SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
W wypowiedzi Cazorli jest klucz do problemu - on wprost mówi, że Xavi preferuje styl, który Barca prezentowała w swoich najlepszych latach, "kiedy odbierała piłkę wysoko". Mało tego, wprost mówi o powrocie Barcy do jej stylu. Bo to właśnie jest główny problem ostatnich lat - czy to Velverde czy Koeman (Setiena przemilczę) próbowali zaszczepić zawodnikom coś czego oni kompletnie nie czuli i powodowało to krwawienie oczu. Jeśli taki Gavi, Nico czy nawet FdJ od 7-8 lat trenują i wychowują się w stylu gry polegającym na mobilności, wymianie podań, atakowaniu polegającym na rozgrywaniu piłki i szybkim podaniu między linie z wyjściem na czystą pozycję, wysoko ustawionej obronie, to tylko taki Koeman mógł liczyć na to, że z dnia na dzień wpasują się w taktykę 1000 wrzutek i gry na Luuk'a...
0
Może niech najpierw przyjdzie trener i niech on zdecyduje czego potrzebuje. Poza tym wskazanie nazwisk Sergio, Alby i Gerarda jest obecnie niesmaczne. Sorry, ale o ile 2 sezony temu Busi był rzeczywiście dużym obciążeniem to dziś podobnie jak w reprezentacji jest ważną postacią. Nie tylko na boisku ale i myślę, że w szatni. Alba też rozgrywa niezłe mecze i na pewno - przy odpowiedniej rotacji, może sporo jeszcze nauczyć Balde. Pique może podobnie pełnić rolę mentora dla Garcii. Jedyną bezdyskusyjną kandydaturą do odstrzału jest Roberto...
0
@y13 Nie powiem, że dziś mamy skład na rozstawianie po kątach Man City czy Liverpool. Ale też nie jest tak, że mamy jakiś słaby skład i stać nas na nieco lepsze wyniki niż osiągamy. Do tego chodzi mi o jakąś ambicję - jak mierzysz w rywalizację z Betisem to nie będziesz rywalem w LM
1
Nie byłem zwolennikiem Xaviego ale na ten moment nie mamy nikogo lepszego do wzięcia (ten Haag pewnie byłby dopiero latem do wzięcia). Niech będzie zatem Xavi. Jeśli jest rzeczywiście trenerem z potencjałem to wyciągnie co nieco z zawodników. Nie oczekuję cudów w tym sezonie - w LM chciałbym aby wyszli z grupy, w LaLiga miejsce w pierwszej trójce. Z rzeczy niewymiernych chcę zobaczyć drużynę której gra nie powoduje krwawienia oczu, a w Pucharze Króla dalsze ogrywanie młodych i rotacje składem (wcale nie mam parcia, że musimy zdobyć puchar). Jeśli to mu się uda osiągnąć to uznam, że super i niech pracuje dalej. Ryzyko w sumie żadne bo dziś nie ma ani stylu, ani wyników, ani nadziei na lepsze wyniki. U zawodników natomiast gdzieś brakuje czegoś ekstra, takiego dołożenia czegoś w kluczowym aspekcie meczu. Na dziś główne info to fakt, że Koeman sprząta swoje biurko i radosną nowinę wzmacniającą zawodników zacznie nieść gdzie indziej
1
Mniejsza o to kto się do zwolnienia przyczynił - na dziś najważniejsze, że biurko będzie spakowane. Gość już co konferencja jak dla mnie dobijał gwóźdź swojej trumny. Jak trener Barcelony, klubu który jeszcze 5 lat temu zamiatał z LE całą Europę może bredzić coś o kadrze "która może rywalizować z Betisem lub Osasuną". Panie Koeman - raz jeszcze, z takimi klubami to rywalizować może Valencia czy inny Everton, ale Barcelona to sporadycznie może z nimi remis zaliczać i traktujemy to w ramach wypadku przy pracy. Rywalizować to my chcemy i powinniśmy z Realem, Chelsea czy Bayernem
2
I bardzo słusznie. Choć włoski wymiar sprawiedliwości działa średnio sprawnie to wspomniany deal między Barcą a Juve to była jawna kpina. Ciekawe czy Barto będzie spędzał emeryturę między Hiszpanią a Włochami? Może po drodze zawadziłby jeszcze o Francję - tam też mógłby jeszcze swoje talenty ujawnić :)
1
Ja mam z nim duży problem. Jest w wieku świetnym dla piłkarza, wartość na rynku spora, widać ogromną jakość. Z drugiej strony ciągle nie udowodnił tej wartości w barwach Barcelony, chyba najlepiej mi się podobał w kilku meczach poprzedniego sezonu gry grał jako stoper i robił przewagę wychodząc do przodu, tym bardziej, że przeciwnikowi ciężko było wtedy skutecznie go pilnować. Też myślę, że dobry trener jest w stanie zrobić z niego oś świetnej drużyny. Pytanie więc czy szybciej ściągniemy dobrego trenera czy prędzej go sprzedamy. Bo na dziś myślę, że dla zarządu jest on zawodnikiem nie-wychowankiem (jakkolwiek głupie by takie podejście nie było), który ma wysoki kontrakt, można go dobrze sprzedać, a piłkarsko Europy nie rzuca na kolana w Barcelonie. Jeśli miałby przyjść po sezonie ten Haag lub Galardo to myślę, że warto go zatrzymać. Jeśli dalej rzeźbić będziemy Koemanem czy innym Pirlo to szkoda FdJ i niech idzie gdzieś, gdzie będzie miał szansę się rozwinąć. Przy dobrym trenerze pomoc w perspektywie 2-3 sezonów skłądająca się z FdJ, Gaviego i Pedriego, z rotującym Nico i jakimś nowym pomocnikiem byłaby ciekawą opcją dającą nadzieję na sensowne wyniki
1
Z tymi kontuzjami to jest coś niebardzo - jak to jest, że 18-latek wraca po roku bez gry i po 3 meczach znów ma uraz?! W sumie nawet bez kontaktu z kimkolwiek bo w niedzielę nie przypominam sobie jakiegoś ostrego wejścia w niego. Ten nasz atak to jakiś dramat - nie dość że i tak obniżyliśmy loty, to jeszcze z tego co mamy w sumie jeden Depay zdrowy (choć bez formy lub źle ustawiany bo w reprezentacji strzela aż miło). Kun wraca po kontuzji, Cou to w sumie nie napastnik ale też po kontuzji, Dembele kończy jedno leczenie, za chwilę pewnie zacznie kolejne albo wyląduje na trybunach bo nie ma kontraktu, Fati ledwo wyleczony i znów może wypaść, Demira skreślił Koeman (jakby miał jakieś alternatywy i kłopot bogactwa) po tym jak rzucił młodego chłopaka świeżo po transferze na głęboką wodę i w sumie to chyba spalił go psychicznie na jakiś czas. Collado niezgłoszony do rozgrywek. Aha, mamy jeszcze Luuka ale pisanie o tym nawet śmieszne już nie jest. I do tego stanu doszliśmy w pięć lat po tym jak zamiataliśmy całą Europę ciesząc oko nawet postronnych kibiców Messim, Suarezem i Neymarem... Zarząd dokonał cudu w krótkim czasie, nawet w ZSRR by się takiej realizacji planu 5-cio letniego nie powstydzili...
7
Jak chce zostać to niech zruga agentów. Jak agenci mają zdanie decydujące to szerokiej drogi. Na pewno jeśli nie przedłuży kontraktu to gra do końca grudnia, a później albo sprzedaż albo trybuny. W sumie w jego przypadku odesłania na trybuny nikt nie zauważy - w sumie siedzi tam już ze 4 lata. Czy u nas czy gdzie indziej moim zdaniem wielkim graczem już nie będzie, tzn. będzie miewał przebłyski, od czasu do czasu zagra fajny mecz czy strzeli ważną bramkę ale to nie będzie taki solidny gracz na którego możesz w ciemno liczyć w trakcie sezonu. Myślę, że te nogi ma już tak zajechane przez kontuzje, że fizycznie nie jest w stanie wypracować równej, wysokiej formy w długiej perspektywie.
Co do Roberto - albo 2 mln za sezon i pogodzenie się z rolą rezerwowego albo niech szuka szczęścia gdzie indziej. Ten zawodnik już Barcy nie zbawi, solidności nie zapewni więc sens jego trzymania jest znikomy
0
@Lucassito z LM argument przekonujący ale tak jak mówiłem - nie musisz mnie przekonywać, że Mbappe to na dziś lepszy zawodnik i bardziej harmonijnie się rozwijający. Co do ligi francuskiej - ilością bramek Messiego mnie nie przekonasz, że to liga mocna. W okresie gdy seryjnie bramki zdobywał tam Messi była to najmocniejsza liga na świecie i przez lata zgarniali komplet europejskich pucharów. Pamiętaj, że do niedawna LM to były wewnętrzne rozgrywki Realu, Barcy i Atletico. Dziś jest słabiej (i to dużo słabiej) ale we Francji poza PSG w zasadzie nie ma klubu stanowiącego jakąkolwiek realną siłę na arenie międzynarodowej
0
@Lucassito Ogólnie zgadzam się, że na dziś Mbappe lepiej się prezentuje. Z drugiej strony porównywanie statystyk z ligi francuskiej (dodatkowo nabitych w PSG, które nie ma we Francji konkurencji) i hiszpańskiej jest jednak trochę zakłamanym obrazem
0
Każdy ma prawo do własnej oceny. Potencjał może rzeczywiście większy ale co z tego jak porównamy gdzie jest i ile gra Mbappe a ile nasz połamaniec. Bardziej traktuję ten komentarz jako "puszczenie oka" przed ewentualnymi podchodami Bayernu do zakontraktowania zastępstwa Comana
0
jeszcze nawet nie udało mi się gościa na boisku zobaczyć. Ale skoro dla Koemana usprawiedliwieniem jest to, że miał sporo kontuzji i tym wytłumaczono beznadziejne wyniki i jeszcze gorszy styl, to chyba można wykazać odrobinę cierpliwości dla 18-latka, który przyjeżdża do nowego kraju, w obce otoczenie, z planem na spokojny rozwój w Barcelonie B, a zamiast tego opiera się na nim ofensywę drużyny mającej z definicji walczyć o mistrzostwo w LaLiga
1
Co do wprowadzania zawodników po kontuzjach to akurat Koemanowi bym zarzutu nie stawiał - rzeczywiście przykłady Cou czy Fatiego potwierdzają, że rzuca ich na pełne 90 minut 3 razy w tygodniu. Osobną sprawą jest eksploatowanie niektórych zawodników - FdJ, Pedri, Pique, Busquets, Alba -oni w zasadzie nie schodzą z boiska chyba, że doznają kontuzji. A ze sztabem rzeczywiście jest u nas coś źle - prognozowanie terminu powrotu po kontuzji to jest wróżenie z fusów, poważne kontuzje (Dembele, Fati, Cou) leczone są wszędzie tylko nie w Barcelonie. Jeszcze kilka lat temu to do naszych specjalistów przylatywali piłkarze z innych części świata (Mendy czy Gabriel Jesus z City), a dziś w zasadzie od pół roku nie pamiętam aby nie było chociaż z 5 zawodników na L4. Pytanie jeszcze na ile te urazy są pokłosiem złego przygotowania fizycznego? Ale co do zasady rozmowa szczera Koemana ze sztabem medycznym jest potrzebna
0
Nie ma chyba sensu analizowanie kto zawinił - nic to obecnie nie da. W moim odczuciu jak 18 latek gra w sezonie 70 meczy, a następnie w zasadzie z marszu zaczyna kolejny sezon to cudów nie ma i musi być przeciążeniowa kontuzja. Wniosek na przyszłość - każdy powinien podlegać rotacjom bo tylko to zapewnia optymalną formę i kondycję zawodników. Niech się w porę opamiętają bo za rok o tej porze będziemy mieli powtórkę z rozrywki przy Gavim. To są jeszcze dzieciaki - obydwaj świetni, widać, że można na nich liczyć ale nie można ich zajechać przed 20-tymi urodzinami
0
@Greenalley pamiętam jego babole, ale w 3-4 sezonach u nas był solidnym punktem. Wiele razy też ratował nam tyłki w sytuacjach 1 na 1 (o tym pisałem). Pamiętam wpadki (jak choćby z Liverpoolem w LM) i nie idealizuję go, ale Marc na dziś niewiele nam daje, a pensję ma jedną z najwyższych w zespole. Uważam, że warto spróbować takiego Penę czy Tenasa - oni od wielu lat szkolą się w schemacie gry który chcemy, aby funkcjonował w pierwszej drużynie. Mają zatem nieco inne umiejętności rozwinięte (choćby gra 1 na 1, gra nogami)
0
@19Kristobal74 absolutnie zgoda - też uważam, że Koeman niczego już nie zmieni. Jeśli przez 1,5 roku nie pokonał żadnego mocnego przeciwnika to znaczy, że nie jest w stanie. Niczego na te mecze zaskakującego też dla swojej drużyny nie wymyślił, a od tego sezonu uparcie forsuje taktykę 1001 wrzutek...
1
Nie wiem jak skomentować zdolność czytania ze zrozumieniem.... Dość konkretnie wyraziłem się jakie elementy mi się podobały i w każdym przypadku wskazałem, że do ideału to sporo brakuje. Generalnie dość świeżo mam w pamięci Barcę prowadzoną przez Guardiolę i Klasyki rozgrywane w tym okresie. Wtedy był to mecz dwóch najlepszych drużyn w Europie, dziś różnica jakości widoczna gołym okiem. Nie podoba mi się ciągłe klepanie piłek od nogi do nogi bez finału, ale nie jest to też jedyny element istniejący w grze
8
Nie do końca zgadzam się z opinią, że Barca grała bardzo źle. Mogło podobać się jak doskakiwali do pressingu w środku pola (uważam, że w tym elemencie spora różnica w porównaniu z meczem z poprzedniego sezonu), ale brakowało tego w ataku. Nieźle prowadzili grę choć zdecydowanie ciągle brakuje tego ostatniego podania pod bramką - czy to w postaci piłki między obrońców, czy jakiejś niekonwencjonalnej czy nawet sensownej wrzuty w pole karne. Obrona też nieźle się uzupełniała choć oczywiście kilka baboli ma na koncie (jak Garcia dał się wyprzedzić to będzie na wieki jego słodka tajemnica i argument za tym był w meczu z takim "potentatem" jako Rayo dać szansę Umtitiemu). Z jednym jednak zgodzić się trzeba - Barca Koemana to kompletny brak taktyki i pomysłu na rozgrywanie akcji i meczu jako całości
0
konsekwentnie dają mu 3 mecze - ani więcej, ani mniej :))))
0
@Tatazolwinia Co do typu napastnika jak Luuk to się zgadzam - zawsze jakaś alternatywa. Problem polega na tym, że on póki co niczego ekstra nam nie dał i to nie tylko dziś ale i z Granadą czy innym Cadizem. No i Koeman zaczął z tego robić podstawową taktykę i to jest problem. Do tego trochę słabe jak oglądało się jeszcze niedawno zabójcze trio Messi-Suarez-Neymar, a dziś musimy w ataku liczyć na Luuk'a albo jak zbawienia wyczekujemy powrotu do zdrowia Martina z Danii....
0
@Bulos11 Oczywiście możemy się spierać co do bramki Alaby ale moja uwaga miała charakter bardziej ogólny. Chodzi mi o to, że od dawna to nie jest tak, że nam ratuje tyłki. Pamiętam, jak bronił jeszcze Valdes - wcale nie było tak, że obrona nie przepuszczała przeciwników pod naszą bramkę. Po prostu Victor wyciągał niesamowite ilości akcji 1 na 1. A MAtS? Ani nic nie wyciąga, ani daje nam czegoś ekstra. Ot wpuszcza co średniej klasy bramkarz i tak by wpuścił, a broni to co by taki średniak obronił. Nie ma też co liczyć, że się jakoś niesamowicie rozwinie - ma już 30 lat i wiele lepszy nie będzie
5
A ja tak na gorąco to się pod wieloma opiniami nie podpiszę. Co do Koemana - czy ktokolwiek miał jeszcze nadzieję, że ten gość czymś taktycznie zaskoczy przeciwnika?! Nie jest w stanie i to zmianie nie ulegnie. Z uporem godnym lepszej sprawy forsuje teorię ciągłych dośrodkowań na Luuka. Powtórzę głośno: NIE PANIE KOEMAN - TA DRUŻYNA (SZCZEGÓLNIE WYCHOWANKOWIE, ALE I DEPAY I KUN) CHCĄ GRAĆ PIŁKĄ, CHCĄ KONSTRUOWAĆ AKCJE A NIE RZUCAĆ LAGI NA LUUKA.
Kolejna herezja - FdJ już wyczerpuje moją cierpliwość. Gość jest w klubie 3 sezon, zapłaciliśmy za niego ponad 70 mln a ten jest chyba słabszy niż był przychodząc. Nie gra w destrukcji, nie zakłada presingu, w ataku nie zagrywa czegokolwiek nieszablonowego. Z TOP3 najgorszych transferów ratuje go tylko mniejsza suma wykupu niż miało to miejsce w przypadku Połamańca (sorry - Dembele), Cou czy Griezmanna.
Wieczne narzekania na powolność Minguezy już mnie irytują - ani dziś nie przegrał pojedynku biegowego z Vinim, a jak podali przebieżkę zaliczył z prędkością 33,9 km/h a Vini 34,0 km/h.
Z Desta może być sporo pożytku ale bramka Alaby to i jego dość mocno obciąża - od połowy boiska sobie truchtał licząc, że akcja jednak się nie rozwinie. A Alaba biegł strzelić gola...
Kolejna herezja i możecie mnie zbanować ale nie mamy bramkarza. W naszej grze często i gęsto to bramkarz ma dawać coś ekstra. Marc nie daje niczego w rozegraniu, a i od dawna niczego drużynie nie wybronił. Co ma wpuścić to wpuszcza, co leci w niego to złapie (choć często "na raty"). Ale nawet strzał Alaby był do wyłapania. Spokojniejszy byłem jak był Bravo i w 3-4 ostatnich sezonach Valdesa. Może czas dać szansę Peni lub Tenasowi?
A narzekań na sędziego to już nie rozumiem - jeden z lepiej prowadzonych klasyków ostatnich lat.
Z sensownym trenerem ta drużyna (po korektach) ma szansę dać kibicom radość. Pod warunkiem, że przestaniemy ratować wynik Luukiem czy Roberto...
1
Jeśli jest w stanie wrócić 27/10 to spoko. Jednak szedłbym w kierunku tego co praktykowano z Moribą - do czasu powrotu do pełni sprawności ma być przedłużony kontrakt. Jeśli nie, to trybuny do czerwca a potem niech idzie gdzie dusza zapragnie. Przy tym mentalu ani u nas ani gdzie indziej furory nie zrobi. Przy takich możliwościach jakie ma ten chłopak to jestem w szoku jak do tej pory ma zmarnowaną karierę - od czterech lat w zasadzie szpital i kilka meczy w sezonie
0
@Tomek54321 Jeśli zaproponowani zmiennicy nie są w stanie wygrać z Dinamo Kijów to ani ich w składzie nie potrzeba ani my nie mamy po co "przeżyć" w tej LM - to raz. Krytykujecie możliwość wpuszczenia na boisko gości którzy generalnie są lub do niedawna byli reprezentantami krajów (i to nie Wenezueli czy innego Burkinia Faso, ale Brazylii, Argentyny i Francji) - to dwa. Mają się goście ogrywać w ważnych meczach bo później nie ma kim rotować - to trzy. No i w niedzielę mecz z Realem - to cztery. Jak się Wam wydaje, że Fati po roku bez piłki może 3 mecze o takiej intensywności zagrać w ciągu 7 dni to chyba sport znacie tylko z konsoli...
Swoją drogą to w trakcie meczu z Valencią podali ciekawą informację - na przerwę reprezentacyjną Valencia puściła 3 zawodników, a my 13. Jeśli do tego dodać w zasadzie pewne powołania dla Ansu i Pedriego, którzy wracają po kontuzjach to narzekanie na skład czy biadolenie o sezonie przejściowym brzmi trochę groteskowo
0
A moim zdaniem roatacja powinna być nieco większa. Po pierwsze Ansu - jak powiedział już Koeman - nie może jeszcze zagrać 3 meczy w tygodniu. zatem Na początek wymiana z Cou i najwyżej na ostatnie pół godziny. Zamiast Roberto - Mingueza. W środku za Busgquetsa postawiłbym Nico. A po przerwie Kun za Depaya, Puig za deJonga, Umtiti za Pique i Balde za Albe
2
@Tasde Właśnie nie mylę z FM - mamy sztab ludzi, którzy zawodnika obserwują. Nikt nie mówi o stalkingu ale zwykłej dbałości o swój interes. Jasne, że ciężko było przewidzieć jego łamanie się co 5 spotkań ale podejście do obowiązków, dbałość o rozwój fizyczny itd. - to już dawało się zweryfikować. Problem polegał na tym, że Barto spanikował jak mu Szejki wykupiły Neymara i uznał, że za wszelką cenę (dosłownie i w przenośni) musi ściągnąć skrzydłowego za mnóstwo pieniędzy. Fajną historię opowiedział Moggi o okresie kiedy z Juve odchodził Zizou - żeby inne kluby nie doiły wtedy Juventusu rozpuścił plotkę, że sprzedaż jest konieczna z uwagi na ciężką sytuację finansową klubu i łatanie budżetu. W efekcie nikt nie patrzył na Juve jak na dojną krowę tylko skąpca który łata dziury w składzie. Miejsce Zizou zajął wtedy Nedved...
1
Co do Dembele to rzeczywiście pewnie nikt nie zakładał takiego szpitala. Z drugiej strony, gdyby pion sportowy działał w owym czasie jak należy, to pewnie dałoby się ustalić, że dzieciak (w owym czasie) zachowuje się kompletnie nieprofesjonalnie. Mbappe w tym czasie jednak dużo bardziej skoncentrowany był na piłce. Jeśli chodzi o zdanie, że takie transfery to zawsze 50% szans na sukces to dla mnie kolejna kompromitacja. Gdyby ktoś z ulicy bez danych takie decyzje podejmował to jasne, ale taki klub jak Barca to powinien mieć pion sportowy tak zorganizowany, żeby zebrać jak najwięcej danych o piłkarzu którym jest zainteresowany.
Z tą chęcią startu w wyborach to nawet nie jest śmieszne.
A nr 1 na świecie ten klub uczyniła poprzednia ekipa - z Laportą jako prezesem, Guardiolą jako trenerem i grupą wychowanków na boisku. On to co najwyżej w trakcie kadencji zdemontował klub - w LM się nie liczą, o mistrzostwo coraz trudniej (z resztą ostatnie dwa mistrzostwa to raczej wyszarpane przebłyskami w poszczególnych meczach Messiego niż efekt gry która powalała na kolana kogokolwiek - osobiście uważam, że ostatni raz kiedy się ich dobrze oglądało to tryplet Luisa Enrique), transfery tylko darmowe, na pensje klubu nie stać, a jednym z lepiej opłacanych zawodników jest Sergi Roberto, który za Guardioli to może jako uzupełnienie składu by był
0
@Granto Nie odmówię mu tego, że zostawia serce. Problem w tym, że nie widzę progresu w jego grze w zakresie właśnie gry obronnej. Nie oczekuję, że będzie grał jak Kante, ale nie da się zakładać presingu na rywalu jak kluczowy człowiek w środka pola nie jest w stanie tego fizycznie zrobić. Przecież nie chodzi o samo doskoczenie do rywala - chodzi o takie jego naciśnięcie, które umożliwia przejęcie piłki. Nie upieram się ale myślę, że jednak Gavi zdecydowanie więcej daje drużynie w tym elemencie
16
Hiszpanie inaczej patrzą na mecz niż my - oczywiście jest grupa fanów która przychodzi niezależnie od wyników. Ale większość przychodzi oczekując konkretnego spektaklu. Barca ostatnio tego nie zapewniała więc kibice się wykruszyli. Do tego pamiętajmy, że zawsze istotna część kibiców na stadionie to byli turyści, a dziś ruch turystyczny w porównaniu z poprzednimi latami mocno siadł, stąd odpada kilka tysięcy kibiców z każdego meczu.
Ja wiem, że lament nad Messi będzie jeszcze towarzyszył kibicom (szczególnie młodszym) przez kilka sezonów bo tak najprościej wszystko wytłumaczyć. Ale prawda jest taka, że jeden zawodnik sam pucharów nie wygrywa, a idoli odchodzących zastępują nowi. Nawet we wczorajszym meczu ogromną przyjemność można było czerpać z oglądania Fati'ego, a jego gra czy strzały z dystansu to była frajda nawet dla postronnego kibica