Nie były lepsze pod względem fabuły ? Baldurs Gate, Icewind Dale, Planescape Torment (Bezimienny z mojego avatara pozdrawia ;)) i wiele innych "zjada" współczesne RPG spłycone dla zidiociałych dziś odbiorców, rozleniwionych tak żeby nawet gry fabularne trwały nie dłużej niż kilkanaście godzin. Co do Raymana pamiętam, zacna gierka ;) Pamiętam jeszcze kilka tego typu "przygodówek" choć tytuły mi powoli ulatują ale genialny w formie i treści "Neverhood", "Oddworld" - klimat i to jak to pomysłowo było zrobione i dziś robią wrażenie. Do Neverhooda chciałem wrócić niedawno niestety na Win7 odpalić takiego dinozaura nie jest łatwo :( Z tą tęsknotą zgadzam się w pełni - też mi brak tych starych tytułów ale do tego dodałbym jeszcze takie tytuły na Amigę 500 (tak, był taki model) jak Rick Dangerous, Pinbal Dreams ale najbardziej Civilization i Settlers - przy tych człowiek napsuł sobie wzroku przy TV (bo monitory to tragedia wtedy była) na całe życie...
Masz dziwne poczucie estetyki no ale co kto woli... Ja wolałbym obejrzeć laski z Barcy latające na golasa i to by było git ale facetów już nie bardzo... Jednak jestem tolerancyjny i mogę to zrozumieć ale nie rozumiem co Ci przeszkadza to info ?
O, ktoś tu się zna na polskim, jak miło :) Fajnie to widzieć, że tylu osobom jeszcze zależy. Mam do Ciebie prośbę - wyjaśnij jak powinno się odmieniać Imiona/nazwiska hiszpańskie i portugalskie typu: Cristiano Ronaldo, Luis Figo, Pedro a na deser może jeszcze Niemiec ter Stegen i Francuz Makelele oraz (wyzwanie?) Mathieu ? Ja to (mam taką nadzieję) wiem, ale Ty wydajesz się bardziej kompetentny więc może oświecisz jeszcze kogoś ;) Wiem też, że dla niektórych odmiana tych imion i nazwisk to mogą być niezła jaja a od siebie dodam, że wybitnie mnie drażni odmiana nazwisk francuskich, np. ten Poirot - czytamy "ten Płaro" ale już "nie ma płarota" a czemu by nie "nie ma Płara" ? ;)
Przyszłość, przyszłość - jak najbardziej Inna sprawa jaka to przyszłość ;) Czy ktoś odpali czy nie to się zobaczy ale na pewno dobre parę lat jeszcze tutaj pograją więc to słowo jak najbardziej pasuje bo żaden z nich jutro nie zniknie z klubu :P
Na admina to trochę za wiele ;) ale na pewno może próbować się dostać do redakcji bo nabór cały czas trwa. Ja angielski znam co prawda na tyle żeby dość dużo zrozumieć ze słuchu i z tekstu ale już powiedzieć czy napisać... a znajomość angielskiego to wymóg, angielskiego albo hiszpańskiego, katalońskiego czy jakiegoś innego ;)
Filmik genialny :) przykro tylko, że znowu jesteście w tyle bo już nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak ponad dobę temu (choć nadal działa na wyobraźnię;)). Jednak nic się nie zmienia - codziennie coś nie na czas, codziennie opóźnienia :( Szkoda.
Były także (bodajże dwa) filmiki pt "FC Barcelona 'New Faces 14/15'", o których chyba tutaj nie było nawet wzmianki a dziwne bo są zacne. Także nie ma także nic o filmiku promującym najbliższe spotkanie z Bilbao a chyba warto regularnie dawać tego typu zapowiedzi jeżeli tylko się pojawiają.
Może już to ktoś podawał w komentarzu ale nie mam takiej pewności, no i skoro już sam narzekam na ich brak na stronie wypada dać (przynajmniej dwa), więc:
- "BEHIND THE SCENES - FC Barcelona new faces 2014/15 "
- "FC BARCELONA 2014/15: the new faces "
Promo już nie znalazłem (co mnie trochę dziwi) ale jak ktoś bardzo chce to może da radę.
-
Dlatego napisałem, że odpowiedź nie jest tak jednoznaczna. Niby nie powinien grać za zasługi a jednak zasługuje żeby czasem grać. Pamiętaj tym, że to jest piłkarz wybitny, wręcz genialny i ot tak się nie oduczył grać. Jeden średni i drugi słaby sezon niekoniecznie muszą oznaczać, że to już koniec Xaviego. Niech mu tylko trener wbije do głowy żeby grał bardziej do przodu a będzie równie dobrze jak kiedyś bo nikt mi nie wmówi, że Generał oduczył się podawać i nikt mnie nie przekona, że on musi strzelać gole (od tego są inni) a także nikt mi nie będzie gadał głupot, że on już nie może biegać tyle co kiedyś bo bywa, że nadal ma najwięcej przebiegniętych kilometrów (bywało i po 12km w meczu w zeszłym sezonie). Jeżeli dobrze się nim pokieruje to nie potrzeba nam będzie wprowadzać nikogo nowego bo geniusza mamy pod ręką a przecież nie jest tak, że zawodnik w wieku Xaviego nie może się już uczyć nowych rzeczy.
Uważasz, że on zasługuje na ławkę po tym wszystkim co zrobił ? Odpowiedź nie jest chyba taka prosta: "nie bo nie ma już takiej formy." Poza tym pewnie sądził, że będzie blokował rozwój młodszych zawodników więc może właśnie więcej lojalności i poświęcenia było w decyzji o odejściu ?
Nadal tak się może zdarzyć. Nie zdziwi mnie jak jego przygoda w Bayernie zakończy się tak zaskakując szybko jak zaskakujący był sam transfer i już po sezonie odejdzie do RSSS jednak równie dobrze może tam grać dłużej bądź przejść jeszcze do innego klubu i dopiero potem powrócić do Kraju Basków. Xabi podobno zamierza kiedyś być trenerem więc teraz może być tak, że istotnym czynnikiem przy planowaniu dalszej kariery jest granie pod skrzydłami kolejnych wyśmienitych trenerów w celu uzbierania jakże cennego doświadczenia od różnych osobowości, czyli podpatrzenie różnych metod szkolenia, taktyki, podejścia do gry, zawodników, itp. Mam przeczucie, że Alonso w przyszłości da sobie radę na ławce trenerskiej, że nie będzie kolejnym szarym trenerem z przeszłością boiskową.
Odpowiedź jest dużo bardziej skomplikowana - jeszcze bardziej od mojej wypowiedzi ;) Na pewno dużo zależy od tego w jakiej części świata mieszkasz bo nie wszędzie jest taka swoboda, że możesz sobie wybierać a z drugiej strony można czuć się częścią kilku narodów ale najważniejsze jest właśnie to co komu jest najbliższe sercu.
Douglas (o ile ten obok Luisa to on) chyba także ale co do Messiego to mam wątpliwości. Mnie to nie przeszkadza - u sportowców to normalka. Nie zdziwię się jak golenie nóg stanie się powszechne i u normalnych zjadaczy chleba tak jak co raz częściej golenie pach ;)
Swojej - tam gdzie się urodził i wychował, tam jego narodowość - przynajmniej tak to może odczuwać. Inna sprawa to pochodzenie i sentymenty ;) Jeżeli czuł by większą bliskość do Maroka niż Hiszpanii to by wybrał Maroko. Przynajmniej mam taką nadzieję. Zależy dużo od tego co komu w duszy gra i co ma w sercu oraz co wyniósł z domu i jakimi ludźmi się otacza a także jak mu się mieszkało tam gdzie dorastał. No, chyba, że w duszy był bardzo rozdarty, że czuł mniej więcej to samo do obu krajów i faktycznie zadecydowała perspektywa większych sukcesów i lepszej przyszłości dla siebie i rodziny - wtedy mogę zrozumieć podjęcie decyzji, która dla niektórych może być kontrowersyjna.
Ale chyba Ty kumasz o co chodziło Zibibarcie czy jednak nie ? "Po dryblował" czy może przed dryblował ? Na wszelki wypadek napiszę o co chodzi: wielki błąd bo to się pisze razem.
Oczywiście, że nie ale dowodzi tego, że prawdopodobnie takim graczem jest ;) Żaden selekcjoner by czegoś takiego nie olał więc pieprzenie o obłudzie jest dziecinne. Oczywiście nie twierdzę, że Matieu nagle się okaże geniuszem w obronie ale sam fakt znalezienia się w najlepszym (albo jednym z najlepszych) zespole przemówiła by do każego trenera.
Sorry za pisanie na raty ale nie wiem z jakiej racji źle się wpisało (a sprawdzałem i był dobrze więc chyba mi laptop głupieje). Więc - tam powinno być: "pozdrawiam środkowym, niezbyt serdecznym, palcem. I mam w (_*_), że może dostanę za to bana."
A ja jestem niezadowolony z Twojego odejścia :( Nawet jakbyś był tylko drugim zastępcą Alby (sam nie wierzę, że to piszę) byłbym szczęśliwy z samego faktu, że jesteś zamiast tego, że Cię nie ma. A tego idiotę co pisał "za każdym razem gdy piłka szła do Abidala drżałem ze strachu, że coś spieprzy" pozdrawiam środkowym, niezbyt serdecznym, palce. I w (_*_) mam, że dostanę za to bana.
Dobrze powiedziane - styl dopasowuje się do piłkarzy a nie na odwrót. I tu jest pies pogrzebany. Najważniejsze w tym żeby zrozumieć, że tiki-taka nie umarła, że nadal jest czymś kosmicznym, czymś co rozwala przeciwnika na drobne, co zachwyca widza o ile nie jest się fanem drużyny przeciwnej, która tego nie potrafi a musi się męczyć gonieniem za piłką, i co świadczy o idealnej technice, zgraniu, talencie i skupieniu. Tego nie miała Barca ostatnimi czasy, tego nie miała Hiszpania podczas MŚ w Brazylii, to (trochę inaczej ale jednak) mieli, "Niemówiący" bądź "Niezrozumiali" czyli Niemcy (wybaczcie brak konkretów ale dawno czytałem o pochodzeniu tej nazwy).
Fajny awatar ale niestety co do treści... mylisz się całkiem. Jak napisali moi przedmówcy - Hiszpania wcale tiki-taki nie gra a ci co to potrafią momentami (jak właśnie ta akcja Francuzów) potrafią rozklepać La Furia Roja. Ironia losu, że system wprowadzony przez Barcę, zaaplikowany do reprezentacji Hiszpanii przez Sfinksa i dający 3 pod rząd puchary, ta sama Hiszpania nie potrafi go grać a tacy Niemcy (tryumfatorzy MŚ) mają to opanowane (w nieco zmodyfikowanej opcji) a w towarzyskim, średnia w sumie, Francja w ten sposób zapewnia sobie wygraną.
A niby czemu obłudny ? Czy według Ciebie liczy się tylko dwóch - trzech (czy ile im tam wypadł z kadry) a reszta piłkarzy do średniacy albo cieniasy ? Dodatkowo Twój argument z tym przejściem się kupy nie trzyma bo to, że się znalazł w Barcelonie jest właśnie ukoronowaniem jego kariery, dowodem na jego poziom. Intelektualne jaja.
I argument słuszny choć trochę przesadzony bo koniec końców ilość minut na boisku wcale nie była bardzo różna ale z tym ważnym wyjątkiem, że Ronaldo pauzował też za kartki a i kontuzje nie wyłączały go z treningów na taki dłuższy okres czasu więc miał go więcej na trenowanie i powrót lub utrzymanie formy.
Spokojnie, spokojnie. Ta ingerencja tyczy się zapewne obrony a nawet jeżeli nie tylko to to (na 99%) chodzi li tylko o doradzanie a nie "wpieprzanie się", jak to określiłeś, w metody Unrique.
Paru Włochów czy Anglików spokojnie można by do niego porównać jednak ja uważam podobnie ale, że koszula bliższa ciału niż sukmana, to tamtymi panami tak bardzo się nigdy nie interesowałem jak Tarzanem no i jednak ciężko mi sobie wyobrazić kogoś aż tak oddanego, charakternego a zarazem spokojnego i dobrego a do tego jeszcze genialnego piłkarza w jednej osobie. Te momenty jak nogą zgarnął piłkę znad głowy przeciwnika (King Bruce Lee karate mistrz ;)), jak wrócił w pamiętnym meczu na bramkę i obronił klatą strzał, jak z poświęceniem w ostatnich latach zmagał się z bólem ale grał (kolana, ręka, kość policzkowa), jak dostał po twarzy a i tak uspokajał naszych, i wiele, wiele innych. Wisienką na torcie jest jego wizerunek - zawsze skupiony, często uśmiechnięty ale potrafiący krzyknąć na kolegów i jego postura plus fryzura... Unikalny, jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny ale niestety na emeryturze :(
1
Sędzio kartkę daj ;)
1
Nie były lepsze pod względem fabuły ? Baldurs Gate, Icewind Dale, Planescape Torment (Bezimienny z mojego avatara pozdrawia ;)) i wiele innych "zjada" współczesne RPG spłycone dla zidiociałych dziś odbiorców, rozleniwionych tak żeby nawet gry fabularne trwały nie dłużej niż kilkanaście godzin. Co do Raymana pamiętam, zacna gierka ;) Pamiętam jeszcze kilka tego typu "przygodówek" choć tytuły mi powoli ulatują ale genialny w formie i treści "Neverhood", "Oddworld" - klimat i to jak to pomysłowo było zrobione i dziś robią wrażenie. Do Neverhooda chciałem wrócić niedawno niestety na Win7 odpalić takiego dinozaura nie jest łatwo :( Z tą tęsknotą zgadzam się w pełni - też mi brak tych starych tytułów ale do tego dodałbym jeszcze takie tytuły na Amigę 500 (tak, był taki model) jak Rick Dangerous, Pinbal Dreams ale najbardziej Civilization i Settlers - przy tych człowiek napsuł sobie wzroku przy TV (bo monitory to tragedia wtedy była) na całe życie...
1
Masz dziwne poczucie estetyki no ale co kto woli... Ja wolałbym obejrzeć laski z Barcy latające na golasa i to by było git ale facetów już nie bardzo... Jednak jestem tolerancyjny i mogę to zrozumieć ale nie rozumiem co Ci przeszkadza to info ?
1
O, ktoś tu się zna na polskim, jak miło :) Fajnie to widzieć, że tylu osobom jeszcze zależy. Mam do Ciebie prośbę - wyjaśnij jak powinno się odmieniać Imiona/nazwiska hiszpańskie i portugalskie typu: Cristiano Ronaldo, Luis Figo, Pedro a na deser może jeszcze Niemiec ter Stegen i Francuz Makelele oraz (wyzwanie?) Mathieu ? Ja to (mam taką nadzieję) wiem, ale Ty wydajesz się bardziej kompetentny więc może oświecisz jeszcze kogoś ;) Wiem też, że dla niektórych odmiana tych imion i nazwisk to mogą być niezła jaja a od siebie dodam, że wybitnie mnie drażni odmiana nazwisk francuskich, np. ten Poirot - czytamy "ten Płaro" ale już "nie ma płarota" a czemu by nie "nie ma Płara" ? ;)
2
Dobrze, że nie yaya mu "pęknął" bo to by było nieco gorsze...
1
Przyszłość, przyszłość - jak najbardziej Inna sprawa jaka to przyszłość ;) Czy ktoś odpali czy nie to się zobaczy ale na pewno dobre parę lat jeszcze tutaj pograją więc to słowo jak najbardziej pasuje bo żaden z nich jutro nie zniknie z klubu :P
1
Na admina to trochę za wiele ;) ale na pewno może próbować się dostać do redakcji bo nabór cały czas trwa. Ja angielski znam co prawda na tyle żeby dość dużo zrozumieć ze słuchu i z tekstu ale już powiedzieć czy napisać... a znajomość angielskiego to wymóg, angielskiego albo hiszpańskiego, katalońskiego czy jakiegoś innego ;)
1
Dobra szpila ;) Pisz do nich - przyda się ktoś kto będzie takie rzeczy dawał na bieżąco.
1
Filmik genialny :) przykro tylko, że znowu jesteście w tyle bo już nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak ponad dobę temu (choć nadal działa na wyobraźnię;)). Jednak nic się nie zmienia - codziennie coś nie na czas, codziennie opóźnienia :( Szkoda.
Były także (bodajże dwa) filmiki pt "FC Barcelona 'New Faces 14/15'", o których chyba tutaj nie było nawet wzmianki a dziwne bo są zacne. Także nie ma także nic o filmiku promującym najbliższe spotkanie z Bilbao a chyba warto regularnie dawać tego typu zapowiedzi jeżeli tylko się pojawiają.
Może już to ktoś podawał w komentarzu ale nie mam takiej pewności, no i skoro już sam narzekam na ich brak na stronie wypada dać (przynajmniej dwa), więc:
- "BEHIND THE SCENES - FC Barcelona new faces 2014/15 "
- "FC BARCELONA 2014/15: the new faces "
Promo już nie znalazłem (co mnie trochę dziwi) ale jak ktoś bardzo chce to może da radę.
-
1
Dlatego napisałem, że odpowiedź nie jest tak jednoznaczna. Niby nie powinien grać za zasługi a jednak zasługuje żeby czasem grać. Pamiętaj tym, że to jest piłkarz wybitny, wręcz genialny i ot tak się nie oduczył grać. Jeden średni i drugi słaby sezon niekoniecznie muszą oznaczać, że to już koniec Xaviego. Niech mu tylko trener wbije do głowy żeby grał bardziej do przodu a będzie równie dobrze jak kiedyś bo nikt mi nie wmówi, że Generał oduczył się podawać i nikt mnie nie przekona, że on musi strzelać gole (od tego są inni) a także nikt mi nie będzie gadał głupot, że on już nie może biegać tyle co kiedyś bo bywa, że nadal ma najwięcej przebiegniętych kilometrów (bywało i po 12km w meczu w zeszłym sezonie). Jeżeli dobrze się nim pokieruje to nie potrzeba nam będzie wprowadzać nikogo nowego bo geniusza mamy pod ręką a przecież nie jest tak, że zawodnik w wieku Xaviego nie może się już uczyć nowych rzeczy.
1
Uważasz, że on zasługuje na ławkę po tym wszystkim co zrobił ? Odpowiedź nie jest chyba taka prosta: "nie bo nie ma już takiej formy." Poza tym pewnie sądził, że będzie blokował rozwój młodszych zawodników więc może właśnie więcej lojalności i poświęcenia było w decyzji o odejściu ?
1
Nadal tak się może zdarzyć. Nie zdziwi mnie jak jego przygoda w Bayernie zakończy się tak zaskakując szybko jak zaskakujący był sam transfer i już po sezonie odejdzie do RSSS jednak równie dobrze może tam grać dłużej bądź przejść jeszcze do innego klubu i dopiero potem powrócić do Kraju Basków. Xabi podobno zamierza kiedyś być trenerem więc teraz może być tak, że istotnym czynnikiem przy planowaniu dalszej kariery jest granie pod skrzydłami kolejnych wyśmienitych trenerów w celu uzbierania jakże cennego doświadczenia od różnych osobowości, czyli podpatrzenie różnych metod szkolenia, taktyki, podejścia do gry, zawodników, itp. Mam przeczucie, że Alonso w przyszłości da sobie radę na ławce trenerskiej, że nie będzie kolejnym szarym trenerem z przeszłością boiskową.
1
Nie gadaj tyle bo Cię zbanują za gadulstwo.
1
Odpowiedź jest dużo bardziej skomplikowana - jeszcze bardziej od mojej wypowiedzi ;) Na pewno dużo zależy od tego w jakiej części świata mieszkasz bo nie wszędzie jest taka swoboda, że możesz sobie wybierać a z drugiej strony można czuć się częścią kilku narodów ale najważniejsze jest właśnie to co komu jest najbliższe sercu.
1
Genialny filmik, genialna Barca :)
2
Douglas (o ile ten obok Luisa to on) chyba także ale co do Messiego to mam wątpliwości. Mnie to nie przeszkadza - u sportowców to normalka. Nie zdziwię się jak golenie nóg stanie się powszechne i u normalnych zjadaczy chleba tak jak co raz częściej golenie pach ;)
2
Swojej - tam gdzie się urodził i wychował, tam jego narodowość - przynajmniej tak to może odczuwać. Inna sprawa to pochodzenie i sentymenty ;) Jeżeli czuł by większą bliskość do Maroka niż Hiszpanii to by wybrał Maroko. Przynajmniej mam taką nadzieję. Zależy dużo od tego co komu w duszy gra i co ma w sercu oraz co wyniósł z domu i jakimi ludźmi się otacza a także jak mu się mieszkało tam gdzie dorastał. No, chyba, że w duszy był bardzo rozdarty, że czuł mniej więcej to samo do obu krajów i faktycznie zadecydowała perspektywa większych sukcesów i lepszej przyszłości dla siebie i rodziny - wtedy mogę zrozumieć podjęcie decyzji, która dla niektórych może być kontrowersyjna.
1
Ale chyba Ty kumasz o co chodziło Zibibarcie czy jednak nie ? "Po dryblował" czy może przed dryblował ? Na wszelki wypadek napiszę o co chodzi: wielki błąd bo to się pisze razem.
1
"kopnąć, popchnąć, nadepnąć, uderzyć z łokcia- ok" ?? A powiedzieć Ci, że masz coś nie tak z dyńką też jest OK ?
1
W takim razie udzielam rozgrzeszenia ;P
1
"Tępię" ? Serio? "Tępić to należy taką ortografię...
2
Oczywiście, że nie ale dowodzi tego, że prawdopodobnie takim graczem jest ;) Żaden selekcjoner by czegoś takiego nie olał więc pieprzenie o obłudzie jest dziecinne. Oczywiście nie twierdzę, że Matieu nagle się okaże geniuszem w obronie ale sam fakt znalezienia się w najlepszym (albo jednym z najlepszych) zespole przemówiła by do każego trenera.
1
Sorry za pisanie na raty ale nie wiem z jakiej racji źle się wpisało (a sprawdzałem i był dobrze więc chyba mi laptop głupieje). Więc - tam powinno być: "pozdrawiam środkowym, niezbyt serdecznym, palcem. I mam w (_*_), że może dostanę za to bana."
2
A ja jestem niezadowolony z Twojego odejścia :( Nawet jakbyś był tylko drugim zastępcą Alby (sam nie wierzę, że to piszę) byłbym szczęśliwy z samego faktu, że jesteś zamiast tego, że Cię nie ma. A tego idiotę co pisał "za każdym razem gdy piłka szła do Abidala drżałem ze strachu, że coś spieprzy" pozdrawiam środkowym, niezbyt serdecznym, palce. I w (_*_) mam, że dostanę za to bana.
1
Dobrze powiedziane - styl dopasowuje się do piłkarzy a nie na odwrót. I tu jest pies pogrzebany. Najważniejsze w tym żeby zrozumieć, że tiki-taka nie umarła, że nadal jest czymś kosmicznym, czymś co rozwala przeciwnika na drobne, co zachwyca widza o ile nie jest się fanem drużyny przeciwnej, która tego nie potrafi a musi się męczyć gonieniem za piłką, i co świadczy o idealnej technice, zgraniu, talencie i skupieniu. Tego nie miała Barca ostatnimi czasy, tego nie miała Hiszpania podczas MŚ w Brazylii, to (trochę inaczej ale jednak) mieli, "Niemówiący" bądź "Niezrozumiali" czyli Niemcy (wybaczcie brak konkretów ale dawno czytałem o pochodzeniu tej nazwy).
1
Fajny awatar ale niestety co do treści... mylisz się całkiem. Jak napisali moi przedmówcy - Hiszpania wcale tiki-taki nie gra a ci co to potrafią momentami (jak właśnie ta akcja Francuzów) potrafią rozklepać La Furia Roja. Ironia losu, że system wprowadzony przez Barcę, zaaplikowany do reprezentacji Hiszpanii przez Sfinksa i dający 3 pod rząd puchary, ta sama Hiszpania nie potrafi go grać a tacy Niemcy (tryumfatorzy MŚ) mają to opanowane (w nieco zmodyfikowanej opcji) a w towarzyskim, średnia w sumie, Francja w ten sposób zapewnia sobie wygraną.
2
A niby czemu obłudny ? Czy według Ciebie liczy się tylko dwóch - trzech (czy ile im tam wypadł z kadry) a reszta piłkarzy do średniacy albo cieniasy ? Dodatkowo Twój argument z tym przejściem się kupy nie trzyma bo to, że się znalazł w Barcelonie jest właśnie ukoronowaniem jego kariery, dowodem na jego poziom. Intelektualne jaja.
1
I argument słuszny choć trochę przesadzony bo koniec końców ilość minut na boisku wcale nie była bardzo różna ale z tym ważnym wyjątkiem, że Ronaldo pauzował też za kartki a i kontuzje nie wyłączały go z treningów na taki dłuższy okres czasu więc miał go więcej na trenowanie i powrót lub utrzymanie formy.
1
Spokojnie, spokojnie. Ta ingerencja tyczy się zapewne obrony a nawet jeżeli nie tylko to to (na 99%) chodzi li tylko o doradzanie a nie "wpieprzanie się", jak to określiłeś, w metody Unrique.
1
Paru Włochów czy Anglików spokojnie można by do niego porównać jednak ja uważam podobnie ale, że koszula bliższa ciału niż sukmana, to tamtymi panami tak bardzo się nigdy nie interesowałem jak Tarzanem no i jednak ciężko mi sobie wyobrazić kogoś aż tak oddanego, charakternego a zarazem spokojnego i dobrego a do tego jeszcze genialnego piłkarza w jednej osobie. Te momenty jak nogą zgarnął piłkę znad głowy przeciwnika (King Bruce Lee karate mistrz ;)), jak wrócił w pamiętnym meczu na bramkę i obronił klatą strzał, jak z poświęceniem w ostatnich latach zmagał się z bólem ale grał (kolana, ręka, kość policzkowa), jak dostał po twarzy a i tak uspokajał naszych, i wiele, wiele innych. Wisienką na torcie jest jego wizerunek - zawsze skupiony, często uśmiechnięty ale potrafiący krzyknąć na kolegów i jego postura plus fryzura... Unikalny, jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny ale niestety na emeryturze :(