MagFCB
Dołączył/a: styczeń 2026
2 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@AmigoBlancos Podzielam tę opinię - era social mediów to stan umysłu. Mimo całego braku odpowiedzialności trzeba jednak przyznać, że wrzucenie tu swoich zdjęć i wystawienie się na potencjalny lincz wymaga pewnej odwagi. Krytykować zza komputera, kiedy nikt nie wie, kim naprawdę jesteś, jest łatwo - robić to, gdy wszyscy znają Cię z twarzy, to już zupełnie inna para kaloszy.
6
@AmigoBlancos jaka różnica - tutaj czy na FB/Insta/X? Jeśli zapisanie zdjęcia i wrzucenie go na ‘magiel internetowy’ to Twoje największe zmartwienie w tej akcji, to chyba dotyczy ono jakichś 70%+ Rambli.
2
@lithotripter I to jest problem, który napotykam niezwykle często w tego typu środowiskach. Od kiedy głupia zabawa dzieciaków to ciągnięcie drugiego na smyczy? Pal licho same dzieciaki, co gorsza, dorośli nazywają takie zjawisko ''po prostu zabawa'', co pokazuje, gdzie obecnie jako społeczeństwo doszliśmy.Co następne? Będziemy oglądać, jak jeden drugiemu oddaje mocz do ust i stwierdzimy, że to w sumie też okej, bo przecież ''dzieci się bawią''?
Gdzieś ta granica musi być. Kiedy widzisz dzieciaka ciągnącego innego dzieciaka na perwersyjnej smyczy i widzisz tam tylko wygłupianie się, to znaczy, że być może twoja własna percepcja rzeczywistości jest na dzień dzisiejszy lekko zachwiana.I tak, wiem - nie krzywdzą nikogo bezpośrednio. Natomiast to jest świetny przykład w kontekście naszej poprzedniej rozmowy: czy to aby na pewno nie jest krzywdzące dla ich rówieśników?
I od razu nasuwa mi się słynna debata między uczestnikami parad równości a ludźmi, którzy mówili, że takie obrazki są gorszące dla dzieci. Uczestnicy w równie lekkich słowach przedstawiali swoje zachowania, a opozycja kontrowała, że jest to gorszące. Jak widać po powyższym wideo - opozycja miała rację. Jeszcze 10 lat temu takie obrazki były nie do pomyślenia, tym bardziej taka reakcja postronnych dorosłych. Ale przecież oni nie robili niczego złego, prawda?
PS. Zakładam się, że to zbagatelizujesz - stwierdzisz, że nic wielkiego się przecież nie stało, a ja robię z igły widły. No cóż, zostaje nam czekać na kolejne efekty wszechobecnej degrengolady za następne 10 lat :)
0
@lithotripter Myślę, że zupełnie inaczej rozumiem przedstawiony tekst - stąd nieporozumienie.
Zdania-klucze w Twoich wypowiedziach to: ''na swoim możesz uprawiać nawet chwasty, jeśli ci się tak podoba, dopóki te chwasty nie zaczynają przechodzić na sąsiednie ogródki'' oraz ''by na poważnie komentować zachowanie obcych ludzi, które w mojej opinii nie wyrządza nikomu szkody''.
Problem w tym, że rzeczy, które robisz publicznie, nawet jeśli nie mają złego wpływu tu i teraz i niekoniecznie krzywdzą bezpośrednio, mogą krzywdzić pośrednio i z opóźnieniem. I tu jest mój główny problem z tym tokiem rozumowania - bo jest on idealistyczny, wypełniony ideologią, którą sam kiedyś jadlem łyżkami.
Niestety rzeczywistość jest zupełnie inna i ta sama fraza powinna być odmieniana przez przypadki - a bardzo często nie jest. Są momenty, w których ta zasada się sprawdza, i są takie, w których demoralizacja i jej późniejszy wpływ na społeczeństwo zmuszają do refleksji, że powiedzenie 'daj ludziom żyć, dopóki nie robią nikomu nic złego' kompletnie nie działa. Przynajmniej nie tak, jak jest obecnie rozumiane - czyli zazwyczaj jako 'jeśli nie robisz nikomu nic złego, co jest niezgodne z prawem'.
0
@lithotripter Hmm, jeśli uważasz to za wymówkę albo widzimisię, to jaka jest Twoja interpretacja komentarza, do którego się odnosiłem? Może najpierw upewnijmy się, że mamy wspólną interpretację, a dopiero potem sprawdzimy, czy to faktycznie takie „widzimisię” :)
1
@lithotripter Ubiór jak najbardziej należy do norm społecznych, ale nie o tym był mój wpis - mimo że ubiór niesie ze sobą pewien przekaz, który można by szerzej omówić.
Natomiast mówimy tu przede wszystkim o sytuacji, w której jedno dziecko prowadzi drugie na smyczy. Dziwnym trafem to pominąłeś i sprowadziłeś temat do „dziwnie ubranych dzieci”. Do samego ubioru trzeba więc dorzucić co najmniej „dziwne” zachowanie, a także publiczne narzucanie pewnych form ekspresji, co wiąże się z konkretnymi pytaniami o granice społeczne i kwestie wychowawcze, których zwykłe zakazy czy nakazy nie rozwiązują.
Jasne, rodzice są pierwsi odpowiedzialni za wychowanie, ale społeczeństwo również wyznacza pewne ramy tego, co jest akceptowalne, a co nie. A to kompletnie tutaj bagatelizujesz.
0
@lithotripter Mylisz dwa różne pojęcia - wychowanie własnego dziecka z narzucaniem norm innym ludziom w przestrzeni publicznej. To nie jest to samo. Poza tym przedstawiasz to jako „tłumaczyć vs zakazywać”, a w praktyce jedno nie wyklucza drugiego. Zakazy i stawianie granic są normalną i ważną częścią wychowania, bez tego samo tłumaczenie po prostu nie działa.
1
@MesQueUnClub_87 Wpis, który powinien wyskakiwać pop-upem każdemu, kto bezmyślnie powtarza „przecież on nikomu nie robi nic złego" albo „to legalne, niech ludzie żyją, jak chcą".
1
@PeRRy Nie wiem czy egzorcysta by sobie z tym poradził :P
0
@PeRRy Dzięki za post edukacyjny, ale mój wpis był czysto humorystyczny.
1
@Borneo Heh, dzięki - myślę, że faktycznie można z tego zrobić dobry content, zwłaszcza że ta teze do pewnego momentu da się obronić.
4
@Kgorecki2500 I jeszcze powiedzieli, że to nie oni, tylko Tusk ukradł.
0
Czy Jarosław i Lech Kaczyńscy mogą być nazywani ‘mistrzami ekonomii’ za swój udział w zablokowaniu przystąpienia Polski do strefy euro w latach 2005-2006? Kiedy świat płonął w 2008 roku, Polska rozwijała się dzięki dwóm niepozornym bliźniakom.
0
@Kgorecki2500 Ja ze swojej strony powiem tyle - jeśli lubisz swoją pracę, Twoja wypłata spełnia Twoje potrzeby i ogólnie jesteś szczęśliwy z tym, co robisz to świetnie i szczerze Ci gratuluję, bo to w życiu jest naprawdę ważne. To, co myślą inni, jest tu kompletnie nieistotne - a niewykluczone, że niektórych po prostu bolą cztery litery, że jesteś szczęśliwy bo sami szorują po dnie w wyścigu szczurów.
1
@Kgorecki2500 Popieram, odpowiednia ilość kcal dziennie jest najważniejsza, żeby dobrze się śmigało w MMO single player.
1
@Dari0G Czasem lepiej żyć w wierze i niewiedzy, ale teraz już nie mam wyjścia, bo wyjaśniłeś mnie Einsteinem. Temat do zamknięcia i wieczorna rewaluacja własnych przeświadczeń :(
0
@Criss18Barca Myślę, że to nieprawda i część propagandy pchanej nam odnośnie żywienia. Wszyscy mówią tylko o wartościach odżywczych, bardzo wygodnie pomijając wpływ UPF-ów na zdrowie i wagę.
0
@Dari0G Wierzę, że wszystko ma swój kres - nawet wszechświat. Dlatego również naiwność i niewiedza muszą mieć gdzieś swoją linię końcową. Natomiast gdy czytam takie opinie, nie ukrywam, że mój światopogląd zaczyna się trząść.
1
Właśnie przeczytałem, że ‘w coli 0 nie ma nic złego’, więc naszło mnie pytanie: gdzie leży granica naiwności i niewiedzy?
10
@Cochise Twoje powyższe komentarze są jak świeża bryza na tym forum - naprawdę dobrze się to czyta. Ogólnie patrząc na to, o jakie trywialne problemy wybuchają tu największe afery, widać, jak bardzo daliśmy się spolaryzować i jak łatwo przeoczamy znacznie większe kwestie, które faktycznie wymagają zmian w tym państwie.
A te wieczne wojenki: lewica–prawica, liberałowie kontra konserwatyści - to już istny oldschool. Gdy czytam oburzone wywody w stylu „dlaczego konserwatyści” albo „dlaczego liberałowie”, bo któraś partia znowu wyskoczyła z kolejną popierdółką, to sam nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Jakby politycy naprawdę kierowali się jakimikolwiek wartościam...
0
@Karol145 Konfa może sobie nawet opowiadać bajki o smokach, jeśli ma na to ochotę. Globalna polityka oznacza globalne problemy - żaden (nie)rząd w naszym kraju, nawet gdyby miał szczere intencje (GDYBY to słowo klucz), nie jest w stanie tego rozwiązać.
Tu trzeba by się wziąć za realne opodatkowanie molochów, ale problem polega na tym, że gdy tylko zaczynasz to robić, one albo przenoszą działalność z Polski, albo po prostu zaczna rozliczac się gdzie indziej.
Nierówności będą się raczej pogłębiać, patrząc na przebieg historii, to niemal pewne. A oglądanie się na rządzących i liczenie, że coś fundamentalnie zmienią, można zostawić naiwnym.
Zostaje tylko poczekać, aż jakiś Janusz ekonomii wyskoczy i powie, „Ale panie, przecież GDP...”
0
@BykunnDlatego latasz po osobnych wątkach, żeby sie pozalic i poprzybijać piątki z ludźmi, którzy mają tak samo wąskie horyzonty jak Ty? Wiesz, co jest najsmutniejsze w tym wszystkim? Że masz się za człowieka, który bazuje opinię na nauce, kiedy wysłałem Cię do naukowego dokumentu, to nawet nie rzuciłeś okiem a nazywasz mnie „filozofem”.
I jeszcze coś o kompromitacjach bełkoczesz. No nic, szkoda klepania w klawiaturę, spokojnego weekendu.
0
@Bykunn Próby merytoryki się skończyły, teraz już słychać tylko skowyt i szlochanie. Absolutna błazenada, bykunie.
0
@blondasek Dlaczego jestem krótkowzroczny? Z resztą mogę się do jakiegoś stopnia zgodzić, aż co do „przestania racjonalizowania uspołeczniania kosztów i prywatyzacji zysków”. W jaki sposób to racjonalizuję?
0
@addept Fatalne porównania, fatalne zrozumienie tekstu i kompletny brak odniesienia się oraz zaznajomienia z lekturą, o czym świadczy chociażby brak najmniejszej wzmianki. I kto tu wymyśla? Faktycznie, bez odbioru.
0
@pluszek Czekaj, a przeczytałeś ten research? Zapoznałeś się z faktami historycznymi? Zrozumiałeś mechanizmy? Jak tak, to super! Powiedz mi, czemu myślisz, że to nie ma sensu, czemu się nie zgadzasz i dlaczego według Ciebie to działa inaczej, a później poprzyj to twardymi argumentami, a nie wrzucaj wklejki z ChatGPT. To by było na tyle :)
0
@Bykunn Ja podałem Ci fakty historyczne oraz pełen research dotyczący tego, co dokładnie dzieje się w przypadku kanałów takich jak Konfitura. Więcej zrobić nie mogę, teraz albo Ty się ''doedukujesz'', albo pozostaniesz niedouczony, delikatnie mówiąc. Wszystkie fakty są tam, na górze, wystarczy, że wrzucisz to w Google i poświęcisz 10–15 minut, a już będziesz nieco mądrzejszy.
I nie, Ty nie mówisz o faktach - Ty mówisz o tym, co zrozumiałeś z wideo, co nie ma nic wspólnego ani z tą rozmową, ani z faktami.
0
@Bykunn Chryste Panie… porównywać kanał pseudo-recenzji kulinarnych do samozwańczych strażników Teksasu. Nawet nie chce mi się produkować, bo chyba sam już wiesz, jaką głupotę napisałeś. Krotko:
To, że w obu przypadkach jest kamera i opinia, nie znaczy, że mamy do czynienia z tym samym mechanizmem ani tym samym skutkiem społecznym.
Jak z dzieckiem...
0
@Bykunn ŚREDNIOWIECZE TO NIE ABSTRAKCJA. To historia. A historia bardzo dużo mówi o tym, jak działają ludzie i jak powtarzają się te same schematy. Pręgierze też miały „uczyć społeczeństwo”, a kończyły jako publiczne widowisko i rozrywka kosztem jednostki. Dzisiaj masz to samo, tylko w wersji cyfrowej.
Ty cały czas zakładasz idealny scenariusz, że wszystko odbywa się w dobrej wierze i z zachowaniem proporcji. Ja mówię o tym, co się dzieje, gdy pojawia się bodziec do eskalacji i grania pod zasięgi.
Ale jeśli to dalej do Ciebie nie dociera (co mnie kompletnie nie dziwi, biorąc pod uwagę płytkość tej rozmowy), to poczytaj coś bardziej „NOWOZYTNIEGO” - Online Shaming Research.
''The "actual results" of public shaming are multifaceted, ranging from severe personal psychological trauma to broad shifts in social behavior. While it can occasionally force institutional accountability, modern research suggests its most consistent results are destructive rather than restorative''.
Powtarzam, Konfitura = SKRAJNA PATOLOGIA. To trzeba piętnować, i to z urzędu.
I nie, nie jestem wojownikiem o czystość społeczeństwa. Po prostu męczy mnie, gdy ktoś próbuje polemizować, nie mając bladego pojęcia o świecie, psychologii, historii, wpływie social mediów i popularnych zjawiskach społecznych. A gdy już poświęcasz swój cenny czas, żeby komuś trochę tej perspektywy dodać, to nazywa to ‘abstrakcją’ tylko dlatego, że na obecnym poziomie nie mieści mu się to w głowie.
Jest to przygnębiające, jak ludzka naiwność, ignorancja i brak szerszej perspektywy kształtują opinie.
0
@Bykunn Znowu odpowiadasz na coś, czego ja nie kwestionuję. Nikt nie mówi, że zgłaszanie wykroczeń czy reagowanie na agresję jest złe. To jest oczywiste i nie o to tu chodzi. Wyjdź troszkę poza ramy zero-jedynkowe i uruchom trochę perspektywy, a nie patrz na wszystko przez jeden i ten sam pryzmat.
Problem, o którym piszę, nie dotyczy samego ‘co jest zgłaszane’, tylko formy i mechanizmu, w jakim to funkcjonuje w przestrzeni publicznej - czyli kamera + publikacja + algorytm + reakcje widowni + zasięgi.
To zmienia motywację z ‘poprawy bezpieczeństwa’ na ‘produkcję treści, która się klika’, a to już zupełnie inna dynamika społeczna. I to właśnie prowadzi do przesunięcia norm - od egzekwowania prawa w stronę widowiska i publicznego napiętnowania jako rozrywki.
Historycznie ten mechanizm nie jest nowy. Wystarczy spojrzeć na średniowieczne pręgierze. Miały być narzędziem dyscyplinowania i „edukacji społecznej”, a w praktyce bardzo często stawały się publicznym widowiskiem, gdzie kara i wstyd były oglądane jak rozrywka, często zupełnie oderwana od proporcji czynu.
Twoja odpowiedź tego nie dotyka. Dalej operujesz na poziomie ‘czy to jest legalne i czy czasem ktoś przeprosił’, a nie na poziomie systemu bodźców i skutków ubocznych. I to jest właśnie sedno różnicy.
Podsumowując, Konfitura = patologia i regres społeczny. Każdy, kto popiera i powiela te treści, również do szczególnie rozwiniętych umysłowo nie należy i przez własną głupotę zamiast pomagać, po prostu wyrządza więcej krzywdy.