Chcesz poziomu ? No to masz taki na jaki zasłużyłeś: pieprzysz jak potłuczony. Czemu ? Po pierwsze: zarzucasz mi brak poziomu wpisów co oznacza, że oceniasz coś o czym g...uzik wiesz. Po drugie: dałem mnóstwo propozycji zmian. Po trzecie: nie raz rozmawiałem z niektórymi z redakcji na temat braku autorskich artykułów i obiecali poprawę więc mój argument nie jest z d..., z sufitu, bo nie będę po raz setny pisał tego samego co wiedzą (prawie) wszyscy i co wie sama redakcja. Po trzecie: zarzucasz mi ,,trolowanie" a sam okazałeś się hipokrytą bo oceniasz mnie jako piszącego same głupoty choć nie raz już czytałem wręcz pochwały za rzeczową dyskusję z argumentami czy też za bogaty język. Więc jak chcesz kogoś oceniać - najpierw się przyjrzyj mu bliżej.
Gość chyba nie zna znaczenia tego banalnego słowa. Ci co mu dają plusy chyba też, bo jak inaczej wytłumaczyć mówienie ,,nierób" na kogoś kto zapieprza, ale jest nieefektywny ? Widać, że mają pretensje do niego, że nie asystuje i nie strzela więc stwierdzili, że taki ktoś jest nierobem... Albo faktycznie: problemy z główką, bądź troll.
Neymar 7 od użytkowników to jakaś kpina. Nie wiem czym się kierowali oceniający, najmniejszego pojęcia nie mam, bo Neymar w tym meczu był po prostu BEZNADZIEJNY. Nawet ten karny był żałosny, a za takie dreptanie na trzy takty powinien dostać kartkę i podchodzić do niego drugi raz (strzelanie na dwa razy jest zabronione a ten to zrobił... na trzy). Redakcja także nie raz jedzie po bandzie, ale chyba jednak nie aż tak żeby najgorszemu na boisku dać ocenę bardzo dobrą...
,,Jak dla mnie te oceny sa bardziej subiektywnej niz obiektywne :) "
,,Po drugie - nie podoba się - nie wchodź na tę stronę."
Zabiłeś mnie tym stwierdzeniem. Czegoś tak oryginalnego, błyskotliwego i zaskakującego jeszcze nie widziałem !
Tak na poważnie - idiotyczny argument. Właśnie dlatego, że mi się ta strona podoba, zależy mi na tym by była doskonała, a nie schodziła na psy.
Facet już dawno powinien być wciągnięty w struktury redakcji. Nie dość, że sam chyba pisze więcej od wszystkich redaktorów łącznie (i pisze rzeczowo), do tego dałbym mu wakat wśród oceniających. Niech się spiera co d ocen z resztą. Nie wiem ilu redaktorów obecnie ocenia, ale Pax jak najbardziej do tego grona się nadaje. Piszę to całkiem przekonany, choć sam Pax wie, że w kilku sprawach się nie zgadzam i potrafiliśmy się pospierać ;) Problem jest chyba w tym, że on sam chyba nie chce być jednym z redaktorów. A szkoda.
Szanowna (co raz mniej...) redakcjo: z jakiej , do jasnej cholery, racji wykasowaliście dyskusję o, między innymi, Kukizie ? Nie było żadnej agitacji, nie było przekleństw, była normalna, rzeczowa dyskusja. Już i to Wam wadzi ? Weźcie się wreszcie do porządnej roboty i zróbcie porządek z tymi co piszą jak analfabeci, i za tych co notorycznie drzewka (zabronione) wklejają. I dajcie żyć, boście co raz bardziej upierdliwi, a tekstów dalej nie dajecie (albo tyle co kot napłakał), jeno fajerwerki i inne duperelki graficzne, na stronie umieszczacie.
Może frytki do tego ? Tak na poważnie - sam nie wiem kogo bym wolał w parze z Pique, czy Rudego czy Masche. Czy potrzeba nam aż dwóch wieżowców, czy lepiej z Mascherano, który kapitalne wślizgi, ale za to potrafi robić proste błędy ? Obie opcje mają swoje plusy i minusy, jednak chyba w tym meczu postawiłbym jednak na Szafuncia.
,,narodziny czy inne pierdy". Twoje słowa więc nie zaciemniaj teraz obrazu i nie wypieraj się własnych słów, bo na jedno wychodzi.
Jeżeli chodzi o Twoją rodzinę to jasne, że nie moja sprawa, ale nie wierzę, że takich słów przy nich używasz. Jeśli jednak... no cóż. To także Wasza sprawa, niemniej dla mnie to nie w porządku określać tak ,,wszystko" wokół.
Co do gratulacji - pewnie, że nie mam zamiaru gratulować każdemu. Ba, uważam nawet, że ludzi na świecie jest za dużo (ale to już inny temat), jednak tutaj chodzi o Leo, którego fanami jest wielu ludzi i im zależy na jego szczęściu, a i kultura wymaga (to raczej norma, a nie jakiś wymóg, choć jak widać nie dla każdego...), by pogratulować największego szczęścia jakie może się przydarzyć, czyli narodzin dziecka. Tym bardziej powinieneś zrozumieć euforię, bo jest przecież jakiś % szansy, że dziecko odziedziczy choć część talentu. No, ale przecież dla Ciebie to pierdy, banały i normalka... Przecież spłodzić dziecko jest tak łatwo, seks to tylko kopulacja, normalne odruchy, tak jak i ciążą i rodzenie. To tylko przyziemne rzeczy. Można to i tak widzieć, tak wygląda, że Ty to widzisz. Inni w tym widzą piękno, Ty nie masz w sobie za grosz wyobraźni (albo chcesz za takiego uchodzić - udaje Ci się), o jakiejś cząstce empatii czy (o zgrozo!) romantyzmu, nie wspominam... Sorry, już to zrobiłem... Prawdę mówiąc ciężko mi uwierzyć w aż tak skrajne podejście. Wyglądasz mi na zbuntowanego młodego człowieka, który postanowił wszystkim udowodnić, że uważane od zawsze poważne i wspaniałe rzeczy są mało ważne. Twoja sprawa, ale tak samo moja się nie zgadzać i wierzyć, że daleko z takim podejściem nie zajedziesz i na dłuższą metę wiem, że je zmienisz, bo ciężko tak przez życie iść zawsze pod prąd i być tak gruboskórnym. Wielu już takich widziałem i każdy w końcu wymiękał.
Cudem jest, że nie wybuchnąłem śmiechem czytając te Twoje brednie, jeszcze większym, że przebrnąłem do końca. Udajesz głupiego chyba jednak bo nie da się tego inaczej wytłumaczyć. Dobrze wiesz, że mówi się ,,cud narodzin" a Ty to bierzesz dosłownie choć jeszcze przed chwilą to mi zarzuciłeś, że miałem się domyślić, iż część piszesz do mnie, część do kogoś innego. Bo ja, k...wa, potrafię czytać w myślach...
"debilowatą masą, która cieszy się jak banda kretynów na myśl o weselach, narodzinach czy innych pierdach, których miliard na minutę. Gratuluję. " Powiedz to wszystkim znajomym i każdemu w rodzinie, że są debilowatą masą, że są kretynami i chodzą na pierdy. Gratuluję podejścia do życia, alfa i omego. To, żeś Ty taki prostak gruboskórny, który ma wyjebane na to co dla innych ważne, nie znaczy, że każdy tak ma. Dla Ciebie urodziny dziecka to gówno, świętowanie przyjścia na świat nowego życia to tyle co pierdzenie. Dawno takiego chamidła nie wdziałem. Albo jesteś po prostu tak ograniczony, że nie potrafisz pojąć jak coś tak czysto biologicznego może być tak piękne. Tak czy siak współczuję Twoim rodzicom, że ,,wypierdzieli" (Twoje słowa) takie indywiduum jak Ty.
Zacznij myśleć. Po pierwsze - dziecko to jedna z najwspanialszych ,,rzeczy", które się mogą człowiekowi trafić. Prawdziwy cud a Ty zrównujesz to właściwie do niczego. Widać, żeś albo sam jeszcze dziecko, albo totalnie bez uczuć i/lub bez wyobraźni oraz gruboskórne chamidło. Sam wybierz.
Na koniec dodatkowo błysnąłeś intelektem - bankowo mam coś wspólnego ze zniknięciem Twojego posta. Najpierw Ci odpowiadam a potem liczę, że zniknie (przeważnie wtedy także odpowiedzi znikają).
Miałeś 12 lat i w '76 oglądałeś ten mecz ? To gdzieś Ty żył człowieku ? ;) Dzieci w tamtych latach raczej biegały po podwórkach, a nie mecze oglądały :P Już pomijam fakt, że ciężko było obejrzeć cokolwiek, gdziekolwiek, na czymkolwiek... Do tego tak doskonale to zapamiętać... Jeszcze jak mi powiesz, że miałeś to w kolorze to, jako fan MŚ (baaardzo późno zaskoczyłem ;)), Cię nazwę wielkim szczęściarzem, ale przy okazji dodam, że urodziłem się dużo później czego właśnie z takich względów czasem żałuję (z innych też ;)). Więc nie marudź, żeś taki stary :P bo 50 to wcale nie aż tak dużo żeby już myśleć o tamtym świecie, a wciąż dobry czas by tak jak to robisz - nie martwiąc się o kostuchę wzbudzać zazdrość tych co widzieli mniej :P Ja mam lat ,,trochę" mniej (moim ojcem raczej byś nie mógł być, choć teraz... i dzieciaki płodzą dzieci...) i żałuję właśnie tego, że wielu rzeczy nie widziałem, oraz tego, że dość późno zacząłem się interesować piłką i Barcą (wcześniej interesowało mnie NBA, które teraz nie wzbudza u mnie żadnych emocji...), choć i tak mam pewnie staż większy niż większość tutaj, czego wcale nie mam zamiaru komuś wytykać, bo uważam, że każdy kibic kiedyś musi zacząć. Może to być kibic sukcesów Barcy (np. pierwszej zdobytej LM albo roku sześciu pucharów), może to być kibic jednego zawodnika (Maradona, Rivaldo, Ronaldinho, Puyol, Messi ?) - każdy jakoś zaczynał :) A Ty, Alfo i Omego (nie mówię tego złośliwie, żeby nie było ;)), kiedy zdałeś sobie sprawę, że to właśnie Barca jest na pierwszym miejscu w serduchu ?
Z Odegaardem i Lucasem się zgodzę, ale interesuje mnie sprawa Danilo, bo przecież on niby zaklepany, ale przecież nie mamy okna transferowego więc jak to niby teraz jest ? Jedni mogą sobie kupować poza okienkiem, a potem tylko złożyć podpis i już ich (ewentualny) zakaz nie obowiązuje, natomiast inni nie mogą ? Więc skoro tak to czemu Barca nie ,,kupuje'' (zaklepuje) już teraz, np. Reusa, Pogby, Verrattiego, Koke, a potem jedynie złoży parafkę ? Coś tu jest grubo nie halo. A może jest tak, że można sobie kupować przed oknem transferowym (tzn w trakcie sezonu - jak Real z Danilo) nie wiedząc, że się będzie miało zakaz, a taka Barca już nie może nic robić choć zakaz ma obowiązywać przecież w trakcie trwania okien transferowych latem 2015 i zimą 2016 ? Moim skromnym zdaniem laika, jeżeli Królewscy dostaną bana już od tego lata (podkreślam - jeżeli) Danilo powinien zostać w obecnym klubie. Inaczej tego nie widzę, bo ban to ban, nie jakieś wyjątki, które w sumie oficjalnie by przyzwalały na robienie interesów między oknami, gdyż takie niby można robić, ale właśnie nieoficjalnie. No chyba, że wracamy do czasów kiedy można było robić zakupy przez cały rok...
Aha, czyli jak pogra na tym poziomie 2 sezony to już będzie transfer nieudany ? Człowieku, jeżeli on zagra cały sezon na takim poziomie na jakim gra teraz - będziesz błagał Boga/los (ja także ;)) żeby to trwało w nieskończoność i będzie Ci wstyd za te wątpliwości i czekanie aż do końca trzeciego żeby stwierdzić, że to udana inwestycja. On już teraz zrobił więcej w ważnych meczach niż można było oczekiwać więc uważam, że powinieneś zrewidować swoje podejście, choć to oczywiście Twoje zdanie i nie musisz go zmieniać. Aczkolwiek nie muszę się z nim zgadzać ;)
Przewrotka, nożyce, gol z połowy boiska... I jeszcze kilka rekordów, które dzierży Ronaldo, bądź inni gracze La Liga, np. najszybciej strzelony gol, najwcześniej w meczu strzelony hattrick oraz hattrick strzelony w najkrótszym odstępie czasu od pierwszej do trzeciej bramki. Jest także rekord goli strzelonych w jednej połowie i w całym meczu, ale szczególnie ten drugi (bodajże 7 czy 8 trafień) jest ekstremalnie trudny do pobicia. Pozostałe także wydają się prawie nieosiągalne. Prawie, bo to Leo przecież...
Tu faktycznie masz rację. Jednak trochę zastanawiające jest, że akurat z tym jednym panem mamy takiego pecha. Tak czy owak on się źle kojarzy i tak już zostanie. Ostatnim swoim wygłupem tylko wzmożył pejoratywne określenia i umocnił się na liście nielubianych wśród kibiców Barcy. Abstrahuję tutaj od zachowania Alby, o którym już pisałem, że nic go nie usprawiedliwia, że nigdy go nie będę cenił tak jak powinienem gracza Barcy, właśnie za te jego debilne zachowania, którymi ,,raczy" nas co jakiś czas.
Widać, że g...no zrozumiałeś z mojego tekstu, a szczekasz. Dodatkowo pewny jetem, żeś gówniarz, w nogach śpisz, a kozaczysz i udajesz dorosłego, gdyż zawsze właśnie tacy używają tekstów typu ,,visca łebki", ,,gimbaza i gimbusy", itd. Czyli wyrazów których ktoś kto ma już pierwsze siwe włosy nie używa, bo go k...ca bierze jak słyszy takie kaleczenie języka, do którego za jego czasów młodzież miała jakikolwiek szacunek. Nawet Ci co mieli mierne oceny z języka polskiego mieli jakiekolwiek o nim pojęcie - nie to co smarkacze teraz panoszący się w internecie i podcierający się mową swoich przodków.
Ten sam sędzia ograbił nas z PK i La Liga w zeszłym sezonie. W finale pucharu uznał bramkę (Realu) strzeloną ze spalonego a w ostatnim meczu La Ligi, w meczu o wszystko z Atleti, nie uznał prawidłowego gola Leo. Faktycznie wróg visca łebków, nie ma co. Zastanów się następnym razem zanim coś palniesz.
2
Jeden z najlepszych na boisku, a Ty chcesz go zdjąć... Wyglądasz na ten typ co daje ocenę 3 po meczu w którym ma dwie asysty. Ech...
0
Jaki ten mecz oglądasz ? Bo na pewno nie ten gdzie gra genialna Barca.
8
Dodaj do tego frytki, albo lepiej - 10-15 minut Douglasa.
0
Trafiłeś w sedno z tą analogią. Jak najbardziej pasuje to porównanie.
1
Chcesz poziomu ? No to masz taki na jaki zasłużyłeś: pieprzysz jak potłuczony. Czemu ? Po pierwsze: zarzucasz mi brak poziomu wpisów co oznacza, że oceniasz coś o czym g...uzik wiesz. Po drugie: dałem mnóstwo propozycji zmian. Po trzecie: nie raz rozmawiałem z niektórymi z redakcji na temat braku autorskich artykułów i obiecali poprawę więc mój argument nie jest z d..., z sufitu, bo nie będę po raz setny pisał tego samego co wiedzą (prawie) wszyscy i co wie sama redakcja. Po trzecie: zarzucasz mi ,,trolowanie" a sam okazałeś się hipokrytą bo oceniasz mnie jako piszącego same głupoty choć nie raz już czytałem wręcz pochwały za rzeczową dyskusję z argumentami czy też za bogaty język. Więc jak chcesz kogoś oceniać - najpierw się przyjrzyj mu bliżej.
0
Po siódemce dla Neymara kolejny masowy wygłup...
1
Gość chyba nie zna znaczenia tego banalnego słowa. Ci co mu dają plusy chyba też, bo jak inaczej wytłumaczyć mówienie ,,nierób" na kogoś kto zapieprza, ale jest nieefektywny ? Widać, że mają pretensje do niego, że nie asystuje i nie strzela więc stwierdzili, że taki ktoś jest nierobem... Albo faktycznie: problemy z główką, bądź troll.
2
Bo był kiepski ?
2
Neymar 7 od użytkowników to jakaś kpina. Nie wiem czym się kierowali oceniający, najmniejszego pojęcia nie mam, bo Neymar w tym meczu był po prostu BEZNADZIEJNY. Nawet ten karny był żałosny, a za takie dreptanie na trzy takty powinien dostać kartkę i podchodzić do niego drugi raz (strzelanie na dwa razy jest zabronione a ten to zrobił... na trzy). Redakcja także nie raz jedzie po bandzie, ale chyba jednak nie aż tak żeby najgorszemu na boisku dać ocenę bardzo dobrą...
,,Jak dla mnie te oceny sa bardziej subiektywnej niz obiektywne :) "
1
,,Po drugie - nie podoba się - nie wchodź na tę stronę."
Zabiłeś mnie tym stwierdzeniem. Czegoś tak oryginalnego, błyskotliwego i zaskakującego jeszcze nie widziałem !
Tak na poważnie - idiotyczny argument. Właśnie dlatego, że mi się ta strona podoba, zależy mi na tym by była doskonała, a nie schodziła na psy.
1
Facet już dawno powinien być wciągnięty w struktury redakcji. Nie dość, że sam chyba pisze więcej od wszystkich redaktorów łącznie (i pisze rzeczowo), do tego dałbym mu wakat wśród oceniających. Niech się spiera co d ocen z resztą. Nie wiem ilu redaktorów obecnie ocenia, ale Pax jak najbardziej do tego grona się nadaje. Piszę to całkiem przekonany, choć sam Pax wie, że w kilku sprawach się nie zgadzam i potrafiliśmy się pospierać ;) Problem jest chyba w tym, że on sam chyba nie chce być jednym z redaktorów. A szkoda.
1
Szanowna (co raz mniej...) redakcjo: z jakiej , do jasnej cholery, racji wykasowaliście dyskusję o, między innymi, Kukizie ? Nie było żadnej agitacji, nie było przekleństw, była normalna, rzeczowa dyskusja. Już i to Wam wadzi ? Weźcie się wreszcie do porządnej roboty i zróbcie porządek z tymi co piszą jak analfabeci, i za tych co notorycznie drzewka (zabronione) wklejają. I dajcie żyć, boście co raz bardziej upierdliwi, a tekstów dalej nie dajecie (albo tyle co kot napłakał), jeno fajerwerki i inne duperelki graficzne, na stronie umieszczacie.
2
Komentarz usunięty
3
Komentarz usunięty
3
Może frytki do tego ?
Tak na poważnie - sam nie wiem kogo bym wolał w parze z Pique, czy Rudego czy Masche. Czy potrzeba nam aż dwóch wieżowców, czy lepiej z Mascherano, który kapitalne wślizgi, ale za to potrafi robić proste błędy ? Obie opcje mają swoje plusy i minusy, jednak chyba w tym meczu postawiłbym jednak na Szafuncia.
0
,,narodziny czy inne pierdy". Twoje słowa więc nie zaciemniaj teraz obrazu i nie wypieraj się własnych słów, bo na jedno wychodzi.
Jeżeli chodzi o Twoją rodzinę to jasne, że nie moja sprawa, ale nie wierzę, że takich słów przy nich używasz. Jeśli jednak... no cóż. To także Wasza sprawa, niemniej dla mnie to nie w porządku określać tak ,,wszystko" wokół.
Co do gratulacji - pewnie, że nie mam zamiaru gratulować każdemu. Ba, uważam nawet, że ludzi na świecie jest za dużo (ale to już inny temat), jednak tutaj chodzi o Leo, którego fanami jest wielu ludzi i im zależy na jego szczęściu, a i kultura wymaga (to raczej norma, a nie jakiś wymóg, choć jak widać nie dla każdego...), by pogratulować największego szczęścia jakie może się przydarzyć, czyli narodzin dziecka. Tym bardziej powinieneś zrozumieć euforię, bo jest przecież jakiś % szansy, że dziecko odziedziczy choć część talentu. No, ale przecież dla Ciebie to pierdy, banały i normalka... Przecież spłodzić dziecko jest tak łatwo, seks to tylko kopulacja, normalne odruchy, tak jak i ciążą i rodzenie. To tylko przyziemne rzeczy. Można to i tak widzieć, tak wygląda, że Ty to widzisz. Inni w tym widzą piękno, Ty nie masz w sobie za grosz wyobraźni (albo chcesz za takiego uchodzić - udaje Ci się), o jakiejś cząstce empatii czy (o zgrozo!) romantyzmu, nie wspominam... Sorry, już to zrobiłem... Prawdę mówiąc ciężko mi uwierzyć w aż tak skrajne podejście. Wyglądasz mi na zbuntowanego młodego człowieka, który postanowił wszystkim udowodnić, że uważane od zawsze poważne i wspaniałe rzeczy są mało ważne. Twoja sprawa, ale tak samo moja się nie zgadzać i wierzyć, że daleko z takim podejściem nie zajedziesz i na dłuższą metę wiem, że je zmienisz, bo ciężko tak przez życie iść zawsze pod prąd i być tak gruboskórnym. Wielu już takich widziałem i każdy w końcu wymiękał.
0
Cudem jest, że nie wybuchnąłem śmiechem czytając te Twoje brednie, jeszcze większym, że przebrnąłem do końca. Udajesz głupiego chyba jednak bo nie da się tego inaczej wytłumaczyć. Dobrze wiesz, że mówi się ,,cud narodzin" a Ty to bierzesz dosłownie choć jeszcze przed chwilą to mi zarzuciłeś, że miałem się domyślić, iż część piszesz do mnie, część do kogoś innego. Bo ja, k...wa, potrafię czytać w myślach...
"debilowatą masą, która cieszy się jak banda kretynów na myśl o weselach, narodzinach czy innych pierdach, których miliard na minutę. Gratuluję. " Powiedz to wszystkim znajomym i każdemu w rodzinie, że są debilowatą masą, że są kretynami i chodzą na pierdy. Gratuluję podejścia do życia, alfa i omego. To, żeś Ty taki prostak gruboskórny, który ma wyjebane na to co dla innych ważne, nie znaczy, że każdy tak ma. Dla Ciebie urodziny dziecka to gówno, świętowanie przyjścia na świat nowego życia to tyle co pierdzenie. Dawno takiego chamidła nie wdziałem. Albo jesteś po prostu tak ograniczony, że nie potrafisz pojąć jak coś tak czysto biologicznego może być tak piękne. Tak czy siak współczuję Twoim rodzicom, że ,,wypierdzieli" (Twoje słowa) takie indywiduum jak Ty.
0
Zacznij myśleć. Po pierwsze - dziecko to jedna z najwspanialszych ,,rzeczy", które się mogą człowiekowi trafić. Prawdziwy cud a Ty zrównujesz to właściwie do niczego. Widać, żeś albo sam jeszcze dziecko, albo totalnie bez uczuć i/lub bez wyobraźni oraz gruboskórne chamidło. Sam wybierz.
Na koniec dodatkowo błysnąłeś intelektem - bankowo mam coś wspólnego ze zniknięciem Twojego posta. Najpierw Ci odpowiadam a potem liczę, że zniknie (przeważnie wtedy także odpowiedzi znikają).
1
Ty co, ojciec Wirgiliusz ? A drugie zdanie znaczy, że na przestrzeni ostatnich lat przestałeś płodzić ? Aha, OK. Rozumiem. 123 dzieciaków wystarczy...
1
Szczęśliwej drogi, bo kwas...
...żeś tu zrobił, spadaj w las !
0
Pisz po polsku.
3
Miałeś 12 lat i w '76 oglądałeś ten mecz ? To gdzieś Ty żył człowieku ? ;) Dzieci w tamtych latach raczej biegały po podwórkach, a nie mecze oglądały :P Już pomijam fakt, że ciężko było obejrzeć cokolwiek, gdziekolwiek, na czymkolwiek... Do tego tak doskonale to zapamiętać... Jeszcze jak mi powiesz, że miałeś to w kolorze to, jako fan MŚ (baaardzo późno zaskoczyłem ;)), Cię nazwę wielkim szczęściarzem, ale przy okazji dodam, że urodziłem się dużo później czego właśnie z takich względów czasem żałuję (z innych też ;)). Więc nie marudź, żeś taki stary :P bo 50 to wcale nie aż tak dużo żeby już myśleć o tamtym świecie, a wciąż dobry czas by tak jak to robisz - nie martwiąc się o kostuchę wzbudzać zazdrość tych co widzieli mniej :P Ja mam lat ,,trochę" mniej (moim ojcem raczej byś nie mógł być, choć teraz... i dzieciaki płodzą dzieci...) i żałuję właśnie tego, że wielu rzeczy nie widziałem, oraz tego, że dość późno zacząłem się interesować piłką i Barcą (wcześniej interesowało mnie NBA, które teraz nie wzbudza u mnie żadnych emocji...), choć i tak mam pewnie staż większy niż większość tutaj, czego wcale nie mam zamiaru komuś wytykać, bo uważam, że każdy kibic kiedyś musi zacząć. Może to być kibic sukcesów Barcy (np. pierwszej zdobytej LM albo roku sześciu pucharów), może to być kibic jednego zawodnika (Maradona, Rivaldo, Ronaldinho, Puyol, Messi ?) - każdy jakoś zaczynał :) A Ty, Alfo i Omego (nie mówię tego złośliwie, żeby nie było ;)), kiedy zdałeś sobie sprawę, że to właśnie Barca jest na pierwszym miejscu w serduchu ?
4
Z Odegaardem i Lucasem się zgodzę, ale interesuje mnie sprawa Danilo, bo przecież on niby zaklepany, ale przecież nie mamy okna transferowego więc jak to niby teraz jest ? Jedni mogą sobie kupować poza okienkiem, a potem tylko złożyć podpis i już ich (ewentualny) zakaz nie obowiązuje, natomiast inni nie mogą ? Więc skoro tak to czemu Barca nie ,,kupuje'' (zaklepuje) już teraz, np. Reusa, Pogby, Verrattiego, Koke, a potem jedynie złoży parafkę ? Coś tu jest grubo nie halo.
A może jest tak, że można sobie kupować przed oknem transferowym (tzn w trakcie sezonu - jak Real z Danilo) nie wiedząc, że się będzie miało zakaz, a taka Barca już nie może nic robić choć zakaz ma obowiązywać przecież w trakcie trwania okien transferowych latem 2015 i zimą 2016 ? Moim skromnym zdaniem laika, jeżeli Królewscy dostaną bana już od tego lata (podkreślam - jeżeli) Danilo powinien zostać w obecnym klubie. Inaczej tego nie widzę, bo ban to ban, nie jakieś wyjątki, które w sumie oficjalnie by przyzwalały na robienie interesów między oknami, gdyż takie niby można robić, ale właśnie nieoficjalnie. No chyba, że wracamy do czasów kiedy można było robić zakupy przez cały rok...
3
Aha, czyli jak pogra na tym poziomie 2 sezony to już będzie transfer nieudany ? Człowieku, jeżeli on zagra cały sezon na takim poziomie na jakim gra teraz - będziesz błagał Boga/los (ja także ;)) żeby to trwało w nieskończoność i będzie Ci wstyd za te wątpliwości i czekanie aż do końca trzeciego żeby stwierdzić, że to udana inwestycja. On już teraz zrobił więcej w ważnych meczach niż można było oczekiwać więc uważam, że powinieneś zrewidować swoje podejście, choć to oczywiście Twoje zdanie i nie musisz go zmieniać. Aczkolwiek nie muszę się z nim zgadzać ;)
2
Przewrotka, nożyce, gol z połowy boiska... I jeszcze kilka rekordów, które dzierży Ronaldo, bądź inni gracze La Liga, np. najszybciej strzelony gol, najwcześniej w meczu strzelony hattrick oraz hattrick strzelony w najkrótszym odstępie czasu od pierwszej do trzeciej bramki. Jest także rekord goli strzelonych w jednej połowie i w całym meczu, ale szczególnie ten drugi (bodajże 7 czy 8 trafień) jest ekstremalnie trudny do pobicia. Pozostałe także wydają się prawie nieosiągalne. Prawie, bo to Leo przecież...
2
Komentarz usunięty
3
Tu faktycznie masz rację. Jednak trochę zastanawiające jest, że akurat z tym jednym panem mamy takiego pecha. Tak czy owak on się źle kojarzy i tak już zostanie. Ostatnim swoim wygłupem tylko wzmożył pejoratywne określenia i umocnił się na liście nielubianych wśród kibiców Barcy. Abstrahuję tutaj od zachowania Alby, o którym już pisałem, że nic go nie usprawiedliwia, że nigdy go nie będę cenił tak jak powinienem gracza Barcy, właśnie za te jego debilne zachowania, którymi ,,raczy" nas co jakiś czas.
7
Widać, że g...no zrozumiałeś z mojego tekstu, a szczekasz. Dodatkowo pewny jetem, żeś gówniarz, w nogach śpisz, a kozaczysz i udajesz dorosłego, gdyż zawsze właśnie tacy używają tekstów typu ,,visca łebki", ,,gimbaza i gimbusy", itd. Czyli wyrazów których ktoś kto ma już pierwsze siwe włosy nie używa, bo go k...ca bierze jak słyszy takie kaleczenie języka, do którego za jego czasów młodzież miała jakikolwiek szacunek. Nawet Ci co mieli mierne oceny z języka polskiego mieli jakiekolwiek o nim pojęcie - nie to co smarkacze teraz panoszący się w internecie i podcierający się mową swoich przodków.
11
Ten sam sędzia ograbił nas z PK i La Liga w zeszłym sezonie. W finale pucharu uznał bramkę (Realu) strzeloną ze spalonego a w ostatnim meczu La Ligi, w meczu o wszystko z Atleti, nie uznał prawidłowego gola Leo. Faktycznie wróg visca łebków, nie ma co. Zastanów się następnym razem zanim coś palniesz.
1
Komentarz usunięty