0

@Baaaaarca12

Masz rację. Villa z Leo zaczynają coraz lepiej grać i widać, że wiele zagrań jest po prostu na pamięć. Żeby jeszcze tak utrzymać grę pressingiem jak w meczu z Milanem i formację obronną poprawić, to byłoby miodzio. Liga Mistrzów nasza na bank!

0

@Baaaaaarca12

Będą przeżywać przez następne 100 lat pokonanie Barcy bez trenera i w tradycyjnym (lutowo-marcowym) dołku formy. Spokornieją jak znowu im dowalimy z 5-0.

0

@tit_num

Taaaaaak, wasz kurewski Real wygra... chyba na fujarce gorzkie żale...:-))))))))))))

0

@Markus32

Nie miałem po czym dochodzić. Śmieję się do tej pory z tego jawnego wałka objazdowej trupy cyrkowej pod wodzą oszusta Mourinho zwaną "Drukarnia - Real Madryt & sędziowie" w meczu z ManU.:-)))) Tutaj fakt - jeszcze nie ochłonąłem śmiechem po tym cyrku - taki mam ubaw:-))))) Nie ma się co denerwować oszustami z Realu i ich strategicznymi partnerami sędziami. Po prostu śmiać się z tego należy:-))))))))

0

@Baaaaaarca12

Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. Jedyny problem to partnerzy strategiczni tych oszustów z Madrytu, czyli sędziowie, bo to co wyprawiają ostatnio w ważnych meczach oszustów zwanych Realem jest ordynarnym wałkiem na oczach całego świata. W sportowej, czystej rywalizacji bez "pomocy" sędziów Real nie ma żadnych, literalnie żadnych szans z nami.

0

@Baaaaaarca12

Obawiam się, że najbliższej rundzie LM to się nie stanie, bo już w meczu z ManU sędziowie pokazali, że nie dadzą zrobić sportowej krzywdy swoim partnerom strategicznym z Realu. Jeśli zadbali o to w meczu z taką potęgą jak ManU, to co dopiero z Galatasaray będą wyprawiać sędziowie i Mourinho...Żal mi Galatasaray, bo to musi być fatalne uczucie-wychodzić na boisko ze świadomością, że sędziowie i Real kroją nowe oszustwo na oczach całego świata.

0

@Cochise

Żeby mnie obrazić trzeba mieć klasę.

0

@FanRealu90

Co boli Cię prawda oszuście?:-)))))))

0

A tak z innej beczki to żal mi Galatasaray, bo nawet gdyby prowadzili w dwumeczu z oszustami zwanymi Realem Madryt, to strategiczni partnerzy kurewskich z Madrytu, czyli sędziowie zadbają tak jak z ManU, aby białe prześcieradła dalej przeszły. To musi być fatalne uczucie - wyjście naprzeciw Realu ze świadomością, że sędziowie nie pozwolą zrobić sportowej krzywdy kurewskim z Madrytu...

0

To chamstwo i cwaniactwo Mourinho będzie kiedyś straszliwie ukarane. Nigdy nikomu źle nie życzę, ale historia pokazała niejednokrotnie, że tacy jak Mourinho byli straszliwie karceni i upokarzani przez Opatrzność. Jestem przekonany, że właśnie coś takiego spotka tego oszusta, który po trupach dąży do sukcesu.

0

Rady Mourinho dla PSG:
- trener PSG niech wywiera nacisk na sędziów i kwestionuje każdą decyzję sędziego podczas meczu, która przyznaje piłkę Barcelonie;
- kopać, gryźć, kąsać, połamać nogi piłkarzom Barcelony;
- włożyć palec w oko asystentowi trenera Barcelony
Bez wątpienia tak wyglądają "dobre" rady tego oszusta Mourinho, który stoi na czele objazdowej trupy cyrkowej zwanej "Drukarnia - sędziowie & Real Madryt".

0

Cieszy zwycięstwo, ale po dwóch meczach fulwypasu skończyły się dobre czasy i wróciła niedobra norma, czyli stracony gol. Trzeba wreszcie coś z tym zrobić, bo w dalszej edycji Ligi Mistrzów każdy stracony gol może nas bardzo drogo kosztować.

0

Najważniejsze, że w wielkim stylu pokonaliśmy nie byle kogo, bo Milan i w przeciwieństwie do Realu Madryt zrobiliśmy to w piękny, uczciwy, sportowy sposób. Nie tak jak ci oszuści i kanciarze z Realu, którzy bez pomocy swoich partnerów strategicznych sędziów już byliby poza burtą LM. Visca el Barca!

0

HABEMUS MESSI!

0

@Cochise

W tym kontekście, co napisałeś mnie ciekawi to, co powiedziano w studio Nsport, że przed meczem generał zaprosił wszystkich do restauracji i tam odbyła się pod jego przewodnictwem narada wojenna przed meczem. Któryś z komentatorów w studio powiedział też, że Pep miał powiedzieć, iż Xavi ma charyzmę oraz te cechy, które ma prawdziwy lider i dlatego w przyszłości będzie trenerem Barcy. Zaintrygowało mnie to, bo być może jest tak, że ta cudowna przemiana Barcy to większa zasługa generała niż Tito. Pozdrawiam.

0

Poza tym warto nadmienić, że to już drugi mecz z rzędu, gdy jesteśmy na zero z tyłu! Idzie ku lepszemu:-)))))

0

Piękne zdjęcie nad artykułem o meczu - ono doskonale oddaje klimat meczu i już po meczu:-) Od dawien dawna nie widziałem tak zaangażowanych piłkarzy w każdą akcję. Z taką pasją stosujących pressing. Zagrali tak jak za czasów Pepa. I najważniejsze: wygraliśmy czysto, uczciwie bez żadnej pomocy sędziów tak jak to mają niektórzy;-)

0

Idąc za tokiem rozumowania Roury należy przed każdym meczem krytykować, bo wówczas chłopaki na boisku dają właściwą odpowiedź krytykom;-)

0

Jordi jesteś wielki. Cały mecz ganiać jak opętany, aby w ostatniej minucie być szybszym do napastników i postawić kropkę nad i. Kiedyś w przyszłości wnukom będę opowiadał o tym meczu i tych golach:-)

0

Villa pokazał megaklasę nie tylko przy golu na 3-0, ale tym jak przy golach Messiego związał dwóch obrońców dzięki czemu Leo miał więcej miejsca na oddanie strzałów. W ogóle dzisiaj zagrali megamecz. Alexis walczył na maxa, biegał na pełnym gazie od obrońcy do obrońcy, aby przy stanie 3-0 odciążyć kolegów z pomocy i obrony. No i asysta Alexisa przy golu Alby. Po tych fatalnych meczach z Milanem i Realem, po tym wszystkim, gdy piłkarski świat skazał nas na odpadnięcie z LM dzisiaj się wzruszyłem, bo grali jak za czasów Pepa. Wróciła wielka Barca! Bójcie z Realu o s z u ś c i i c h a m y w wielkim stylu wracamy!

0

Alexis zasuwał na maxa. Piękna asysta przy golu Alby. To samo Villa. Nie tylko dlatego, że strzelił na 3-0, ale pięknie związał dwóch obrońców przy pierwszym i drugim golu Messiego.

0

Booooooskooooo!!!:-))))))) Taką Barcę chciałem zobaczyć: grającą inteligentnie, ale równocześnie z ambicją, sercem i nieprawdopodobną wolą walki. Były strzały z dystansu, były akcje oskrzydlające. Były piękne gol... Przyznam się szczerze, że dawno już oglądając mecz nie wzruszyłem się, a dzisiaj mi się to przydarzyło, gdy przy stanie 3-0 Alexis biegał jak opętany od jednego obrońcy Milanu do drugiego byleby wywrzeć pressing i odciążyć kolegów z pomocy i obrony. Taką Barcę chcę zawsze widzieć: walczącą do upadłego. Po tych przegranych meczach z Milanem i Realem oglądając tak ambitnie grającą Barcę wzruszyłem się:-)

A przy okazji wyszło szydło z worka skąd ta cudowna przemiana naszych: Xavi zebrał ekipę do restauracji i tam omówiono założenia taktyczne na mecz. Jak powiedział ktoś w studiu telewizyjnym: Pep mówił, że Xavi ma charyzmę, ma te cechy, które z człowieka czynią lidera i w przyszłości będzie trenerem Barcy. To jest przepiękny wieczór. Jeden z tych, które zapamiętam do końca życia. Bójcie się z Realu o s z u ś c i i c h a m y w wielkim stylu wracamy!

0

Jest dobrze. Kilka strzałów z dystansu (czego dotychczas Barca nie robiła) i jest 2-0, bo Messi zdobył dwa gole strzelając zza pola karnego. Tak jak pisałem przed meczem: strzały z dystansu są kluczem do wyeliminowania Milanu. Dzięki Bogu Tito wreszcie wyciągnął właściwe wnioski:-)))))) Teraz pełna koncentracja i strzelić jeszcze dwa gole - wówczas, przy stanie 4-0 będzie bezpiecznie. A poza tym 4-0 to ładny wynik:-)))))))

0

Wierzę w awans, ale...po pierwsze w sobotę graliśmy tylko z Deportivo. Więc huraoptymizm dziennikarzy po tym meczu należy traktować jako element działań psychologicznych - wzmacniających morale zespołu, ławki trenerskiej i kibiców. Prawda jest taka: dzisiejszy mecz to papierek lakmusowy dla Tito. Dzisiaj dzień prawdy dla niego - czy wniósł wartość dodaną do Barcy - czy przygotował zespół na różne, alternatywne warianty taktyczne, czy jednak dalej będzie toporne granie przez środek, tysiąc podań w poprzek i bicie głową w mur. Jeśli będzie to drugie, to znaczy, że Tito nie wniósł wartości dodanej i zwyczajnie żeruje na tym, co wypracował Pep.

0

Reasumując: ten mecz da odpowiedź czy Tito jest wielkim trenerem i wniósł wartość dodaną do gry naszej drużyny opracowując alternatywne warianty taktyczne, czy tylko żeruje na smutnych resztkach tego, co wypracował Pep. Dzisiejszy mecz da nam na te pytania odpowiedź. To nie jest sądny dzień dla drużyny, bo grać będzie dalej. To nie jest sądny dzień dla nas, kibiców, bo bez względu na wynik nadal będziemy tę naszą Barcę kochać i wiernie jej kibicować. To jest sądny dzień dla Tito.

0

Parafrazując słowa nieodżałowanego trenera Kazimierza Górskiego: możemy wygrać, zremisować albo przegrać. Aczkolwiek chciałbym, bardzo chciałbym abyśmy przeszli Milan, bo jeśli go przejdziemy, to nikt już nas w Lidze Mistrzów nie zatrzyma. Wszak będzie to oznaczało: wyjście z dołka, złapanie właściwej formy i powrót na właściwe tory. Przede wszystkim odbudowę morale całej drużyny. Jednakże my kibice możemy tylko kciuki trzymać, zedrzeć gardło kibicując i bez względu na wynik końcowy nadal kochać Barcelonę. Prawda jest taka, że 70 proc. - to jest paradoks! - jest w rękach i głowie Tito, bo że nasi piłkarze mają umiejętności, to cały świat wie. Jest tylko jedna, jedyna kwestia: czy Tito stać na małą rewolucję? Czy ma opracowane alternatywne rozwiązania taktyczne? Np. jak akcje oskrzydlające, przesunięcie Messiego na prawą flanką i to do pomocy, aby odciągał pomocników i obrońców Milanu i przez to tworzyło się miejsce dla napadziorów, aby wykorzystywali prostopadłe podania. No i strzały z daleka, których w naszej grze jak na lekarstwo, a przecież Milan zagęści przedpole, a więc z ich wielkiej broni - autobusu można zrobić właśnie poprzez strzały z dystansu ich największą słabość. Bramkarz będzie miał ograniczone pole widzenia, a więc ograniczoną możliwość szybkiej, właściwej reakcji, bo może być rykoszet, źle odbita piłka czy dobitka. W strzałach z dystansu upatruję jednego z kluczy do sukcesu i przejścia Milanu.

0

Czy wygramy czy przegramy... KOCHAM BARCĘ!

0

Moim skromnym zdaniem jutro kluczem do zwycięstwa będą strzały z dystansu. Milan zagęści przedpole i bramkarz będzie miał bardzo ograniczone pole widzenia. W ten sposób - przy założeniu, że nasi będą oddawać dużo strzałów z dystansu - z silnej broni Milanu jakim jest autobus zrobimy klucz do ich klęski, bo wystarczy rykoszet, źle odbita piłka czy dobitka, aby zdobyć gola. Ostatni mecz z Deprtivo jest tego dowodem: jeden jedyny strzał z dystansu bodajże Iniesty, dobitka Messiego i gol. Co prawda nieuznany, bo ze spalonego, ale od razu był młyn pod bramką rywala. Poza tym strzały z dystansu spowodują, że Milan będzie musiał nieco wyżej wyjść, co stworzy sytuacje do prostopadłych podań. Moim skromnym zdaniem strzały z dystansu mogą być jednym z kluczy do wyeliminowania Milanu.

0

@dlugi20

Podzielam Twoje zdanie kolego w 100 proc. Za czasów Tito nie wygraliśmy praktycznie żadnego ważnego meczu z silnymi europejskimi firmami. Ba! Śmiem postawić tezę, że gdybyśmy byli w tej grupie co Real Madryt w Lidze Mistrzów, to byśmy z niej nie wyszli. Jedyne co broni Tito, to liga. Zgadzam się, że jeśli jutro nie będzie jakichś alternatywnych rozwiązań taktycznych, to jest pozamiatane i może się to nawet skończyć kolejną porażką. Obym się mylił. Bardzo chciałbym się mylić. Wszak nadzieja umiera ostatnia.

0

@dlugi20

Wiesz, wierzyłem w to, że Tito wyciąga wnioski do ligowego meczu z Realem. Ale ten mecz odarł mnie z wszelkich złudzeń co do Tito. No ale poczekajmy do jutra. Jutrzejszy dzień da nam ostateczną odpowiedź czy Tito jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Jeśli nie będzie żadnych alternatywnych rozwiązań taktycznych, to znaczy, że Tito jest po prostu miernym trenerem. Przykre, ale prawdziwe. A tak swoją drogą życzę mu pokonania paskudnego choróbska.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?