blaugrana100
Dołączył/a: luty 2011
Kutno
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Finał wszech czasów juz się odbył w Rzymie w 2009 roku, obaj dżentelmeni z resztą w nim zagrali. Może nie był to mecz taki jak Liverpoolu z Milanem w 2005 jeśli chodzi o dawkę emocjonalną, natomiast myślę, że w 21 wieku nie spotkały się i raczej trudno będzie by się spotkały 2 tak znakomite drużyny, preferujące odmienny styl gry. A dodatkowym smakczkiem jest to, że od bramki Eto'o potrafiliśmy niemal całkowicie zdominować naszego rywala.
0
Również polecam
0
Czy ja wiem, czy faktycznie gasł częściej ? Patrząc na całą karierę będzie wyglądało to podobnie. Messi gasł w dwumeczu z Interem (2010) Chelsea (2012) z Bayernem (2013), Atletico (2014 i 2016), a także z Romą w zeszłym roku. Natomiast Ronaldo w finale w Rzymie (2009), generalnie w LM podczas kampanii 2009/10, w dwumeczu z nami (2011), w rewanżu z Borussią (2013), pomimo zwycięstw w finałach w latach 2014 i 2016. Na upartego można też dorzucić półfinały w zeszłym sezonie, a także zeszłoroczny finał (powtarzam, patrzymy na indywidualne występy a nie drużynowe ). Także, wychodzi podobnie. Uważam, że nie należy patrzeć w tak krótkowzroczny sposób tylko na ostanie 4/5 lat.
2
Przecież to jest co najmniej śmieszne. Wczoraj, owszem decyzja o zaliczeniu punktów Tomicia była kontrowersyjna, ale to nic w porównaniu z brakiem odgwizdania faulu na Singletonie akcję wcześniej, który w moim mniemaniu był oczywistym faulem niesportowym(gość był uderzony z tyłu w głowę, będąc "sam na sam" z obręczą), co skutkowałoby 2 rzutami Amerykanina i dodatkowo mielibyśmy piłkę z boku dla Blaugrany. Co za tym idzie prawodpodbnie mecz zostałby rozstrzygnięty wcześniej. Co więcej jeszcze w regulaminowym czasie gry było wiele decyzji sędziów nam korzyść drużyny z Madrytu. Naprawdę nie rozumiem jak można w tym kontekście mówić, że mecz został "wydrukowany " pod Barcę.
0
Czy naprawdę uważasz, że dopuszczenie do takiej ilości 100 proc okazji, świadczy o dobrym ustawieniu obrony ?
2
Ja odnoszę diametralnie inne wrażenie. Owszem, na 100 proc wie to zapewne tylko Leo i sztab szkoleniowy, my możemy się pewnych rzeczy tylko domyślać. Jednak polecam obejrzeć raz jeszcze skrót z występu Leo wczoraj. Zgadza się podejmował wczoraj złe decyzje, chyba za bardzo chciał zrobić coś efektownego sam, przez co zepsuł 2/3 akcje. Ale pod względem motorycznym wyglądał moim zdaniem więcej niż dobrze. Zwróćcie uwagę na przyspieszenie gdy odebrał piłkę Casemiro (w akcji, w której później sfaulował go Vazquez), na akcje gdy wypuścił Semedo, urywając się wcześniej 3 obrońcom na małej przestrzeni, a także na chyba pierwszą akcję w jego wykonaniu gdy przyspieszając zostawił Modricia daleko w tyle (potem niestety stracił piłkę, za bardzo chciał przedziurawić Varane'a). Polecam przyjrzeć się tym fragmentom wczorajszego spotkania. I jeszcze raz podkreślam, to nie było dobre spotkanie Messiego, lecz uważam, że absolutnie nie wyglądał na kogoś z problemami mięśniowymi .
1
https://www.cope.es/deportes/futbol/copa-del-rey/noticias/barca-pendiente-messi-mide-resurreccion-del-real-madrid-20190206_347320
Poprawcie mnie jeśli znajomość mojego hiszpańskiego mnie tutaj zwiodła ????, ale wydaje mi się, że zgodnie z tym artykułem COPE,przewiduje Leo (raczej) od pierwszych minut.
1
Control?
Jeśli o ten film chodzi to jak najbardziej. Owszem, jest wiele sporów na ile obraz Curtisa przedstawiony w owym filmie jest prawdziwy, jest on oparty na książce wdowy po Ianie, Debbie Curtis, więc rzecz jasna jest z pewnością subiektywny. Natomiast według mnie przedstawia dość dobrze najważniejsze wydarzenia z życia jego jak i całej kapeli. Urzekła mnie rola Sama Riley, odtwórca głównej roli (który jest podobny do Curtisa również pod względem fizycznym ), a także odtworzenie utworów JD przez aktorów.
Myślę że mogę go polecić z czystym sumieniem (choć z pewnością jest dołujący, jednak w tym wypadku chyba nie może być inaczej )
2
Zgadzam się. Rzecz jasna muzyka jest rzeczą w zasadzie z definicji bardzo subiektywną i trudno (a w zasadzie jest to niemożliwe ) by jednoznacznie powiedzieć, że dany utwór jest lepszy bądź gorszy. Natomiast według mnie Curtis, Hook, Sumner i Morris stworzyli całą masę genialnych kompozycji, a Love will tear Us apart choć jest najbardziej z nich znana wcale nie jest najlepsza. Jest wiele utworów niezwykle innowacyjnych jak na tamte czasy, a w zasadzie zupełnie nieznanych jak choćby Exercise One
A utwory takie jak chociażby Eternal czy Decades, choć oczywiście depresyjne do bólu, są genialnym balladami, a wydaje mi się że mało kto je zna. Dodatkowo mamy również utwory trochę bardziej eksperymentalne, jedyne w swoim rodzaju, np Atrocity Exhibition ( niezwykle interesujący jest również tekst, na podstawie zbioru powieści Ballarda o takim samym tytule ), a w zasadzie całe Unknown Pleasures jest kopalnią utworów dla miłośników szeroko pojętego rocka alternatywnego z jeszcze słyszalnym "pazurem " punkowym.
Podsumowując jest z czego wybierać
0
Witam Was drodzy Cules !
Zwracam się do Was z wielką prośbą. Mianowicie, czy ktoś jest może w posiadaniu filmu "Take the ball, pass the ball " w wersji z angielskimi lub polskim (doszły mnie słuchy, że gdzieś pojawiła się wersja z polskim tłumaczeniem , nie wiem czy to prawda) i zechciałby się nim podzielić ? Niestety linki, które miałem zapisane juz powygasały, a niestety nie zapisałem filmu na dysk.
Z góry wielkie dzięki
Pozdrawiam
2
Oddałbym bardzo wiele, żeby zobaczyć na żywo Joy Division. Niestety nie wielu było takich wybrańców losu. Chciałbym chociaż móc obejrzeć jakiś koncert zarejestrowany w dobrej jakości na wideo, niestety, to nigdy nie będzie możliwe.
Można znaleźć jedynie tego typu urywki z ich występów
dające namiastkę tej niesamowitej atmosfery. Ktoś trafnie napisał w komentuje pod owym nagraniem, była to sztuka w czystym wydaniu.
0
W ostatnim czasie te ceremonie otwarcia/zamknięcia większych imprez piłkarskich zrobiły się bardzo tendecyjne i skomercjalizowane. Dla mnie zawsze punktem odniesienia będzie otwarcie rzymskiego finału LM z 2009 roku z Andreą Bocellim w roli głównej. Porównując tę ceremonię i choćby tą dzisiejszą według mnie zauważalna jest ogromna przepaść jeśli chodzi o pomysł, wrażenia artystyczne i również oryginalność.
Dobrego finału cules
9
Nie wiem czy macie podobne odczucia, ale wydaje mi się, że stosunek "ogółu" użytkowników tej strony do Ronaldo zmienił się i to diametralnie przez mniej więcej ostatni rok. Zauważyłem, że coraz mniej jest tu komentarzy nawet nie tyle wyśmiewających, co krytykujacych go, a gdy już takie się pojawiają, to pod nimi zazwyczaj mamy do czynienia z masą odpowiedzi znajdujących się w opozycji do krytycznej opinii na jego temat. Absolutnie nie chce oceniać tej tendencji,mówić czy jest dobry , czy zły kierunek,natomiast zastanawia mnie co się w ostatnim czasie zmieniło, bo wydaje mi się (oczywiście może to być mylne wrażenie, może nie patrzę na to wystarczająco obiektywnie ) , że jeszcze rok temu zdecydowana większość opinii na jego temat na tej stornie była raczej negatywna, a wręcz wyśmiewająca jego osobę. Zastanawia mnie to, ponieważ wydaje mi się, że nic aż tak bardzo się nie zmieniło w nim, ani w jego otoczeniu, przecież nie od roku czy dwóch jest wybitnym zawodnikiem, a zwłaszcza rewelacyjnym egzekutorem, z drugiej jednak strony również od dawna jest znany z niezbyt eleganckich zachowań zarówno na boisku jak i poza nim (oczywiście przy tym wszytkim angażuje się w różnego rodzaju akcje charytatywne itp., tego mu nie odbieram ).
Przyznaję się bez bicia, że ja delikatnie mówiąc nie byłem, nie jestem i nie będę zwolennikiem/wielbicielem tego rodzaju zawodników, a właściwie nie tyle zwodnikow co typów osobowości zbliżonych do Portugalczyka.
To takie moje przemyślenia na ten temat, chciałbym poznać Waszą opinie w tym zakresie.
Pozdrawiam
3
Nie wiem, czy też zwróciliście na to uwagę, ale chyba do tego feralnego karnego z Sevillą Leo strzelał karne inaczej. Gdy obejrzyjcie jego karne z lat mniej więcej 08-11 zawsze czekał na ruch bramkarza, robił ten ostatni krok przed strzałem a'la Balotelli i praktycznie się nie mylił. Porównajcie jego ostatnie karne do przykładowo karnego strzelanego przeciwko Urugwajowi na Copa America w 2011 roku w ćwierćfinale. Różnica jest kolosalna. Nie wiem czemu zmienił sposób ich wykonywania, ale niewątpliwie nie wyszło mu to na dobre.
0
Podpsisuję się pod tym obiema rękami!
0
Zgadza się, tez te słowa mi zapadły w pamięć, dokładnie powiedział to podczas 2-6 na Bernabeu po golu Leo na 5-2. Myślę, że trafił w sedno. Kręgosłup Barcy z najpiękniejszych lat czyli z czasów Pepa składał się właśnie z takich mikrusów jak wymieniona wyżej genialna trójca.
2
Witajcie cules! Mam takie pytanie/sprawę. Czy ktoś jutro wybiera się na mecz do jakiegoś pubu/klubu/restauracji w Łodzi.
Pozdrawiam i życzę nam wszystkim jutro zwycięstwa na Stamford Bridge!
0
Ian Curtis, bez dwóch zdań.
1
Moim zdaniem zdaniem Leo absolutnie nie wyglądał dzisiaj na zmęczonego, wiele razy dynamicznie ruszał z piłką napędzał akcje, według whoscored.com zaliczył 7 udanych dryblingów, to też o czymś świadczy.
0
Dzięki za informacje
0
Witam,
Zwracam się z prośbą o pomoc do łódzkich cules. Moje pytanie brzmi czy będzie możliwe obejrzenie jutrzejszego meczu z Olympiacosem w jakimś pubie, barze właśnie w Łodzi ? Zdaje sobie sprawę, że może być z tym problem ponieważ nie jest to mecz hitowy, ale może ktoś bardziej doświadczony w tych sprawach byłby w stanie wskazać takie miejsce.
Pozdrawiam i z góry dziękuję.
1
Nie ma za co, poprostu rzuciło to mi się w oczy.
Również pozdrawiam
3
Jeśli się mylę poprawcie mnie. Jednak na 90 proc w artykule jest błąd. Wynik 2:2 z Bilbao po bramkach Sancheza i Messiego padł w rundzie wiosennej sezonu 12/13 jeszcze za kadencji Tito jednak było to jeszcze na starym San Mamès. Natomiast w grudniu 2013 roku rozegraliśmy pierwszy mecz z Baskami na ich nowym stadionie, jednak było to już za kadencji Taty Martino, a mecz skończył się wynikiem 0:1 w plecy.
1
Joy Division- Closer. Niepowtarzalny klimat
0
Real nie mógł obronić Euroligi, bo to CSKA Moskwa wygrała te rozgrywki w sezonie 15/16, a Realu nie było nawet w Final 4.
0
Nie mam pojęcia.
0
W Barcelonie to praktycznie w każdym sklepie z pamiątkami, gadżetami klubowym, a takich sklepów , czy straganów zwłaszcza w czasie sezonu turystycznego jest mnóstwo. Ja byłem tam raz w maju, raz w kwietniu,a podejrzewam że w lipcu/sierpniu jest ich jeszcze więcej.
1
Miałem przyjemność być na tym meczu nie dość, że gwizdki nie były zabieranie, to były rozdawane przed wejściem przez prawdodovnie najbardziej zagorzałych kibiców naszej drużyny razem z esteladami.
0
Chciałbym poruszyć jedną kwestię po części związaną z wczorajszą klęską na Parku Książąt, mianowicie opinię znacznej części użytkowników jako że tytuły zdobyte z Lucho są dziełem właściwie tylko i wyłącznie naszego Tridente ofensywnego. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą tezą. Według mnie w najlepszy okresie sezonu 14/15 pomoc również funkcjonowała bardzo dobrze, pomimo że być może liczby tego nie pokazywały. Według mnie, poprzeć tę tezę można meczami,które według mnie to obrazowały, spotkaniami podczas których przez długi okres czasu potrafiliśmy mieć kompletną kontrolę nad meczem i przeciwnikiem. Tymi meczami będą 1 połowa zarówno pierwszego jak o drugiego meczu z The Citizens (mówimy o sezonie 14/15 rzecz jasna ),mecz wyjazdowy z Sevillą w lidze, znaczna część 1 połowy z Bayernem na Camp Nou. To tylko przykłady które najbardziej utkwiły mi w pamięci, ale wydaje mi się że zdecydowana większość meczów z drugiej połowy tego magicznego sezonu, a zwłaszcza z jego końcówki miała podobny przebieg ( oczywiście nie wszystkie,przykładowo Real Ancelottiego potrafił nas zdominować w I połowie ligowego klasyku na CN). Spotkania które wymieniłem utkwiły mi w pamięci, głównie przez fakt, że widziałem w nich dominację naszej Barçy nad silnym rywalem, często w meczu wyjazdowym,która przypominała najlepsze czasy Pepa, graliśmy wtedy prawdziwą Tiki Takę z naciskiem na błyskawiczny i dobrze zorganizowany pressing po utracie futbolówki. Nie można powiedzieć że była to zasługa tylko MSN, oczywiście mieli w tym ogromny udział, ale uważam że zasługi naszej 2 linii było również bardzo duże, nie dałoby się grać w ten sposób, bez dobrze funkcjonującej pomocy. Tym bardziej nie mogę pojąć, co dzieje się w tym sezonie, kiedy to gramy bez drugiej linii. Myślę, że faktycznie może to być efekt wypalenia Lucho, myślę że najwyższy czas na zmiany.
Pozdrawiam, musimy przetrwać ten ból, który zapewne towarzyszy dziś wszystkim cules.
0
Ian Curtis. Genialne teksty, można je wręcz nazwać wierszami, mroczne, idealnie wpasowujące się w klimat utworów Joy Division i ta charakterystyczna barwa glosu. Dla mnie zawsze będzie nr 1, wkładał całego siebie w to co robił, dysponował niesamowitą charyzmą.