SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Ciężko aż uwierzyć, że co i rusz odgrzewamy temat powrotu Messiego. Czy my ciągle musimy żyć przeszłością?! Czy nie ta wiara w ciągłą moc zawodników co wygrali nam mnóstwo pucharów w przeszłości doprowadziła do końca sukcesów?! Jak nawet ktoś jest laikiem i obejrzał dwumecz PSG z Bayernem to zobaczył, że Messi Barcy nie zbawi. A jego przyjście jakim kosztem? Słuchałem naszego podcastu i padł pomysł spieniężenia Christensena żeby kasa na podpisanie Messiego była. Szczypię się i nie wierzę, że można to było powiedzieć na głos. Sportowo świetny ruch - oddajmy gościa, który współtworzy kapitalny blok obronny i może to robić jeszcze przez kilka lat w zamian ściągając Leo, który nigdy przesadnie nie biegał, od dawna w grze obronnej nie uczestniczy, zróbmy sobie lukę w ŚO, a po kolejnym sezonie nie będziemy już mieli ani Christensena ani Leo, bo albo koniec kariery albo przeniesie się do MLS czy innego San Lorenzo. Nawet jak na takich transferowych ignorantów jak Barcelona ruch więcej niż bezsensowny. Do tego zakładam, że upychamy Leo na "10" czyli cofamy Pedriego dodając mu zadań defensywnych, ze składu usuwamy lub co najmniej cofamy na boisku Gaviego również dokładając mu defensywnych działań (bo przecież ktoś za Leo bronić musi). Zostają FdJ który zaczął grać na wysokim poziomie ale też mu zmodyfikujemy zadania na boisku. No i Sergio, który zostanie skoro jego companiero wróci. Jeszcze tylko wyrzućmy Balde ze składu bo przecież Leo tak doskonale rozumie się z Albą... Ja rozumiem sentymenty, rozumiem, że jakoś wypadałoby naprawić zakończenie tej przygody która trwała tyle lat ale to by było jawne działanie na własną szkodę. Nawet gdyby sam Leo wcisnął ze 30 bramek w sezonie, to i tak LM nam nie dociągnie
0
@LatajacyHolender Ja to wszystko wiem. Moim zdaniem nie można jednak porównać tego do naszych osiągnięć choćby od 2010 r.: KMŚ - 2 razy, LM - 2 razy, Superpuchar Europy - 2 razy, Mistrzostwo Hiszpanii - 7 razy (teraz pewnie za chwilę 8 raz), PK - 6 razy, Superpuchar Hiszpanii - 6 razy. Nie udziały w finale - wygrane w finałach i to w stylu nie zostawiającym przeciwnikom złudzeń kto był lepszy. Podtrzymuję - nie jesteśmy z Atletico na tym samym poziomie
0
@LatajacyHolender Sorry ale jak na mój gust to i klub większy i jednak więcej wygrywamy. Tym samym wymagania w stosunku do zawodników jednak większe. Może i przechodzimy kryzys instytucjonalny ale jednak wygraliśmy znacznie więcej niż Atletico. Chyba, że stawiasz znak równości między LE a LM - po prostu wtedy mamy inne zdanie
11
Głupotą to było go ściągać do klubu. Zgadzam się, że decyzja o jego wytransferowaniu z klubu pod każdym względem się broni. Oddaliśmy do "rywala w walce o tytuł"?! Serio?! Atletico to jest rywalem jak Barca z Realem grają piach, a oni są w swoim szczycie. Przypomnę, że nawet Barca Koemana niemalże do końca się z nimi ścigała. Griezmann to jak dla mnie grajek na format właśnie klubu który liczy się w Lidze Europy ale nie na wygrywanie LM. Tak, wiem, że ma MŚ z reprezentacją ale zobaczcie jaka tam jest ekipa od lat. Jest gość jednym z wielu ale to nie gwiazdor na którego reszta pracuje. Jak przychodził Ronaldinho, Neymar czy choćby Lewy to nie kręcili nosem czy im pozycja odpowiada, czy system pod nich jest stworzony, czy mają takich czy innych partnerów obok siebie - po prostu robili swoje. Luis Suarez momentalnie się dogadał z Messim i Neymarem i od początku był decydujący. Albo ktoś jest rzeczywiście w gronie najlepszych albo tylko sobie bajki o siedzeniu przy stole może konfabulować. Fakt, że teraz zagrał kilka niezłych meczy też niewiele zmienia - przypomnę, że wrócił do dobrze sobie znanego środowiska, w którym i tak musieli czekać 1,5 sezonu aż coś zacznie dawać drużynie. Tak samo nie żałuję Depaya - był w dwóch mocnych klubach i pokazał, że gwiazdorzyć może wyłącznie w tych z nieco niższego pułapu. Lubię gościa, fajnie się go ogląda, wiązałem z nim spore nadzieje ale jest to gracz na pułap OL czy właśnie Atletico. I spoko - nie ma w tym niczego złego. Tylko po co dyskusja, że trafił w nieodpowiedni moment w klubie, że trenerzy na nie takiej pozycji go ustawiają itd. Po prostu - nie ich półka i tyle
0
Nieprzyzwyczajeni, że przeciwko nim się spalone gwiżdże więc i spisek węszą. Bez VARu to nawet jak CR7 stał 1,5 metra za obrońcami Bayernu to sędzia gola uznawał. Więc ciężko teraz przyjąć spalonego na szerokość ręki. Prawda jest taka,że w lidze nasi bardzo konsekwentnie punktują, bramek nie tracą, więc zasłużenie w tabeli prowadzą. W niedzielę uważam, że mieliśmy zdecydowanie więcej z gry, ale nie tak jak Real w PK 2 tygodnie temu - my naprawdę sporo na ich bramkę strzelaliśmy. Mecz ogólnie oglądało się bardzo dobrze, był to jeden z lepszych klasyków ostatnich lat. Niech już skończą z tym narzekaniem na sędziów bo nawet śmieszne to nie jest. Ja rozumiem, że dyskutowalibyśmy o jakimś wątpliwym karnym ale trzeba być kompletnym fanatykiem, żeby nie widzieć wychylonego Asensio
8
Środowiska z Realu są przyzwyczajone przez lata, że u nich spalone się gwiżdże dopiero jak mają ze 3 metry za ostatnim obrońcą.. Dlatego do takich niewielkich spalonych "mają wątpliwości"
16
Mam nadzieję, że nic poważnego. W drugiej połowie patrzyłem, że po raz pierwszy rzeczywiście Vini go trochę odstawiał. Myślę, że trochę ta pechowa interwencja z początku go podcięła a Viniemu dodała skrzydeł. Wczoraj też uważam, że na korzyść skrzydłowego choć niewiele z tego wyniknęło. Po prostu zapomnieliśmy, że nawet Araujo może mieć mecz słabszy niż zwykle, co nie zmienia faktu, że i tak poziom jego gry był bardzo dobry
5
Zdania o gościu nie zmieniam - nie chciałem aby z nim kontrakt przedłużano, ale skoro się to już stało to marzę o jego jak najszybszej sprzedaży. Jak on jeszcze w tym sezonie coś zagra to będzie cud. Generalnie w kółko ta sama historia - chwilę popyka i szpital. Xavi się jara, że szarpnął itd. ale ile on piłek traci, bramek strzela mało, nieskuteczny jest tak samo jak Ferran tylko, że Ferran może odblokować głowę i zacznie co nieco wpadać a ten już się nie zmieni. I nie przekonują mnie argumenty, że najlepszy z naszych skrzydłowych - i Ferran i Raphinha przy najmniej są do dyspozycji trenera. Dembuś gra szósty sezon u nas, w tym czasie machnął 178 meczy (niecałe 30 na sezon) aplikując 40 bramek co daje zawrotną średnią 6,5 bramki na sezon. Powtórzę: SZEŚĆ I PÓŁ BRAMKI NA SEZON!!!!! Zawodnik kupiony za 120 mln EURO!!!!!! W bieżącym - za który tak wielu zmieniło zdanie ma całe 8 bramek czyli w blisko co czwartym spotkaniu strzela.... Krytykowany Raphinha jest i częściej do dyspozycji trenera i więcej bramek na koncie. A jak wypominamy kwotę za jaką przyszedł to przypominam, że to mniej niż połowa tego co umoczyliśmy na Dembusia, a i kontrakt zapewne mniejszy
20
Niestety ale jak sam przyznaje - na starcie brakło charakteru i mądrości. Upadł i tym bardziej godne podziwu, że powstaje. Oby się całkiem podniósł i może być z niego fajny grajek
0
@Klejnot_Nilu i pozostali - niestety, ale czasem skrajne rozwiązania przynoszą więcej pożytku niż mogłoby się wydawać o nich myśląc. Moja wypowiedź to tylko teoretyczne rozważania i nie mówię, że mam przekonanie do ich słuszności. Kategoryczność Waszych wypowiedzi - spoko, choć dla mnie temat ma więcej niewiadomych niż pewników. W piłce europejskiej nie byłoby to nic niezwykłego - degradowano Juve, degradowano Rangersów, sporo innych klubów i żyją, kibice pozostali, kluby się odbudowały. Argument, że zrzucenie z ligi Barcelony się nie opłaca - jasne, że się nie opłaca ale nie zawsze w życiu dzieje się tylko to co się opłaca.
Ja wiem, że dziś się jaramy prowadzeniem w LaLiga ale połowę meczów na farcie przepchnęliśmy 1:0, w zasadzie gramy ciągle podstawową jedenastką bo zmiennicy niewiele wnoszą, oglądanie często i gęsto męczy oczy, w europejskich pucharach się nie liczymy, nie jesteśmy w stanie rejestrować nawet wychowanków, transfery to science fiction, układając budżet robimy fikołki księgowe, a każdego dnia wypływa inny syf. Naprawdę roczna banicja na zapleczu ligi jawi się Wam jako nieszczęście i nie widzicie w tym cienia szansy, że mogłoby nastąpić swoiste oczyszczenie klubu? Kibicuję temu klubowi świadomie od 29 lat ale na ostatnie tygodnie instytucjonalnie patrzę z ogromnym zażenowaniem. Kibicować nie przestanę ale wolę oglądać mecze na BarcaTV niż słyszeć od innych, że nawet Balde nie jesteśmy w stanie zarejestrować
1
Ta degradacja ligę niżej to wcale nie musiałoby być głupie rozwiązanie. Telewizja i tak by nas pokazywała, sponsorzy również bo jednak marka zostaje. Z kadry odchodzą drodzy zawodnicy, wciągamy trochę gości z rezerw i myślę, że jakościowo jesteśmy w stanie w rok zrobić awans. Może w tym czasie uporządkują się finanse i po awansie będzie można bez cyrków kupować i rejestrować piłkarzy. Ale rzeczywiście - jeden dzień bez jakiegoś gówna wypływającego z klubu to już jak błaganie o cud jest
3
Też mam wrażenie, że u nas to się nic nie zmieni. Klub zrobił błąd dając mu tę "10" na plecy - widać, że przytłoczyło to gościa. Później (i wcześniej też) kontuzje i dziś brakuje wszystkiego - chęci, dynamiki, szybkości, instynktu, goli... Klub w niego wierzył, trener też daje mu sporo szans, ale te szanse to on marnuje bo chce bardziej niż może. Za dużą presję sam sobie już nałożył i u nas raczej się jej nie pozbędzie. Myślałem, że w Superpucharze (bramka z Betisem, później świetnie wykonany karny) się odblokował ale okazał się to jedynie przebłysk. Strasznie szkoda ale wątpię by do końca sezonu coś miało się zmienić. A jeśli wpłynie oferta na 60-80 mln to moim zdaniem należy się mocno nad nią pochylić. Bo może lepiej sprzedać Fatiego i ściągnąć tego Roque - nie ma gość nadmiernego obciążenia oczekiwaniami, ma się ogrywać przy RL9, chce przyjść do nas, ma luz i drybling, kasowo powinno wyjść z górką dla nas, a i sam kontrakt wcale nie musi być droższy
0
Ja to myślę, że taka sprawa to pociągnie za sobą sporo smrodu. Nie kupuję tego, że Barca jedną czarną owcą była. Poziom sędziowania w Hiszpanii jest nędzny, oddać trzeba to, że Real i Barca są na uprzywilejowanej pozycji w stosunku do reszty drużyn. Jest tam specyficzny klimat, w którym nawet preferencje polityków zbiegają się z dobrym okresem jednej bądź drugiej drużyny. Choć przelewy Barcy przez 17 lat mocno śmierdzą, to jakoś nie przekonuje mnie teoria, że to za korzystne sędziowanie w poszczególnych meczach. Mnóstwo błędów na naszą niekorzyść w tym czasie też było. Zobaczymy co będzie
1
@Mahcioo napisz nam, że nie było spalonego z Bayernem to ze śmiechu pękniemy
0
@rafa324 Z tym się zgadzam - nie Barto to zaczął. Jednak zmiana przepisów nastąpiła w Hiszpanii w 2010 r. Nie twierdzę, że wcześniej to było ok ale przepisy za które sądzony jest teraz klub weszły w życie w 2010 r., a zatem Rosel i Barto.
2
Strasznie smutno się to czyta. Za co szły takie przelewy i dlaczego się skończyły, jak beneficjent finansowy przestał pełnić funkcję? Strach nawet wymawiać to na głos. Odebrania pucharów to raczej nie widzę ale degradację to owszem - mogę sobie wyobrazić w przypadku udowodnienia intencji działań. Po ostatnich latach totalnego zasmradzania tego wspaniałego klubu przez Barto mogłoby to jednak być oczyszczające. Juve też niedawno było zdegradowane i się odrodziło. Nerwowo będę patrzył jak się temat rozwija bo nie wygląda to zbyt ciekawie. Jeśli rzeczywiście Barto był dogadany z osobą funkcyjną, to nawet jeśli ten drugi był megalomanem w tego typu inicjatywach ważne bywają intencję i przekonanie co do "załatwienia sprawy". Niestety, nawet oczyszczenie z zarzutów nie sprawi że odpadną wszystkie kawałki błota którym bohater ze zdjęcia nas upaprał....
0
@PSK_FANATYK Winszuję znajomości języka polskiego. Ja dla Leo miejsca w składzie u nas nie widzę, sensu również ale oczywiście możesz mieć inne zdanie. W końcu każdy może się mylić ;)
Mnie popisy Leo z ostatnich 3-4 lat w LM nie przekonują, żeby się o niego starać
0
Przed sezonem nie miałem nic przeciwko jego sprzedaży bo jednak trzy bardzo przeciętne sezony były za nim. W tym widać, że jest zmotywowany, wreszcie zaczął brać na siebie odpowiedzialność ale przede wszystkim jest system gry w którym może pokazać swoje możliwości. Do tego solidna obrona za plecami myślę, że też dodaje mu pewności siebie w poczynaniach. Puchary w przyszłym roku muszą wyglądać zupełnie inaczej, ale myślę, że są podstawy do optymizmu.
5
Hiszpańska prasa zajmuje się PSG.... Messi nie ponosi odpowiedzialności.... Litości. Interesują nas tematy drużyn hiszpańskich bo to jest piłka którą kochamy. PSG odpadło i bardzo dobrze. Bayern był jak walec i za znacznie mniejsze pieniądze zbudował zespół do którego PSG nie miało podjazdu. Patrzyłem nawet czy katarczycy mogą wprowadzić kogoś, kto by odmienił losy meczu ale nikogo takiego na ławce nie dojrzałem. Tymczasem Bayern wymienił linię ataku wprowadzając Gnabry, Sane i Sadio Mane. Na boku obrony wprowadzają Concelo -rezerwowym jest gość o którym nasza dyrekcja sportowa marzy.... Wałkowanie powrotu Messiego jest niesmaczne - ani nie widzę dla niego jakiejkolwiek pozycji na boisku ani sportowego uzasadnienia. Przecież w środę w drugiej połowie to miał kontakt z piłką z 5 razy (z czego dwa przy rzutach rożnych). Na MŚ się zmobilizował ale teraz powrót do grania jak przez ostatnie 2-3 lata czyli szybkość i zryw nie taki jak wcześniej, człapanie, zero przyspieszenia i rozkładanie rąk. Uwielbiam gościa, jest dla mnie zdecydowanie najlepszym zawodnikiem ever, mam nadzieję, że zrobią mu benefis na wyremontowanym stadionie na który zaproszą mnóstwo gwiazd (na czele z CR7 bo jednak ich rywalizacja była absolutnie fantastyczna) i tyle. Ale żadnego budowania drużyny - mamy zawodników na których powinniśmy oprzeć się dziś i w kolejnych latach
0
Ja też uważam, że FdJ już odpoczął. Prawda jest taka, że teraz w zasadzie mają mecze raz na tydzień. W pucharach nie grają, PK dopiero za miesiąc, mamy tylko ligę do grania. W kontekście Araujo to świetna wiadomość.
0
@xavi890 Tak, pozbyć się ale myślę, że jesteśmy w stanie po tym sezonie sprzedać go choćby za drobną kwotę. A Interowi za darmo bym nie dawał. Równie dobrze może się okazać, że znów będziemy z nimi grali w LM
7
Nie ma co rozpamiętywać bo Depaya nie ma. Przed sezonem byłem za zostawieniem go zamiast Auby. Zimą się jednak cieszyłem, że odszedł. Że 3 bramki teraz strzelił? No i co z tego. U nas wcale ich strzelić nie musiał, ja jego pobyt zapamiętałem jako gościa, który strzelał sporadycznie, dużo gierki pod siebie, jak przychodził poważny mecz to nie gwiazdorzył, a do tego w zasadzie często kontuzjowany, choć jak przychodziło powołanie to zawsze ozdrowiał. Przez 1,5 roku nie dał się zapamiętać jako gracz na którego można liczyć w trudnych momentach albo nawet na którego można liczyć regularnie. Oczywistym było, że po sezonie odchodzi i wtedy nawet tych 3 milionów byśmy nie mieli. A do tego księgowo w tym roku zniknęła jego pensja z budżetu. Szkoda, bo bardzo się cieszyłem na jego przyjście ale ogólnie spore rozczarowanie
3
Inter za darmo niech go pozyska jak za darmo odda nam Lautaro lub Barrele
12
A ja widzę niesamowitą różnicę między kierownictwem MLS a kierownictwem LaLiga. Ci widzą szansę, sposobność i biznes dla całej ligi. A Tebas i spółka zagra na nosie Barcelonie bo nie podpisała umowy z CVC, poderżnie finanse wszystkich klubów, i będzie udowadniał że jest najmądrzejszy. A liga coraz mniej konkurencyjna...
Sama Barca to myślę, że okienko przepchnie tak jak rejestrację Gaviego - wykazanie przed sądem, że Tebas stosuje podwójne standardy, klub ekonomicznie się trzyma i stać go na transfer i pensje zawodnika X czy Y i sąd nakaże rejestrację
0
Ja uważam, że akcja co najmniej na to, aby sędzia sprawdzał na ekranie. Jak dla mnie gwizdnięcie karnego w tej akcji to nawet nie byłoby wiele gadania żeby decyzję obronić. Mecz strasznie słaby. Na plus to w zasadzie postrzegam grę Barcy w obronie. W tym rzeczywiście zrobiliśmy spory postęp, choć myślę, że wiele w tym zasługi w stabilności formacji. Ostatnie tygodnie ogólnie pokazują mi sporo o naszej kadrze. Obrona wymaga wzmocnienia typowym PO - wtedy mamy tam spore pole manewru. Ja bym Martineza nie ściągał w takiej sytuacji tylko dawał szansę Chadliemu z rezerw.
Absolutnie do wzmocnienia linia środkowa. Busquets to gość na słabsze mecze i mentor dla podstawowych ŚPD. FdJ, Gavi i Pedri to nasza teraźniejszość i naprawdę mocna przyszłość. Kessie daje temu zespołowi coraz więcej i pokazał, że może być solidnym uzupełnieniem składu, takim którego potrzebuje każdy zespół który ma o coś walczyć. Obecności Roberto w drużynie to ja zrozumieć nie jestem w stanie. Ferran wiem, że ma na tej stronie mnóstwo przeciwników ale dla mnie ostatnie mecze pokazują, że stanowi solidne uzupełnienie składu. Z Realem wszystko co dobre z przodu to był on, wczoraj karnego zmarnował ale przypomnę, że Messi blisko 1 na 4 marnował grając u nas. Każdemu może się zdarzyć. Natomiast Fati jeśli nie zmieni się coś w jego grze do końca sezonu to chyba można rozważyć sprzedaż latem - solidny zastrzyk gotówki, miejsce na liście płac a sportowo na dziś nie daje zupełnie niczego. Już nawet nie o ten obroniony strzał w meczu z Realem chodzi ale on jest kompletnie bezproduktywny na boisku. Dynamiki zero, szybkość przeciętna, kiwnąć średnio mu wychodzi a instynkt pod bramką zupełnie zatracony. Przede wszystkim sam sobie niech ściągnie presję z głowy (z pomocą lub własną pracą) bo na dziś to mam wrażenie, że on się bardziej ogranicza niż presji nakładają mu kibice. Widać, że Xavi ostatnio regularnie go pompuje wypowiedziami
0
Ja w tym wszystkim dałbym szansę Inakiemu Pena - kurcze, ma 24 lata i należy go ogrywać, a to jest tylko Puchar Króla. Nie ma co sobie z tym robić ciśnienia. Jeśli nie gramy w Lidze Europy (o LM nie wspominam), to w zasadzie liczy się już tylko LaLiga, a ten PK to powinna być w tym roku szansa właśnie dla Inakiego, Ansu, Torresa czy Pablo Torre. Chciałbym żeby wygrali PK, ale co ten mecz ma dać MAtSowi? A jak dobrze pamiętam wiosna spędzona przez Inakiego w Galatasaray wcale zła nie była i choćby w meczu przeciwko Barcelonie naprawdę dobrze zagrał. Tak jak napisał Pustelnik - przekonajmy się co są warci dublerzy. Nie że muszą wygrać tylko pokazać, że można na nich liczyć, że są perspektywy do walki o skład czy wartościowych rotacji.
1
Byłem przeciwny ściąganiu Guendogana ale jak patrzę na naszą drugą linię to myślę, że warto postarać się podpisać z nim kontrakt. Gdyby tego chłopaka z Las Palmas wyciągnąć dodatkowo byłoby super. Nie wiem jak wytransferować tego Roque ale wydaje się to sensowne wzmocnienie choć w naszej sytuacji cholernie ciężko. No i koniecznie PO. Wiem, że w naszej sytuacji brzmi jak SF ale kto zabroni pomarzyć
0
@adukla Najlepsze lata Roberto to nigdy nie był poziom Barcy wygrywającej LM. Wspomina się sentymentem za bramkę z PSG ale on zawsze był graczem powiedzmy na Betis
0
@martin3131 przypomnę tylko, żę po 2:8 z Bayernem to prawie wszyscy marzyli o wypchnięciu go z klubu. Co więcej, w kwestii Luisa to akurat Koeman nie miał za wiele do powiedzenia - on jedynie przekazał decyzję podjętą przez zarząd. A że załatwił to mało elegancko to już inna sprawa. Ale decyzja nie była jego i w którymś wywiadzie to tłumaczył. W tym czasie nie dość że była nagonka na wymianę połowy składu (słuszna w dużej mierze), to problemem już były finanse. Barto jeszcze mydlił oczy ale przypomnij sobie, że nawet ostatecznie kilu mln nie zebraliśmy na wyciągnięcie Depaya z OL i przyszedł rok później za darmo. Koemanowi powiedzieli że przyjdzie napastnik za Luisa a później nikt nie doszedł
6
Fajne wypowiedzi, ciekawie się to czytało. Co do kwestii Viniciusa to ja jakiegokolwiek obarczania go odpowiedzialnością nie uznaję. Raz, że pozwolenie na boisku na jeżdżenie po nim przez obrońców skutkuje podkręcaniem tych mongołów rasistowskich na trybunach. Dwa, że osobiście tęsknię za brazylijskim joga bonito i cieszą mnie zawodnicy z fantazją. Nawet jak czasem zrobią sztuczkę dla samej sztuczki to kurcze - chcę to oglądać. Nie wszystko w życiu robię dla osiągnięcia jakiegoś efektu, czasem robię coś dla frajdy. On dla frajdy robi sztuczki. I nie widzę poniżania przeciwnika w założeniu mu sombrero czy innych tego typu popisach. Jak ktoś umie na boisku coś więcej, to ma specjalnie grać słabiej, żeby jakiś grajek się nie obraził?! Weźmy lata 90-te. Z łezką w oku wspominam R. Baggio, van Bastena czy Romario, a nie Vierchowoda, który van Bastenowi nogi zajechał do tego stopniu, że skończył karierę przed 30tką