0

Szkoda, że za Masche nie gra Bartra. Masche już zawalił wystarczającą ilość meczów, przecież to konus.

0

Jeżeli takie kandydatury są brane pod uwagę to zaczynam to czarno widzieć. Ale na razie wielka ulga.

0

Nie da się wygrać takiego meczu na stojąco. Atletico, mimo że miało korzystny wynik i kontrolę nad meczem grało do końca szybko i wyprzedzało naszych przy wielu piłkach. Oni pokazali charakter. Nasi, niechby i przegrali ale po grze a nie człapaniu po boisku i pykaniu piłką do najbliższego piłkarza. Tak słabego Messiego dawno nie widziałem. Atletico ma zespół, Barca ma kilka indywidualności i dziurawą obronę.

0

No i żeby miał około 190 cm wrostu.

0

Niech to wspaniałe i zasłużone zwycięstwo nie przysłoni faktu, że Masche to konus jak na stopera i dwa razy nie sięgnął piłki głową z czego zrobiło się 2:1. Potrzebny jest na gwałt stoper i basta. Bartra jest 10 cm wyższy i z Benzemą może powalczyć jak równy z równym.

0

Ramos to cienias pod każdym względem. Dziwne, że został na boisku Ronaldo i Bale a zdjęli Benzemę, jedynego, który coś grał oprócz DiMarii. Ale to nie mój problem. Jak się spojrzy na statystyki z meczu to wszystko widać. Barca była lepsza pod każdym względem.

0

Neymar nawet w tak kiepskiej dyspozycji jak ostatnio będzie absorbował dwóch zawodników MC. To może być korzystne na wejścia Iniesty lub Cesca.
Nie bardzo rozumiem w czym jest lepszy Masche od Bartry? Nawet wzrostem go nie przewyższa.

0

Roberto gra bojaźliwie i zachowawczo. Nie twierdzę, żeby się go pozbywać ale musi coś pokazać swoją grą a nie ograniczać się do biegania i podawania do najbliższego partnera. O wiele lepiej od niego gra wypożyczony Rafinha i należałoby go sciągnąć, żeby go znowu ktoś nie sprzątnął jak Thiago.

0

Coś mi się widzi, że Barcelona ma w zarządzie za dużo amatorów i korzysta z cienkich prawników. Jak spojrzeć wstecz to zobaczymy dużo nietrafionych transferów: Milito, Czyhrynski czy Ibra za Eto, odejście Abidala i Villi za friko, niespodziewane wykupienie Alcantary to tylko najświeższe przykłady. Telenowela z Neymarem niedługo będzie obchodzić pierwszą rocznicę. Jeśli zarząd ma czyste ręce to powinien przejąć inicjatywę i kogoś pozwać przed oblicze sądu za robienie koło dupy.

0

Wydaje mi się, że po dwóch niedawnych niełatwych przecież spotkaniach w Pucharze Króla Martino i jego przyboczni oraz cały zespół mają pełną wiedzę i zupełną jasność co do sposobu gry i taktyki Realu Sociedad. I należało się tylko do tego przygotować. Zawsze uważam, że lepiej jest wyjść najsilniejszym składem, zrobić satysfakcjonujący wynik i wówczas zdjąć z boiska zmęczonych czy tych, których mamy zamiar oszczędzić. oszczędzać nie było na co bo następny mecz za tydzień i to z Almerią i to u siebie.
Że Martino dał ciała to jedno ale, że jedni z najlepszych piłkarzy na świecie nie potrafią "wziąć spraw w swoje ręce" i w trakcie meczu zmienić pewnych rzeczy (grać szybszą piłką i bliżej kryć) to zwykła kompromitacja. Czy w tej grze była jakaś taktyka? Klepać w poprzek boiska i tracić czas to można jak się prowadzi 3:0 a nie gdy się goni wynik.

0

Przeczytałem uważnie i ze zrozumieniem wypowiedź Alvesa. Powiedział, że staliśmy się przewidywalni. I to jest główny problem i przyczyna, że z lepszymi zespołami idzie coraz gorzej. Tiki-taka została rozpracowana w najdrobniejszych szczegółach. Do tego powolna gra. Brak pressingu na przeciwniku. Szybki atak nie istnieje, każda piłka musi przejść przez Xaviego a ten zwyczajnie zwalnia tempo. Pedro nic na skrzydle nie wnosi, nie potrafi przedryblować obrońcy i zacentrować. A wszystkie bramki dla Valencji padły po zgraniu piłki ze skrzydeł do środka. Obrońcy mają komfort bo wiedzą, że Pedro lub Alexis w 9 na dziesięć przypadków oddadzą piłkę Albie lub Alvesowi a ta przetoczy się obowiązkowo przez Xaviego z jednej strony na drugą i z powrotem. Do tego Alexis ciągle traci równowagę lub się potyka.
Nic dziwnego, że Messi widząc nieporadność kolegów bierze się za rozgrywanie ale sam też nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji. Ale widać, że chce. Tak samo Iniesta, stara się ciągnąć grę ale często jest poniewierany przy milczącej akceptacji sędziów. No i Neymar, który teraz nie gra. W przeciwieństwie do Pedro i Alexisa, niemal za każdym razem próbuje kogoś minąć i coś sensownego zagrać. Czasem jeszcze coś zagra Fabregas.
Pozostali grają po prostu przeciętnie. Ze słabeuszami jeszcze jakoś idzie ale z lepszymi już nie bardzo. Następny mecz w Sevilli będzie bardzo ciężki a o MC zwyvzajnie trzeba się bać, żeby nie było kompromitacji jak z Bayernem.

0

Mecz bez historii, który powinien zakończyć się wyższym wynikiem.
Żałosne jak Barcelona nieporadnie wychodzi (a właściwie nie wychodzi) z szybkim atakiem.

0

A gdzie Ibrahimovic, w setce go nie widzę. To chyba jakieś nieporozumienie.

0

Oby miał rację, ale wiem, że zawodnik wchodzący z ławki zawsze gorzej wchodzi w mecz

0

Żeby tylko sędzia Lahoz nie dał plamy bo on za Barcą raczej nie przepada. Boję się, że Atletico będzie grało ostro i naszych poobijają. W rewanżowym meczu o Superpuchar oni popełnili 27 fauli a nasi tylko 9. Borbalana to nie wzruszało, pozwalał wtedy na wszystko. Jeśli ich Lahoz utemperuje to będzie dobrze. Sądzę mimo wszystkich obaw, że skromnie wygramy.

0

Elche to cieniasy i nie ma co się nad tym meczem rozwodzić, chyba tylko to, że nasi wygrali za nisko. Z Getafe już będzie inny mecz i obawiam się żeby po tym meczu nie było szpitala w drużynie bo Atletic za kilka dni a wszyscy przeciwko Barcy grają ostro, wręcz brutalnie.

0

Większość na tej stronie ma dziś brać madrycka i wściekle broni swojej Krysi.
Lepiej wróćcie na stronę Realu i analizujcie przyczyny remisu, nieudolności Krysi i chamskich poczynań Ramosa.

0

I to mówi prezes klubu po meczu w którym jego faworyta nie strzeliła bramki mimo, że miała kilka setek. Może dlatego, że miała wyjątkowo skąpo nażelowane włosy?

0

Na razie gra bo jest Guardiola. Ale dotychczas niczego spektakularnego nie dokonał. Od dziecka miał wpajane, że będzie bardzo dobrym piłkarzem i w to w końcu uwierzył. A że w głowie nie do końca ma jeszcze wszystko dobrze poukładane to widać po jego wypowiedzi. Riberiego Niemcy forują bo im nie w smak, że żaden Niemiaszek nawet się nie zbliża klasą do najlepszych na świecie, więc chcieliby mieć chociaż zawodnika, który u nich gra w lidze. Dobrze jakby Francja na Mundialu trafiła na fryców a Ribery strzelił ze dwie bramki. Wówczas mogliby go jeszcze bardziej wychwalać i nagradzać.
A król jak na razie jest tylko jeden i na imię ma Leo.
Pozdrawiam

0

Mecz rzeczywiście dobry i wszyscy zagrali dobrze.
Ale zanim wszyscy wpadną w samouwielbienie zauważmy, że Celtic grał o przysłowiową pietruszkę i to było widać, żadnej motywacji i zaangażowania. To dlatego mogło się skończyć nawet dwucyfrówką. A zmiany mógł Tata zrobić już wcześniej.

0

cd
Powraca więc jak bumerang pytanie zadane na początku; czy drużyna musi być tak mocno i stanowczo przywiązana do własnego stylu, że staje się coraz częściej jego ofiarą. Przecież Barca coraz rzadziej może przeciwnika czymś zaskoczyć. Jeszcze drużyna wygrywa ale coraz częściej po mękach i przeciętnej grze. Nawet jak pojawiła się niespodziewanie konieczność kolejnej zmiany trenera, podstawowe pytanie brzmiało czy trener będzie się potrafił przystosować do stylu gry drużyny. Tylko o jakim stylu mówimy, o grze statycznej i bezproduktywnym klepaniu w poprzek?. Większość zawodników przygląda się co zrobi Messi lub Neymar. Wydaje mi się , że nie tędy droga. Mamy tercet szybkich, ruchliwych i świetnych technicznie napastników, (plus Pedro i Tello) więc zacznijmy to wykorzystywać. Wikłanie się Messiego i Neymara w rozgrywanie piłki i pojedynki z dwoma, trzema przeciwnikami coraz częściej przypomina bicie głową w mur i będzie prowadzić do kontuzji jednego czy drugiego. Przy ich technice i ruchliwości obrońcy siłą rzeczy mogą im przeciwstawić tylko przemoc (nie zawsze zauważalną przez sędziów) a więc siłę i kopanie po nogach. Puyol i Xavi od metryki nie uciekną. Niech są i pozostaną ikonami drużyny i klubu ale pora najwyższa na Bartrę i Roberto bo inaczej oni nam uciekną a Iniesta też już ma na karku 30-kę. No i Cesc, należałoby z nim popróbować na rozegraniu bo pamiętamy z Arsenalu co potrafi a wciąż jest młody i perspektywiczny. I jeszcze jedno, nie każda akcja musi zaczynać się od Xaviego.
Pozostawiam temat do przemyśleń i dyskusji.

0

Barcelona to światowa marka. A to zobowiązuje. Drużyna ma swój styl i chce mu być wierna. Pytanie tylko czy musi. Pierwsze jednak pytanie to takie: co jest najważniejsze styl czy wyniki? Za Pepa było jedno i drugie. Ostatnie dwa lata pozwalają już jednak spojrzeć na to inaczej. Mimo wypowiedzi i zapewnień ludzi z Barcy w tym i samych zawodników, że grają cały czas w swoim stylu to widać, że to już nie to samo co 3-4 lata temu bo to przecież widać a i wyniki też to pokazują bo są wprawdzie niezłe ale poniżej oczekiwań. To już nie jest ta słynna tiki-taka grana szybko z fantazją i polotem, z dużą ruchliwością zawodników, która wszystkich, łącznie z Realem, wprawiała w zachwyt i jednocześnie we wściekłość bo nikt nie mógł temu zjawisku nic sensownego przeciwstawić. Jedynie co zdołali wymyśleć po pewnym czasie to autobus, (często przegubowy) w poprzek. I gra z kontry. I dla Barcy zaczęły się schodki i schody. Jednocześnie ci sami zawodnicy wzmocnieni Cesciem, Songiem i Alexisem zaczęli grać wolniej i przez to mniej skutecznie. Do tego posypała się obrona, która była przecież monolitem (Abidal lub Maxwell, Puyol, Pique, Alves). Masche stawał się nieraz filarem obrony. Również w formacji ataku nastąpiły zmiany in minus. Wypadł Villa, Sanchez nie grał tego co w Napoli a wszędobylski Pedro stał się własnym cieniem. To musiało się przełożyć na grę i wyniki. Co raz częściej tiki-taka zaczęła przypominać klepanie w poprzek boiska. Przestały padać bramki z zabójczych kontr. Sytuację ratował jeszcze w miarę skutecznie Leo ale w końcu i on przestał te końskie dawki obciążeń dwa razy w tygodniu wytrzymywać. Zmorą stały się kontuzje i to kilku zawodników jednocześnie. No i znane perturbacje z trenerami. (cdn)

0

Ludzie dokupcie sobie kanały Family i Family 2 i będziecie mieli meczów Barcy i innych aż do obrzydzenia niezależnie od wyniku głosowania.

0

Przyszła chyba jakaś moda na pojęcie fałszywej dziewiątki i dużo z Was rozprawia o przydatności Cesca do tej roli. Uważam, że każda szanująca się druzyna a zwłaszcza Barca powinna mieć klasowego napastnika na tą pozycję, najlepiej z odpowiednim wzrostem. Po co daleko szukać: Costa w Athletico, Ibra w PSG, Mandzukić w Bayernie, Lewy w Borusii, Benzema w Realu, van Persi, Torres, Dżeko i tak można wymieniać i wymieniać. Bawić się w tą fałszywą 9 można wtedy, gdy trzeba kogoś zastąpić na krótko. Ale to nie może być recepta na wygrywanie meczów. Nie można grać trzeciego sezonu z fałszywą 9 bo to nie tylko nie przynosi efektów ale jest też śmieszne a czasami żałosne. A miejsce Cesca jest w pomocy na rozegraniu.

0

Podobnie jak większość z Was, nie kibicuję Realowi ale dość często ich oglądam bo po prostu lubię dobrą, szybką piłkę. Popatrzcie ile oni mają sytuacji bramkowych w każdym meczu, szczególnie ostatnio i ile strzelają bramek. Grają naprawdę prostą piłkę opartą na skrzydłowych, którzy nie czekają na podanie tuż za linią połowy tylko gnają do przodu wzdłuż linii i często scentrowują do srodka, gdzie czekają Ronaldo i Benzema. Mocno rozciągają grę. No i mają trzech koncertowo grających pomocników Xabi, Isco i Modrić.
Nasi klepią po obwodzie w tempie godnym pożałowania i podają do skrzydłowych, którzy często odklepują do obrońców lub stoperów i tak w kółko. Jak przeciwnik postawi autobus to klapa, jak gra na całym boisku jak Ajax czy Bilbao też klapa. Ratujemy się z opresji wybijaniem piłki w aut lub na oślep do przodu.Pomocnicy robią kółeczko za kółeczkiem a przeciwnik już wówczas jest zorganizowany do obrony. Kółeczka to 40 lat temu kręcił nasz Kazio Deyna. Tak można grać jak się prowadzi 3 lub 4 bramkami.
No i cała masa niecelnych podań.

0

Mam kilka pytań:
Dlaczego gra cienias Mascherano a nie Bartra?
Dlaczego gra cienias Xavi a nie Roberto?
Dlaczego taki klub jak Barca nie ma środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia?
Dlaczego na podmęczonego przeciwnika trener nie robi zmian?
Dlaczego wybitni gracze i niby profesjonaliści wdają się w pyskówki z sędziami i łapią idiotyczne kartki?
Dlaczego wszyscy podkreślają, że ta porażka nie ma nic wspólnego z przegraną z Ajaksem, chociaż my widzimy co innego?
Dlaczego w kolejnym już meczu nie potrafimy wyjść z piłką z własnej połowy?
Dlaczego nasi podają piłkę co raz częściej do przeciwnika. Pasy im się myliły?
Dlaczego taki zawodnik jak Neymar nie wykorzystuje setek?
Na razie tyle.

0

Song w porównaniu do Bussuego zawsze będzie wypadał blado bo to nie ta klasa. On chyba najlepiej jakby się przekwalifikował na stopera, dość wysoki, sprawny i trudny do przejścia. Ja to tak widzę. Na pewno by nie był gorszy od Masche a jest wyższy i skoczniejszy.
Jeśli Pique otrzymał notę 2,5 to Masche powinien dostać najwyżej 2,0 i szybko zapomnieć co wyrabiał na boisku. Nie wiedzieć czemu drugą połowę grali 4 obrońców przy osłabionym Ajaxie. To dlatego Gerard się rwał do przodu.

0

Kolejny, który zapomina, że jest to nagroda indywidualna dla jednego piłkarza, którego gra wszystkim a przynajmniej większości się podoba. A Riberry jest bez wątpienia dobrym piłkarzem ale nie tej klasy co Leo czy mniej lubiany Ronaldo.

0

Drużyna jeszcze raz potwierdziła, że przy wysokim i pełnym pressingu przeciwnika grają jak juniorzy. Taktyka na wczorajszy mecz to klepanie na remis. Masche, Puyol, Pedro - żenada. Reszta też słabiutko. Xavi już tylko potrafi grać w szerz. Montoya to nie Alba. Do zapomnienia.

0

Jeśli Martino mówi, że chciałby wyrównać rekord Pepa, to myślę, że zmiennicy wejdą ale na ostatnie 15 minut. Bez sensu. Znowu w oknie zimowym paru zacznie rozważać opuszczenie drużyny.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?