MagFCB
Dołączył/a: styczeń 2026
2 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@BorzyKrzys Nie jestem pewien, do której konkretnie głupoty Zełenskiego się odnosisz, ale głowa państwa i całe państwo to jednak dwie różne rzeczy.
Putina wszyscy dobrze znamy, natomiast mnóstwo Rosjan to po prostu normalni, często bardzo fajni ludzie. Ocenianie całego narodu przez pryzmat jego przywódcy jest zwyczajnie mało rozsądne.
Zresztą chyba sam nie chciałbyś być oceniany przez pryzmat Kaczyńskiego albo Tuska? :P
0
@Konradowskyy I kolejny emocjonalny komentarz. Może pojawią się jakieś argumenty?
Moja wypowiedź była w pełni uzasadniona i wyjaśniłem, dlaczego uważam to, co uważam. Jeśli się mylę, to pokaż mi konkretnie, w którym miejscu i dlaczego. Odnieś się do argumentów, zamiast wymyślać historie o ego czy przypisywać mi intencje, których nie wyraziłem.
12
@BorzyKrzys Nie jestem jakimś fanem Ukraińców, ale warto pamiętać, że X to obecnie chyba największe rakowisko propagandowe w internecie. To platforma, na której odpowiednio prowadzone konta potrafią skutecznie pompować konkretny przekaz i kreować wrażenie, że jakaś opinia jest powszechna, nawet jeśli w rzeczywistości tak nie jest.
Najgorsze, co można zrobić, to budować swoją opinię o całym narodzie czy społeczeństwie wyłącznie na podstawie tego, co widzi się na X. Nie ma dziś bardziej toksycznej platformy do dyskusji politycznych i narodowościowych.
I gwarantuję Ci, że Rosja doskonale rozumie wartość polaryzacji. Tak samo zależy jej na podsycaniu niechęci Polaków do Ukraińców, jak i Ukraińców do Polaków. Im więcej wzajemnej wrogości, tym większa korzyść dla Kremla. Dlatego z dużą ostrożnością podchodziłbym do wyciągania daleko idących wniosków na podstawie wpisów z X.
0
@Konradowskyy Czytanie ze zrozumieniem leży u Ciebie kompletnie. Nigdzie nie napisałem, że jesteś za wpuszczaniem imigrantów, więc napiszę to jeszcze raz, tylko prostszym językiem.
Uważam, że jesteś kompletnym ignorantem, który nie ma pojęcia, co dzieje się w naszym kraju, nie wie, jakie rozwiązania popiera, i bagatelizuje pewne zagrożenia tylko dlatego, że ich skutki nie pojawiają się w krótkim okresie. Innymi słowy - patrzysz bardzo krótkowzrocznie.
Teraz łatwiej zrozumieć, co miałem na myśli?
Najlepsze jest jednak to, że napisałeś cały komentarz, kompletnie nie rozumiejąc argumentu drugiej strony, a przy okazji zdążyłeś przypisać mnie do „prawicowych środowisk” wyłącznie dlatego, że wytknąłem Ci błędy logiczne. Brawo Ty.
1
@Konradowskyy O, i kolejny złowiony... Czy myślisz, że ten proces we Francji, Anglii czy Niemczech wydarzył się w ciągu 5 albo 10 lat? Nie. To był długi proces, trwający dekadami, a jego efekty możesz zobaczyć na powyższym nagraniu. My po prostu wciąż jesteśmy „zacofani”. Nie zmienia to jednak faktu, że szacunkowo od 2015 roku do dziś liczba muzułmanów w Polsce wzrosła o około 300% (z ok. 20 tysięcy do ok. 60 tysięcy). Pakt migracyjny ma ten proces po prostu przyspieszyć. To nie jest straszenie - to jest fakt.
Żeby było zabawniej, ten proces i tak nie przebiega w takim tempie, w jakim mógłby przebiegać, bo ludzie są wobec tego tematu (na szczęście!) krytyczni. Gdyby wszyscy podchodzili do tej sprawy tak jak Ty dzisiaj, mielibyśmy już pewnie kilkaset tysięcy takich dżentelmenów w naszym kraju, a skala migracji byłaby znacząco większa. Na szczęście trudno wygrać wybory w Polsce, ignorując ten temat, bo ludzie wiedzą, z czym się to wiąże. W przeciwieństwie do Ciebie.
2
@PatrychoO Prawda jest taka, że Zachód stał się intelektualnie otępiały . Ludzie bezrefleksyjnie powtarzają gotowe narracje, zamiast samodzielnie analizować fakty i wyciągać wnioski. Jednym z największych „osiągnięć” współczesnej edukacji zachodu jest oduczanie ludzi krytycznego myślenia.
Często wyśmiewana u nas umiejętność „łączenia kropek” wciąż stoi w naszym kraju na całkiem dobrym poziomie, choć patrząc nawet po tym forum, widać, że i u nas zaczyna się to stopniowo zmieniać.
0
@Dari0G Najgorsze jest to, że ten ciemnogród, który uważa się za oświecony, i tak powie, że to po prostu inna kultura i że oni po prostu inaczej świętują.
14
Ach, ten uśmiechnięty, inkluzywny, ubogacony Paryż, gdzie ludzie nie są nudni i nie mówią tym samym językiem! Bierzmy przykład z oświeconego Zachodu.
A tak poważnie, fatalnie się na to patrzy. Widać, jak przerażona jest ta dziewczyna, która zasłania twarz. Przeżyła ogromną traumę. Strach pomyśleć, co działo się wtedy w jej układzie nerwowym.
https://x.com/RadioGenoa/status/2053466895769116975
2
Najdroższy hobbit na świecie gra od dzisiaj w Barcelonie.
8
@sokot Wystarczyło, że zadałeś jedno pytanie, a kolega znowu zapadł się pod ziemię. Ale co ego sobie podbudował, nazywając wszystkich „ciemnogrodem” to jego.
1
@Kgorecki2500 Propagandystka, powinna być deportowana z miejsca.
0
@Cochise Pełna zgoda - zamknięcie się w bezpiecznej bańce hamuje rozwój. No i jak najbardziej, zanim ruszy się w dalszą eksplorację, warto najpierw poznać pełen wachlarz „atrakcji” samego miasta :P
1
@Cochise Myślę, że po torturze umierania z nudów i bycia wskrzeszanym w kółko jednak poszedłbym eksplorować :)
A tak poważnie - mimo że emocje mówią „eksploruj”, to pewnie ciężko byłoby pokonać naszą ludzką, zakodowaną potrzebę przetrwania. Co ciekawe, gdy patrzymy na społeczeństwo, coraz więcej ludzi zostaje w 'domu' i unika ryzyka jak ognia. Potrzeba bezpieczeństwa i wszechobecny lęk pompowany z każdej strony sprawiają, że niektórzy jakby kompletnie zamarli i zamiast naprawdę doświadczać życia, wybierają spokojne przemijanie w poczuciu bezpieczeństwa.
1
@Pedri16Future Biorąc pod uwagę statystyki, tutaj należą się brawa wszystkim ponad podziałami.
4
Sytuacja w Krakowie pokazuje, że jako naród wciąż mamy się lepiej niż zdecydowana większość Zachodu i że umiejętność krytycznego myślenia nadal ma się u nas dobrze. Cholernie mnie cieszy, że to, co na Zachodzie przechodzi bez większego echa, u nas spotyka się jednak z odpowiednią reakcją. Brawo, Polacy.
3
@Comentateiro Uważam, że ten wpis trafia w samo sedno, a to, co ty uważasz, nie znaczy kompletnie nic, jeśli nie jesteś w stanie tego sensownie uargumentować.
Nie wiem, co mówił wcześniej, ale akurat w tym wątku raczej po prostu nazywał rzeczy po imieniu. Chyba nie bez powodu prawie 30 osób się z nim zgodziło? To nie kwestia „hejtu”, tylko czegoś, z czym moim zdaniem, sam powinieneś się zmierzyć, zamiast uciekać od tematu i udawać, że problem nie istnieje.
I ponownie, zabawne jest to, że wszystkich powyżej nazywasz „konserwatystami”, skoro część tych osób ma typowo lewicowe poglądy, a ja sam konserwatystą również nie jestem. Ale wiadomo, oblężona twierdza - wszyscy źli, zacofani i nie na poziomie, tylko ty jeden oświecony i ponad resztą. Wspaniałe podejście.
Taki kompletny przejazd twoim światopoglądzie prawdopodobnie wydarzył się już w twoim życiu nie raz. Może więc warto zacząć wyciągać z tego jakieś wnioski. Bo dobieranie sobie rozmówców wyłącznie pod własną bańkę światopoglądową raczej nie prowadzi do rozwoju.
7
@Comentateiro Rozumiem cię, bo po takim uszczerbku, jaki musiałeś dostać przy powyższym linczu, nie zostało nic innego, jak tylko mocno zasłonić oczy, zacisnąć zęby i schować się do nory.
Zablokować wszystkich, nazwać wszystko przekłamaniem i dalej udawać, że jest się oświeconym mimo kompletnej kompromitacji intelektualnej. Cudowne.
3
@Tomason Dla mnie również, ale właśnie tak kończy się moralny chaos, skrajny indywidualizm, brak spójnych standardów społecznych i nieustanne pranie mózgu fundowane przez skrajnie lewicową ideologię. Inżynieria społeczna to cholernie skuteczne narzędzie - narzędzie, które w ciągu kilku dekad potrafiło kompletnie rozłożyć państwo będące jeszcze 30 lat temu jednym z najmocniejszych krajów swiata.
4
Transgenderowy, niebinarny imigrant z Indii, przebywający na studenckiej wizie i deklarujący niechęć do białych ludzi, zostaje członkiem szkockiego parlamentu. Sala bije brawo.
Jeszcze kilka lat temu brzmiałoby to jak przesadzony, satyryczny skecz wyśmiewający Zachód. Dziś to po prostu rzeczywistość. Efekt dekad ideologicznego dryfu i coraz bardziej ekstremistycznej polityki progresywnej.
0
@lithotripter heh, wiesz co miałem na myśli.
6
@Dari0G To nie po Helenę by płynęli - to Helena by przypłynęła. Pontonem.
0
@lithotripter To już zależy, kto jaką ma definicję lewicy =D Moje poglądy zmieniały się na przestrzeni lat, ale pewien kręgosłup pozostał bez zmian. 10 lat temu byłbym uznawany za lewicowca, dzisiaj w krajach Zachodu nazwano by mnie „far right” za wiele moich przemyśleń. To nie ja się tak zmieniłem, to granica została niezdrowo przesunięta w lewo.
0
@lithotripter W założeniu pewnie i tak. Natomiast realnie, która partia w świecie zachodu nie jest dziś na smyczy kapitału?
No i współczesne partie lewicowe to już nie są partie lewicowe sprzed nawet 10–15 lat. Dzisiaj wielu z nich mentalnie bliżej do lewicy w wydaniu chińskim - centralizacji, kontroli narracji i zarządzania społecznego - niż do lewicy Roosevelta, opartej głównie na prawach pracowniczych i budowie klasy średniej.
5
@lithotripter W punkt. Ludzie pięknie łykają propagandę o „uśmiechniętej Polsce", wpychaną na lewo i prawo przez naszą daleką lewicę, która udaje centroprawicę. Nie ma nic uśmiechniętego w Polsce, a słupki i gadki o PKB są dla ludzi bez pojęcia o ekonomii - i dla takich, którzy za wszelką cenę chcą wierzyć, że to, co wtłacza im do głów ich ulubiona partia, to prawda.
Jesteśmy w fantastycznym położeniu jako kraj, tylko nasze rządy nie są propolskie i pozwalają wykorzystywać nas do oporu zagranicznemu kapitałowi, a kretynom wciskają papkę o jakimś magicznym rozwoju Polski.
0
Niepopularna opinia - gdyby Barcelona zamiast Rakiticia kupiła Modricia, mielibyśmy co najmniej jedną Ligę Mistrzów więcej.
2
@Cochise Kurcze, wartościowy content na Rambli? I to w gorących? Chyba algorytm się popsuł.
5
Czekam na jutrzejszy finał Ligi Mistrzów.
0
@lithotripter Problem w tym, że Twoja odpowiedź brzmi spójnie tylko na poziomie hasła „wolność ponad wszystko”, ale jak tylko zejdziemy poziom niżej, to pojawiają się dziury.
Po pierwsze - sam sobie stawiasz granicę („nagość w miejscu publicznym”). Czyli jednak nie chodzi o czystą wolność, tylko o to, co Ty uznajesz za akceptowalne w przestrzeni wspólnej. Ktoś inny może tę granicę postawić gdzie indziej i nagle Twoja zasada przestaje być uniwersalna, a zaczyna być czysto subiektywna.
Po drugie - mówisz „jeśli coś nie robi nikomu krzywdy”. Tylko że całkowicie pomijasz wpływ pośredni. To nie jest kwestia jasnowidzenia, tylko tego, że pewne zachowania w przestrzeni publicznej normalizują określone wzorce. I teraz pytanie: czy naprawdę uważasz, że wszystko, co jest „dobrowolne” i „bez bezpośredniej krzywdy”, jest neutralne społecznie?
Po trzecie - przykład z prywatnością trochę Cię ratuje, ale właśnie dlatego, że uciekasz do przestrzeni prywatnej. Tylko że tu mówimy o zachowaniach publicznych, szczególnie w obecności dzieci. Jeśli Twoja zasada działa tylko w prywatności, to znaczy, że sam uznajesz, że kontekst publiczny jednak ma znaczenie.
No i kluczowe pytanie: gdzie dokładnie stawiasz granicę i na jakiej zasadzie? Bo „wolność” sama w sobie tej granicy nie wyznacza. Ty ją wyznaczasz - tylko nie bardzo chcesz powiedzieć według jakich kryteriów.
Bo w praktyce to nie jest wybór między „wolnością” a „zakazami”, tylko między różnymi definicjami tego, co jest akceptowalne w przestrzeni wspólnej. I każdy - w tym Ty - tę granicę gdzieś rysuje.
0
@lithotripter Rozumiem tok myślenia - wolność jednostki i brak wiary w jedną obiektywną moralność. Tylko że Twoje stanowisko trochę się sypie przy bliższym przyjrzeniu.
Po pierwsze, mówisz że nie bierzesz pod uwagę pośrednich skutków, bo nie jesteś jasnowidzem. Ale tu nie chodzi o jasnowidzenie, tylko o prawdopodobieństwo. W wielu sytuacjach wiemy statystycznie, że pewne działania zwiększają ryzyko szkody. Ignorowanie tego to nie neutralność, tylko świadome pominięcie części informacji.
Po drugie, przykład z kieliszkiem jest bardzo „lekki”. Co jeśli sytuacja jest trochę inna - np. wiesz, że ktoś miał problem z alkoholem? Dalej to w 100% jego odpowiedzialność, czy jednak kontekst zaczyna mieć znaczenie? Jeśli tak, to znaczy że jednak uznajesz jakąś formę odpowiedzialności za wpływ.
Po trzecie, twierdzenie „każdy ma mózg i decyduje sam” działa tylko w idealnym modelu. W praktyce ludzie są podatni na wpływ, emocje, manipulację, uzależnienia. Całe branże działają właśnie na tym, żeby ten „wolny wybór” przesuwać w swoją stronę. Pytanie brzmi: gdzie dla Ciebie kończy się ‘to jego decyzja’, a zaczyna ‘wpływanie na decyzję’?
No i ostatnia rzecz - mówisz, że nie wierzysz w obiektywną moralność, ale jednocześnie stawiasz bardzo konkretną wartość na piedestale: pełną odpowiedzialność jednostki i wolność wyboru ponad wszystko. To też jest jakaś moralność, tylko nie nazwana wprost.
Nie twierdzę, że Twoje podejście jest „złe”, ale wygląda na to, że działa tylko w uproszczonych przykładach. W bardziej złożonych sytuacjach i tak musisz wprowadzić wyjątki - pytanie tylko gdzie i na jakiej zasadzie.
0
@Kgorecki2500 Zakładaj Twitcha, pierwszego widza już masz.