Zacne spostrzeżenia Julek. Pewnie podstawiałeś wczoraj zapałki pod powieki jak ja ;) Zawiedli wszyscy prócz Puyola. I to na całej linii.

0

Gdzieś mi ucięło w poprzednim komentarzu "Z jednym się jednak nie zgadzam" - tak powinno brzmieć to zdanie.

0

Challenger
bardzo stanowczo i prawdziwie opisałeś wczorajszy mecz. Z jednym się
Barcelona jest uzależniona od Messiego. "Nic dziwnego, że wszyscy jeden przez drugiego oddawali piłkę Messiemu, skoro przy takiej grze Milanu nikt z nich nie potrafił zrobić z nią nic bardziej sensownego" - wspaniała gra Messiego spowodowała, że reszta siadła na laurach. Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za parcie do przodu, nikt nie krzyknie koledze prosto w twarz jak Eto'o "Zapie*****j gamoniu". Głaszcze się ich po główkach i każe podawać do Leo, bo on już napewno coś wymyśli. Jak Argentyńczyk strzela i asystuje, to ucieka to, że ktoś inny zagrał słabo. Nikt nie widzi problemu w grze Pedro, Sancheza czy kogokolwiek innego. Mamy 3 pkt i możecie nas pocałować.
"gdy tiki-taka nie tiki-tacze" - cytat tygodnia.

0

Abidal zielone światło!!!

0

Abidal dostał zielone światło!!!

0

Abidal zielone światło!!!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?