5

Dawaj Maniek, to już się kameruje.


3

@Jakchcesz
Nie no, spoko. Dobrze, że pytasz. Wiesz, jak sobie policzysz ten czas, który trzeba poświęcić na chodzenie do tej szkoły i sprawdzanie rozprawek w domu, bo tylko w ten sposób jesteś w stanie nauczyć ich pisania, to wychodzi słabo. Wiesz, u mnie już od dłuższego czasu to korepetycje były głównym źródłem zarobku, bo też po prostu prowadzę JDG, więc stopniowo ograniczałem pracę w szkole. A w momencie, w którym trzeba było po raz setny tłumaczyć rodzicom, że ich dziecko naprawdę nie umie i nie chce się uczyć, a to nie tak, że zły nauczyciel się uwziął, to po prostu wolałem tym wszystkim, za przeproszeniem, pieprznąć. Dokończyłem klasę maturalną i dałem sobie spokój.

Też po prostu poczułem w pewnej chwili, że mocno mnie to ogranicza, a ja zawsze lubiłem być panem swojego losu i liczyć przede wszystkim na siebie.

Teraz skupiam się wyłącznie na korepetycjach, bo nie dość, że jak sobie pododaję wszystko, to wychodzi mi korzystniej, nawet jak opłacę podatki, zusy i księgową, to przede wszystkim jestem dużo mniej zestresowany. W końcu uczę tylko tych, którzy naprawdę chcą, pretensji nie muszę wysłuchiwać, przed nikim nie muszę się tłumaczyć, no i też mam czas na pisanie.

2

@lucca87
Jestem, ale już nie uczę w szkole. Zresztą wcześniej też miałem tylko kilka godzin. Teraz całkowicie skupiam się na lekcjach prywatnych, bo mi się to po prostu bardziej opłaca, a przy okazji mam też więcej czasu na pisanie :)

6

Jeżeli piekło istnieje, to mam nadzieję, że ten gość tam kiedyś trafi. Odrażająca kreatura, bo tego kogoś trudno nazwać człowiekiem. Wszystkiego co najgorsze.
https://x.com/pustebutelki/status/2010822651028091318

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Qba2312
No u mnie jest akurat z tym łatwiej, bo po prostu udzielam korepetycji z polskiego zdalnie, więc jak wybija np. 14:00 i mam ucznia, no to skupiam się całkowicie na nim. Pracę akurat mam taką, że nie ma ryzyka, że mnie coś innego odciągnie czy będę robił wszystko inne tylko nie to, bo o danej porze muszę po prostu siąść.

2

@KobeFR
Zazwyczaj zaczynam pracę o 14, więc ten spacer jest zazwyczaj w okolicach 10-11. Chyba że wyskoczy jakiś lekarz lub wizyta w urzędzie, no to wiadomo, że wtedy trochę skracam. Niemniej u mnie się te kroki zbierają, bo ja czy do sklepu, czy do urzędu, czy gdziekolwiek indziej, to chodzę pieszo.

@Munio
A ja sobie nazywam. Z reguły od poniedziałku do piątku jest to przynajmniej godzina dziennie, choć zazwyczaj pod 2 godziny. Godzina to jest minimum, które musi być. A w weekend to zazwyczaj 3-5 godziny chodzenia. Od 15 do 20 km. Jak jest wiosna czy lato, to wlatują takie spacery po 30 km. Do tego chodzę czy do sklepów, czy gdziekolwiek indziej pieszo zazwyczaj, więc też się kolejne dystanse dorzucą. Kalorie spalałem, waga poleciała w dół, wyniki badań się poprawiły. Dobrze się czuję, nie zamulam, nie zasypiam. W perspektywie całego tygodnia nazbiera się sporo.

31

Erik ten Hag powiedział "tak" Realowi Madryt! Problem w tym, że Real go o nic nie pytał.

11

@KobeFR
Osobiście bardzo lubię pracę z domu. Od zeszłego roku pracuję wyłącznie z domu i cieszę się, że nie mam potrzeby wychodzenia do pracy. A tak na co dzień po prostu dbam o regularną aktywność fizyczną. Zawsze przed pracą wlatuje minimum godzinny spacer, a w weekend ta aktywność jest większa. Dobrze mi w takiej formule, bo podczas spacerów odpoczywa moją głowa.

4

@JanuszKorwinMikke
Obraza? Bez przesady. Używasz takiej narracji, jakby była między nimi jakaś gigantyczna przepaść.

Warto jednak pamiętać, że Xabi wygrał Bundesligę z Bayerem Leverkusen i to bez jakiejkolwiek porażki.

Warto też chociażby wziąć na tapet ich poczynania w Lidze Europy. Alonso z Leverkusen doszedł do finału tych rozgrywek i po raz pierwszy przegrał dopiero w finale. Xavi dostawał dwa razy wciry i z hukiem odpadał z Ligi Europy. Raz wywaliło go memiczne United, a drugi raz Eintracht.

No i mam wrażenie, że to Alonso szybciej znajdzie robotę i trenerzy będą woleli zatrudniać go niż Xaviego.

1

@Jakchcesz
Douglas się nie zgodzi.

7

@Arden
Sam się wystraszyłem. Dobra bestia.

1

@Karol145
No ja po prostu nadal nie rozumiem, o co w tym chodzi. Najpierw były teksty, że debaty nie było, bo Messi i tak był lepszy od Ronaldo (z czym się zgadzam), a potem, że Messi zdobywając MŚ ostatecznie tę debatę zamknął (z czym się też zgadzam), a tymczasem, mimo że Portugolec biega od 3 lat po pustyni, to codziennie widzę jakiś wpis w stylu "Messi na pewno jest lepszy, a jak nie wierzycie, to patrzcie, wrzucę Wam wpis o tym, żeby Wam to udowodnić"). Trochę tak, jakby trzeba było przekonać samego siebie. I co mnie najbardziej szokuje, tych tekstów o Messim jest niejednokrotnie więcej niż o samej Barcelonie.

To znaczy każdy sobie może tam pisać o czym chce, nie zabraniam, ale i tak wielkie zdziwienie, że ciągle ten temat tak jest wałkowany.

9

@Sysia11
O co chodzi w tym tweecie, bo nie rozumiem? Demiral naśmiewa się z Ronaldo, mimo że grał z nim Juventusie, a Ramos się nie naśmiewał z Messiego w PSG, mimo że chciał mu połamać nogi podczas El Clasico, więc to oznacza, że Messi jest uososobieniem prawdziwej dobroci, a Ronaldo tym złym?

Wy się w tej ambasadzie tam dobrze czujecie o poranku? Mam wrażenie, że niektórym to ten futbol za bardzo siada na mózg.

1

@mrboom
W Gliwicach też pada. Sporo nasypało w nocy, a teraz nadal sypie. Szkoda, że będzie topniało, ale trudno. W tym roku i tak nie narzekam na zimę, bo trochę tam jej było.

2

@Mow_mi_Douglas
Przecież do tej pory miał pięć startów w pucharach krajowych i pięć triumfów. Trzy razy w Barcelonie i dwa razy w PSG. To dopiero jego pierwsza pucharowa wpadka.

1

@clyde
Moim idolem jest Janusz Kłosiński, który zagrał w filmie "Niespotykanie spokojny człowiek".

@MessiForeverTheBest
Wolałbym "Złote Pióro".

5

Oby tylko Real po zwolnieniu Arbeloi nie zatrudnił żadnego Argentyńczyka, bo jeszcze kibiców stracimy.

62

Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz.


5

Po co oni zatrudniali tego Alonso, skoro go zwolnili?

6

"Umowa została rozwiązana za porozumieniem strony"

Tymczasem Florentino Perez do Xabiego Alonso:
– Masz do wyboru dwie opcje: albo stąd wyjdziesz, albo się wyniesiesz.

34

Mogą sobie nawet Kloppa ściągnąć. Ten duet poradzi sobie ze wszystkim.


3

@heniusss
Za to Probierz ma najdroższy garnitur świata, a Hansi Flick popyla w kurtce, którą kupił 15 lat temu na bazarze u Wietnamczyka.

13

Czyli jeszcze nie teraz.


3

@mekston
Wywalić transfermarkt, zatrudnić @Danny Gaucho.

3

@Danny Gaucho @mekston
Dziękuję. Na to czekałem. Ale nie ma problemu. Robercik zostaje i swoje nastrzela.

2

@LeoMessiiBarcaPepa
Ten spór może rozstrzygnąć tylko @Danny Gaucho.

7

9 na 53. To nie jest wynik meczu ani sucha statystyka sportowa. To bilans odrzuconych wniosków w programie "Edukacyjny maraton kompetencji" w gminie Pszczyna.

Dokładnie 49 chłopców usłyszało właśnie, że nie ma dla nich miejsca w projekcie, który miał rozwijać ich talenty. Dlaczego? Bo system punktowy zdecydował, że znaleźli się w grupie, której trudniej o wsparcie. O całej sprawie zaalarmowało Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn. Dane, które organizacja uzyskała bezpośrednio od gminy, są porażające i pokazują jasno, jak szczytne hasła o wyrównywaniu szans w praktyce stają się narzędziem wykluczenia.

Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn zwraca uwagę na dwa ważne mechanizmy. Pierwszy jest twardy i bezlitosny. To punkty przyznawane za płeć. Jeśli jesteś dziewczynką, regulamin automatycznie przyznaje ci premię. Jeśli chłopcem, zaczynasz wyścig z dodatkowym obciążeniem. Drugi mechanizm jest miękki, ale równie niszczący dla psychiki młodych ludzi. To zwyczajne zniechęcenie. Chłopcy czytają kryteria, widzą, że na starcie są oceniani niżej i po prostu odpuszczają. Bo po co startować w zawodach, w których bez powodu zamykasz peleton i jesteś traktowany jak ten gorszy?

Prawda jest taka, że w Pszczynie to właśnie chłopcy stanowią większość uczniów. To oni również, co potwierdzają niemal wszystkie ogólnopolskie badania, częściej zmagają się z problemami w szkole i częściej wypadają z systemu edukacji. Logika podpowiada, że to im należy podać rękę. Tymczasem gmina Pszczyna, opierając się na unijnych wytycznych, zrobiła coś dokładnie odwrotnego. Premiuje grupę, która statystycznie radzi sobie lepiej.

Fundusze unijne mają jeden żelazny fundament: zakaz dyskryminacji. Ich zadaniem jest pomaganie tym, którzy mają w życiu pod górkę. W Pszczynie ten fundament po prostu pękł. Zamiast wyrównywać różnice, system, według analizy Stowarzyszenia, zadziałał tak, by te podziały jeszcze bardziej pogłębić. Tu pojawia się zasadnicze pytanie o etykę.
Czy urzędnicy naprawdę wierzą, że budują lepszy świat, segregując dzieci przy pomocy punktów za płeć? Zasłanianie się wytycznymi to wygodna wymówka, ale za każdym odrzuconym wnioskiem stoi konkretny młody człowiek. On właśnie dowiedział się, że jego chęć do nauki i pasja są mniej warte niż urzędnicza tabela.

To, co wydarzyło się w Pszczynie, to dla tych dzieciaków brutalna lekcja wychowania obywatelskiego. Przekaz, jaki płynie z ratusza, jest jasny. Równość bywa fikcją, a instrumenty, które miały pomagać, mogą być użyte do dyskryminacji.

Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn nie zamierza milczeć. Adwokat Tomasz Gołembiewski już zaoferował pomoc prawną rodzicom 49 odrzuconych chłopców. Cel jest prosty. Pokazać, że w Polsce nikt nie może być traktowany jak obywatel drugiej kategorii tylko ze względu na to, kim się urodził.

Gmina wciąż ma szansę, by się opamiętać. Ciągle można skorygować te decyzje, przyjąć odrzuconych chłopców i naprawić błąd. Pytanie tylko, czy urzędnicy będą mieli dość odwagi, by przyznać wprost, że ten system okazał się po prostu niesprawiedliwy.

Źródło: Anatomia zła.

1

Ładnie tam komuś odwaliło.


18

Bestia w najważniejszych meczach. To się chwali.


Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?