0

I tu wychodzi kulawość podejścia Xaviego który twierdził parę dni temu że jemu zwycięstwa 1:0 nie przeszkadzają. Otóż przeszkadzają, bo jak są regułą to znaczy, że dziś masz fart ale w kolejnym meczu zbierasz w trąbę. W kwietniu mamy dwie porażki, jedno zwycięstwo i dwa remisy, bilans bramek 2:6... Swoją drogą, z tego co pamiętam w zeszłym sezonie kwiecień też wypadł chyba blado po całkiem fajnym marcu. Żeby się to regułą nie okazało

0

Gundogan jak dla mnie świetna opcja. Zostaje FdJ, Gavi i Pedri. Zgadzam się z autorem, że zatrzymałbym Nico - jak Sergio wchodził do drużyny to też na nim psy wieszano a przez długie lata świetnie się sprawdzał. Nico może naprawdę nieźle odpalić. Kamada to oczywiście ciekawa opcja, a gdyby się dało Ambrabata to rzeczywiście zyskalibyśmy niezłą siłę w środku. Jeśli do tego potrzeba sprzedaży Kessie'go to warto spróbować.
Liczę jednak równie mocno że jednak Sergio w klubie nie zostanie bo jak przedłuży kontrakt to nie wierzę, żeby Xavi go odstawił do rotacji, a Nico jest bez szans na grę. I kogokolwiek podpiszemy to będzie wchodził jak Sergio będzie pauzował za kartki...
Ale swoją drogą - fajna i ciekawa analiza. Podziękowania dla autora!

1

@adambądkowski93 taki natłok zmian to się sprawdza w Football Manager czy FIFA ale nie w rzeczywistości. Generalnie granie w miarę stabilnym składem z dwoma różnymi zawodnikami rotującymi. Nadmiar rotacji i tak nie pozwala rozwinąć skrzydeł.

0

A ja się nie zgodzę. Oczywiście, jak się nie da inaczej to lepiej wygrać 1:0 niż zremisować. Ale jeśli wynik ten staje się regułą, to znaczy że przepychamy mecze na styku. A jeśli na styku jedziemy ze średniakami z LaLiga, to o walce z Bayernem, City czy innym PSG w LM nie mamy co marzyć, bo to znacznie wyższy poziom niż dajmy na to Valencia, którą ledwo 1:0 odstawiamy

14

@Tridente2015 Ciężko się nie zgodzić - dwóch gości nie grających w obronie i fizycznie odstających od średnich europejskich klubów to będzie luka nie do zasypania. Sam Leo zrównoważy to tym co wniesie w ofensywie ale musi być odpowiednio obstawiony w środku (jak w reprezentacji na MŚ przez de Paula). Ale Sergio to popykać w fazie grupowej ligi konferencji może bo średnie drużyny z LM go zjedzą jak Atletico ostatnio w pierwszej akcji gdzie poprzeczka uratowała nam mecz

1

Gironie oczywiście dziś kibicujemy - nawiasem mówiąc jest to jeden z klubów w Hiszpanii poza Barcą które darzę szczególną sympatią.
Spotkanie kapitanów - no cóż, o ile rola Alby jest już adekwatna do tego co oferuje to jeśli powrót Messiego ma oznaczać dalej kluczową rolę Sergio, to z walką w LM znów się pożegnamy po fazie pucharowej...
Espanyol - żadnego wychodzenia ze studni, niech się tam okopują i w przyszłym sezonie znów przerwa w ich oglądaniu.
Jeśli zakup Messiego oznacza przyjście Auby i rezygnację z Roque to słaba przyszłość oparta na gościach którzy po następnym sezonie albo w komplecie odejdą albo ich rola będzie już marginalna. I wtedy kadrowo jesteśmy w kropce.
Wzmocnienia w postaci Guendogana i Concelo (wypożyczenie) biorę w ciemno - uzupełnilibyśmy najbardziej newralgiczne pozycje. Jeśli jeszcze rzeczywiście sprzedajemy Alonso to mamy: LO: Balde i Alba, PO: Concelo, ŚO: Kounde, Christensen, Araujo, Martinez (?) i Riad. Kounde do rotacji na PO ale ogólnie wygląda to przyzwoicie.
W drugiej linii FdJ, Gavi, Pedri, Kessie, Guendogan i przesunięcie Erica. Wraca Nico - nie wygląda to źle, podstawa jest, z rotacjami gorzej ale jeśli rzeczywiście wraca Messi i cofamy go nieco z ataku to jest kim grać.
Poprzestanie jednak na powyższych transferach (+ zaklepanie Roque na kolejny sezon) daje niezły start w sezon. Przy takiej obstawie pomocy Lewy na pewno odzyska moc strzelecką

3

Przecież ten gość raz na sezon wypada na 3-4 miesiące co najmniej. Jak jest zdrowy to też nie jest tak, że rozstawia przeciwników po kątach - czasem szarpnie, czasem przeczłapie w meczu, do obrony nie wróci, liczb jakiś oszałamiających nie robi. W tym sezonie nawet jeśli wróci to jak już będzie w zasadzie dogrywanie sezonu - wszystko już zrobione i to w sumie pod jego nieobecność. A od lata fikołki z jego kontraktem - to ja już wolę żeby go sprzedali

0

Nawet nie chodzi o to że gramy padakę i męczymy po 1:0 - widać na to nas dziś stać. Mnie styl też nie zachwyca ale może to jest metoda małych kroków: najpierw nauczmy się pewnych automatyzmów w grze obronnej, konsekwencji (czasem nawet cierpienia), odzyskajmy mistrzostwo co może dać power mentalny tej drużynie. W kolejnym sezonie, wierzę że ze wzmocnieniami, będzie to fundament na którym zaczniemy stawiać dalszą część konstrukcji. Póki co rzeczywiście ogląda się to ciężko.
Z innych spostrzeżeń: krytykowany jest Torres ale w ciężkich meczach w tym sezonie daje radę. Nie mówię, że to gość na którym mamy budować podstawowy skład ale do rotacji uważam, że się nadaje. Jako pierwszy broniący naprawdę walczy, jak wchodzi to ewidentnie swoje na boisku robi, strzelił bramki i Realowi i Atletico, w pierwszym meczu PK z Realem też niesamowitą robotę robił z przodu mimo braku wsparcia.
Na drugą stronę szali wrzucam Griezmanna - od początku nie chciałem żeby go tu ściągali, transfer był niewypałem i po czasie okazuje się, że mocny to jest w gadaniu o tych stolikach przy których chce siedzieć. W Barcelonie był transferowym niewypałem, rządzić to on może ale w klubie walczącym o utrzymanie miejsca w LM a nie o wygrywanie czegokolwiek. Teraz też rządzi i dzieli póki grają ze słabszymi - w meczach z Barcą czy Realem wyróżnia się tylko kolorem włosów, w europejskich pucharach już ich nie ma, a jak grają w LM to też się niczym nie wyróżnia. Gracz dobry ale nie wybitny

2

A ja gościa lubiłem i szkoda, że kontuzje mu zrujnowały karierę. Bo zanim zaczęły go seryjnie rozkładać to rokował na niezłego grajka, przy najmniej do rotacji.

0

Na Desta to niech liczą, że ktokolwiek go podpisze byleby zwolnił miejsce w kadrze. Umtiti i Langlet rokują na sprzedaż i to akurat dobra informacja.Może i po Collado się ktoś zgłosi. Swoją drogą - przy zmianie systemu gry nie wpłasowałby się jako zmiennik na tą pozycję półlewego pomocnika/ skrzydłowego (alternatywa dla Gaviego)? Bo przed sezonem pamiętam dyskusję na naszych podcastach ze wskazaniem, że w klasycznym 4-3-3 nie ma dla niego pozycji ale w nowym pomyśle Xaviego może by się przydał

0

Opcja wymiany to szkoda czasu na dyskusję - nie dlatego, że nie pozbyłbym się chętnie Dembusia z klubu ale dlatego, że on nie pójdzie do Lipska. Sam transfer Olmo mnie średnio przekonuje - to nie jest zawodnik na podbicie LM. Choć bez dwóch zdań potrzebujemy wzmocnienia drugiej linii.

0

@maciach rzeczywiście niezła choć tam akurat nie pamiętam odwołań do tych okoliczności o których dyskutowaliśmy. Raczej o nich Burns nie wspomina

0

@Yoshi94 Z Bayernem i Interem przegraliśmy - to że kilka razy pobiegał wzdłuż linii to nie znaczy że się czymś wyróżnił. Z interem u nas Lewy też strzelił fajne bramki ale wyniku nam nie dały. W walce w polu karnym z Ansu obrońca Interu zrobił rękę ale to nie czyni Ansu "wyróżniającym" się zawodnikiem.
Getafe czy Girona to przeciętne zespoły co nie znaczy, że za każdym razem ich ogramy. Z Getafe to nawet z Messim w składzie potrafiliśmy remisować. Chodzi mi o pewną regułę - nie chcesz mnie chyba przekonywać, że bez Dembele co do zasady nie mamy szans z Almerią czy Gironą? Nawiasem mówiąc - uważam, że nawet bez tego arcypiłkarza byśmy te mecze wygrali gdyby był obecny ktoś z dwójki FdJ - Pedri. Po prostu na dziś mamy strasznie mało kreatywną pomoc i ich powrotu na boisko wyczekuję

0

@maciach jeśli masz dostęp do innych faktów dotyczących oczywistego wsparcia choćby przy organizacji budowy stadionu to chętnie je poznam. Albo uzupełnienie do tych które jak widzę obydwaj poznaliśmy. Póki co jednak pozostanę przy tych które już znam, nawet jeśli przytoczył je kibic Realu

0

@Pawlak1992 Mogę mylić Kubalę z innym zawodnikiem ale też ten zakaz przy okazji jakiegoś transferu obchodziliśmy za przyzwoleniem władz. Postaram się w wolnej chwili sprawdzić

0

@Yoshi94 Jasne - każdy ma własne zdanie. Ja po prostu tego jego wpływu na grę nie widzę bo ogórków ogramy z nim czy bez niego, a w pucharach od dwóch lat nas nie ma. W zeszłym sezonie w pucharach nie pograł bo (dla odmiany) był połamany. W tym sezonie też niczego z nim nie ugraliśmy szybko odpadając z LM, a na wiosnę nie pomógł bo był połamany (cóż za zaskoczenie!). Do tego za chwilę albo będziemy mieli kolejny rok awantury o warunki kontraktu albo odejdzie za darmo. Generalnie - nie neguje Twojego zdania o jego umiejętnościach tylko nie podzielam Twojego entuzjazmu co do tego zawodnika. Z tym że gra po 40 meczy sezon się nie zgadzam ale tu ciężko nawet dyskutować z faktami. A jego wpływu na wyniki nie widzę - nie dlatego, że go nie ma tylko od zawodnika za takie pieniądze i z takimi oczekiwaniami co do pensji oczekiwałby, że ciągnie drużynę do wyników w LM a nie że wypracuje bramkę z Elche czy innym przeciętnym ligowcem

0

@Pawlak1992 Jeszcze raz - ten jeden z bardziej porąbanych transferów w historii był skonstruowany w taki sposób, że di Stefano miał grać rok u nich i rok u nas, a potem decydować. Ale cała sytuacja wyszła porąbana dlatego, że Real działał, a Barca była bierna w przekonaniu że ma transfer klepnięty. Naprawdę niewiele działania z naszej strony pozwoliłoby uniknąć takiej pokręconej sytuacji i di Stefano w Realu by się nie pojawił nigdy w sytuacji innej niż reprezentując nas w meczu z nimi. Podtrzymuję, nie było tu naginania. A swoją drogą, to z tymi zakazami zatrudniania cudzoziemców w czasach reżimu to też tak całkiem nas nie ograniczały i zdaje się Kubala zaczął grać u nas mimo zakazu. Mogą na to narzekać inne kluby w Hiszpanii ale akurat Barca z Realem od dawna miały trochę inną pozycję od pozostałych klubów

0

@maciach No tak, jak kibic Realu to wiadomo, że gówno wie i na pewno stworzył propagandowego potworka... Mocna argumentacja. Rozumiem, że jakby był kibicem Barcelony to te same fakty które w książce opisał by Cie przekonały?

0

@Recha_0684 Na 40 lat rządów Franco zdobyli 13 mistrzostw, z czego pierwsze 19 lat to ani jednego tytułu. Później mieli ekipę z di Stefano, Puskasem, Kopą. Jeśli oni mieli nie wygrywać seryjnie mistrzostwa to trochę tak jakby ktoś kwestionował nasze triumfy w okresie gdy w ataku mieliśmy MSN, a wcześniej jeszcze Messiego + pomoc Xavi/ Iniesta/ Busquets. Takim zespołom naprawdę ciężko coś przeciwstawiać. Niezależnie od powyższych dyskusji - naprawdę polecam książkę Relano o naszej rywalizacji z Realem. Pozwala nieco obiektywniej spojrzeć na tą historię. To że reżim niszczył katalońskość to zupełnie inna bajka i tego nie kwestionuję. Ale jako klub nie uważam by mieli jakąś szczególną pozycję w tym ponurym okresie

0

Proponuję zagłębienie tematu wzajemnych relacji - świetną pozycją jest książka autorstwa Seniora Relano. Tam sporo mitów jest obalonych i dla nie cała rywalizacja nabrała dodatkowego sensu a oczyściła się z tych podtekstów które w świadomości polskich kibiców żyją własnym życiem, często niezależnym od faktów. Rzeczywiście w czasach Franco sam klub zyskał sporo, m.in. Camp Nou (w tym samy okresie Real zgody na stadion uzyskać nie mógł). To że sędziowie mocno sprzyjali Królewskim w ostatnich latach to zupełnie inna sprawa. Tak samo jak ciężko dyskutować z faktem, że działacze wywodzili się z Realu. Ale z reżimem Lapcio trochę przestrzelił, nawiasem mówiąc niepotrzebnie cofając się tak mocno w czasie

0

@rogalos13 upraszczasz transfer di Stefano - miał grać po jednym sezonie w każdym klubie ale głównym winnym sytuacji były przepisy w Ameryce Pd. gdzie w zasadzie nie było jasne z którym klubem negocjować. Do tego dyrektorom Barcy nie chciało się polecieć dopiąć transferu i dopłacić trochę pesos i całej historii by nie było. Ostatecznie gra di Stefano dla Realu była efektem jego determinacji. Nie naginano nic specjalnie dla Realu

1

Z tą drużyną reżimu to mimo wszystko trochę pojechali. Też przez długi czas powtarzałem ten stereotyp ale jak się zagłębić w historię to wcale łatwo też nie mieli w czasach Franco. Wściekamy się ale w tym czasie mieli naprawdę świetny zespół i w dodatku współtworzyli Puchar Mistrzów Europy i go regularnie wygrywali. Cynizm można im przypisać ale nie ze względu na czasy Franco ale za osiągnięcia w XXI kiedy często ich wyniki były konsekwencją decyzji sędziowskich takich jak karny z kapelusza z Juventusem w ostatnich minutach dwumeczu czy też bramka po kilometrowym spalonym z Bayernem. W lidze też mieli zdecydowanie więcej "szczęścia" niż Barca - po dziś dzień nie potrafię zrozumieć jakim cudem nie wywalono z piłki chociaż na pół roku Pepe po tym jak zdeptał i skopał zawodnika Getafe. A to tylko jeden z przykładów. To wszystko jednak mniej istotne - interesuje mnie oczyszczenie dobrego imienia Barcy które obecnie kojarzone jest z korumpowaniem sędziów. A jak się z tego obronimy to mam nadzieję, że takiemu Tebasowi wytoczą proces o grube miliony za publiczne manipulowanie faktami tak aby szargać klubowi wizerunek. Następni w kolejce powinni być włodarze Sevilli i klubu ze wzgórz pod Barceloną bo jako pierwsi nie słuchając wyjaśnień wyszli przed szereg

0

@Yoshi94 Dwa sezony z sześciu miał z ponad 40 meczami wliczając w to mecze pucharowe (czyli na możliwe do rozegrania jakieś 55-60 on raz miał 42 a raz 44 mecze). Poza tym jeden sezon z całymi 9 meczami, jeden z 32, raz 23 mecze i w tym póki co ma 28, w najbardziej optymistycznej wersji zagra jeszcze z 5 spotkań. Nawet jak liczyć średnią to wychodzi ok. 30 spotkań/ sezon. W tym czasie 40 goli i drugie tyle asyst czyli miał udział przy ok 80 bramkach (średnio przy 23 bramkach w sezonie). Życiówka to 14 bramek w sezonie, poza tym nie robi nawet wyniku dwucyfrowego. Potrafi zagrać fajny mecz, potrafi zrobić wiatru ale w sumie fajny mecz to gra raz na 3-4 spotkania, a z tego wiatru niewiele zwykle wynika. Ja konsekwentnie uważam, że latem należy się go ostatecznie pozbyć i zapomnieć o gościu. Powtarzam to na naszych forach już od 2 lat i nie zmieniałem zdania nawet jesienią jak coś tam popykał ale też ciężko powiedzieć żeby ciągnął nas w trudnych momentach

0

Mnie to co innego szokuje. My przedłużamy z nim kontrakt, a tymczasem dwa ostatnie sezony + bieżący to odpowiednio 20, 12 i 25 występów. Minutowo to jeszcze gorsza mizeria (w tym sezonie zakończył występy na 1094 minutach). Nie pamiętam ile klub mu płaci w tym sezonie, ale poprzednie dwa to coś ok. 10 mln netto czyli każdy występ tego gościa kosztuje klub nieco ponad 600k Euro (w tym sezonie średnia spadnie ale i tak w skali 3 lat każdy występ to solidny wydatek). A my kontraktów Araujo czy Gaviego nie możemy zarejestrować. Xavi - jak Ty mnie teraz zaimponowałeś nosem do zawodników

5

Wydaliśmy latem tyle kasy na nowych zawodników a ciągle ciężko się to ogląda. W zasadzie mecze naprawdę dobre to nieliczne odchyły w tym sezonie. Poza tym przepychanie wyników 1:0. W obronie wygląda to wszystko nieźle ale pomoc i atak słabo. Ja nawet nie mam pretensji do Lewego - to jest napastnik pokazujący się do gry ale bramki strzela po właśnie takich akcjach w których czasem sam bierze udział a czasem je po prostu finalizuje. A u nas ślepe przywiązanie do Busquetsa ("bo nie czas na eksperymenty" - jak to stwierdził Xavi), co mecz gra Gavi który od kilku tygodni to w zasadzie wychodzi z wścieklicą w oczach ale grą to jest zainteresowany umiarkowanie, skrzydłowi mają taką "formę", że trener zamiast ich wpuszczać na boisko to obstawia atak nominalnym LO, a służby medyczne zdają się na ślepy los przy leczeniu zawodników i prognozowaniu ich powrotów do gry. Ja rozumiem, że Pablo Torre jest młody ale Gavi z Pedrim jak wskakiwali do składu to starsi nie byli, a mniej kreatywny od teraz grających pomocników nie będzie. Że popełni kilka błędów - trudno, ale dostanie potwierdzenie że klub na niego liczy i zyska wiary w siebie. Z takim Getafe czy Gironą chyba aż tak kosztowne błędy by nie były. Alarcon mniej pożyteczny w ataku też nie będzie niż piach który grają Torres z Fatim od kilku miesięcy. A można go wypromować jak Jutgle i sensownie sprzedać. Przy okazji może coś strzeli. W rezerwach też jest jeszcze Ilias czy Victor, że o Chadlim nie wspomnę. Aha, zapomniałem zupełnie o naszym "universal soldier" Roberto - od trzech lat jest jak Dembele i spędza w szpitalach nie mniej czasu niż Francuz ale my im uparcie kontrakty nowe dajemy...

1

@Pustelnik my przed mundialem też nie rozstrzeliwaliśmy rywali - na chwilę obecną to chyba 1/3 naszych wygranych to wyniki 1:0
Z dzisiejszej prasy cieszy wynik podmiejskiego klubu - mam nadzieję, że znów mecz z nami przypieczętuje ich spadek.
Gaviemu zamieszanie kontraktowe nie służy - ostatnio ewidentnie bardziej skupiony na swoich szaleństwach które w zasadzie niczemu nie służą niż na porządnej grze w piłkę. W jego przypadku wyczekuję powrotu do formy z jesieni kiedy walka była elementem świetnej gry a nie ideą samą w sobie

8

Jeśli wiceprezesi LaLiga mają relacje biznesowe z klubami to rzeczywiście na pewno kierują się dobrem ligi a nie poszczególnych klubów.... Szkoda że jeszcze o przedawnieniu nie wspomniał. Ze dwa tygodnie temu jak zaczęły pierwsze syfy na niego wypływać mówiłem, że nic nam nie pozostało jak sięgnąć po popcorn i oglądać jak w kinie kolejne wydarzenia. To się Tebas teraz przejechał

0

@Dany9555 Nie chodzi o to kto mu płaci - z tego co wiem to jestem na stronie kibicowskiej, gdzie w znacznej mierze zależy nam na tym aby klub któremu kibicujemy dobrze funkcjonował.
Co do Dembele to próbuję sobie przypomnieć co on takiego wybitnego zrobił w pierwszej części sezonu i jakoś przypomnieć sobie nie mogę. W pierwszej części sezonu w lidze decydujące bramki (czyli te, dzięki którym przechylaliśmy szalę wygranej na naszą korzyść) strzelali Lewy, Pedri i Raphinha. Dembele ma całe 5 bramek więc jak na gościa co tu dotarł za 120 mln to wynik na kolana nie rzuca. W europejskich pucharach żaden z nich niczego specjalnego nie zrobił, a Dembele na wiosnę to już tam nawet nie występował bo - co wydaje się szokujące - był na L4. Ale chętnie przeczytam co tam wybitnego zrobił Dembele jesienią

3

Czytam kolejny news o tym gościu i nie wiem czy to żart czy spóźniony prima aprillis. A przelewy na konto to oczekuje pełne czy też takie na pół gwizdka? Bo nie negując niczyjego prawa do wiary i przestrzegania jej zasad, to jeśli to choć część prawdy, to ewidentnie ogranicza po jego stronie wypełnianie kontraktu. SKończmy naprawdę przygodę z tym gościem bo to jest jeden wielki kabaret od samego początku: najpierw strajk żeby wymusić transfer, potem wieczne L4, jeden przebłysk na 3 mecze, od czasu do czasu coś tam strzeli ale w sumie niczego w ważnych meczach w których znika, kopie się po czole w finałowej akcji z Liverpoolem, która mogła ostatecznie rozstrzygnąć dwumecz w półfinale LM i zmiast wielkiej traumy mogliśmy mieć wielki triumf, przepychanki z agentem, teraz nie gra od 3 miesięcy bo rehabilitacji nie są mu w stanie prowadzić bo gość ma ramadan.... Żeby domknąć klamrą to potrzebujemy jeszcze strajku na wymuszenie transferu latem

3

Dla mnie numerem jeden do sprzedaży jest Dembele - sportowo wychodzi mu jeden mecz na pięć, statystyki nie powalają, co chwila na L4 (w tym sezonie może już nawet nie wrócić), finansowo wynik zdecydowanie na plus (transfer już zamortyzowany albo bardzo bliski tego) i dodatkowo ograniczamy czas i energię na roczną awanturę z jego agentem o kwestie przedłużenia kontraktu. A do tego nawet na rok przed końcem kontraktu można za niego ze 30 mln wyciągnąć.
Ansu jeśli coś to na wypożyczenie ale chyba jednak na jeszcze jeden sezon bym go zostawił.
Sprzedaż Ferrana może się pod kątem bilansowym nie spiąć więc chyba jednak jesteśmy na niego skazani mi że sezon ma beznadziejny.
Raphinha i Lewy jak dla mnie powinni pozostać - nie da się wymienić wszystkich a dodatkowo obaj jednak sporo wnoszą i przy uzupełnieniu kadry na innych pozycjach mogą dawać jeszcze więcej

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?