Tasde
Dołączył/a: grudzień 2018
14 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Maysterme Niby tak, ale to jest dalej ten sam obraz. Typ który najczęściej wymaga szacunku do siebie nie ma go do nikogo. Pokazywanie wyniku to w sumie nic do np. wyśmiewania zarobków rywala z mniejszego klubu, ale dalej to są prowokacje i szyderstwo a potem płacz i robienie afery aż na forum ONZ, że wszyscy na niego plują.
1
@Nazio_87 Ciekawe czy dojdą kiedyś w tym PiSie do wniosku, że to już czas przestać Kaczyńskiego trzymać w bańce informacyjnej i powiedzieć mu jak jest?
Totalne protesty w całym kraju jak oni swoim ostatnim wielkim protestem mieliby problem konkurować z koncertami Dawida Podsiadło.
2
@Stoiczkow Ale to jest właśnie problem obecnej patologii gównianego systemu pruskiego.
Dzieci są różne, w różnym tempie się rozwijają, na wcześniejszych etapach nauki nawet wchodzi kwestia wieku bo dla 10-latka jest różnica czy jest z grudnia czy ze stycznia bo to rok różnicy a są w tej samej klasie.
Dziewczyny rozwijają się szybciej od chłopców, więc też przez większość okresu szkolnego jest dysproporcja w tym co kto pojmuje.
Idąc żelazną nitką programu, opierając się tylko o jednolite wytyczne egzaminacyjne i przy natłoku materiału, który jest zbędny sami generujemy patologię a potem w niej pływamy a niepowodzenia zrzucamy na winę rodziców czy dzieci. Bo głupi i leniwy, byłby mądry i pracowity to by miał lepsze oceny.
A niech rękę podniesie ten co nie musiał w szkole oszukiwać, nie spisał pracy domowej, nie ściągał na sprawdzianie a lektury tylko ze streszczeń znał.
Jak wspomniałem wyżej, jest system fiński który jest obecnie uznawany za najlepszy na świecie. I dzieciaki nie muszą ślęczeć po lekcjach, nie ma programu i jest lepiej niż u nas. Da się?
W ogóle zacznijmy od tego czym jest system pruski, bo ktoś tu powiedział, że uczy pracowitości.
Dokładnie, takim celem było powstanie systemu pruskiego, systemu który oparty jest o nienaruszalny schemat, ścisłe procedury i konkretne zadania.
Ten sposób nauczania został wykuty tak, żeby wyedukować plebs do idealnych pracowników fabrycznych co mają zaczynać i kończyć dzień na sygnał szefa.
Nasz system edukacji w ogóle nie bierze pod uwagę indywidualności, osobistych predyspozycji dzieci. Każdy ma być taki sam jak od miarki.
Złe podejście z niewiadomego powodu kultywowane przez sporą część społeczeństwa (ciekawe, że głównie dlatego, że tak zostali zaprogramowani od dziecka schematem szkoła, studia, praca, rodzina, kredyt, grób).
Zobacz w ogóle jaki opór tutaj zapanował względem tego, że da się inaczej niż oni sami mieli. To właśnie efekty tworzenia z dzieci maszyn bez krytycznego myślenia i kreatywności. Przez to trudno w ogóle myślami wyjść ponad to, że da się zupełnie inaczej zbudować system edukacji.
0
@SuperPatsonFCB Zwróciłeś może uwagę, że właśnie wytknąłeś niewydolność systemu edukacji?
Jakim cudem ci na studia przychodzą ludzie bez wiedzy, skoro przecież obecny system nauczania przekazuje im tak dużo tej wiedzy?
I czemu Polska nie jest potęgą świata, skoro mamy ten cudowny system pruski którego nie trzeba ruszać? Czemu to Finlandia ma najlepsze efekty w edukacji mimo nie posiadania w ogóle takiego czegoś jak program nauczania oraz nacisków na egzaminy i ślęczenie po szkole nad książkami?
Właśnie tu jest wasz problem, zapętliliście się w tym syfie nie rozumiejąc patologii jego funkcjonowania.
Wymuszanie encyklopedycznego przygotowania z każdego tematu nie ma sensu, sprowadzenie roli ucznia do chodzącego wpisu oceny w dzienniku też nie ma sensu.
W rankingach edukacji to nawet fajnie wygląda, bo ci ze szkoły wyjdzie humanista który zna grubość zewnętrznej warstwy mitochondrium.
Zna to przez tydzień po egzaminie a nie ma pojęcia gdzie mitochondrium występuje, bo brakło czasu na wyjaśnienie.
Już nawet nie wspomnę o tym, że przez istnienie programu jesteś całkowicie zniewolony w nauczaniu tylko do tego co wymyślono w ministerstwie i musisz to przerobić bez uwzględnienia czy w ogóle ma sens co robimy.
Na tym cierpią najczęściej przedmioty techniczne, bo ja przez 4 lata uczyłem się na Windowsie XP bo taki był program a egzamin zawodowy zdawałem w roku w którym premierę miał Windows 8.
0
@Archie Właśnie zapętlony jesteś w idiotyźmie obecnego systemu.
Twierdzisz, że te 45 minut to za mało, że nauczyciel ma ci przedstawić zarys a ty sam się naucz w domu.
I nawet nie widzisz, że jesteś w sednie istniejącego problemu, to materiału jest za dużo do ilości godzin a nie odwrotnie.
Gdybyśmy mówili o lekcjach czytania czy pisania, bądź bazowych zadań matematycznych, ale nie mówimy o tym.
Mówimy o przeładowaniu programu wiedzą dosłownie bezużyteczną, która zjada tyle czasu, że praktycznie niczego nie jesteś w stanie zrobić dokładnie a dzieciaki potem wpadają w traumę przez presję i niezrozumienie tematu, którego nikt nie wyjaśnił, bo nauczyciel ma przeklepać program a nie się martwić, czy jego uczniowie w ogóle coś pojęli.
Żyjesz w świecie tej patologii.
0
@Tartar Wiecznie żywe hasło: Z niewolnika nie ma pracownika.
Nauka ma być przyjemna, bo ma rozbudzać pasję i zainteresowanie a nie traumę.
Nie zrobisz przymusem z nikogo inżyniera, nie wciśniesz na siłę żadnej wiedzy.
W głowie przeciętnego człowieka lekcja fizyki to klepanie wzorów na kartkach.
I co, że nauczysz się tych wzorów skoro nawet nie wiesz skąd one są, co opisują i po co w ogóle ich używać?
Jak z całkami na matmie, większość społeczeństwa nawet nie wie do czego to służy i jak to wykorzystać bo wszystko w szkole sprowadzone jest do liczenia na papierze jakichś wyimaginowanych głupot bez żadnego zastosowania.
Później niektórzy na studiach się dowiedzą po co im całkowanie, ale to co później nie zachęć do nauki tu i teraz.
3
Taki oto artykuł-wywiad dziś się pojawił a boty już się na niego rzuciły. Śmieszne, że dość sporo ludzi broni obecnego systemu edukacji a nie potrafi przeczytać bardzo krótkiego artykułu ze zrozumieniem.
Okrojenie programu to nie redukcja godzin.
I moja opinia jest taka, że nie wiem co się zmieniło przez te 12 lat od kiedy skończyłem szkołę, ale zakładam że niewiele dobrego.
I zawsze był ten sam problem, zbyt dużo materiału na dostępną ilość godzin, zbyt szczegółowo i zbyt mechanicznie.
Więc to co planują zrobić, o ile wykonają dobrze, to bardzo prawidłowy kierunek.
Szkoły nie mają służyć do tego, żeby kształcić specjalistów, szkoła ma przekazać podstawową wiedzę ale ich głównym celem powinno być ukształtowanie człowieka, przekazanie sposobów i zachęcenie a nie tłuczenie idiotycznych wzorów czy kucie dat i nazwisk, byle się wyrobić.
Dzieciaki się zrażają uważając, że np. fizyka jest trudna.
Ale jak mają się nie zrazić, skoro operujemy abstraktem a nie przykładem? Fizyka to matematyczny opis rzeczywistości a rzadko kiedy, albo prawie w ogóle ta rzeczywistość nie jest wyjaśniana.
Siedzi potem takie dziecko nad zeszytem, tłucze wzory które są tylko krzaczkami na papierze, nie wie po co to robi, do czego to służy i wyjaśnienia nie dostanie.
A jak nie zrozumie? No to jest w dupie, bo na następnej lekcji musimy zmienić temat bo program napięty.
Ile osób bez sprawdzania w necie mogłoby podać taki banał jak wzór na prędkość?
Robiłem kiedyś taką ankietę wśród znajomych i współpracowników, niewiele osób potrafiło odpowiedzieć, zasłaniając się niepamięcią.
Ale przecież wzoru na prędkość używa praktycznie każdy i to bardzo często a większość ludzi praktycznie codziennie.
To dlaczego taka ciemnota panuje? A no właśnie, bo program był byle szybciej, bez objaśnienia, naświetlenia tego w umyśle dziecka, bez przepracowania i utrwalenia, a przede wszystkim - bez logicznego objaśnienia.
A mówimy o naprawdę idotycznym przykładzie a przecież materiału jest więcej.
To samo z historią, memłanie miliarda dat i nazwisk które dla ogólnego zrozumienia historii nie miały większego znaczenia a przez to nigdy nie starczyło czasu by omówić najważniejszych obecnie czasów nowożytnych.
Analiza każdej potyczki podczas powstania Chmielnickiego może być ciekawa, choć mnie bardziej zainteresowało Ogniem i Mieczem niż dowolna lekcja w szkole, ale jak duży wpływ miała ona na teraźniejszość, żeby tak dogłębnie to analizować?
Natomiast II WŚ to już po łebkach, trochę o okresie stalinizmu, dwa słowa o Solidarności tak z tyłka byle napomnieć, 50 lat dziś najważniejszych do zrozumienia rzeczywistości to po prostu dziura.
Dlatego należy mocno pociąć program nauczania, zredukować do tego co konieczne i przyjemne do nauki i najważniejsze: Zmienić podejście. Więcej indywidualizmu w nauczaniu oraz większa przystępność.
Wszak szkoła ma zaszczepić zainteresowanie, tak żeby dzieciak sam chciał zgłębić temat jeżeli go zaciekawi. Dość zbędnej wiedzy która i tak wyparuje po egzaminie i nigdy nie będzie użyta.
Sam kończyłem technikum IT, to powiem szczerze, że mimo pasji na pewnym etapie nasza edukacja potrafiła mnie tak zrazić, że się w ogóle zastanawiałem, czy to ma sens.
Najlepsza laurka dla systemu edukacji, gdy zabija w dzieciach ciekawość, entuzjazm i pasję.
2
@sebo939 Xavi mu się stał. Lewy jak przyszedł też ładował bramki a z czasem zatracił to w czym był jednym z lepszych na świecie.
Zobacz, że każdy tu traci umiejętności w magicznych okolicznościach, Gundogan przyszedł do nas jako król europy a teraz ma problem kilka podań wymienić.
14
@abram3k Daje 10 złotych, że byś tu sprowadził Theo to by miał problem kopnąć prosto piłkę.
W tym klubie każdy po czasie zapomina jak się gra w piłkę.
15
Musi być tragedia w klubie skoro dalej go trzymają.
Valverde wyleciał będąc liderem La Liga, argumentem była mało przekonująca gra a wypadł po przegraniu w superpucharze z Atletico, gdzie był to super mecz a zadecydowały błędy indywidualne i tfu sędzia.
Setiena pominę ale za Koemana nie grali gorzej niż obecnie, a często grali lepiej.
No tylko najmocniejsze transfery Koemana to był Luuk i Depay. Miał może jeszcze Messiego, ale całkowicie zdemotywowanego i chcącego uciekać z klubu, gdzie większość sezonu kopał się po czole.
A Xavi dostał co chciał i co? My już zapominamy o mistrzostwie a zaczynamy myśleć o tym, żeby w ogóle zagrać w LM za rok.
I żadnej wizji na poprawę, po jednym słabym meczu nie przychodzi odkucie, nikt nie płaci rachunków, po słabym meczu najczęściej przychodzi gorszy.
Nie wiem, czy nie mogą czy ich nie stać, albo nikt nie chce? Nie mam pomysłu, ale z Xavim wyczerpaliśmy formułę, tu musielibyśmy 5 Messich wsadzić i liczyć, że sami coś wymyślą i strzelą więcej bramek niż nasza obrona straci.
0
@lntrowertyk Ta, Nacho sam nie wiedział co go boli i złapał się za głowę choć Lewy nawet go nie dotknął.
Poturbowany.
0
Jak mnie irytuje, że Bellingham za koszulkę też dostał immunitet.
Cały sezon gra do końca o piłkę jadąć idiotycznymi wślizgami które najczęściej kończą się korkiem w nodze rywala, już powinien dostać dwie czerwone jak w meczu z Atletico na początku sezonu a chyba nigdy nie dostał nawet za to kartki.
3
Gdyby nam takie karne gwizdano to byśmy teraz o lidera walczyli...
Śmierdzi ten sędzia i to mocno, zero reakcji na faule a potem odgwizdanie karniątka.
1
I za to płacimy Lewemu. Ma stać jak widły w gnoju i kopać na bramkę co mu na nogę spadnie. Nie wiem czemu Xavi tego nie rozumie i pozwala mu się bawić w rozegranie.
34
@Kuba_1 Za takie pierdolety kluby powinny jednak odmówić podzielenia się pieniędzmi z Osasuną.
0
W sumie nawet fajne jest kibicowanie z naszego obecnego poziomu.
My już nic nie musimy. Wygrana z Osasuną? Jest super.
Finał z Realem? Nie ma przegranych, albo będzie tak jak wszyscy sądzą i nikt się nie zawiedzie, albo wygrana i sukces.
A taki Real? Mecz z Atletico wygrali w bólu bo musieli, finał z nami mogą tylko przegrać, no bo przecież jesteśmy słabi, to gdzie zadowolenie z oklepu? A puchar? No przecież rok temu nie był nic warty. Ale jak się przypadkiem trafi, że Lewemu od gałęzi się odbije przypadkiem i wygramy, to 100% kompromitacja.
Aż chyba zacznę kibicować Tottenhamowi, bo już dziś wiadomo, że niczego nie wygrają ani w tym ani w żadnym z przyszłych sezonów, więc zero presji.
A tak to trzymam kciuki za te City i się tylko irytuje jak nie idzie.
3
@esem91 Patrzysz mu się na bebech?
4
Chłopa dupa rozbolała, że go potężny Christensen wyjaśnił a sędzia już faulu się doszukuje.
1
@Cochise
"PiS przez 8 lat tworzył największą propagandę w TVP od czasów Urbana."
Polecam poprzeglądać sobie archiwalne materiały TVP z czasów PRLu.
Uwierz mi, że tam było więcej krytyki rządu niż z TVP usłyszałeś przez ostatnie 8 lat.
Może dlatego, że trudno zejść poniżej zera.
2
@Borneo Śmieszne to jest to, że oni kampanię robili o to, że będą rozliczać PiS bo banda czworga się nie ruszy.
A się okazało, że w bronieniu PiSu są aktywniejsi niż większość PiSowców.
1
@barcelonaLM To brzmi jak świetny plan, wystąpić przeciwko tym którzy mają wpływ na jego odwołanie, żeby dostać poparcie tych którzy tego wpływu nie mają xD
9
Krzysio trzeci dzień jedzie samym gęstym PiSowskiej propagandy, przyjmując tylko i wyłącznie ordynarne kłamstwa i kolportując je dalej.
Jednocześnie mówi to z pozycji jakiegoś specjalisty prawa, a nie wie nic bo tylko powiela kłamstwa których weryfikacja zajmuje dosłownie kilka sekund.
I tu nawet nie ma żadnego sporu prawnego czy miejsca do interpretacji.
Po pierwsze, sejm MOŻE pracować z niepełnym obsadzeniem stanowisk.
Pozwala na to kodeks wyborczy a co więcej, taka sytuacja zdarza się bardzo często, że poseł pójdzie do samorządu, pójdzie do PE albo innej instytucji, umrze, zrezygnuje czy cokolwiek.
Już w tej kadencji która trwa raptem 2 miesiące już mieliśmy 4 dni obrad gdy sejm liczył tylko 459 posłów.
A dokładniej od 6 grudnia gdy poseł PiS Artur Soboń został wepchnięty przez Dudę do NBP, obsadzenie wakatu zgodnie z procedurami nastąpiło dopiero 18 grudnia.
W tym czasie odbyło się wiele głosowań w tym o wotum zaufania rządu Morawieckiego i Tuska.
I NIKT nie podważył konstytucyjności któregokolwiek z tych głosowań.
Więc czemu budżet miałby być niekonstytucyjny? Nie ma podstawy prawnej.
Po drugie, nieważne co Duda czy TK zrobią z ustawą budżetową. Mogą ją uznać za niekonstytucyjną, nie podpisać a nawet wsadzić sobie w dupę.
Tu mamy art. 225 Konstytucji który wprost mówi, że rząd ma 4 miesiące na przedłożenie do podpisu prezydentowi ustawy budżetowej.
PRZEDŁOŻENIE, to jest jedyny wymóg konstytucyjny wobec sejmu, nie ma żadnych innych warunków.
Nie musi być podpisu, nie musi być niczego, Duda ma dostać budżet na stół i fajrant. Potem może zrobić z nim co chce i nawet jak TK by już zrobiło wałek i go odrzuciło (bo jak wspomniałem wyżej, ilość posłów nie ma znaczenia póki jest kworum a innej przesłanki konstytucyjnej trudno szukać w przypadku budżetu bo jego kształtu nie reguluje konstytucja) to nie ma to przekładu na możliwość rozwiązania sejmu.
Ta droga wygasa gdy tylko jakikolwiek świstem nazwany budżetem trafi do Dudy.
Nie da się też zanegować jego istnienia jak sugeruje Bosak, bo musi istnieć, żeby można było go złożyć do TK.
Także co robi Bosak i cała Konfa? Czemu przez cały tydzień jedzie tą ostrą aktywnością powielają fejki, kłamstwa i propagande PiSu?
Już mi tu sugerowaliście, że grają na powtórne wybory. Po co skoro przy obecnych sondażach to oni mogą z sejmu zniknąć?
0
@gumaz Tam może być więcej osób i nie tylko emeryci. Przypominam, że Bąkiewicz jest z nimi i może ściągnąć jakąś patusiarnie
0
@Hellrider Podobnie uważam, że CPK może i byłoby słuszną inwestycją ale jakikolwiek projekt stworzony przez PiS powinno się zgnieść w kulkę, wrzucić do śmietnika i jeszcze na to naszczać.
Już przekop mierzei pokazał jakimi oni są durniami, gdzie zabudżetowano 600 milionów, już na etapie przetargu przekroczono budżet do 800 milionów i w ciągu dwóch lat się okazało, że jednak pomylili się o skromne 1,2 miliarda dzięki czemu inwestycja może się zwróci koło 3000 roku (serio są takie wyliczenia).
1
@Ojciec5tkidzieci Kwiatkowski to nie standup, to kabareciarz który robi monologi kabaretowe.
To inny rodzaj estetyczny
6
Był kiedyś taki film "300 mil do nieba"
Ja do nieba mam bliżej, pół litra potrzeba
12
Z plusów, Real się zmęczył dogrywką.
A to znacząco zwiększa szanse Osasuny w finale.
0
@Emhyr Tak. A co mi zostało?
0
Ale pobugowana ta nowa fifa, ta piłka tak dziwnie się odbija
0
@Alex1995 Jak ktoś tak pisał to się powinien w łeb walnąć bo kłamie.
To TK nie ma prawa orzekać w sprawie wykonania prawa, TK ma prawo jedynie określać zgodność prawa z konstytucją.
Więc TK może jedynie stwierdzić, że prawo łaski jest zgodne z konstytucją ale nie ma prawa stwierdzić, że prawo łaski oznacza abolicję indywidualną.
Z resztą TK wiedziało o tym jak wydawało na szybko ten "wyrok", dlatego nie znajdziesz w nim żadnej informacji o tym, że Duda skutecznie ułaskawił Kamińskiego i Wąsika. Nie znajdziesz w nim także żadnego odniesienia do abolicji.
Jedynie co TK potiwerdził to to, że łaska jest prerogatywą prezydenta i nie można jej podważać, bez wyszczególnienia, że prezydent może stosować łaskę przed skazaniem.