Sawik_10
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
9 obserwujących
3 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
Czy Wy naprawdę myślicie, że jak Donald Trump wygra to przeprowadzi jakieś poważne zmiany? Zasada jest prosta, jak ktoś jest zagrożeniem, to się go nie pokazuje w telewizji, a jak bierze udział w debacie, to przełącza się na reklamy, jak to miało miejsce w przypadku Rona Paula cztery lata temu.
Jeśli nawet wygra Donald Trump, a wzrost poparcia dla jego osoby w ostatnich dniach pokazuje, że jednak tak nie będzie, to służby odpowiednio go przygotują.
Przez te kilka miesięcy dowie się jak naprawdę wygląda sytuacja w USA i zostanie mu jasno wytłumaczone co może zrobić, a czego zrobić nie może.
"Gdyby wybory mogły coś zmienić dawno by ich zakazano" - Ken Livingstone.
2
Hilary Clinton wygra nie dlatego, że jest poprawna politycznie, tylko dlatego, że stoi za nią całe Wall Street oraz wielkie korporacje.
Z resztą wyraźnie widać, że wygra, bo nie po to ostatnie sondaże pokazują, że ma wygrać Trump. Stara, dobra sztuczka. Chyba, że przez weekend wydarzy się coś nieoczekiwanego.
PS. Podobnie było przed Brexitem.
10
Co rozumiesz pod hasłem "amerykański Korwin-Mikke"?
Różnica między Korwinem, a Trumpem jest taka, że Korwin ma pojęcie o ekonomii i ma takie same poglądy od 25 lat.
Donald Trump puszcza chwytliwe slogany, ale nie ma pojęcia jak wprowadzić swoje reformy w życie. Chociaż tak, czy inaczej to jest lepszy wybór niż Hilary Clinton.
A o Donalda się nie bój, nie po to USA mają najlepsze służby na świecie, aby go nie przygotowały do posady prezydenta, którym najprawdopodobniej nie zostanie.
0
Po prostu potrzebny jest niezwykle kreatywny zawodnik w linii pomocy. Wierzę w Denisa Suareza, ale jeszcze takim nie jest.
4
Mam dokładnie to samo. Kiedy widzę Bale zmierzającego w pole karne, czy wykonującego rzut wolny, odczuwam pewien stresik.
W przypadku Ronaldo tego odczucia już dawno nie mam.
1
Nie jest to praktycznie możliwe. Cristiano Ronaldo ma taką mentalność, że albo jest liderem, albo nie będzie gdzieś grał wcale.
Dla Realu najlepiej byłoby, aby sprzedali Portugalczyka, dla Barcy, żeby został :)
18
Kibice Realu Madryt twierdzą, że to największy wstyd od wielu lat.
Ja tylko chciałbym przypomnieć o pamiętnej porażce z Alcorcon :)
0
Nie, po prostu nie wie, czym jestt Money Management.
4
Mam propozycję! Pazdan po raz kolejny zatrzymał Ronaldo!
12
Przypominam, że Real Madryt stracił punkty z drużyną, która zajmuje 6. miejsce w lidze polskiej. Pomyśleć co by się stało, gdyby grali z Lechią Gdańsk :)
0
Ponadto Barca miała już awans w kieszeni, a Real nawet jeszcze nie ma zapewnionego awansu do kolejnej rundy z drugiego miejsca :)
13
Wiele osób nie zauważa, że przyczyną porażki nigdy nie jest jeden problem, a raczej bardzo rzadko tak się dzieje, aby jeden problem był przyczyną porażki.
Jak ja twierdzę, nic w przyrodzie nie ginie i postaram się to wytłumaczyć.
Niektórzy mają krótką pamięć, ale jeszcze kilka lat temu, nasza gra opierała się na dwóch świetnych rozgrywających (Xavi oraz Iniesta), co znakomicie funkcjonowało do momentu odejścia Erika Abidala, a mianowicie wcześniej do jego problemów ze zdrowiem (wówczas mieliśmy czterech świetnie grających zawodników w defensywie - Puyol, Pique, Abidal oraz Busquets/Toure). Na jego miejsce przyszedł Jordi Alba, który jest zawodnikiem bardziej ofensywnym niż defensywnym, co przełożyło się na problemy w defensywie. Ponadto Javier Mascherano zajął miejsce Carlesa Puyola, od którego jest nie tylko niższy, ale mniej skoczny (mieliśmy wówczas trzech świetnych zawodników defensywnych - Pique, Mascherano, Busquets, a tylko dwóch wysokich Pique, Busquets), co kompletnie zachwiało ten balans. Wszyscy pamiętamy sezon 2012/2013 oraz 2013/2014.
Sprawę z tego świadomie, czy nieświadomie zdał sobie ktoś w klubie, gdyż miejsce Xaviego zajął Ivan Rakitić, który sprawił, że wówczas znowu mieliśmy czterech defensywnych graczy, a przypominam, że ważną rolę w sezonie z trypletem pełnił Jeremy Mathieu, który ma blisko 190 cm (wówczas mieliśmy czterech świetnych graczy, potrafiących grać w defensywie - Pique, Mascherano/Mathieu, Busquets, Rakitić). Tak więc straciliśmy jednego rozgrywającego, ale tę lukę zapewnił Lionel Messi, który wziął się za kreowanie. A przecież pozyskaliśmy lepszych egzekutorów od Pedro i Alexisa, czyli Neymara (2013) i Suareza (2014).
Do czego dążę, bo nie chce mi się wszystkiego krok po kroku tłumaczyć?
Jeżeli wystawiamy w środku pola dwóch zawodników o podobnej charakterystyce (Gomes oraz Rakitić), to tracimy balans w środku pola, który muszą wykreować Neymar i Messi, bo Umtiti, czy Mascherano nie są w stanie tego zrobić, to powoduje, że tracimy jakość w ataku, co od zawsze było naszym głównym motorem napędowym - najlepszą obroną jest atak.
Cóż to oznacza moim zdaniem? Powinniśmy tworzyć model, który zapewnia nam przewagę statystyczną, a obecna dobór zawodników, przy naszej taktyce nam jej nie zapewniał. Tak więc jeśli nie jesteśmy w stanie stworzyć takiego modelu z zawodników, których mamy, to należy stworzyć strategię pod tych zawodników.
PS. Mecze z Atletico, czy City obnażyły nasze słabości, a jedną z nich jest brak klasowego pomocnika, który potrafi zanotować kilkanaście asyst na sezon, bo dzięki temu moglibyśmy wykorzystać nasz zabójczy atak.
44
Mam wrażenie, że niektórzy zbyt emocjonalnie podchodzą do porażek Barcelony, które pojawiały się i będą się pojawić, a wynika to z bardzo prostego mechanizmu, którego wiele osób nie potrafi zrozumieć, nie wspominając o zaakceptowaniu, a są w stanie zaakceptować to jedynie najlepsi w swoich dziedzinach i dlatego są najlepsi:
„Nie trafiłem ponad 9000 rzutów w mojej karierze. Przegrałem prawie 300 gier.
26 razy nie trafiłem decydujących piłek w meczu. Ponosiłem porażki raz po raz przez całe moje życie. I właśnie dlatego osiągnąłem sukces.” - Michael Jordan.
Dlaczego tak się dzieje i z czym jest to związane? Może Wam to wytłumaczyć książka Michaela Douglasa, zatytułowana w "W Transie Inwestowania". Przy okazji pomoże to niektórym tutaj, którzy zajmują się inwestowaniem w zakłady bukmacherskie. Tylko samo zrozumienie tego wszystkiego to za mało! Pewne rzeczy trzeba zaakceptować, a to wcale nie jest łatwe.
Porażki służą ku temu, aby wyciągać pewne błędy i następnie ich nie popełniać, a przynajmniej starać się je zniwelować, aby ich częstotliwość pojawiała się jak najrzadziej. To znaczy, że trzeba obrać taką strategię, która daje przewagę statystyczną. Jeżeli jest to niemożliwe, ze względu na pewne braki (np. kontuzje zawodników), to wówczas trzeba zmienić strategię.
PS. Sprawę z tego faktu zdał sobie chociażby Pep Guardiola, dlatego nie popełnił takich samych błędów, które popełnił w spotkaniu na Camp Nou i pokonał Barcelonę.
1
To, że zmieniał muzykę nie jest żadnym wytłumaczeniem.
Powinien zachować szczególną ostrożność, a tego nie zrobił.
Kara to śmiech na sali.
0
Nie, nie jest spokrewniony z Sergio.
1
To znaczy, że nie oglądałeś Gomorry :)
0
A ktoś naprawdę wierzy w demokrację i myśli, że gdzie indziej na świecie sytuacja wygląda zupełnie inaczej? :)
"Gdyby wybory miałyby coś zmienić, to dawno zostałyby zakazane" - Emma Goldman.
12
Niby jakie kłamstwa tam pojawiły się?
Rzucanie taką tezą, bez argumentów jest niewłaściwe.
11
Pozyskanie Marlona to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Chłopak przyjdzie za 2 miliony euro. Czasami się zastanawiam, dlaczego klub nie decyduje się na wydanie rocznie 10-20 milionów euro na kilku graczy w wieku 17-20 lat, którzy mogliby przyjść do Barcelony B. Nawet jeśli jeden z nich przebije się do pierwszego składu, to cała ta kwota zostanie zwrócona.
Na dodatek pozostałych można zawsze sprzedać.
3
Mam płakać? Taka jest niestety kolej rzeczy. Szkoda, ale trudno.
0
Znakomity przepis, aby wszystko zostało po staremu. To rodzice powinni decydować o dzieciach i to oni jako prawni opiekunowie powinni mieć taką możliwość.
Nikt nie będzie inwestował w coś, jeśli się nie opłaca :)
1
A teraz pomyślcie, że te 5 lat minie lada moment :)
0
Brakuje kasy, bo piłka nożna to nie jest rentowny biznes, a przeszkadza ku temu prawo. Gdyby lokalny klub mógłby podpisać umowę 12-letnim, czy 14-letnim zawodnikiem, która oczywiście również zostałaby podpisana przez jego opiekunów, to opłacałoby się to klubom, bo wówczas piłkarze nie byliby kuszeni przez większe zespoły. Może inaczej! Byliby kuszeni, ale klub mógłby liczyć na solidną rekompensatę.
Po pierwsze należy przyczynić się do zmiany prawa, a po drugie potrzebne są pieniądze. Jeżeli pierwsza rzecz zostanie zmieniona, to pieniądze się znajdą.
Nikt nie wyłoży kasy, jeśli najzdolniejsi zawodnicy w wieku 15, czy 16 lat będą odchodzić do najlepszych klubów w Polsce.
0
Tylko chodzi o szkolenie dzieciaków od najmłodszych lat w lokalnych klubach, a nie w Legii, Lechu, czy Cracovii.
To właśnie tam pojawiają się największe perełki, które potem za pół darmo trafiają do silniejszych drużyn. To powód, dla którego lokalnie kluby nie chcą inwestować w młodych graczy, bo prawo nie pozwala na to, aby już w młodym wieku związać się z nimi kontraktami, co byłoby świetnym zabezpieczeniem.
1
Oni chyba nie rozumieją, że tutaj nie chodzi o inwestycje ze strony klubów z Ekstraklasy, czy I-ligi, tylko o kluby występujące w III, IV lidze, czy nawet okręgówce. Dzisiaj niestety kluby nie mają możliwości, aby kierować przyszłością swoich graczy, bo za pół darmo odejdą do silniejszych drużyn.
Dlatego szkolenie młodzieży im się nie opłaca, czyli nie opłaca im się stworzenie fundamentów, a tym samym polski futbol się nie rozwija.
0
Problemem jest to, że brakuje fundamentów, o których wspomniał tutaj Józef Wojciechowski: http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna,jozef-wojciechowski-o-zbigniewie-bonku-i-kandydowaniu-na-prezesa-pzpn,artykul,725918,1,279.html
Najlepszym dowodem jest to, że PZPN trzyma 160 milionów złotych na 2%, gdzie każdy mniej, czy bardziej ogarnięty prezes większej instytucji wie, że nie opłaca się trzymać pieniędzy na tak małej lokacie.
Pieniądz musi pracować, a najlepiej jakby został zainwestowany w lokalne kluby, które są fundamentem.
3
Super informacja.
Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie zostanie włączony do pierwszej drużyny.
1
No właśnie, dlatego trzeba podjąć reformy, dzięki którym regularnie będą pojawiać się klasowi zawodnicy.
Ale widać, że niektórzy wolą liczyć na szczęście.
0
Tylko nie mamy odpowiednich struktur, aby utrzymać się na wiele lat i piąć w górę.
Trzeba myśleć 10-20 lat do przodu.
0
Problem, że trzeba zacząć go najpierw budować, a fundamentów nie widać. W demokratycznych wyborach nikt nie myśli dłużej niż o swojej kadencji. Dlatego fundamentów nie ma.
Z psychologiem, to właśnie powinni spotykać się od lat najmłodszych, dlatego wielu piłkarzy nie radzi sobie w życiu dorosłym.
Przeczytaj "W transie inwestowania" to zrozumiesz. Tam jest odwołanie do zawodowych sportowców.