blaugrana100
Dołączył/a: luty 2011
Kutno
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@hayek
Ogólnie to uważam, że jedną z pierwszych rzeczy którą trzeba zmeinić to zatrzymywanie czasu gdy piłka jest poza grą. Oczywscie można wtedy pomyśleć o skróceniu czasu trwania meczu. Wtedy wszelka gra na czas, która jest dla mnje niesamowicie irytująca by zniknęła
1
Wybaczcie, że zadam raz jeszcze to samo pytanie, ale przeszło ono chyba niezauważalnie we wcześniejszych godzinach, więc może teraz jest większy "ruch" i może akurat trafi się ktoś kto będzie wiedział. Będę teraz parę dni w Sopocie, czy kojarzycie może jakiś pub/bar, cokolwiek w tym mieście gdzie będzie można obejrzeć nasz sobotni mecz, biorąc też pod uwagę dość późną godzinę (22) ? Ewentualnie gdzieś indziej w Trójmieście ?
Pozdrawiam i z góry dzięki
0
Cześć, mam pytanie, będę teraz parę dni w Sopocie, czy kojarzycie może jakiś pub/bar, cokolwiek w tym mieście gdzie będzie można obejrzeć nasz sobotni mecz, biorąc też pod uwagę dość późną godzinę (22) ? Ewentualnie gdzieś indziej w Trójmieście ?
Pozdrawiam i z góry dzięki
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@baarcelona
Również raczej rzadko pisuje na stronie. Mam wrazenie, że tu nie do końca chodzi o to co się wydarzy, jak będzie wyglądała Barca za jakiś czas, tutaj głównym problemem nie jest strach o przyszłość klubu, to raczej świadomość tego, że coś przeminęło i już nie wróci. Nie chcę się wypowiadać za innych, ale dla mnie, który zaczął kibicować mniej więcej w 2005/06 roku było czterech zawodników, których gdzieś podswaidomomie utożsamiało się z Barcą: Puyol, Xavi, Iniesta i wlasnie Messi. Jak dobrze wiadomo już żadnego w przyszłym sezonie w klubie nie będzie. O ile odejście 3 pierwszych było dość naturalne (chociaż w przypadku Carlesa należało zorganizować dużo godniejsze pożegnanie) o tyle w przypadku Messiego jest to poprostu szok, który dodatkowo będzie pogłębiany tym, że prawdopodobnie dalej będzie grał na najwyższym poziomie w innym europejskim klubie, ja szczerze mowiac, na ten moment kompletnie nie wyobrażam sobie oglądania meczów PSG z Leo w roli głównej, będzie to tylko pogłębiało ranę. Jest to koniec (w dodatku bardzo rychły i zaskakujący) epoki, rzecz jasna kibicować Blaugranie będę dalej, ale nie wiem czy kiedyś to jesczze wróci na ten sam poziom emocji jak w przypadku czasu, kiedy grali w niej wyżej wymienieni zawodnicy. Rzecz jasna jest w tym wszystkim sporo idealizacji, patrzenia wybiórczego itd., ale myślę, że rzeczą ludzką jest przywyczajać się czy też przywiązywać do pewnych rzeczy/ludzi. Kiedy za kompletnego dzieciaka oglądało się jak Messi wchodził do pierwszej druzyny, a teraz po tylu latach nagle ciach i to wszystko się kończy, trudno ot tak przejść nad tym do porządku dziennego. Co więcej, mam wrażenie, że kiedy w dzisiejszych czasach kluby (zwłaszcza wielkie) zbytnio się od siebie nie różnią, stają się de facto instytucjami, wręcz korporacjami, wydaje mi się, że dość ciężko jest się mocno do nich przywiązywać, w moim przypadku w dużej mierze czymś co jesczze taką więź umacniało była obecność tych "bohaterów" z dzieciństwa, niewątpliwie teraz będzie z tym ciężej, co nie oznacza że należy klub rzecz jasna odstawiać, nie zmienia to faktu że "kibicowski "smutek jest ogromny
0
@IronSanHybrid
Rzecz jasna sprawa tego który komentator, czy redakcja sportowa jewt "lepsza" czy " gorsza" jest rzeczą głównie subiektywną i nie chcę nikomu nic udowadniać, tylko wyraziić własne zdanie.
Niemniej jednak, od dłuższego czasu widze/słyszę bardzo przychylne opinie nt. redakcji sportowe TVP czego osobiście.... kompletnie nie rozumiem. Jak najbardziej zgadzam się, że Polsat w kontekście redakcji piłkarskiej jest słaby (bo np jeśli chodzi o sitakowke uważam że bije na głowę TVP) tak stawianie TVP (sport) gdzieś w pobliżu Canal+ jest dla mnie czymś zupełnie niezrozumiałym. Fenomen Szpakowskiego to jest dla mnie zagadka, bo ja kompletnie nie potrafię znaleźć pozytywów jego komentarza oprócz walorów humorystycznych i to nie tylko teraz bo "już ma swoje lata". Oglądając mecze nawet z lat 90tych, które on komentował nie mogę przestać się śmiać z tego co wygadywał. Dalej, Jacek Laskowski, który w latach pracy w Canal+ był jednym z moich ulubionych komentatorów według mnie strasznie obniżył loty w ostatnim czasie choć potrafi wplatać błyskotliwe tezy/trochę humoru do swojego komentarza. Borek, który myślę, że merytorycznie jest z nich zdecydowanie najlpeszy, od paru lat, bycia "mejwenem" i tak naprawdę celebrytą według mnie również obniżył loty i w swoim komentarzu bardziej skupia się na aspeckie emocjonalnym i tak naprawdę chęci zabłyśniecia niż na profesjonalnym i rzetelnym przygotowaniu i komentowaniu. Dla mnie to zupełnie inny komentator niż +/- 10 lat temu. Reszta, Iwański czy chociażby Pan komentujący wczorajszy mecz Argentyny z Chile (nie pomnę nazwiska ) to według mnie dno i metr mułu. Kompletnie nie rozumiem porównywania ich z np. Canal+ gdzie w większości (oczywiście nie wszyscy ) pracują ludzie którzy pasjonują się ligami którymi się zajmują i widać że autentycznie mają ogromną wiedzę na temat o którym mówią. Uważam,że babole p. Szpakowskiego wynikają m.in. z tego że on poprsotu nie pasjonuje się piłką nożną. De facto ogląda mecze które komentuje nie śledzi futbolu. Myślę że gdyby rzeczywiście się tym sportem pasjonował i go śledził, co tydz oglądał różne rozgrywki nie błaźniłby się np. wymową niektórych nazwisk, gdyż słyszał by jak po wielokroć wymawiają je inni komentatorzy. Co więcej nie wygłaszałby absordulancyh tez jak np w ostatnim programie "442" , że jeśli Man Utd wygra Ligę Europy to "zwolni " miejsce 5 drużynie Premier League. Według mnie takich błędów nie popełnia człowiek, który: 1. Profesjonalnie i rzetlenie przygotowuje się do swojej pracy. 2. Pasjonuje się i śledzi światowy futbol.
Takie jest moje zdanie
Pozdrowionka dla wszystkich
1
@Kz1234
Mam dokladnie takie samo wrażenie.
8
Jeśli mnie pamięć nie myli to w 2010 roku mecz na Bernabeu również odbył się w sobotę 10 kwietnia. Pamietny mecz, który w C+ był transmitowany bez komentarza z wiadomych względów. Jak sobie pomyślę że to już 11 lat minęło, to aż trudno w to uwierzyć. Poniekąd historia zatoczy koło, rzecz jasna w sensie "układu kalendarza".
0
@daniel32778
Tak, ale specjalnie przyjrzałem się mu, kiedy graliśmy w 10tke i naprawdę długimi fragmentami się przechadzał. I ja wcale nie twierdzę że powinien latać za 2 i wracać się pod swoje pole karne, bo zapewne to by nie miało sensu. Ale odbiór podobnego zachowania tych 2 zawodników jest diametralnie inny, myślę, że w przypadku takiego zachowania Messiego, byłby on strasznie krytykowany, a w przypadku Lewandowskiego do tej pory nie spotkałem się z ani jednym głosem wskazującym na ten apsekt jego gry.
4
Słuchajcie po tym meczu do głowy przyszła mi jedna rzecz. Wielokrotnie było (i jest ) wylewane wiadro pomyj na Messiego, że nie wraca się do obrony (czasem słusznie). Pamiętam, że poniekąd apoguem miało miejsce po meczu z Espanyolem w zeszlym sezonie kiedy graliśmy w 10tke i Messi sie nie wracał. A dziś, kiedy Polska z Włochami grała w 10tke Lewandowski też długimi fragmentami chodził i obserwował jak piłkę rozgrywają rywale, sądzę, że w dzisiejszym meczu był zaangażowany w grę obronną/pressing mniej niż Messi w meczu z Celtą w tym sezonie czy nawet z Realem. I teraz najważniejsze. Ja nie chce w ten sposób krytykować Lewandowskiego, ale zauważmy że po tego typu występie, w zasadzie nikt się nie czepia, wręcz teraz Hajto powiedział, że nie będzie mu wystawiał oceny bo mu go "szkoda". Czy nie stosujemy tu często podwójnych standardów? Czy czasem poprostu nie jest tak, że najbardziej wysunięty zawodnik/najwieksza ofensywna gwiazda jest odciążona w momencie przejścia do defensywy ? Może tak nie jest, ale bądźmy konsekwentni w krytyce/pochwałach. Wydaj mi się, że po tego typu grze obronnej powstałoby juz pare memów z Messim w roli głównej.
0
@APRA
No właśnie, ale czy toczy się gdzieś poważna dyskusja nt. tego czy Puyol jest najlepszym obrońcą w dziejach ? Raczej nie, czy jest najlepszym kapitanem owszem (prywatnie to w ogole jeden z moich ulubionych zawodników) ale obrońcą ? Wątpie
1
@FC1899Barca
Ale ja nigdzie neguję tego ile kto ma puchrów. Napisałem również, że Ronaldo dłużej grał na najwyzszym poziomie. Uważam jednak, że ocenianie tego kto jest/był wybitniesjzym zawodnikiem przez pryzmat suchych statystyk/pucharów nie jest dobrą drogą (moim zdaniem). Piłka nożna to dyscyplina, którą sposrod innych popularnych dyscyplin druzynowych wyróżnia dużo większa rola odgrywana przez przypadek, także mniejszy wpływ jednego zawodnika na grę całej drużyny niż chociażby w ksozykówce. Dlatego w tego typu dyskusjach ograniczanie się do patrzenia na to ile kto wygrał pucharów/strzelił bramek jest według mnie zbyt dużym uproszczeniem. Rzecz jasna kazdy może mieć na ten temat swoją opinię, natomiast stanowczo nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że Maradona wygrał "tylko MŚ zdobyte po strzale ręką".
1
@FC1899Barca
Ja rzecz jasna Maradony na żywo nigdy nie mialem okazji oglądać, natomiast w ostatnim czasie trochę trochę zagłębiałem się w to co robił na boisku i mowienie, że jedyne co wygrał to MŚ zdobyte ręką to straszne brednie, które nie przystoją sympatykowi futbolu. To co robił Maradona w Neapolu, kiedy z drużyną dość przeciętną wygrał mistrzostwo w najsilniejzsej wówczas lidze w Europie było naprawdę niesamowite. Kontrola piłki ,przdypieszenie, ale też myślę, że często niedocenian w przyladku Maradony wizja/przdgląd pola. Są pewne rzeczy ktorych nie da sie ująć w statystyki. Natomaost Mś 86 to chyba pod kątem indywidualnym najlepszy turniej w wykonaniu 1 zawodnika w historii. Moim skormnym zdaniem, Ronaldo nie ma tego "czegoś" co posoadali Maradona czy Messi, z tym poprostu trzeba sie urodzić. Ronaldo na pewno dłużej potrafił utrzymać się na TOPie, natomiast według mnke nie jest na poziomie wspomnianej wyzej dwojki. W gre Pele nigdy sie nie zaglebialem, więc tutaj nie będę się wypowaidał.
1
@PatrychoO
Mój błąd, faktycznie, źle spojrzałem.
0
@PatrychoO
Przecież to jest zdjęcie z meczu z Villarrealem w tym sezonie jak celebrował bramkę po karnym, co się z resztą pojawiły różne smieszne teorie, że robi to w ten sposób dla Suareza.
1
@PieN
Pod ostatnim zdaniem podpisuje się w 100 procentach
8
@Jakchcesz
A Turyn i Paryż nie miał miejsca z nim w składzie?
1
@sawyer00
Hmm, bardzo ciężko byłoby mi wybrać ich ulubione utwory, bo w zasadzie nie ma takich które by mi się nie podobały, zwłaszcza biorąc pod uwagę dość krótki czas istnienia kapeli. Wiele aspektów w tym zespole mnie urzeka, ale jedną z rzeczy która wydaje mi się dość często pomijana jest to jak ten zespół potrafił grać zróżnicowane utowry, ponieważ byli w stanie zagrać naprawdę ostrzej, jak chociażby to wykonanie na żywo "Shadowplay"
1
@student97r
Pamiętam, bardzo mnie ten rzut zabolał, bo wtedy całym sercem byłem za Spurs
0
@martool
Valverde wygrał na Camp Nou w sezonie 2016/17 ? Nie przypominam sobie
1
@Chakalaka
Z tego co kojarzę (chyba w książce Hook'a to wyczytałem) to podział był chyba 2:2. Tak jak mówisz Ian napenwo kibicował "obywatelom", nie wiem do końca jak to się układało co do reszty, ale na 90 proc siły były "wyrównane"
0
@busquets5 Oby tak było, ale żeby była na to szansa musi zmienić się zarząd
1
@busquets5 Uważam, że należy dążyć do znalezienia balansu między jednym i drugim
1
@busquets5 Jak najbardziej masz rację. Tylko, że nie to jest tutaj głównym problemem. Takie pokolenie na 90 proc nie trafi się już nigdy nie tylko w La Masii, ale w żadnym innym klubie/szkółce. Chodzi mi bardziej o podejście kibiców. Czy nie lepiej byłoby być nawet takim Ath Bilbao, wiernym swoim wartością, lecz nie odnoszącym sukcesów, niż klubem wygrywającym wszystko, lecz nie odróżniającym się niczym od innych wielkich klubów ? Ja wole tą pierwszą opcję, a odnoszę wrażenie, że ogromna większość zwolenników transferu Neymara w takiej sytuacji przestałaby kibicować drużynie ( a przynajmniej w tak "aktywny " sposób ).
10
Witam, z początku nie chciałem wypowiadać się w tej sprawie, zgadzam się, że nic nie wnoszących wypowiedzi w tym temacie było już zbyt wiele. Niezwykle rzadko udzielam się na stronie, ale nie ukrywam, że stosunek ogromnej części użytkowników tej strony ( a także ogólniej rzecz ujmując kibiców, bo przeglądałem również inne, bordowo-granatowe portale ), ich stanowisko w sprawie tego ewentualnego transferu sprawia, że łapię się za głowę i nie potrafię tego zrozumieć. Być może jestem ograniczony umysłowo, lecz doprawdy nie mieści mi się to w głowie. Na stronie konto mam od 2011 roku, a portal przeglądam gdzieś od 2007/08, pisząc to nie mam zamiaru się wywyższać tylko rzucić na moje spojrzenie na ową sytuację pewną perspektywę czasową. Odnoszę wrażenie, że w tamtym czasie nikomu nawet przez myśl nie przeszłoby w takiej sytuacji opowiadanie się za takim transferem ( wszyscy to rzecz jasna przesada i uogólnienie, ale myślę, że 90 proc ludzi realnie związanych emocjonalnie z tym klubem absolutnie nie akceptowałoby takiego ruchu ). Ja nie chcę wynosić na piedestał Laporty, a tym bardziej jego poprzedników, ale zwróćcie uwagę jaką drogę przeszliśmy od mniej więcej 2012/13 roku. Być może to wyłącznie kwestia posiadania wtedy "złotego pokolenia ", ale z klubu w którym 3/4 składu stanowili wychowankowie, drużyny posiadającej swój unikalny styl, teamu, w którego skład wchodzili ( w większości ) ludzie odnoszący się z szacunkiem do przeciwnika, do własnego klubu, starający się grać raczej fair ( rzecz jasna, od tej reguły były wyjątki, trafiał się choćby Alves, który lubił pajacować, lecz popatrzcie na drużynę z tamtych lat, zdecydowana większość to były "normalne" chłopaki ), a transfery (często również za spore pieniądze) były raczej istotnym dodatkiem do kręgosłupu drużyny składającego się z ludzi pochodzących z La Masii. Nie wiem czy pamiętacie, ale w tych pojedynkach z Realem Mou, bardzo łatwo szło się za naszymi w ogień, bo poniekąd była to rywalizacja gwiazdozbioru z różnych części świata, z zbudowanego za ogromne pieniądze z "naszymi chłopakami". Jakże inaczej wtedy smakowały zwycięstwa. Teraz bliżej nam do tamtego Realu niż do ówczesnej Barcy, sprawa Neymara tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziła i otarła ze złudzeń. Naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć ludzi tak bardzo podekscytowanych tym transferem, myślę, że warto się zastanowić, czy chcemy kibicować Barcie, czy po prostu "największemu klubowi świata" bez względu na to co on sobą reprezentuje, bo jeśli wybieramy tą drugą opcję, to co stoi na przeszkodzie, by ten klub zmieniać co roku na taki, który akurat jest na szczycie ? Jeszcze w lutym 2018 roku duża część La Rambli ( nie wiem, czy są to Ci sami ludzie, którzy chcą jego powrotu, nie lubię generalizować, chcę nakreślić pewną tendencję ) zastanawiała się czy może w dwumeczu z PSG nie kibicować Realowi ( tak właśnie Realowi, największemu rywalowi) a powodem, nie oszukujmy się był właśnie Neymar i sposób w jaki nas opuścił. Jeszcze w kwietniu (mniej więcej ) większość wyśmiewała możliwość ewentualnego transferu Brazylijczyka, a teraz nagle tendencja się zdecydowanie zmieniła. Nie umiem tego pojąć, czy porażka w Lm aż tak wpłynęła na sposób postrzegania tego piłkarza ( a może raczej człowieka ? ) ?
Pozdrawiam wszystkich, którym będzie chciało się to czytać, musiałem jednak te przemyślenia z siebie wyrzucić
1
@MesQueUnClub96 Zostałem uprzedzony o parę sekund :)
0
@Ratamahatta Nawet trzy
3
@JimMorrisonFCB Miło widzieć, że ktoś zdecydował się polecić coś innego niż tylko LWTUA w wykonaniu manchesterskiej kapeli. Choć w tym wypadku "miło" chyba nie jest dobrym określeniem. Wyrazy współczucia @Ermitano . Od siebie dodam, że cały album Closer ( skomponowany właśnie przez Joy Division) pasuje tu idealnie.
0
Jak z każdą (no może większością ) dziedziną sztuki jest to rzecz bardzo subiektywna. Mnie żadne inne teksty nie poruszają bardziej niż te napisane właśnie przez Curtisa. Swoje robią tez liczne nawiązania do utworów literackich, chociażby do Kafki, Dostojewskiego czy Ballada.
3
Widzę, że niektórzy w tą piękną noc, przy pełni księżyca, dzielą się muzyką bliską serca, więc i ja dam coś od siebie. Jako, że jest już po północy, to dokładnie wczoraj minęło 39 lat od samobójczej śmierci Iana Curtisa, dla mnie, personalnie największego poety wśród wokalistów. Słuchając tego nagrania, prawdę mówiąc trudno sobie wyobrazić, że mógł "tego" nie zrobić, niestety ........