0

Taka drużyna jak Brazylia może tracić swoje szanse na zdobywanie najważniejszych pucharów, ale nigdy nie straci szacunku. W to nigdy nie uwierzę :)

0

Każdy gol jest ważny, zwłaszcza w Lidze. Czy okażą się kluczowe? Odpowiedzi przyjdą z ostatnimi kolejkami sezonu. Swoją drogą, ja czekam aż Dani zaliczy kluczową asystę, albo kluczowy odbiór. W tym roku przydzielenie Złotej Piłki to jak rzut monetą, na której nie powinno być podobizny Francuza. Za wkład w grę Bayernu, trofea już odebrał, ale Złota Piłka jest dla najlepszego, a to nie był, nie jest i nie będzie poziom Messiego i Ronaldo.

0

Nie kłamie. Powiedział, że grają Ci, których uważa, uważa, że powinni grać. Nie uściślił, że w jego obecnej wizji pierwszego składu, mieści się kilka piłkarskich wydmuszek, jeśli chodzi o ich aktualną dyspozycję czy wpływ na grę zespołu :)

0

Obiektywnym. Późno już, trzeba odłączyć klawiaturę, bo błąd za błędem :)

0

Ronaldinho, bezapelacyjnie. Chociaż dała sympatia po stronie Rivaldo, to trzeba być subiektywnym.

0

Cieszy mnie, że wymienia Rivaldo. W tworzeniu wielkich ataków, jedenastek marzeń, dekady, w różnego rodzaju plebiscytach, prywatnych opiniach, ten piłkarz tak często jest pomijany, a to był przecież gigant. Jego dwie "asysty" do Ronaldo przeciwko Niemcom w finale Mistrzostw Świata w Korei i Japonii. Poezja :)

0

Mam ciary. Dla ubogich w duchu jest królestwo niebieskie, za to pasjonaci odnajdą niebo na ziemi :).

0

To mamy jakąś drużynę między ławką rezerwowych a pierwszym składem?:)

0

Krótko, ale intensywnie, bo Ronaldinho nie miał kogo gonić. Stanął na samym szczycie, samotnie i nie widział już nic, dokąd mógłby podążyć. Wchłonął perfekcję, jaką można osiągnąć będąc piłkarzem. Więcej, dalej, niczego już nie było. Rzeczą naturalną było to, że musiał się cofać :)

0

Powiem tak - Sielanka i radość z wygrywania meczów jest dla kibiców, ciężka praca dla piłkarzy, a wszystkie problemy, które nieustannie się piętrzą są dla trenera. Po to został zatrudniony. Nie jest od tego, by dumnie wypinać klatę po ordery, a po to, żeby głowić się nad rozwiązaniami trudnych sytuacji.

0

"Nie jestem ani stąd, ani z Holandii” - Naprawdę? To zdanie kogoś zaskoczyło?:)

0

O tak. Tylko boks jest wyższą formą rywalizacji, w mojej opinii piękniejszą. Bo na ringu jesteś sam a naprzeciw rywal i wszystkie słabości, które uzbierałeś w czasie odpoczywania podczas treningu. Nie ma kogoś kto naprawi nasze błędy, pozwoli złapać oddech, czy błyszczeć. Boks nie wybacza, szczególnie waga ciężka :)

0

Przekleństwo? A może niewyczerpalne źródło motywacji. Czy Ronaldo wzniósłby się na swój brutalny poziom, gdyby nie musiał gonić niedoścignionego:)?

0

Gdybym osiągnął tyle co Ronaldo i ktoś odważyłby się porównać mnie do nieopierzonego młokosa, który jest dopiero na starcie piłkarskiego świata. Na starcie, który ja przebiegłem w stylu takim, że wielu komentatorów do dzisiaj zbiera szczęki z podłogi, to tak, też uważałbym to za swoje przekleństwo :)

0

Ten zestaw mięsno-pitny wygląda jak składniki nowych kontuzji :) A co do tematu, niech wraca jak najszybciej, bo futbol bez niego jest zdecydowanie uboższy. Odkąd zaczął grać w Barcelonie, futbol stał się dla mnie dziedziną, w której grają wszyscy, ale oglądać w akcji to mam ochotę wyłącznie Messiego :)

0

UEFA nie ma wyjścia i mecz musi zostać powtórzony. Obie ekipy muszą jednak ustalić z Nike czas dostarczenia butów o odpowiednich rozmiarach, żeby Alex nie podawał i nie strzelał z "powietrza'. Poza tym redaktorzy powinni podwyższyć mu ocenę za ten mecz, ze względu na okoliczności łagodzące. Mówi się, że jeśli chcesz poczuć jak trudno jest inną osobą, to musisz przejść się w butach tej konkretnej osoby. Alex odbył spacer w butach Busiego i na własnej skórze przekonał się, że to chyba najtrudniejsza fucha w piłkarskim świecie:)Tym bardziej, że za plecami ma się duet Pique-Masche.

0

Gdybym nie miał formy od niepamiętnych już czasów, może poza małymi przebłyskami, a wciąż był podstawowym zawodnikiem klubu, to też wynosiłbym trenera pod niebiosa. Swoją drogą czasu na sprowadzenie trenera było dość. Z tak utalentowanym pokoleniem nie można sobie pozwolić na na jednoroczne opcje tymczasowe. Trzeba ustawić ponad wszystkimi fachowca, który wyciśnie z zawodników pełnię ich talentu i zaangażowania, bo pewnego dnia wyschnie źródełko szkółki, obecni magicy się zestarzeją i rozdrobnią własny talent a najlepszych "najemników" sprzątną nam sprzed nosa kluby miliarderów. Dlatego wierzę, że mimo wszystko zarząd wybrał Martino spośród najwyższej półki możliwości. Ale z drugiej strony w zarządzie zasiada Zubi, a wydaje mi się, że on listę wzmocnień tworzy przeglądając katalońskie fora piłkarskie, spisuje nazwiska z wypowiedzi co bardziej rozgarniętych kibiców i podsuwa je szefowi. A to znaczy, że jego alternatywą dla hegemonii jest agonia :)

0

Widzę to tak. W najbliższym meczu ligowym kibice Barcelony wychodzą na stadion mając 45 tysięcy masek z podobizną Martino, by okazać mu swoje wsparcie. Oczywiście, na wszelki wypadek, należy mieć maskę Guusa, gdyby do meczu z Villarreal coś się zmieniło :)

0

Nie chodzi o to, żeby dogonić Hiszpanów, Niemców czy Holendrów. Starczyłoby, gdybyśmy wypadali lepiej w konfrontacjach z takimi tuzami jak Słowacja, Irlandia, Czarnogóra, Ukraina i Grecja. Gdyby jedynym rywalem polskiej kadry podczas spotkania był rywal, a nie ich własna nieporadność, atmosfera wewnątrz grupy, zagubienie spowodowane tysiącem niekompetentnych mini-decyzji, taktyka i osoba samego selekcjonera.

0

Ale wszystko możliwe jest. Może Zubi dostrzegł w nim młodego, utalentowanego bramkarza na najbliższe 10 lat :)

0

Dobrze, że akurat nie jadłem, bo by mnie precelek na tamten świat wyprawił. Precelek i ta informacja :)

0

Nie tylko nie tracą pewności siebie, ale z każdą kolejną minutą meczu zwiększają pewność siebie rywala, kiedy dochodzi do niego, że oto stoi przed nim bezzębna Barcelona. Trzeba więcej i mądrzej biegać, mocniej naciskać a sukces stanie się namacalny.

0

Ponoć Barcelonie się nie odmawia. Coś mi mówi, że to jeden z tych wychowanków, którzy wracają. A ich powrót jest głównym spektaklem okienka transferowego. Kto wie, może poza Barceloną uda mu się zrobić ogromną karierę. A Zubiemu zawsze łatwiej ściągnąć do Barcy gracza, który ma Barcelonę w sercu. Jak mówił klasyk "Gdy ktoś przychodzi, ktoś musi odejść, bo za dużo gęb do wyżywienia". W tym przypadku pożywieniem są minuty na boisku. Niecierpliwość? Młodzi ambitni już tak mają. Postawi wszystko na jedną szalę i zobaczymy co z tego wyjście. Czasami otwarta gra jest lepsza od cierpliwego czekania w cieniu. Szanse zawsze są pół na pół. Chyba, że gdzieś po drodze przestanie się przykładać i rozmieni swój talent daleko poza domem.

0

Często tego nam brakuje. Piłkarskiej prostoty. Szybkości pod polem karnym przeciwnika. Kopnij i biegnij. W kierunku bramki rywala, między linie obrony. Wykorzystać każdą wolną przestrzeń, nim rywal złapie oddech i od początku zbuduje zwartą formację, Bez wytchnienia do przodu, biorąc na siebie odpowiedzialność i ewentualne niepowodzenia. Jego styl jest nieporównywalnie lepszym rozwiązaniem, niż ciągnięcie akcji do linii bocznej i oddawanie piłki cofniętym rozgrywającym.

0

Marzenia marzeniami, ale piłkarską karierę ma się tylko jedną. Swoją drogą nie wiem na co on czeka. Szansą mogla być kontuzja Messiego, ale żaden ze skrzydłowych nie został przesunięty na środek, co zwolniłoby miejsce na skrzydle właśnie jemu, tylko korzystamy z ćwierć Cesca na "9". Żeby w obecnej Barcelonie dostać więcej minut trzeba być piłkarzem co najmniej wybitnym, on takim nie jest, a żeby mógł o tym śnić, jego trener musiałby aplikować mu ogromną liczbę minut . Koło zamknięte . Jego wybór to inny klub, albo korzenie na ławce rezerwowych. Na jego miejscu już spakowałbym walizki, inaczej jego talent umrze naturalną śmiercią piłkarskiego romantyka wierzącego w mityczne "kiedyś".

0

Czwarty miesiąc gry i aż druga porażka. Do tej pory cała krytyka była blokowana tamą dobrych rezultatów. Pojawiły się szczeliny, więc wszystko co wcześniej zostało przemilczane ma szansę zlać się na głowy trenera jak i zawodników. Jednak to nie jest takie złe, były długie miesiące głaskania się po głowach, więc i solidny kopniak w tyłek nikomu nie zaszkodzi. A co do świętych krów. Wszyscy wiemy, że Barcelona stała się żywym pomnikiem własnych legend, które honoruje minutami na boisku. Forma. Jaka forma? Powiedz mi jak się nazywasz, a zagrasz. Czasami tak to właśnie wygląda.

0

La Liga w pigułce :) Wszystko pięknie podane na tacy, wieczornemu leniowi. Zatrzymuję zegary i zabieram się za lekturę. N00stress, Eoren, wielkie dzięki za wykonaną pracę. Aż wstyd się przyznać, ale czasami świat w słowach jest ciekawszy od świata obrazów. O niektórych spotkaniach lepiej przeczytać, niż je obejrzeć :) Co do układu sił, mam ogromną nadzieję, że zespoły bijące się o Ligę Mistrzów i Europy, będą w stanie skrzywdzić wielką trójkę La Ligi, dokładanie tak jak Athletic "skrzywdziło" Barcę. Już nawet nie chodzi o sam styl, finezję czy polot. Po prostu agresywnie, odważnie i z wielką determinacją zabierać gigantom punkty ze stołu, przy którym tamci siedzą niczym syte paniska :)

0

Mogliby wygrać Ligę Mistrzów. Historia z nimi wznoszącymi puchar, mogłaby przypomnieć niektórym, że oprócz techniki, poziomu czysto piłkarskiego, zwycięstwa biorą się także z woli wygrywania, poświęcenia, tworzenia kolektywu, a przede wszystkim z zaangażowania.

0

Nie. Mamy Pique, który nawet bez formy bywa pierwszym obrońcą takiego giganta jak Barcelona, a to niezaprzeczalnie świadczy o jego klasie.

0

Ale, że Ronaldo nie dali? Ktoś będzie musiał zbojkotować Mundial.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?