Kuchar
Dołączył/a: listopad 2025
Cieszyn
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Mecze oglądam regularnie. Wnioski są moje - defensywny pomocnik nie mający wsparcia (akurat w tym momencie) NIE MA PRAWA się kiwać z przeciwnikiem. To po pierwsze, ale skoro już do tego doszło to... W stykowej sytuacji, kiedy obie strony walczą RÓWNO o piłkę defensywny pomocnik NIE MA PRAWA się kłaść na murawie i czekać na gwizdek sędziego - gra się do gwizdka, mówi Ci to coś? Sergio powinien (nawet GDYBY był faulowany) zerwać się z miejsca i biec dalej za zawodnikiem a nie leżeć na glebie jak panienka. Busquets bramkę zawalił i to on i tylko on ponosi za nią odpowiedzialność.
1
Tylko że Sergio gra na takiej pozycji, że nawet gdyby go kopało dziesięciu chłopa to MA OBOWIĄZEK starać się ustać nawet gdyby mu jedną nogę urwali. Bo jest ostatnim z pomocników, za nim już tylko obrona. Idealnie było to wczoraj widać - Busquets stracił piłkę w sposób frajerski i Espanyol rozmontował nas 2 zawodnikami.
1
Niepokoję się trochę wiadomością o Carlesie Puyolu. Tarzan nie ma doświadczenia i kontaktów potrzebnych na stanowisku dyrektora sportowego, wogóle w tym "nie siedzi". Monchi się jakiś czas temu wypowiadał (z tego co pamiętam) że odchodzić nigdzie nie będzie. Więc może być blado.
Sam Carles bardziej by mi pasował do roli jednego z asystentów Enrique. Był kapitanem, dalej ma posłuch w drużynie, potrafiłby nie jednego o********ć i zmotywować zespół.
0
Gdzie był faul na Busquetsie? Gość się kładzie przy byle kontakcie, przewraca się średnio 15 razy w meczu i to ma być defensywny pomocnik? Pierwsza bramka jest tylko i wyłącznie z jego winy.
A gdyby zawodnik Espanyolu nie spieprzył wypuszczenia piłki to faktycznie byłoby 2-0.
0
Z tej listy powołanych najlepsze chyba będzie takie ustawienie: Bravo - Alba, Mathieu, Pique, Alves - Mascherano, Rakitić, Iniesta - Neymar, Suarez, Messi.
Chociaż w takim meczu (z bądź co bądź słabym rywalem - tylko 14 pkt. w 13 meczach) spróbowałbym "podczepić" Leo za Suarezem kosztem Rakiticia lub Iniesty a na prawe skrzydło dał kogoś z dwójki Pedro/Munir. W takim wypadku dałbym Messiemu "wolną rękę" na boisku.
0
Utworzymy sekcję skoków synchronicznych do wody :D Medale polecą jedne za drugimi...
1
Przesada. Ja go nie nienawidzę. Ja po prostu najzwyczajniej, po ludzku, gardzę takimi zagrywkami jakie zaprezentował przy pierwszym "karnym"... W tamtej chwili był dla mnie piłkarzem tak żałosnym, że ciężko byłoby wymienić zawodnika którego mniej lubię. Ale nie nienawidzę go.
0
E tam, przesadzacie. Co wam się nie podobało? Ronaldo wyszedł w górę pięknie, wspaniale poleciał i nawet wody nie rozchlapał przy lądowaniu :D
2
Jaka jedna? Ty oglądasz La Ligę czasami?
1
Żenada... Gość pretenduje do Złotej Piłki i w tak żenujący sposób próbuje wymusić rzut karny? Proszę was... Dopóki nie będzie powtórek video i nie będą tacy żałośni nurkowie karani czerwonymi kartkami (tak, Busquets też się niestety do tego grona zalicza...) nic się nie zmieni.
0
Ło matko, ładnie w tym meczu drukują pod City. Najpierw brak oczywistej czerwonej kartki dla Mangali, a teraz karny z niczego...I spokojnie Toure też mógł czerwoną pokazać... Coś ostry mecz się robi.
0
Dlatego napisałem "w miarę". Iniesta to zawodnik światowego formatu, w końcu formę odzyska. Rafinha pokazał, że potencjał ma zależy tylko OD TRENERA jak go wykorzysta. A z tym jest gorzej, najbardziej się boje o tą prawą stronę obrony szczerze mówiąc niż o środek pola - Xavi też już pokazał, że mimo upływających lat dalej potrafi grę ogarnąć (może bez tego błysku jak kiedyś, ale wciąż na wysokim poziomie).
0
Szkoda, ale powiedzmy sobie szczerze - na podstawie jego wyników i stylu Barcy za jego panowania na ławce nie wyciągałbym zbyt optymistycznych wniosków na przyszłość. Może się wtedy też myliłem, może nie - tego się już nie dowiemy.
Z Barcą mamy teraz taki problem, że (poza brakami na pojedynczych pozycjach) mamy skład w miarę kompletny, tragedii nie ma. Potrzebujemy trenera który przedstawia jeden z dwóch typów: motywator, "walczak", człowiek który potrafi swoim zachowaniem natchnąć piłkarzy do świetnej gry (czyli Guardiola - w założeniu LE miał być taki sam, ale powiedzmy sobie szczerze trener który grał w Barsie i potem odnosił sukcesy z nią jako trener trafia się raz na kilkanaście lat - poprzednim był chyba tylko Johan Cruyff), albo potrzebujemy taktyka który poukłada grę, zaskoczy rywali, znajdzie i wyeliminuje błędy naszej drużyny. Wielu narzeka na pomysł zatrudnienia Mourinho (fakt, miał brudne zagrywki w derbach, zachowywał się często chamsko ale nie uważam żeby robił to z nienawiści do Barcy, tylko jest to element jego stylu prowadzenia drużyn) ale czy uważacie, że taki genialny taktyk grałby autobusem prowadząc Barcę?
Mój wniosek jest taki: ktoś taki jak Johan czy Pep trafia się niezmiernie rzadko, zbyt rzadko żeby co 2-3 lata szukać takiego rozwiązania. Potrzebujemy trenera taktyka, ponownego ułożenia drużyny, znalezienia nowej wersji naszego stylu, nowej wersji dopasowanej do realiów dzisiejszego futbolu.
0
O jakimś dużym rozwinięciu umiejętności możemy mówić w przypadku zawodników w wieku 16-21 lat (ta granica zawsze jest płynna, nie brać tego na sztywno). 24 letni zawodnik powinien już być ukształtowany w pełni i powinien tylko szlifować swoje umiejętności. Tak "stary" zawodnik, który niczego w zasadzie nie pokazał nawet w nie najlepszej lidze brazylijskiej ma strasznie małe szanse na osiągnięcie sukcesu w Hiszpanii (czy w Europie). Poza tym wczoraj było widać, że to nie jest zawodnik na Primera Division. Wczoraj dawał się kiwać zawodnikom trzecioligowej drużyny... Źle się ustawiał, gubił krycie, nie nadążał za "pomyślunkiem" kolegów z drużyny. Wyglądał jak dziecko we mgle. W dodatku to wybicie w końcówce...
Zawsze daję zawodnikom Barcy szansę. Ale po dwóch meczach zaryzykuje i powiem: Douglas szansę zmarnował. Zawodnik co najmniej o klasę rozgrywkową za słaby do Barcy (a nawet Sevilli, Valencii czy Malagi). Nasuwa mi się takie skojarzenie: słabsza wersja Oleguera...
1
O innych aspektach meczu jest mnóstwo komentarzy gdzie indziej, więc skupie się na pracy wczorajszych miernych arbitrów. Plusem jest chyba tylko to, że główny nie "gwizdał" dla konkretnego klubu - on i jego asystenci po prostu prezentowali tak żenujący poziom.
Praca liniowych to była kpina z futbolu i jakiejkolwiek rywalizacji. Dwa błędy przeciwko Barcelonie (i to jeden krytyczny, ślepy by zauważył że spalonego nie było) i jeden przeciwko Valencii (też niezła kontra poszła). Może bocznym przydałoby się wyjaśnienie zasad gry w piłkę nożną, bo wyglądali tak jakby o spalonym pierwszy raz słyszeli i podnosili chorągiewkę "na chybił trafił".
Główny źle prowadził grę i był niekonsekwentny - raz puszczał ostre wejście a raz zatrzymywał grę przy byle pierdole. Nie potrafił zapanować nad wydarzeniami na boisku i musiał ratować się żółtymi kartkami rozdawanymi na lewo i prawy, chociaż mecz nie był jakiś szczególnie ostry czy brutalny.
Z chęcią zobaczyłbym coś takiego: po meczu konferencja na której arbitrzy TŁUMACZYLIBY SIĘ kibicom\dziennikarzom z poszczególnych decyzji. Myślę, że po paru publicznych kompromitacjach przed kamerami (np. ciągłe odpowiadanie "nie widziałem dobrze" albo "wydawało mi się że...") przynajmniej część sędziów by się ogarnęła i zaczęła trzymać jakikolwiek poziom... Ale to tylko takie gdybanie i marzenia ściętej głowy, że kiedyś będzie normalnie. Przecież, do jasnej cholery, sędziowie to tylko i wyłącznie dodatek do meczu, nie główni aktorzy widowiska tylko (w Hiszpanii...) mierne postacie w najlepszym wypadku trzecioplanowe, a czasami zachowują się jakby to oni byli najważniejsi na boisku.
3
Akurat Mathieu jest chyba naszym najrówniej grającym obrońcą...
2
Zbyt defensywnie. Busquets nawet w formie nie nadawał się na środkowego pomocnika a co dopiero jak jest pod kreską. Gramy zbyt zachowawczo dlatego wpuściłbym za Sergio Rafinhę - albo Rakitića ale wtedy dałbym Xaviemu zadania zdecydowanie ofensywne. Suarez zmarnowana setka, schrzanił to kompletnie niestety. Z kartek obrońców to wybroni się tylko ta Mathieu. Jakim prawem Pique (stoper!) "drze morde" na sędziego i przepycha się z przeciwnikami, widząc że arbiter nie oszczędza kartek?! Alba też mógł tą nakładkę podarować i blok obronny miałby w sumie tylko jedną żółtą.
Nadzieja w tym, że Valencia naprawdę gra słabo i nic wielkiego nie pokazuje. Niepotrzebne napięcia się jakieś robią i oby się to nie skończyło czerwonymi kartkami...
1
Faktycznie, wydaje się to niemożliwe, jednak... Przeżywałem już to kilka razy: np. Figo, Rivaldo nie wspominając o Ronaldinho. Ale praktycznie każdy zawodnik, którego pamiętam i który był w szczególny sposób związany z tym klubem spowodował u mnie takie odczucie (Guardiola, Kluivert, Cocu, można tak wymieniać długo). O odejściu takich gości jak Cruyff (i to podwójnym: jako zawodnik i trener) się nie wypowiem, bo nie pamiętam, ale dla wielu był to pewnie również koniec epoki. Messiego na pewno kiedyś zabraknie i obyśmy wtedy mogli powiedzieć tak jak po odejściu Ronniego: "umarł Król, niech żyje Król".
5
W całej tej farsie szkoda tylko Vermaelena. W końcu nie jego wina, że cały czas odnawiają się mu kontuzje. Gdyby nie to byłby solidnym wzmocnieniem naszej defensywy i może w końcu Javier grałby na swojej pozycji. Dlatego pretensje mam do Zubizaretty za nieprzemyślany transfer, a nie do Belga. Bo który z piłkarzy zrezygnowałby z gry w Barcy w takiej sytuacji i powiedział: "sorry, nie podpiszę kontraktu bo często łapią mnie kontuzje"?
Swoją drogą Thomas wygląda całkiem jak Jude Law ;)
0
I właśnie tak powinniśmy grać, jeśli już piłka idzie na skrzydło, to ciągniemy akcję skrzydłem. Klepka, szybkie 2-3 zagrania i ścięcie ze skrzydła w pole karne, potem wystawa na 6-10 metr. Po kilku takich akcjach obrona rywali się rozciągnie i będzie można spróbować pokombinować w środku. Dodatkowo więcej strzałów z dystansu - 4-5 uderzeń (nawet niecelnych) na początku meczu spowoduje, że obrońcy albo DM przeciwników będzie MUSIAŁ wychodzić do naszych rozgrywających zostawiając tym samym więcej miejsca napastnikom. Połączenie tych dwóch rzeczy już by dawało więcej możliwości rozegrania.
0
Z pressingiem się zgodzę, zapomniałem o tym napisać. Nasi szybko doskakiwali, nie pozwalali zbytnio Sevilli rozwinąć skrzydeł, za to należą im się brawa.
Co do taktyki, cóż, wszystko w przodzie opierało się na Messim w starym stylu "dajcie do Leo, on coś z tym zrobi". Zauważ ile razy Suarez i Neymar wychodzili do prostopadłych piłek i ich nie dostawali, cały czas rozgrywamy na upartego jeden schemat - ze środka piłka na skrzydło, potem do środka i stoimy wszyscy przed polem karnym, ewentualnie Dani zrobi wrzutkę.
0
Bardzo mnie cieszy wygrany mecz, zwłaszcza z (bądź co bądź) silnym przeciwnikiem, mam tylko jedno ale. Znowu wygraliśmy mecz samymi zawodnikami, po prostu im mecz "wyszedł". Nie widziałem żadnej szczególnej taktyki, żadnego pomysłu na grę po prostu wyszli i grali. Jak widać na Sevillę to wystarczyło, czy wystarczy na Valencię? Zobaczymy. Nie chcę bezpodstawnie narzekać, zwłaszcza po wygranej 5-1 ale już mecze z PSG i Realem pokazały, że bez pomysłu taktycznego Europy nie podbijemy...
Leo Messi miał swój dzień i chwała mu za to, znowu mogliśmy oglądać jego najlepszą wersję. Mam nadzieję, że szybko mu nie przejdzie i będzie dalej tak czarował w lidze jak wczoraj.
Cieszy mnie również postawa Neymara, wczoraj zauważyłem u niego zachowanie typowo... przywódcze. Kiedy Leo cofał się do pomocy, żeby pomóc w rozegraniu on ciągnął grę do przodu, gestykulował, nie bał się kierować atakiem. Za to duży plus, już od jakiegoś czasu mam wrażenie że Brazylijczyk "dojrzał" a wczoraj to wrażenie tylko się nasiliło. Szkoda, że Enrique ściągnął Suareza przed końcem - widać że Urugwajczyk coraz lepiej rozumie grę, lepiej się ustawia i wychodzi do zagrań, ale to jeszcze nie jest to. W związku z tym powinien grać maksymalnie długo z Messim i Neymarem, każda minuta spędzona na boisku będzie w przyszłości procentowała. Nie zapominajmy, że nie dość że Luis pauzował, to po przerwie wskoczył do nowego zespołu, więc jest mu tym bardziej trudniej.
0
Trochę z tą nieszczęsną statystyką miałem do czynienia więc się wypowiem. Sama ilość strzelonych bramek niczego nie obrazuje. Do pełnego obrazu potrzeba w tym samym miejscu wspomnieć dodatkowo o straconych bramkach i zdobytych punktach. TEORETYCZNIE można wygrać ligę strzelając tylko 38 bramek, czy o takiej drużynie powiemy że jest słaba? Jako uzupełnienie można wspomnieć o strzałach w słupek/poprzeczkę - to już tylko kwestia szczęścia/pecha. Gdyby Leo z resztą napadziorów nie obijałby tyle słupków i poprzeczek mielibyśmy około 40 bramek (nie liczyłem dokładnie ile tego było, ale te 7 poprzeczek/słupków było na pewno).
2
Niestety, mówię to z przykrością ale to jest tragedia. Trzeba o tym mówić otwarcie, bo to już nie są mecze z najlepszymi drużynami ale ze zwykłymi średniakami La Liga.
Leży taktyka, błędy taktyczne widzę nawet ja, bez specjalistycznego przeszkolenia za to z kilkunastoletnim stażem oglądania najlepszych lig świata. Źle dobrany skład - nie dość, że sama gra przez to leży to jeszcze spalimy naszych młodych wychowanków. Na co liczycie, że Munir, Rafinha albo Sandro pociągną tę grę skoro cała drużyna gra źle? Z kim i jak ma pograć Munir? Messi na 25 metrze przed bramką NIE MA KOMU PODAĆ piłki pomimo tego, że jest kryty przez 3 przeciwników. Gra jest statyczna i bez tej "iskry" jaką było widać za Pepa.
Gramy bez ładu i składu, to nie jest ani tiki-taka, ani próba gry pozycyjnej ani próba gry z kontry. Od jakiegoś czasu największym zagrożeniem są kontrataki przeciwniki I NIKT Z TYM NIC NIE ROBI. Na tą chwilę na nas wystarczy autobus+kontra...
0
Nie wytrzymam, obrazek sprzed sekundy: WYPROWADZAMY piłkę a Busquets, POMOCNIK, stoi między stoperami. Luka, między obroną a pomocą taka, że zmieściłby się cały skład Realu a potem się dziwimy że nie potrafimy wyprowadzić piłki - Messi się musi wracać na środek boiska po piłkę. Panowie, my przegrywamy takie mecze już na poziomie taktycznym...
8
No nie wytrzymam, co to za skład?? 1. sprawa - gdzie do jasnej cholery jest Suarez?! Gość się musi zgrywać, poczuć grę, dopasować do stylu gry zespołu! Tyle żeśmy na niego czekali a on na ławce teraz siedzi?! 2. Adriano zamiast na Martina na prawej stronie? Montoya, w styczniu odejdzie jak tak dalej będzie i zostaniemy z dwoma Brazylijczykami na prawej stronie obrony... 3. Busquets znowu w podstawowym... Ręce opadają i brak słów. Luis, Luis weź się w garść, takie mecze jak z Almerią to świetny czas na wypróbowanie nowych zawodników i wprowadzenie zmian bez ponoszenia znacznego ryzyka.
0
Ale nie może, bo występuje na stronie na której z reguły gra Dani Alves. A ten się zapędza pod bramkę rywala i prezentuje kibicom te swoje wrzutki, wracać się potem za bardzo nie chce i powstaje luka, którą chcąc nie chcąc musi asekurować Ivan. Szczególnie było to widać w meczu z Realem - najwięcej akcji Madryt przeprowadzał prawą stroną, na której ze świecą szukać było Daniego a Xavi nie ma w zwyczaju wracać aż do obrony. Marcelo biegał se tam jak chciał...
0
Mała zmiana: za Mascherano na obronie Mathieu, a Javier za Busquetsa.
0
Pomimo tylu lat kibicowania Barcy dalej tego nie rozumiem - jednym z podstawowych kryteriów wyboru bramkarza uznaje się grę nogami. Ja rozumiem, że nasz styl wymaga umiejętności technicznych zawodników, ale w przypadku bramkarza gra nogami powinna być traktowana jako DODATKOWY atut. Ja ma takie podejście co do bramkarzy (może trochę staroświeckie, ale cóż...):
1. Obrona strzałów
2. Obrona strzałów
3. Obrona strzałów
4. Obrona strzałów
.
.
.
10. Dobra gra nogami
0
Jeśli nie było rewolucji po 0-7 z Bayernem, to nie będzie i po porażce z Ajaxem. Niestety, musi się wydarzyć katastrofa (czego sobie i wam jednak nie życzę) typu 5. miejsce w lidze i brak awansu do fazy pucharowej żeby "coś drgnęło" tak jak drgnęło po wypaleniu się Barcy Franka Rijkaarda.