SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Krótko mówiąc ciągle (na szczęście) wszystko sprowadza się do tego co prezentują piłkarze. Jak są dobrzy, świetnie przygotowani zarówno piłkarsko jak i motorycznie, to każdy system przejdzie. A jak dobrze grają w piłkę to siłą rzeczy nie oddadzą jej przeciwnikowi. I nie Panie Capello - nie świętujemy bo wiele byśmy dali, żeby oglądać jeszcze choć przez sezon drużynę tak wspaniale grającą jak Barcelona Guardioli, szczególnie w sezonach gdy wygrywała LM. Takie mecze jak manita u siebie z Realem, odprawienie Bayernu kilkoma bramkami, "pół tuzina do dwóch" na SB czy finały z ManU to mecze absolutnie hitowe, które powinno się puszczać instruktażowo juniorom do analizy. Szybkość, wymienność pozycji, stwarzanie sobie sytuacji, komunikacja - było wszystko co się w piłce podziwia. No, może poza strzałami z dystansu ale dlatego, że w proch roznosili każdą obronę
0
Styrany tym lataniem międzykontynentalnym. Grunt żeby się wykurował i wszedł w rytm treningowy, żeby może już ten sezon dojechać bez kolejnej kontuzji bo póki co to wypada ze składu dość regularnie
0
@Kibic3000 O jakich niespodziankach piszesz? W ćwierćfinałach mamy Argentynę, Holandię, Anglię, Francję, Brazylię, Chorwację, Portugalię i Maroko. Jedynym nieoczekiwanym zespołem jest właśnie Maroko. Fazę niżej była Polska (wyszła z grupy w której odpadły Arabia i Meksyk), Japonia (kolejny awans z rzędu), Korea, Szwajcaria, Senegal, Hiszpania, USA, Australia. W grupie zostały Dania (czasem takie rzeczy się dzieją), Belgia (drużyna kompletnie rozbita wewnętrznie, w dodatku ze średnią wieku 34...) i Niemcy (kolejny turniej z takim wynikiem). Forsuje się pogląd o licznych niespodziankach ale ja mam wrażenie, że ten mundial jak mało który nie objawił nam żadnych niespodzianek, graczy których byśmy wcześniej nie doceniali i stanowiliby jakieś odkrycie i drużyn które skradłyby serca fanów jako taki element romantyczny (Dawid który bije kolejnych Goliatów).
1
Sranie w banie z tym zwycięstwem antyfutbolu. Sorry, ale zaczynając oglądanie dopiero od 38 minuty w 70 już spałem i wybudziłem się dopiero na dogrywkę. Klepanie, klepanie, kółka i tyle - nic więcej Hiszpania nie zagrała, żadnej klarownej sytuacji po której można stwierdzić "gdyby to wpadło..." Dokładnie to samo było w Rosji 4 lata temu - wymienili 1000 podań a chyba strzału na bramkę Rosji nie oddali. Maroko antyfutbol grało? Jasne, nie była to gra na wymianę ciosów, bardzo zdyscyplinowana i skoncentrowana na pilnowaniu wyniku ale jeśli ktoś miał wygrać przed karnymi to było to Maroko. Mieli kilka naprawdę sensownych sytuacji, w końcówce tylko paradzie Simona Hiszpania zawdzięcza to, że dotrwała do karnych. Tak samo było z Japonią.
Z innej beczki - niesamowite byłoby gdyby w finale zagrała Argentyna z Portugalią (drabinka to umożliwia). Byłoby to ciekawe podsumowanie rywalizacji CR7 z Messim. Dwóch gigantów, rywalizujących ze sobą od ponad 10 lat zamyka ten maraton w finale mistrzostw świata. Nawet gdyby CR wchodził z ławki, to myślę, że historia rodem z filmu.
2
O Gvardiolu pisałęm w trakcie zeszłorocznych Mistrzostw Europy że to naprawdę fajny grajek. Będzie drogi? Tak, ale uważam, że wart kwoty 50-60 mln. Inna sprawa, że pewnie nie możemy księgowo takiej wyłożyć.
Zamiast Porro to chyba wolałbym zainwestować w Martineza z Girony
0
Zielu w podobnym tonie. I ja się zgadzam - zdecydowanie lepiej się prezentujemy grając do przodu, to jest rozwojowe i może jeszcze kilka meczy będzie w plecy z taką Francją czy innymi zespołami z tej półki ale finalnie doprowadzi to do tego, że jak chłopaki będą mieli akcje jak Zieliński wczoraj to wyjdziemy na prowadzenie i inaczej się może mecz układać
1
Dwa spostrzeżenia. Pierwsze, że oczy mi się wykrwawiły jak wczoraj patrzyłem na grę naszej reprezentacji. To co #Czesio711 zrobił to jest absolutny szok - cofnęliśmy się pod każdym względem do mrocznych lat 90-tych. Mamy Lewego, mamy Ziela, który przyjeżdża jako jeden z najlepszych pomocników jesienią w Europie a tu się kopie po czole, mamy Szymańskiego, Świdera, Milika, Zalewskiego - no generalnie jest kim kreować grę a my nawet nie chcemy tego robić bo jedyne co to uskutecznianie murarki i rozpaczliwa obrona. Oczywiście awans cieszy ale jakoś po zeszłorocznym Euro kiedy walczyliśmy do upadłego ze Szwecją czy równorzędnie z Hiszpanią, a miesiąc później z Anglią sprawiało, że byłem bardziej dumny. Na tym mundialu to się tych meczy oglądać nie da.
Drugie jest takie, że przed mundialem liczyłem, że jak złota nie zdobędzie Hiszpania to mogłaby Argentyna. Po wczorajszym aktorstwie Messiego mam nadzieję, że odpadną choćby z Australią. Karny rodem z tych gwizdanych Realowi. Jak czytałem komentarze i narzekania na CR7, że bramkę koledze chciał ukraść, żę dostał karnego z kapelusza itd. to sorry ale o tym aktorstwie Leo to nie wiem co powiedzieć. Padł jakby go Tyson w ringu dorwał bez podniesionej gardy. ŻENADA!!!!
3
Nie lubię #Czesia711 i jego prymitywnego pomysłu na grę tej reprezentacji ale chciałbym bardzo aby awansowali i żeby przesądziła o tym bramka Lewego. Remis bramkowy - spoko, zwycięstwo - marzenie, grunt, żeby nie porażka. A Argentyna - no, cóż. Jeśli miałaby awansować kosztem Polski to nie chcę tego nawet ze względu na Messiego. Nawiasem mówiąc obejrzałem ich mecze i do tej pory mnie na kolana nie rzucili i myślę, że jest kilka zdecydowanie mocniejszych zespołów. Z szansami Leo na MŚ raczej więc różowo nie jest, nawet jak wyjdą z grupy
0
Ja to nie mogę z tymi reprezentacjami z Afryki. Tam przy okazji każdych mistrzostw awantury. Nie przesądzam kto ma rację w tej konkretnej sytuacji i nie oceniam zachowania. Śledzę MŚ od 1990 r. i nie pamiętam by na którymś turnieju choć jedna reprezentacja z Afryki sama sobie nie przekreśliła szans jakimiś wewnętrznymi awanturami
0
Jeśli Hiszpania w niedzielę Niemców ogra to w zasadzie trzeci mecz grają wyłącznie o honor. Swoją drogą, jeśli w naszej grupie Meksyk by wygrał, a Polska wygrała lub zremisowała to Argentyna kończy MŚ. To by była sensacja
3
Sposób prowadzenia gry pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość kibicom Barcy - jakby nie było trzon tej kadry to znów nasi zawodnicy. Mecz im wyszedł niesamowicie choć wątpię by prędko to powtórzyli. Nie przeceniam Kostaryki ale generalnie wyjątkowo trafia się mecz w którym wychodzi absolutnie wszystko i nie idzie kompletnie nic drużynie przeciwnej. Fajne słowa Lucho: "graliśmy pomysłem, który podtrzymujemy od lat". I właśnie takie podejście daje sukces tzn. mogą się po drodze trafiać problemy, słabsze mecze ale jeśli konsekwentnie grasz swoje to z czasem nawet wykonawcy mogą się zmieniać ale automatyzmy działają i jedziesz jak walec. I nie - polska laga na Robercika to nie styl czy pomysł a dowód ograniczenia. Śmiem twierdzić, że kontynuując pomysły Sousy na granie ofensywne z czasem doprowadziłyby do tego, że mecze tej kadry da się oglądać bez uczucia gwałtu na oczach
0
@Donio Arabia autobus to ustawiła w końcówce meczu broniąc wyniku. Wcześniej dość wysoki pressing stosowała i to im dało wygraną. Jeśli ktoś do tej pory ustawił autobus to co najwyżej Czesio#711, a jedyny pomysł na granie który nie wykreował w zasadzie żadnej akcji to narodowy model gry (w skrócie: LAGA)
0
Rozważać to sobie mogą. My rozważamy pozyskanie za darmo ich PO - rozumiem, że nie mają nic przeciwko?
0
Czepianie się Lewego to trochę przesada. Oczywiście karnego powinien strzelić i nie mam co do tego wątpliwości. Ale drużyna zremisowała nie dlatego, że Lewy karnego spaprał. Zremisowała bo wyszliśmy pięcioma obrońcami i brakiem jakiejkolwiek koncepcji atakowania. Treneiro 711 był jedynie zainteresowany nie straceniem brakiem. Mexico nie stworzyło sobie rzeczywiście klarownej sytuacji i to na plus ale jak nie chcesz wygrać meczu to zwykle go nie wygrywasz. Na tym poziomie nie ma już drużyn, które same sobie wepchną bramkę i wyręczą nasz zespół. W zasadzie graliśmy wyłącznie na własnej połowie - nawet Zielu który pojechał na MŚ w kapitalnej formie został "zneutralizowany" przez naszą taktykę. W efekcie raz założony pressing skutkował karnym ale poza tym nie mieliśmy absolutnie niczego co z meczu byłoby do rozpamiętywania
0
Ależ on ma mental. Chcieli się go pozbyć nie ze względów piłkarskich?! On widział jakiś swój mecz?! Przecież on ma 3 bramki w Espanyolu.... Co za gość....
4
No i właśnie o to chodzi w piłce - nie nastawiać się z góry, że się z kimś nie da bo to Arg/ Hiszp/ Anglia czy inna Holandia. Mnie to zawsze rozwala w konferencjach z naszymi reprezentantami czy polskimi trenerami - zawsze twierdzą, że mocnym rywalem to się powalczyć nie da. Przed MŚ z góry było gadanie, że z Argentyną to nie powalczymy. A tu Arabowie nie wiedzieli, że Messi jest bogiem/ GOAT czy inne takie i wzięli strzelili dwie bramki i w efekcie 3 pkt na koncie. Arg pod ścianą? Tak. Teraz czekamy na naszych orłów - ciekawe czy przeważy mental Lewego i Ziela (z każdym trzeba walczyć, grać i strzelać bramki) czy Szczęsnego i Krychy (bronimy bo piękna gra nam nie służy, a później jaramy się remisem i mówimy, że przy odrobinie szczęścia można było wygrać - zapominamy wtedy, że nie staraliśmy się wygrać i poprzestaliśmy na chęci nie przegrania za wszelką cenę)
1
A może za darmo? Zgrywus niezły z tego Mou. Myślę podobnie jak już wcześniej napisano - niezręczność w tłumaczeniu. Do rozmów spokojnie można usiąść - krzywdy tu nie będzie
1
@Dragon_Ball_Zet Nie wiem co w domu bo teraz 24h na dobę staram się dopiąć ten transfer. Wczorajsza decyzja nałożyła na wszystkich presję czasu :))))
1
No trudno, transfer Haalanda musi być zatem gotowy do rejestracji 1 stycznia 2023. Może Pep wymieni go na Depaya?
1
Nieładnie to rozstanie CR7 ze szczytem i z samym ManU wygląda. Szkoda bo mimo, że przez większość czasu nie darzyłem go sympatią to zawsze doceniałem niezwykłą klasę piłkarską jaką prezentował i ogrom pracy jaki w to wszystko wkładał. Ilkaya to już moglibyśmy sobie darować, chyba, że jako rezerwowego dla FdJ i to po odejściu Sergio. Z wczorajszych sygnałów transferowych to ja bym jeszcze z niecierpliwością oczekiwał odejścia Roberto, Depay powinien zostać sprzedany w styczniu, a Alba po sezonie. Tym sposobem i budżet płacowy poprawiony i kadra zmieniona na plus.
0
Po MŚ to rzeczywiście może się sporo namieszać w ligach. Myślę, że sporo zawodników nieco spuści z tonu, inni mogą być rozczarowani. Na pewno też siłowo może to różnie wiosną wyglądać.
Ci prawi obrońcy - kandydaci to raczej słabe opcje. Foyth kontuzjowany, Pavard też raczej ameryki nie zawojuje. Chyba wolałbym sprawdzić tego Martineza z Girony. U nas to przede wszystkim liczę, że uporamy się z kontuzjami, szczególnie w obronie. Bo LM to poleciała jak nie było kogo do obrony wstawiać.
A z przyszłych transferów to fajnie by było zaklepać przed mundialem Cod'iego Gakpo z PSV na przyszły sezon. I wtedy latem sprzedać Dembele - on na nasz system grania to średnio pasuje. W większości meczów mamy z drugiej strony autobus więc nie ma wiele miejsca na rozpędzanie się - to jest gość pod granie takie jak Borussia, szybka piłka, kontry, duża przestrzeń do dyspozycji
0
Po pierwsze to PO - nie ma żadnego przestawiania na siłę Balde, który powinien maksymalnie łapać gry na swojej nominalnej pozycji. Dość już tego pseudouniwersalizmu graczy który zaczął forsować już Guardiola robiąc ŚO z defensywnych pomocników. Hector jest przeciętny ale do cholery - gramy z Osasuną a nie Bayernem. Busi to już najwyżej do rotacji więc niech tam na DM gra maksymalnie często FdJ a nie na siłę szukamy w kogo wpakować 60-80 mln jak najlepsze rozwiązanie mamy już w składzie (nawiasem mówiąc wydaliśmy już na tą opcję 80 mln więc po co pakować dodatkowe?!). Może zamiast na siłę z głęboko cofniętym przeciwnikiem forsować Dembele, który dla swojego grania potrzebuje przestrzeni to wpuśćmy Raphinhę? Cały czas się aklimatyzuje ale w kombinacyjnej grze będzie lepiej pasował i nie potrzebuje tyle miejsca na boisku co Dembele żeby coś efektywnego zrobić
1
Jak pisałem w innym wątku - Ferran zyskuje formę bo początek sezonu wchodził po kontuzji i bez okresu przygotowawczego. Dziś już zebrał siły, po kontuzji nie ma śladu to i grać fajnie zaczął. Jak dla mnie to obaj mogliby grać w pierwszym bo Dembele wcale aż tak nie kozaczy, żeby uchodził za pewniaka. Raphinhę póki co przemilczę.
Na pivocie to niech cisną z FdJ a Sergio co najwyżej na zmianę
1
Ferranem zdziwiony nie jestem. To jest naprawdę fajny zawodnik, który w trakcie okresu przygotowawczego był kontuzjowany więc wrzesień miał mocno średni. Jak złapał trochę gry i solidnie potrenował, to zaczyna wygryzać ze składu innych skrzydłowych. Osobiście uważam, że docelowo to on z Fatim będą tworzyli duet skrzydłowych z Lewym. Dembele jest chimeryczny, a Raphinha póki co najsłabiej się prezentuje z całej czwórki
0
Zawodników z opcji budżetowej to już mamy na PO. Rzeczywiście, jeśli mamy kupić kolejnego Sergiego czy Hectora to może po sezonie wyciągnijmy kogoś sensownego
2
Mam nadzieję, że fajnie sobie poradzi bo drużyna rozsądnie tworzona i zasługuje na wysokie miejsce w piłce hiszpańskiej. Co do wypowiedzi na temat Barcy to w sumie wszystko to, co podskórnie czujemy. Były święte krowy, nie było intensywności treningów ale działało bo wyszedł Messi i walnął 3 bramki. Problem się zaczął jak Messi przestał nadążać, Busi zyskał zwrotność wozu z węglem, a obrona zaczęła kopać się po czole. Aha, i sił im starczało na 15 minut meczu. Mam wrażenie, że w sumie szatnia mu szansy nie dała, żeby pokazał warsztat, który ma niczego sobie
4
Z dużą nadzieją obserwowałem drużynę od początku sezonu i całą wiosnę. Naszła mnie wczoraj taka refleksja, że z ekipy zszedł entuzjazm który się wylewał po przyjściu Xavi'ego, a innego pomysłu na wyniki nie ma. Xavi trochę jak swego czasu Solskjear w ManU - zaraził na początku entuzjazmem, odwołał się do przeszłości i goście na tej fali trochę pograli. A później przyszła rutyna i wyszedł na wierzch brak pomysłów. Wykonujemy dziesiątki rzutów rożnych ale nie pamiętam kiedy była z tego bramka. Za Luisa Enrique to była naprawdę silna broń dająca sporo punktów. Dziś mamy Lewego, Torresa, Kounde, Alonso, FdJ, Araujo, Kessie i kto by nie był akurat na boisku, to nie dochodzi po rożnym do pozycji strzeleckiej. Z rzutów wolnych to dramat. Nawet nie chodzi o strzały bezpośrednie ale my nawet dorzucić piłki nie dajemy rady bo Dembele kopie w mur... Wiosną Xavi ograł Atletico, Real i Napoli. Od tamtej pory ze wszystkimi mocniejszymi w trąbę - LM dramat, w zasadzie wyniki jak w zeszłym roku (remis i 3 porażki), LaLiga - z ogórkami poszło ale Real rozjechał nas jak walec, za chwilę zobaczymy Puchar Króla. Ansu i Torres doszli do niezłej formy ale wchodzą z ławki bo gra Dembele, który formy nie ma (wczoraj akcja z Daviesem była najlepszym podsumowaniem - kręcił, że kibice wyli z zachwytu, ale w efekcie piłka stracona i idzie kontra). O Raphinhi nie wspominam bo on naprawdę musi odpocząć i ułożyć sobie w głowie gdzie jest i że już nie gra o utrzymanie. PO to konieczność - ani Roberto, ani Bellerin się na ten poziom nie nadają. Hector wczoraj ma na koncie dwie bramki, a i tak nie te błędy były najgorsze w jego grze.
Rok temu byłem zwolennikiem przyjścia Gallardo, ewentualnie Conte. Xavi może z tego wyjść ( i mocno w niego wierzę skoro tu jest) ale póki co nasuwają mi się analogie z Solskjearem a nie z Guardiolą czy Enrique.
Co do zawodników - dajmy już spokój z Busquetsem (niech gra w meczach o pietruszkę), a konsekwentnie stawiajmy na FdJ, który ewidentnie robi progres w stosunku do minionych sezonów. A Pedri niech ma mecze w których odpoczywa bo inaczej znów go zajedziemy
0
@Rhaan Wydawało mi się, że kontrakt to jest do 2024 r. ale plan miał taki aby po sezonie przenieść się do MLS. Ale jeśli to rzeczywiście koniec kontraktu to tym lepiej
0
Gość się fajnie zapowiada więc myślę, że ruch rozsądny. Jego przypadek pokazuje, że jedni potrzebują mniej czasu (jak Pedri czy Gavi) a inni (właśnie Balde) potrzebują cierpliwości. Przecież cały zeszły sezon nie za bardzo chciano mu nawet dawać szansę w ostatnich minutach. Gość dojrzał, popracował i konsekwentnie się rozwija. Jasne, z Realem nieco się spalił, ale moim zdaniem może być lepiej w przyszłości.
tak swoją drogą: ktoś wie komu się kontrakty kończą po sezonie tym lub kolejnym? Kojarzę Albę (2024), Depaya (2023) i Dembele (2024). Chyba jeszcze Busi (2024).
2
Od jakiegoś czasu pisałem, że zastępstwo dla Busiego to my już mamy, a wczorajszy występ to potwierdził. Mam nadzieję, że Xavi coraz odważniej będzie się na taki wariant decydował. Tak jak już ktoś napisał - nawet jak będzie jakiś słabszy występ to konsekwentnie należy na Holendra stawiać bo w perspektywie czasu może fajnie przyspieszyć grę drużyny.