4

Real jak żadna inna drużyna w historii ma dar robienia ze swoich przeciwników amatorów, ja przestaje rozumieć ten sport, w finale pewnie Salah w 30 sekundzie zejdzie z kontuzją.

0

Taką ma role na boisku, jest uzależniony od kolegów.

3

Myśli że sędziowie są ślepi, i ma racje.

2

Ja nie wiem jak oni to robią, nie można mieć farta w nieskończoność...

0

Średnio im idzie to wygrywanie

0

To po co oglądasz? XD

18

Dobrze, że Real tworzy akcje.

1

Bark, spokojnie xD

4

Gdyby ktokolwiek roztrwonił przewagę 3 bramek przed rewanżem w 1/4 LM, kibice zarówno jednych, jak i drugich rozpamiętywaliby to bardzo długo, gwarantuję ci.
A Kloppowi zgaduję chodziło też o to, że po prostu wyjdą na ten mecz nastawieni normalnie, na wygraną, a nie tak jak my, cofnięci i zachęcający rywali do ataku.

1

Ja nie miałem tego problemu, ale kiedyś, jak byłem jeszcze w podstawówce często grałem z kumplem u mnie na podwórku, a obok mojego domu działkę miał mój nauczyciel xD i jak już był ostro wnerwiony, że piłkę nam musi odrzucać co chwilę, to trzeba było przeskakiwać przez płot i się skradać, jak akurat siedział w altanie :D oczywiście zawsze "e dobra z woleja już nie kopiemy bo będzie przypał", idzie pierwsza lepsza górna piłka i za nią typowy strzał z powietrza 10-latka "im mocniej, tym lepiej" xD

0

Na pierwszym Alena, na drugim Puig.

14

A potem jeb w krzaki, po piłce i "odkupiiiimy", a gały jak nie było tak nie ma xD

1

No bo wcale Real nie gra na zajebistej motywacji i wcale to nie są rozgrywki Ronaldo który strzela co mecz gola, dwa, czy trzy, czy to jakieś Atleti, Bayern, czy Juve. Szanujmy się, ile razy już to pisałeś... będą mieli ciężko, ale na pewno nie "nie mają co szukać".

0

Serio? A ja już myślałem, że cofne, no trudno.

0

Ale oni niszczą każdego tym atakiem, niesamowite.

1

Dokładnie, kiedy Malonas strzelił na 3:0 od razu poczułem przeogromną ulgę, że nie zobacze tych pytań, po meczu nawet się cieszyłem.

0

No, przepiękne. W takim razie Iniesta jest nikim.

0

To i "Winner Stays" to są najlepsze reklamy piłkarskie jakie widziałem :D

5

Komentarz usunięty

3

I to właśnie działa odwrotnie w wielu przypadkach.
Nie "Polak, to za słaby", tylko "Polak, to się nadaje" :D
Milik nie dość, że stylem gry do nas nie pasuje, to jeszcze jego ostatnie parę/paręnaście miesięcy wyklucza jego szanse na transfer, a Zieliński nie dość, że bluzgał na Barce w przeszłości, to musiałby najpierw grać pierwsze (albo chociaż drugie) skrzypce w Napoli.

0

Zieliński i Seri to dwie różne pozycje i role na boisku, poza tym poprzedni sezon Seri miał dużo lepszy.

0

No właśnie, co kto woli, ja nie twierdzę i nigdy nie twierdziłem, że nachlać się można zawsze, ale też nie będę tutaj nikogo pouczał jak co niektórzy wymyślający kodeks kibica Barcy.

0

Roberto zagrał w tym sezonie 3271 minut, a Semedo 2038, zresztą to jest jego pierwszy sezon w Barcelonie, co też ma duże znaczenie. Jeśli chodzi o drybling widzę w jego ruchach po prostu większy potencjał i taki dryg, coś jak u Alvesa czy Neymara, ja ci mówię zobaczysz co on będzie wyprawiał za kilka sezonów xD

0

O tym melanżu to niepotrzebnie pisałeś, zaraz cię tu ktoś dojedzie xD
Według mnie chyba najlepszy mecz w sezonie.

0

No Sofascore rzetelne w chuj, zobacz aktualne statystyki finału PK xD
Tak, Semedo robi większą różnicę w ofensywie dryblingiem i nie wiem jak można tego nie zauważać, bo Roberto w przeciwieństwie do niego praktycznie nigdy sam nie decyduje się na drybling, a jak drużynie nie idzie to tym bardziej, podaje tylko do najbliższego.

0

PROFESOR.

0

Tylko że Messi swoim dryblingiem potrafi zrobić różnicę, podobnie jak Semedo. Roberto mając piłkę na prawej stronie nie myśli o pójściu na przebój, tylko oddanie tej piłki komuś innemu, bo jakby poszedł, to przegrałby pojedynek fizyczny, albo szybkościowy, o to tutaj chodzi.

4

I tak trzeba grać też nawet jeśli ma się bezpieczeństwo 3 bramek, jest ruchwilość, jest pewność, intensywność, taką Barcę aż chce się oglądać :>

0

Cillesen kocham cie.

0

Nie chodzi mi tylko o liczbę udanych dryblingów, tylko o sam styl gry. Po Semedo według mnie widać, że gdy da mu się więcej szans i swobody, to wykorzystałby swój drybling w ofensywie z dużo większą skutecznością, niż Roberto. On potrafi ruszyć przed siebie z piłką, z własnej woli wdać się w drybling, zrobić różnicę... a szybkość ma według mnie na tej pozycji też duże znaczenie i niejako definiuje drybling, bo wypuszczecie sobie piłki i obiegnięcie rywala w odpowiednim momencie to też jest przedryblowanie go. Gdyby dać Roberto do ligi portugalskiej, to gwarantuję ci, że nie robiłby takich szybkich przekładanek i zwodów ciałem, jakie robił Semedo. Roberto jest bardziej pasywnym graczem, lepiej podaje, ale ten instynkt w pojdedynkach 1v1 jest moim zdaniem po stronie Semedo.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?