0

To odpowiedni wiek, by dojrzeć do przemyślanych dośrodkowań. Czas nieopierzonego młokosa, który wrzuca piłkę przy zamkniętych oczach licząc na przychylność wiatru już minął. Taką mam nadzieję :)

0

Cochise,
I właśnie wyjaśniłeś mi to, co robi Pedro na boisku. On po prostu medytuje. Podróżuje do własnego Ja, odrzucając brudny świat kapitalistycznego futbolu. On jest zbyt uduchowiony, żeby się tym parać. Więc mimo obecności, po prostu nie bierze w tym wszystkim udziału. Pozostaje niezbrukany, czysty i wolny :)
To jednak śmiech przez łzy. Wszystko byłoby ok, gdyby nie było kim go zastąpić, jednak w klubie są ludzie zdolni do gry i rozhuśtania tych połamanych, biernych i zanikających skrzydeł Barcelony.

0

Prawda jest taka, że w każdym klubie świata, w którym wyznaje się filozofię formy i wpływu na zespół, grałby już w pierwszym składzie. Byłby niepodważalną częścią zespołu. Jednak w Barcelonie wszystko jest specyficzne. Przede wszystkim Tello jest rasowym skrzydłowym. Podpala swój sektor boiska za każdym razem jak dostaje piłkę. Nie to co Pedro, który najprawdopodobniej pełni rolę fałszywego obrońcy, co z kolei przekłada się na jeden z najlepszych sezonów Barcy pod względem straconych goli :)

0

A kiedy ędzie artykuł o tym, że Klub uhonorował też Pedro - dożywotnim miejscem w składzie?

0

"Nie wiem, czy zasłużył na więcej minut, czy też nie."Z całym szacunkiem, to kto ma to wiedzieć. Roura, prezes, prasa, kibice, czy sam Tello?

0

Niech ten kieszonkowy Raul trafi w końcu do klubu, w którym pozwolą mu żyć z podań i budować legendę o snajperze doskonałym. Ten, kto prowadzi jego karierę, ten, kto mu doradza, powinien zostać dyscyplinarnie wyp...

0

Mam nadzieję, że bramkarz, który go zastąpi będzie wyjmował takie piłki, że głowa od tego rozboli. Czasem, kiedy cały zespół zawodzi i nic nie idzie, potrzebny jest ktoś, kto swoją postawą wstrząśnie grupą. Jedna dobra interwencja, impuls, który przywróci wiarę i wleje nową porcję nadziei w wątpiące serca. A Victor ma mecze, w których na dwa celne strzały wpuszcza trzy gole. Sam nakłada presję na obrońców, zwłaszcza młodych, bo oni wiedzą, ze jak zawalą, to już koniec. Victor prochu nie wymyśli i będzie gol.

0

Deulofeu, Sergiego Roberto i Rafinhia - to są wzmocnienia. Przy odpowiednim nasyceniu ich minutami, mogą stać się piłkarzami nietuzinkowymi. Ta trójka to przecież wielka skrzynia talentu, świeżości i nieprzewidywalności. Odpowiednio wprowadzeni do zespołu mogą dać mu od siebie bardzo wiele. Jednak patrząc na zabawy Tito z Martinem, Tello i Thiago, wątpię, by nasz trener wydobył drzemiący w nich potencjał.

0

Ja z Guardiolą nie gadam od... zawsze. My to dopiero jesteśmy skłóceni :)

0

Drzwi powinien zobaczyć po bredzeniu w sprawie kontraktu Victora.

0

Trzeba zrobić wszystko, by Pedro nie poczuł się zagrożony.

0

Logika prasy. Wychodzi na to, że kompromitacja w półfinale przekonała zarząd i trenera, że nie trzeba zmieniać aż tak wiele :)

0

Dla zainteresowanych, kawę na ławę wyłożył jeszcze Grzegorz Skwara i jego słynne "zgadza się, jesteśmy dziadami" :) Można znaleźć w czeluściach internetu.

0

A ja wierzę, że cały ten słodki pozór sielanki, dumy i zjednoczenia jest jedynie ciszą przed burzą. Gdzieś tam, pod makijażem bierności telefony w biurach klubu nie mogą zasnąć. Ruszył projekt odnowy, w którym nie będzie świętości, sentymentów, ani grających/snujących się po boisku pomników. Jeśli Tito zostanie, to pójdzie za swoją myślą z początku sezonu - Barcelona to nie klub towarzyski. Wszystko to, co dzieje się oficjalnie. Czyli wszyscy wszystkich wspierają jest wyłącznie po to, by zawodnicy, z których jeszcze można coś wykrzesać zdobyli w końcu to mistrzostwo. A po nim, kilka egzekucji, prób wskrzeszenia, zakupów. Ogólne publiczne bicie się w pierś i przygotowania do nowych batalii w nadchodzącym sezonie. Tak, kwestią wiary, ale rzeczywistość pewnie znowu wepchnie mi rękę w nocnik.

0

Skoro kontuzja w żadnym wypadku nie pozwalała mu chociażby powąchać murawę, to co robił na ławce rezerwowych?

0

W pierwszej części sezonu zmiany odwracały losy meczów, bo zawodnicy z ławki mieli nadzieję, że o coś walczą. Wchodzisz, dajesz z siebie wszystko, ciągniesz zespół, to w następnym meczu grasz w podstawie. Druga część sezonu pokazała, że nie tak to działa. Ty wchodzisz, dajesz z siebie wszystko, pomagasz zespołowi, a w następnym meczu gra Pedro.

0

Sprzedamy sześciu rezerwowych. Za uzyskane za nich pieniądze kupimy sześciu nowych rezerwowych i to będzie ten powiew świeżości, odnowienie.

0

Panie Rosell, jakie zmiany? Tak przegrać to jak wygrać. Czekam na multimedia z meczu, mam już przygotowany folder na wszystkie gole Barcy.

0

Dzisiaj z sercem pełnym nadziei będę największym głupcem na świecie. Niech Tito ich dobrze poustawia, Puyol natchnie i nastawi na walkę o finał, Messi poprowadzi, Xavi i Iniesta niech odbiorą graczom Bayernu wszystko, od piłki przez spokój po wiarę w sukces, blok defensywny niech utrzyma nadzieję do samego końca, a Victor powinien zatrzymać każdą odpowiedź Niemców. Trzymam kciuki, by to wszystko "niech" wydarzyło się dzisiaj w jednym miejscu i w określonym czasie.

- porażka i sukces są dziećmi nastawienia, bo wszystko ma w nim swój początek. Wierzę, że Tito wie, które mechanizmy poruszyć w swoich piłkarzach.

0

Jaki sygnał drużynie wysyła Tito słowami o Pique. Im gorzej zagrasz, tym ważniejszą częścią zespołu będziesz? U mnie zasługi stoją ponad formą. Nie starajcie się na treningach, czy też podczas meczów. Ja i tak skład dobieram oglądając mecze sprzed 3 lat.

0

Poza tym nie zdziwiłbym się jakby w szatni Barcelony w jej centralnym punkcie tkwiła figurka Messiego, do której wszyscy wznoszą modły przed każdym trudnym meczem. Messi Messim, ale przecież skład Barcelony naszpikowany jest mistrzami świata, a każdy spoza hiszpańskiej fabryki talentu, jest wart ponad 30 mln. Bez Messiego Barcelona powinna iść ramię w ramię z Bayernem. Messie powinien być wisienką na torcie niszczącej maszyny a nie jej apteczką na każdą ranę i nieporadność.

0

Z Pique w składzie i tak gramy trójką z tyłu.

0

Wszystko, czego sobie życzę to walki. Walki od pierwszej do ostatniej minuty. Przy 0:0 w 80 minucie, 2:2 w 91 minucie, czy przy 0:2 dla Bayernu po kwadransie gry, to ja chcę walki. Nie wspominając już o wyniku, który z każdą minutą będzie przybliżał Barcę do historycznego finału. Przymknę oko na każdy rezultat, jeśli walczyć będą wszyscy, od Victora po Messiego i Tito, kończąc na kibicach siedzących na samym szczycie katalońskiego kolosa.

0

Suavemente,
Wszyscy będą o tym pamiętać a jeden Pique zapomni :)
RealMadrid87,
Autobusy byłyby ich zgubą. Poza tym są wystarczająco mocne, by grając swoją piłkę, co przecież sprawia im dużo radości, osiągnąć korzystne rezultaty.

0

Ratamahatta
Śmiejesz się, a on pozbył się włosów, by stać się bardziej dynamicznym i przerywać akcje na mniejszym oporze powietrza. Trzeba docenić poświęcenie.

0

Gaspar,
Też. Dzisiaj gdy Iniesta zakładał opaskę kapaitana pomyślałem sobie - Cholera, to jedna z ikon tego klubu, ale w sytuacji kryzysowej, kiedy będzie potrzeba, on nie poderwie zespołu. To oaza pokory. Ukłoni się w pas przy 4:0, a na konferencji będzie mówił o ludziach niesprawiedliwie oceniających cykle. Potrzebny nam krzyk, ryk - lew. Jakaś eksplozja charakteru. Kogoś, kto jedną reprymendą wyrwie Pique ze świata niebieskich migdałów. Kogoś kto widząc Messiego tracącego piłkę i zatrzymującego się w miejscu po tej stracie, podbiegnie do niego i powie mu co o tym wszystkim myśli.

0

Barcelona potrzebuje równowagi. Lidera na każdej pozycji. Lidera nie z nazwiska, ale z realnej ponadprzeciętnej dyspozycji. Osoby, która weźmie odpowiedzialność za zespół i za wynik. Kogoś kto powie Messiemu, nie szalej, odpocznij. Popatrz jak ja to robię. I zrobi to na 10, w dziesięciopunktowej skali. I będzie potrafił powtórzyć to w każdym meczu.

0

Lewandowski strzela 4 gole Realowi w półfinale LM. Nierealne, prawda? Przed meczem, wszystkich, którzy by to obwieścili zamknięto by w szpitalu psychiatrycznm. Futbol to dziedzina, w której ambicje spotykają niemożliwe i razem piszą trwałą historię. Dlatego, mimo wszystkich znaków z ostatnich czterech miesięcy, wciąż wierzę. To tylko skromne 2-0 do przerwy, a później można już wszystko.

0

masa11,
Chociażby to, że gdy nie jesteś w formie to grzejesz ławę. Jak z przodu szukasz jedynie goli do rekordu a nie stosujesz pressingu ( nawet po własnych głupich stratach ), to grzejesz ławę. Trudno o motywację w zespole, kiedy w ważnych meczach zawsze grają Ci sami.

0

To jest sport. To jest jedna z największych drużyn świata. Tu wszystko powinno zmieniać się właśnie poprzez wzgląd na wyniki. Tradycja, aspiracje i ogromny budżet zobowiązują do walki o LM, każdego roku. Jeżeli wyprzedzenie jednego rywala ( poza Realem nie ma w lidze konkurentów, pomimo incydentalnych szarży innych drużyn ), to jest szczyt drużyny, to nie zdziwię się, jeśli najlepsze drużyny odjadą nam na dystans, którego nie da się odrobić w jeden sezon. W odpowiedziach Tito jest więcej nieścisłości, więcej bierności i nieporadności niż w całej Barcelonie podczas meczu z Bayernem. I nie cieszmy się półfinałem. Inny zestaw w grupie, inni rywale w fazie pucharowej i nie byłoby nas tutaj. Ta drużyna z młodego ambitnego sprintera zmieniła się w bierny kloc betonu. Święty kloc otoczony klakierami, którzy nie widzą problemu, i czołówka może obiec nas kilka razy a i tak będzie przed nami na mecie. Zaufanie polega na czymś więcej niż słowa na konferencji. Zaufanie polega na wystawieniu zdrowego zawodnika zamiast zawodnika, który pomimo magicznego talentu jest po prostu niezdolny do gry na pełnych obrotach przez 90 minut, prawdopodobnie z najgroźniejszym rywalem jaki mogłaby zrodzić nasza wyobraźnia. Jednak Tito czuwa, Tito mówi, że jest dobrze.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?