I bądź tu mądry ;) No, ale nie takie to dziwne, że tylko 300 i 400 tak jest, bo jakby brzmiało: pięciusetny, sześciusetny,
bądź siedmiusetny ? Z drugiej strony - pewnie nijak jakby się przyzwyczaić gdyby tak obowiązywało od zawsze...
Ironia ironią (sam podobnie mówiłem), ale Piquenbauer spłodził niedawno kolejne dziecko, które nosi Shakira... Więc kto wie czy nie ma w tym żarcie więcej prawdy niż mogłoby się wydawać. Chyba, że mówiłeś absolutnie poważnie ;)
Przedostatnie zdanie nieco bym zmienił, na: On po prostu słabo wrzuca i wiadomo to od dawna. Nie wiem czemu ludzie tacy zauroczeni są Albą, a na dodatek wielu twierdzi, że ma lepsze wrzutki od Alvesa. Problem w tym, że on w ogóle nie ma wrzutek... Tak jak Dani czasem płoszy komary gromadzące się nad bramką, tak Alba chyba celuje w krety wysuwające głowy z murawy...
Ewentualnie De Gea za Neuera, za Alabę pewnie też by się ktoś znalazł, a i brak Robbena bym przeżył. Nie wyobrażam sobie tej jedenastki bez Lewego. Koniec końców to głosowanie (prawdopodobnie) by zadecydowało o tym kto jest popularniejszy. Nie zdziwiłbym się jakby sami Niemcy dali dużo głosów na Roberta, no i nie zapominaj, że Polacy w internetowych głosowaniach potrafią się wyjątkowo zmobilizować, jak chyba żaden narów, a na pewno jesteśmy w czołówce.
Gwiazdy północy bez Lewandowskiego ? Na 100% w ewentualnym głosowaniu by przeszedł. Do tego nie ma Rooneya, Fabregasa... Przykładowa jedenastka północy to jakaś parodia.
Wiele razy utyskiwałem na grę Iniesty czy (kiedyś, teraz się to zmieniło) Xaviego, ale tak się nie godzi obrażać graczy swojej (chyba niby...) ulubionej drużyny. Ochłoń, a potem zrób korektę tych słów.
Rozumiem, że cała ta wypowiedź to jeden wielki cynizm ? Inaczej być nie może skoro mówisz o poezji dośrodkowań i byciu lepszym od Alvesa za najlepszych lat. Jordi nie ma nawet połowy talentu Daniego, a jego dośrodkowania, choć nie są w gołębie - przynoszą tyle samo, czyli niewiele.
O nim już myślą, a sprawę Alvesa pokpili mimo, że to Dani jest legendą Barcy do której Alba nie ma póki co nawet startu. Spieprzyli sprawę jak wiele innych. Ten zarząd to jedno wielki g...no.
Ok, rozumiem Twoje podejście. Patrzysz przez różowe okulary, masz do tego pełne prawo. Jednak tak samo ja mam prawo nie cieszyć się widokiem beznadziejnej pomocy, jeszcze gorszego Iniesty (wybijanie piłki w górę to nawet na jego słabą formę nowość...) i nadal rozregulowany celownik Pedro. Do tego Alves zagrał poniżej tego co ostatnio pokazywał. Adriano nadal jest daleki od formy, jednak akurat u niego widzę pewien progres - przedostatnio powinien zaliczyć asystę, a w ostatnim meczu posłał wreszcie celny strzał. Oczywiście cieszy mnie golazo Messiego i Suareza, dobra forma ŚO i Xaviego. Więc już wiesz co mi pasowało a co nie. Tobie wystarczą wymęczone 3 punkty z Celtą i taka sobie (mimo 4 bramek) gra w ostatnim spotkaniu - ja widzę, że pomoc prawie nie istnieje i widzę zadyszką drużyny akurat przed trudnymi meczami. Wierzę jednak, że mimo takiego obrazu gry może w tym być coś innego - chęć oszczędzania się przed maratonem arcyważnych meczów. To jednak nadal nie sprawia, że cieszy mnie minimalizm i gra Barcy, która nie za bardzo wygląda jak Barca... I nie, nie chodzi mi o to, że strzelamy ze stałych fragmentów gry i główkami bo to akurat jest coś czego nam od dawna brakowało. Brakuje mi magii w środku pola.
Dzisiaj trudny mecz więc w jakimś tam stopniu przekonamy się w jakim jesteśmy momencie. Życzę miłego oglądania :) I mam nadzieję, że jednak będzie i wynik i więcej magii ;)
Każdy tak woli, a Ty się wijesz jak piskorz i nadal twierdzisz, że jedno to to samo co drugie ? Uwielbiam takich co się do błędu za Chiny ludowe nie przyznają.. ;)
Mądrze gadasz. O zarządzie, o trenerach i o Alvesu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to ostatnie zdanie o tym, że to ,,brzydkie z jego strony''. Przeczysz w nim sam sobie, ponieważ sam napisałeś wcześniej o tym jak Barca pokpiła sprawę wiedząc o tym kogo ma na ławce, kogo bezsensownie sprowadziła, i że ma bana na transfery.
Dodam jeszcze, że parę tygodnie temu wydawało się, że Xavi na 100% opuści Barcę. Teraz tego nie możemy być już tacy pewni (oby tak się nie stało minimum do stycznia, a lepiej... parę lat ;)). Oby z Danim było podobnie.
Oczywiście masz rację. Nie wiem czemu mi się tutaj wkradł Xavi ponieważ również znam tą akcję na pamięć ;) Co spotkanie z ziomem który też jest maniakiem Barcy, ta (i wiele, wiele innych) akcja musi polecieć. No chyba, że jesteśmy akurat wkurzeni na wynik i nie chcemy chwilowo patrzeć na piłkę, ale to nigdy nie trwa długo ;) Najdłużej do kolejnego meczu ;)
Cieszy gra a cieszy zwycięstwo to dwie różne sprawy więc teraz mi nie mydl oczu, że Ci chodziło o jedno. No chyba, że nie widzisz różnicy. Oczywiście nie ma co dyskutować z tym, że najważniejsze są 3 punkty, ale nie wmówisz mi, że patrzałeś z otwartą buzią na to co nasi grali i podziwiałeś ;)
10 to jak policzek, 20 to cena dobra dla klubu kupującego. Może to i wyświechtany frazes, jednak powiem to: Perez sprzedałby go za 30 albo i więcej. Już to kiedyś napisałem więc się powtórzę z tą parafrazą pewnej reklamy: ,,Barcelona - codziennie, niskie ceny". Wiem, że suchar, mimo to pasuje jak ulał, niestety.
Redakcja chciała pokazać dystans do siebie, ale w moim odczuciu to jest coś żenującego. Prostacki humor, żenujące przypominanie niechlubnego zachowania Bussiego, który już czegoś takiego nie robi. Nadal może i wyolbrzymia faule (jak większość piłkarzy w futbolu - czego nie pochwalam), ale ciągłe przypominanie tego nic dobrego nie przyniesie. Odpowiem krótko na pytania:
1. Nie, nie jest właściwie.
2. Jest humorystyczne. Tak jak humorystyczne jest podkładanie pierdzącej poduszki nauczycielowi w podstawówce... Jedni lubią fiołki a inni jak im skarpetki śmierdzą ;)
3. Nie, nie powinien. Na chwilę mogłem to przełknąć, jednak dawno powinien zniknąć.
4. Pokazuje jedno i drugie. To pierwsze już został pokazane więc ze względu na drugie, jak w odpowiedzi powyżej.
5. Nie powinno gdy ktoś wie, że Bussi już tak nie robi, ale wielu uważa inaczej a to przypomina co kiedyś zrobił kiedyś więc tak, może.
6. Nie, nie chciałbym. Rozumiem, że to było ironiczne żeby pokazać o co chodzi ? Tak czy siak, wolałbym zapętloną akcję Leo z Getafe, albo tą gdy Xavi zostawia mu piłkę i ten mija graczy Realu jak tyczki i strzela w długi róg bramki Ikera ;) A najlepiej jakby co tydzień zmieniali.
Osobiście wolno Ci nawet zaśpiewać tutaj ,,a ja wolę moją mamę", Twoja opinia, masz do niej prawo. Ja także wielokrotnie mówiłem, że wkurzają mnie wrzutki Daniego i że Montoya, kiedy dostawał swoje szanse (szczególnie w zeszłym sezonie gdy Dani był kontuzjowany), dawał radę oraz, że dostaje tych szans za mało. Ale obrażanie Alvesa mówieniem, że chodzi mu tylko o kasę to już inna sprawa.
Ma grać za czapkę gruszek ? Z jakiej niby, ku...rza stopa, racji ? Niech sobie żąda i 100 mln, wolno mu. Próbuje wyciągnąć ile się da bo dał Barcelonie tyle ile się dało, a ta wreszcie łaskawie siadła do rozmów dopiero gdy Dani ma już kilka fert. Ma prawo próbować osiągnąć większy kontrakt bo to mimo wszystko jest jego zawód a nie tylko hobby, a że nie chodzi mu tylko o kasę pokazał odrzucając intratne oferty i czekając tyle czasu na ruch Barcelony. Tym samym ryzykował utratę propozycji z innego klubu, jak w przypadku PSG gdzie gra wielu Brazylijczyków i na pewno nie grało by mu się tam źle, a i wielce prawdopodobne, że zdobyłby jeszcze jakieś trofeum w innej lidze.
To strzelaj. Przynajmniej będzie jednego fachowca od siedmiu boleści mniej. O ile jeszcze mogę zrozumieć narzekanie po słabym meczu o tyle już pieprzenie (to i tak delikatne sformułowanie), że gra dno i tonę mułu prawie cały sezon brzmi jak majaki początkującego fana Barcy, który ogląda tylko co piąty mecz. Każdy ma swoje zdanie i masz do niego prawo, ale i ja mam prawo skrytykować opinię aż tak skrajną. Jak to mówią: opinia jest jak dupa - każdy ma swoją ;)
Nie dałbym Leo nawet 5 za ten mecz.Był totalnie niewidoczny. Zastanawiałem sie czasem czy go nie zmienili. Redakcje poniosło. Wręcz się ośmieszyli, że tak się ośmielę to określić.
3
100. – setny,
200. – dwusetny,
300. – trzechsetny,
400. – czterechsetny,
500. – pięćsetny,
600. – sześćsetny,
700. – siedemsetny,
800. – osiemsetny,
900. – dziewięćsetny,
1000. – tysięczny.
I bądź tu mądry ;) No, ale nie takie to dziwne, że tylko 300 i 400 tak jest, bo jakby brzmiało: pięciusetny, sześciusetny,
bądź siedmiusetny ? Z drugiej strony - pewnie nijak jakby się przyzwyczaić gdyby tak obowiązywało od zawsze...
2
Ironia ironią (sam podobnie mówiłem), ale Piquenbauer spłodził niedawno kolejne dziecko, które nosi Shakira... Więc kto wie czy nie ma w tym żarcie więcej prawdy niż mogłoby się wydawać. Chyba, że mówiłeś absolutnie poważnie ;)
0
To Porto jest Douglasa ? Niektórzy twierdzą, że ma swoją perfumerią, a tutaj się okazuje, że także klub piłkarski ? Nieźle, nieźle...
1
Przedostatnie zdanie nieco bym zmienił, na: On po prostu słabo wrzuca i wiadomo to od dawna. Nie wiem czemu ludzie tacy zauroczeni są Albą, a na dodatek wielu twierdzi, że ma lepsze wrzutki od Alvesa. Problem w tym, że on w ogóle nie ma wrzutek... Tak jak Dani czasem płoszy komary gromadzące się nad bramką, tak Alba chyba celuje w krety wysuwające głowy z murawy...
1
Nędzny trolling, albo jeszcze słabsza ironia.
4
To już tragedia. Ewentualnie komediodramat, bądź tragikomedia... Jednam mi wcale do śmiechu nie jest :(
1
Ewentualnie De Gea za Neuera, za Alabę pewnie też by się ktoś znalazł, a i brak Robbena bym przeżył. Nie wyobrażam sobie tej jedenastki bez Lewego. Koniec końców to głosowanie (prawdopodobnie) by zadecydowało o tym kto jest popularniejszy. Nie zdziwiłbym się jakby sami Niemcy dali dużo głosów na Roberta, no i nie zapominaj, że Polacy w internetowych głosowaniach potrafią się wyjątkowo zmobilizować, jak chyba żaden narów, a na pewno jesteśmy w czołówce.
1
Gwiazdy północy bez Lewandowskiego ? Na 100% w ewentualnym głosowaniu by przeszedł. Do tego nie ma Rooneya, Fabregasa... Przykładowa jedenastka północy to jakaś parodia.
0
Czytałeś w ogóle to z czym się tak zgadzasz ? Albo nie, albo czytasz bez zrozumienia tekstu.
1
Znam Rudy 102, ale Rudego XD nie znałem. To nowszy model ?
2
Chyba tylko ślepcy i idioci z góry, bez dania szansy nawet na debiut, go skreślali.
2
Wiele razy utyskiwałem na grę Iniesty czy (kiedyś, teraz się to zmieniło) Xaviego, ale tak się nie godzi obrażać graczy swojej (chyba niby...) ulubionej drużyny. Ochłoń, a potem zrób korektę tych słów.
1
Rozumiem, że cała ta wypowiedź to jeden wielki cynizm ? Inaczej być nie może skoro mówisz o poezji dośrodkowań i byciu lepszym od Alvesa za najlepszych lat. Jordi nie ma nawet połowy talentu Daniego, a jego dośrodkowania, choć nie są w gołębie - przynoszą tyle samo, czyli niewiele.
1
Pan ,,boli mnie główka od chorągiewki" i brak pajacowania ? Pomarzyć można, bo jeszcze młody i liczę, że się ogarnie.
2
O nim już myślą, a sprawę Alvesa pokpili mimo, że to Dani jest legendą Barcy do której Alba nie ma póki co nawet startu. Spieprzyli sprawę jak wiele innych. Ten zarząd to jedno wielki g...no.
1
Ok, rozumiem Twoje podejście. Patrzysz przez różowe okulary, masz do tego pełne prawo. Jednak tak samo ja mam prawo nie cieszyć się widokiem beznadziejnej pomocy, jeszcze gorszego Iniesty (wybijanie piłki w górę to nawet na jego słabą formę nowość...) i nadal rozregulowany celownik Pedro. Do tego Alves zagrał poniżej tego co ostatnio pokazywał. Adriano nadal jest daleki od formy, jednak akurat u niego widzę pewien progres - przedostatnio powinien zaliczyć asystę, a w ostatnim meczu posłał wreszcie celny strzał. Oczywiście cieszy mnie golazo Messiego i Suareza, dobra forma ŚO i Xaviego. Więc już wiesz co mi pasowało a co nie. Tobie wystarczą wymęczone 3 punkty z Celtą i taka sobie (mimo 4 bramek) gra w ostatnim spotkaniu - ja widzę, że pomoc prawie nie istnieje i widzę zadyszką drużyny akurat przed trudnymi meczami. Wierzę jednak, że mimo takiego obrazu gry może w tym być coś innego - chęć oszczędzania się przed maratonem arcyważnych meczów. To jednak nadal nie sprawia, że cieszy mnie minimalizm i gra Barcy, która nie za bardzo wygląda jak Barca... I nie, nie chodzi mi o to, że strzelamy ze stałych fragmentów gry i główkami bo to akurat jest coś czego nam od dawna brakowało. Brakuje mi magii w środku pola.
Dzisiaj trudny mecz więc w jakimś tam stopniu przekonamy się w jakim jesteśmy momencie. Życzę miłego oglądania :) I mam nadzieję, że jednak będzie i wynik i więcej magii ;)
1
Każdy tak woli, a Ty się wijesz jak piskorz i nadal twierdzisz, że jedno to to samo co drugie ? Uwielbiam takich co się do błędu za Chiny ludowe nie przyznają.. ;)
1
Mądrze gadasz. O zarządzie, o trenerach i o Alvesu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to ostatnie zdanie o tym, że to ,,brzydkie z jego strony''. Przeczysz w nim sam sobie, ponieważ sam napisałeś wcześniej o tym jak Barca pokpiła sprawę wiedząc o tym kogo ma na ławce, kogo bezsensownie sprowadziła, i że ma bana na transfery.
Dodam jeszcze, że parę tygodnie temu wydawało się, że Xavi na 100% opuści Barcę. Teraz tego nie możemy być już tacy pewni (oby tak się nie stało minimum do stycznia, a lepiej... parę lat ;)). Oby z Danim było podobnie.
1
Oczywiście masz rację. Nie wiem czemu mi się tutaj wkradł Xavi ponieważ również znam tą akcję na pamięć ;) Co spotkanie z ziomem który też jest maniakiem Barcy, ta (i wiele, wiele innych) akcja musi polecieć. No chyba, że jesteśmy akurat wkurzeni na wynik i nie chcemy chwilowo patrzeć na piłkę, ale to nigdy nie trwa długo ;) Najdłużej do kolejnego meczu ;)
2
Cieszy gra a cieszy zwycięstwo to dwie różne sprawy więc teraz mi nie mydl oczu, że Ci chodziło o jedno. No chyba, że nie widzisz różnicy. Oczywiście nie ma co dyskutować z tym, że najważniejsze są 3 punkty, ale nie wmówisz mi, że patrzałeś z otwartą buzią na to co nasi grali i podziwiałeś ;)
3
W ostatnich dwóch meczach cieszyli jak cholera. Szczególnie pomocnicy i atak...
1
Atletico i Athletic to według Ciebie dwa pikusie ? Fajnie by było jakby się to sprawdziło.
3
Dobre, dobre ;) Tylko co to byłby za Pedro bez wąsika ? ;)
1
10 to jak policzek, 20 to cena dobra dla klubu kupującego. Może to i wyświechtany frazes, jednak powiem to: Perez sprzedałby go za 30 albo i więcej. Już to kiedyś napisałem więc się powtórzę z tą parafrazą pewnej reklamy: ,,Barcelona - codziennie, niskie ceny". Wiem, że suchar, mimo to pasuje jak ulał, niestety.
1
Redakcja chciała pokazać dystans do siebie, ale w moim odczuciu to jest coś żenującego. Prostacki humor, żenujące przypominanie niechlubnego zachowania Bussiego, który już czegoś takiego nie robi. Nadal może i wyolbrzymia faule (jak większość piłkarzy w futbolu - czego nie pochwalam), ale ciągłe przypominanie tego nic dobrego nie przyniesie. Odpowiem krótko na pytania:
1. Nie, nie jest właściwie.
2. Jest humorystyczne. Tak jak humorystyczne jest podkładanie pierdzącej poduszki nauczycielowi w podstawówce... Jedni lubią fiołki a inni jak im skarpetki śmierdzą ;)
3. Nie, nie powinien. Na chwilę mogłem to przełknąć, jednak dawno powinien zniknąć.
4. Pokazuje jedno i drugie. To pierwsze już został pokazane więc ze względu na drugie, jak w odpowiedzi powyżej.
5. Nie powinno gdy ktoś wie, że Bussi już tak nie robi, ale wielu uważa inaczej a to przypomina co kiedyś zrobił kiedyś więc tak, może.
6. Nie, nie chciałbym. Rozumiem, że to było ironiczne żeby pokazać o co chodzi ? Tak czy siak, wolałbym zapętloną akcję Leo z Getafe, albo tą gdy Xavi zostawia mu piłkę i ten mija graczy Realu jak tyczki i strzela w długi róg bramki Ikera ;) A najlepiej jakby co tydzień zmieniali.
1
Osobiście wolno Ci nawet zaśpiewać tutaj ,,a ja wolę moją mamę", Twoja opinia, masz do niej prawo. Ja także wielokrotnie mówiłem, że wkurzają mnie wrzutki Daniego i że Montoya, kiedy dostawał swoje szanse (szczególnie w zeszłym sezonie gdy Dani był kontuzjowany), dawał radę oraz, że dostaje tych szans za mało. Ale obrażanie Alvesa mówieniem, że chodzi mu tylko o kasę to już inna sprawa.
1
Ma grać za czapkę gruszek ? Z jakiej niby, ku...rza stopa, racji ? Niech sobie żąda i 100 mln, wolno mu. Próbuje wyciągnąć ile się da bo dał Barcelonie tyle ile się dało, a ta wreszcie łaskawie siadła do rozmów dopiero gdy Dani ma już kilka fert. Ma prawo próbować osiągnąć większy kontrakt bo to mimo wszystko jest jego zawód a nie tylko hobby, a że nie chodzi mu tylko o kasę pokazał odrzucając intratne oferty i czekając tyle czasu na ruch Barcelony. Tym samym ryzykował utratę propozycji z innego klubu, jak w przypadku PSG gdzie gra wielu Brazylijczyków i na pewno nie grało by mu się tam źle, a i wielce prawdopodobne, że zdobyłby jeszcze jakieś trofeum w innej lidze.
1
To strzelaj. Przynajmniej będzie jednego fachowca od siedmiu boleści mniej. O ile jeszcze mogę zrozumieć narzekanie po słabym meczu o tyle już pieprzenie (to i tak delikatne sformułowanie), że gra dno i tonę mułu prawie cały sezon brzmi jak majaki początkującego fana Barcy, który ogląda tylko co piąty mecz. Każdy ma swoje zdanie i masz do niego prawo, ale i ja mam prawo skrytykować opinię aż tak skrajną. Jak to mówią: opinia jest jak dupa - każdy ma swoją ;)
0
Dobrze powiedziane.
0
Nie dałbym Leo nawet 5 za ten mecz.Był totalnie niewidoczny. Zastanawiałem sie czasem czy go nie zmienili. Redakcje poniosło. Wręcz się ośmieszyli, że tak się ośmielę to określić.