2

Bramkarz Celty został znokautowany, trafiony w głowę, opatrywano go, kręciło mu się w głowie, ale to bramkarz Valencii nie może grać i zawodnik z pola staje w bramce za niego. Co za historia! Co za liga!

5

O matulu.


3

Chłop dotyka piłki ręką, sędzia to widzi, a gol uznany. Nie rozumiem tego xD

1

@BorzyKrzys
Tutaj wychodzi klasyczna niewiedza ludzi o zwierzętach. Jestem za traktowaniem zwierząt jak członków rodziny, ale przy tym wszystkim trzeba nadal pamiętać, że jest to zwierzę, bo w momencie, w którym traktujemy psa jak człowieka, to robimy mu krzywdę. Zwierzę nigdy nie będzie człowiekiem i ma całkowicie inne potrzeby behawioralne, a jedynie właściwe poszanowanie ich może sprawić, że będzie ono szczęśliwe i będzie prawidłowo się rozwijało.

A nawiązując do tych psów zaprzęgowych, to niestety tutaj po raz kolejny ludzie są w szoku, gdy się okazuje, że część ras psów jest szczęśliwa wtedy, gdy pracuje, gdy się męczy, gdy eksploruje, gdy ma nowe bodźce, gdy jest zajechana. Dla ludzi jest to szok, gdy się dowiadują, że można psa poddawać dużemu wysiłkowi, a następnego dnia zapewnić mu odpowiedni odpoczynek i wszystko będzie w porządku. Im pies częściej się męczy, im pies ma więcej wyzwań, tym się po prostu wolniej starzej. Siedzenie na dupsku sprawi, że zdziadzieje mimo młodego wieku.

Ale to można gadać, jak do ściany, bo przecież ludzie nadal są w stanie powiedzieć: "Mój pies ma dużo ruchu, bo cały dzień biega sobie po ogródku". No matko bosko xD

Ostatnio widziałem filmik, w którym pies podczas pokazów fajerwerków na dworze macha ogonem, ale jest jednocześnie cały sztywny, praktycznie co chwile się oblizuje, co już sugeruje, że jest zestresowany. Komentarze? "Eeeeeeee, ale mega, fajnie, jak on się cieszy, jak mu się podoba". Ręce opadają, możesz tłumaczyć, ale to potem i tak to Ty jesteś wariatem xD

7

Jak informuje PAP, Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał dziś Jerzego Ziębę za winnego znieważenia i zniesławienia lekarzy i utrzymując w mocy orzeczenie pierwszej instancji skazał go na sześć miesięcy prac społecznych i wpłaty 20 tys. zł na Polski Czerwony Krzyż. Wyrok jest prawomocny.

Sprawa dotyczyła wpisu Zięby z 2018 roku, w którym komentował śmierć 14-miesięcznej dziewczynki, która trafiła do szpitala z podejrzeniem sepsy. Okazało się, że była zarażona pneumokokami. Jej rodzice mieli być antyszczepionkowcami i domagali się od lekarzy podania dziecku witaminy C, krytykując jednocześnie inne działania podejmowane przez personel szpitala. Dziewczynka zmarła.

"Najchętniej odrąbałbym im te durne lekarskie łby zawierające bezużyteczną substancję jaką są ich g***iane, bezlitosne lekarskie mózgi z licencją na zabijanie" - pisał wówczas Zięba.

4

@Kapitan hawk
Żyję nadzieją, że ta fraza faktycznie zaprosi jedynie kulturalne osoby! Wiara w moc słów. Najwyżej wyląduję w gorących :-)

2

Jak z perspektywy czasu oceniacie prezydenturę Baracka Obamy? I pod kątem Stanów, i pod kątem samej Polski. Zapraszam do kulturalnej dyskusji.

1

@partymaker
A już chciałem na Ciebie krzyczeć, co Ty chcesz od Stepha. Dobrze, że obejrzałem całość :D

0

Też powrzucali Wam do skrzynek ten poradnik bezpieczeństwa? Niby tam wszystko tylko ogólnikowo, teoretycznie, ale mam wrażenie, że te zwroty o trudnej sytuacji i potencjalnym niebezpieczeństwie to takie eufemizmy.

1

@FCBparasiempre
Tak, to było o Wilimowskim. No właśnie on zawsze mówił, że nazywał się od zawsze Wilimowski, nawet w jego niemieckiej biografii było to napisane. Gowarzewskiemu też tak powiedział. Ale ten mu nie uwierzył, tylko wszystko sprawdził. W końcu trafił do proboszcza jednej ze śląskich parafii, gdzie było jak byk napisane, że został ochrzczony jako Pradella (no właśnie, w wielu miejscach śmigało błędne nazwisko Prandella). I tak się wydało, że jednak nie nazywał się Wilimowski od zawsze, a dopiero Roman, urzędnik, mąż mamy Eziego, usynowił go po latach. Swoją drogą, Gowarzewski przed tą biografią się też trochę bronił, bo lata temu o Wilimowskim informacji było mało. Jako pierwszy informację o wzroście Eziego podał właśnie Gowarzewski. Tylko, gdy ją pierwszy raz podał, palec mu się omsknął i wpisał niewłaściwą cyferkę. I teraz wyobraź sobie, że po całym internecie, we wszystkich czasopismach, gazetach, miejscach, portalach śmigał ten fałszywy wzrost. Oczywiście bez podania źródła. Wiele osób lubiło korzystać z tego, co miał Gowarzewski i tego, co podawał, ale oczywiście nikt nie pofatygował się, by podawać źródła. Gowarzewski napisał kiedyś, że w niemieckiej biografii Eziego podobno każdy akapit jest dyskusyjny, bo córka z zięciem napisali tam to, co Ezi sam chciał powiedzieć.

A co do tamtych panów, to rozmawiałem z nimi kiedyś na ten temat, bo to akurat ludzie ze Śląska, mieszkają niedaleko mnie. Powiedzieli, że napisaliby, ale nie są godni napisania tego... Chyba zbyt duża skromność ich cechuje, bo sam widziałeś w "Historii Ruchu Chorzów", że wiedzę pan Sifczyk ma niemałą.

1

@FCBparasiempre
Najpierw był pan Andrzej Gowarzewski, który był w końcu jedynym polskim dziennikarzem, który wyjechał do Niemiec i spotkał się z Ezim. I jako pierwszy doszedł do tego, że Wilimowski nie zawsze nazywał się Wilimowski. Niestety zdrowie nie pozwoliło mu dokończyć roboty. To jeden z tych osób, których strata boli najbardziej, jeśli mowa o pandemii koronawirusa. Rozmawiałem z nim kiedyś na temat Wilimowskiego przy okazji praktyk w jednej ze śląskich redakcji. Niesamowity człowiek z niesamowitą wiedzą. I przez całe życie korzystał z telefonu stacjonarnego...

1

@FCBparasiempre
Uważam, że Damian Sifczyk, Mariusz Kowoll i Paweł Czado powinni odważyć się napisać biografię Ernesta Wilimowskiego. Wiedzą o nim naprawdę wiele, mają niesamowite materiały, a wspólnymi siłami mogliby stworzyć coś kapitalnego. To byłaby książka dekady...

1

@KamQiX
Ja już zauważyłem, że to czasem zależy od lekarza. Ostatnio, gdy prosiłem o receptę w sprawie wypisania stałych leków, to pani doktor nie chciała dać, bo stwierdziła, że lekarz na ostatniej wizycie nie napisał, że zalecana dalsza kontynuacja leczenia. Oczywiście napisał, a ja musiałem pokazać jej to palcem na jej komputerze. Prosiłem o wejście w historię wizyt i dopiero wtedy przepisała, bo faktycznie było... :D

0

Ojej.


1

@KamQiX
Szczerze mówiąc, to nie zdarzyło mi się to jeszcze. I mówię to jako osoba, która od kilku lat przyjmuje leki na stałe. Tym bardziej, że bywało tak, że się gdzieś zagapiłem i faktycznie ta recepta była przeterminowana, ale lekarz bez problemu przepisał kolejną.

5

Nie wiadomo nawet, jak to skomentować xD


6

@gumaz
Z tej okazji napisałem nawet wiersz.

O poranku przeszył mnie chłód
i mróz.
No cóż.
Na was nadszedł czas już.
Wkładam je z dumą szczęśliwy, zadowolony
Kalesony.

1

@DragonxNF
Ja mam tak, że jak gdzieś się wybieram do dużego towarzystwa, to muszę mieć następny dzień na odpoczynek :D

2

@Gary
U mnie w ubiegłym roku było trochę kiepsko z czytaniem. Głównie skupiałem się na lekturach, które już dobrze znam ("Lalka" przeczytana kolejny raz), "Znachor" czy też maglowaniem sprawy Wampira z Zagłębia. Miałem w tym roku mało czasu na czytanie, bo to praca, to reperowanie zdrowia, to promocja książki, to spotkania, no i też pisanie. A czasem nie miałem też siły i wolałem odpocząć przy jakimś filmie lub serialu :P

4

@DragonxNF
Skorzystam z okazji, by obalić pewien mit, który dość często panuje w społeczeństwie, a mianowicie, że introwertyk musi być nieśmiały czy też ma problemy z nawiązywaniem relacji społecznych. No nie. Introwertyk może mieć świetny kontakt z ludźmi, może być pierwszym, który będzie przełamywał innych ani nie musi być zawstydzony. Po prostu, gdy ma do wyboru spędzić czas w małym gronie (lub samotnie) a w dużej grupie osób, to wybiera to pierwsze.

Też jestem introwertykiem, a nie przeszkadza mi to w tym, by pracować z młodzieżą, świetnie czuć się na scenie czy na spotkaniach autorskich, gdzie jest dużo ludzi i bez problemu występować przed taką grupą osób. Po prostu ludzie trochę mnie męczą :D

10

@Majkel34
Co?

4

@Starrk
Moim zdaniem serialowi nie pomogły długie przerwy pomiędzy sezonami, zwłaszcza ta ostatnia. Niemniej ogólnie to była fajna przygoda serialowa. I nawet ostatni sezon, który mi się średnio podobał, i tak mimo wszystko był ciekawy, że jednak człowiek nie wyłączył i chciał dotrwać do końca. Może po prostu człowiek przyzwyczaił się do tego klimatu z dwóch pierwszych sezonów i gdy tego klimatu zabrakło, to czuł się trochę zawiedziony.

@Bobo25 Oczywiście :) Jak najbardziej masz do niej prawo i tak jak mówisz, celowo twórcy zrobili to w ten sposób, by były dwie strony :)

3

@Bobo25 @Starrk
A moim zdaniem teoria o tym, że Nastka przeżyła jest mocno naciągana. Jak dla mnie jest wyłącznie teorią Mike'a i taki zabieg psychologiczny, w której on chce w to wierzyć, bo ta fantazyjność pozwala mu niejako oswoić się z jej stratą. W końcu przez 1,5 roku nie potrafił się pogodzić z jej śmiercią, mimo upływu czasu. Gdy inni skupili się już na swoich planach i marzeniach, on nadal miał w głowie Nastkę. Stąd też wpada na to przy ich grze, czyli w miejscu, w którym wszystko się tak naprawdę zaczęło. Takie spięcie klamrą.

Teoria o tym, że Kali rzuciła iluzję, jak dla mnie nieprawdopodobna. Gdy Kali została postrzelona, leży, dygocze i ma problemy już z mówieniem. Gdy Hop wchodzi, by zabrać Nastkę, Kali jest już nieprzytomna (lub po prostu martwą). Zobaczmy, jak dużo minęło czasu od tego momentu: dostanie się Nastki do Vecny, walka z nim, uwalnianie dzieci, powrót samochodami do normalnego świata, złapanie przez doktorkę. Nie wiem, jakim cudem miałaby z bycia nieprzytomną, zdążyć przeżyć jeszcze tak wiele czasu, by rzucić tę iluzję.

Jak mówię, dla mnie to wyłącznie teoria Mike'a i jego sposób na to, by po stracie Nastki, móc dalej żyć, bo była miłością jego życia i on jedyny po 1,5 roku nie pogodził się z jej śmiercią. Tym bardziej, że sami twórcy mówili, że ktoś z głównej obsady zginie.

Co do ocen, pierwszy sezon był kapitalny, drugi bardzo dobry, trzeci jakoś wyleciał mi z głowy, czwarty fajny, piąty - mocno średni. Całość oceniam na 8,5/10.

1

@Giwera
To ja znów nie przepadam za żadną z tych rzeczy. Gdy ktoś podaruje czy coś, to zjem, jasne. Z całego tego grona chyba wybrałbym Rafaello, a Ptasie Mleczko jest znów dla mnie za słodkie. Zjem 2-3 kawałki i mam dość. Za to znów uwielbiam gorzką czekoladę, a z tych słodkich to Milka Oreo :D

7

@Kgorecki2500
Gdy jeszcze pracowałem w szkole, a jakiś uczeń dał mi Merci marcepanowe w ramach podziękowań, to stwierdzałem, że mnie nie lubi i przez to odpytywałem go w następnym roku.

A odpowiadając na pytanie, to kawowe i zielone.

8

@lithotripter
Brzmi jak ta historia, w której Tello niby miał powiedzieć, że gdy urodziło mu się dziecko, to wszyscy dali mu prezenty oprócz Messiego, bo on powiedział "Swój prezent dam Ci na boisku". I Tello strzelił trzy gole, a przy wszystkich asystował mu Messi. I potem niby powiedział "To jest Twój prezent". Wystarczyło pięć sekund w Google, by zweryfikować, że dziecko Tello przyszło na świat w całkowicie innym terminie xD

1

@barcowy1899
Pod kątem wizualnym fajny, ale niestety scenariuszowo nie podobał mi się, a im bliżej końca, tym gorzej. A ostatni odcinek to już tak jakoś na szybko, jakby ktoś się spieszył. Trochę jak z "Grą o tron".

0

Auba nie dał rady i przy okazji został wyrzucony z reprezentacji.

Ale i tak był tańszy niż Lewy.


0

@maroon
Ja tam nigdy nie trzymałem petardy w dłoni i pewnie nigdy nie będę trzymał. Nie będę ukrywał: bałbym się, że mi wybuchnie.

2

@kamyk_23
Ale ja właśnie w ten sposób zbieram tytuły. Ktoś rzuca, czy warto oglądać, ja dowiaduję się, że taki tytuł istnieje i mam już coś nowego na listę. Gdy sprawdzę, dam znać :P

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?