0

Rzeczywiscie wybiorcze: bylo jeszcze wiosenne 1:3 z Porto, 1:4 z Wolfsburgiem, wymowna taktyczna wpadka z Arsenalem (co Bayernowi z klepania pilka wszerz caly mecz jak Arsenal zrobil 2 akcje na koniec i wygral mecz?), a dawniej 2:4 z Borussia w Superpucharze (malo prestizowe z punktu widzenia sympatyka hiszpanskiego klubu, co innego jak mieszkasz w Niemczech) i inne dotkliwe porazki krajowe. To nie jest tak, ze ktos sie czepia Pepa za dwa dwumecze w Lidze Mistrzow. Materialu jest wiecej. Mysle, ze trzeba duzej odpornosci na racjonalne argumenty aby nie dostrzegac skali rozczarowania Pepem w Monachium.

"Poza tym nie wszyscy zawodnicy nadawali się do jego wizji gry." - to trener ma sie dostosowac do klubu czy na odwrot? Uwazam, ze swietny trener dostosuje styl gry i decyzje do tego co ma w szatni. Najpierw zrobi wynik z tym co ma, a potem buduje swoja dynastie jesli wymaga tego sytuacja. Poza tym osiagniecia Pepa w Barcy B wskazuja, ze potrafil budowac z tego co mial, majac slabszy material niz dostal w Monachium. W Bayernie nie zagraly inne rzeczy, tak jak w Mediolanie nie przeszkodzil nam wulkan, a nadmiernie otwarta gra przy korzystnym wyniku wyjazdowym. Bardziej elastyczny trener przejalby kilka opcji od Heynckesa z druzyny, ktora zdobyla wszystko - Pep pozwolil sobie na luksus kompletnego odpuszczenia dorobku poprzednika.

Statystyki i rekordy? Heynckes ma najwyzszy procent zwyciestw na mecz w historii Ligi Mistrzow. Polecam sprawdzic o ile wyprzedza np. Pepa i wyrobic sobie na ten temat swoje wnioski.

@"Barca od czasów Pepa gra tą samą taktyką, którą on stworzył" - nie, nie gra. I cale szczescie. Spuscizna po Pepie w grze jest punktem wyjscia, fundamentem, ale od czasu jego odejscia zespol opracowal nowe narzedzia i nauczyl sie z nich korzystac.

0

Na koniec sezonu wszystko jest prostsze. Chodzi o to aby dostrzec pewne czynniki w polowie i doprowadzenie do tak zywej dyskusji jak w komentarzach, tak roznorodnych opinii wymianie o zywej legendzie klubu - swiadczy o tym ze to tez jest dobry moment. Z pozdrowieniami

0

Moga zdobtc w tym roku xD wlasciciele klubu - a to oni rzadza- lubia Wengera. Chyba ze odejdzie sam...

0

Pep juz powiedzial ze w roli trenera do klubu nie wroci.

1

Zahaczajac o watek zupelnie poza motywem artykulu moze to byc jakies granie. Sytuacji gdy pojechal z lapami do sedziny bocznej/technicznej albo przebiegl pol boiska po linii zeby zbluzgac innego sedziego bocznego w meczu ligowym - tego nie usuniesz z netu. W barcelonie tego nie bylo... poza konferencja "puto jefe". To byl imo jeden z niewielu momentow innej twarzy Pepa. Prawdziwszej?

@ Heynckes to tylko ogolnie dostepne zrodla internetowe i jakas znajomosc niemieckiego ;)

1

Patrzac na zdjecia Messiego w okresie ostatnich 3-4 lat ciagle zwraca mi uwage jakim stal sie karkiem w tym czasie. I to nie tracac z boiskowej dynamiki prawie nic, Boateng i Bilbao cos o tym wiedza. Niesamowita przemiana. I tak wszyscy zawsze beda mowic ze ciezki rezim treningowy to tylko domena drugiego najlepszego pilkarza swiata a Leo cala kariere jedzie przeciez na talencie.

6

Wystarczylaby 1 liga mistrzow ale... jej nie ma. Poza tym takie dwa lania po drodze tez maja swoj wymiar. To nie byly porazki jak inne typu 0:1 i 1:3 a w sumie 3:10. Przy czym z Barca mecz sie skonczyl w przerwie jak bylo 1:5 i nie trzeba byc diehard fanem Bawarczykow zeby miec na to takie spojrzenie. Zaczecie przez Pepa 3 obroncami meczu na Camp Nou bylo samobojcze. To zmienil po kwadransie wysokiego ustawienia stoperow juz nie.

Nie ma ostatniego slowa przy transferach? Skad taka opinia? Ma duza swobode wieksza niz w Barcy. Tylko Pep nie chcial w klubie Mandzukicia, zostal sprzedany. Tak samo ze Schweinim- wypchnietym za 6 mln euro. Xabi Alonso - pomysl Pepa. Chcial Thiago? Dostal Thiago. Malo? Nawet jesli Gotze czy Lewy nie byli faworytami Pepa to klub osiagnal oslabienie rywala. Gotze Pep polubil jako profil pilkarza pech ze jest szklany, Lewy byl za darmo.

Z kontuzjami bylbym ostrozny z takimi opiniami. W Barcy ost.2 lata tez plaga kontuzji (pomijam te jak Villi losowe; mam na mysli przeciazeniowe, masa ich byla), tez wina sztabu? Druzyny Pepa nie umieja odpoczywac w meczu (jak np. Barca Enrique albo Bayern Heynckesa), treningi sa b.intensywne. Moim zdaniem konsekwencje w kontuzjach wydaja sie logiczne. To nie roboty.

Kontuzje nie sa usprawiedliwieniem dla klubu tego kalibru. Barcy kontuzji w 2010 i 2012 nikt nie zalowal. Rywal byl "lepszy". Czemu tu ma byc inaczej jak wynik dwumeczu to baty a nie remis na golach wyjazdowych?

1

W momencie przyjscia Pepa Bayern mial luksusowy sklad, a wzmacnial go co roku.
"A ja mysle na przekór innym i uważam że to żadna filozofia zdobyć majstra Niemiec będąc Bayernem w sensie zawodników i kasy jakich się posiada." - fajnie, ze padla taka opinia :) Podzielam, ale z troche innych powodow.
1) Wyssanie czolowych pilkarzy z innych klubow ligi. Neuer z Schalke, Mandzukic z Wolfsburga, Dante z 'Gladbach. No i oczywiscie kolejno Gotze i Lewandowski z Borussii. Wypowiedzi Hoenessa i Rumenigge dowodzily, ze to swiadoma polityka klubu w dluzszym okresie, taka "zorganizowana akcja" zeby oslabic krajowa konkurencje. Jednak troche kwas. 2) Przyjscie Pepa zbieglo sie z kryzysem Borussii, ktora przestala stanowic zagrozenie w lidze.

1

Mnie humor poprawil tez sezon Tito :) Mistrzostwo i to przy wyrownaniu "ligi rekordow" Mourinho pod wzgledem liczby punktow. Co zreszta zwolnilo Portugalczyka, Real byl zalamany strata tego mistrzostwa.
Liga Mistrzow to co innego, ale tam swoj udzial mial moment rozegrania dwumeczu i wspolny splot takich zdarzen jak nieobecnosc Tito, kontuzja Messiego (nie powinien grac) i dol formy pomocnikow (nie tylko Fabregasa). A Bayern rozegral to koncertowo.

0

Nie mialbym z tym zadnego problemu. Czynniki podane w tekscie wskazuja, ze to watpliwe, ale w pilce wszystko jest mozliwe. To tylko opinia. Kazdy moze miec swoja. Oby ich tu jak najwiecej. Wtedy dyskusja robi sie ciekawsza.
Co do szans BM w tym sezonie na LM to np. mowi sie o szerokiej kadrze Bayernu, a brak Lewandowskiego wysadzi im caly koncept gry. Dla ich systemu jest bardzo wazny. Umie sie zastawic, "tworczo" przetrzymac pilke, cofnac sie, rozegrac. Na szpice nie maja nikogo takiego na zmiane. Muller to inny profil. A kontuzje albo kartki sie zdarzaja... Kolejny aspekt, ze argumenty pilkarskie Bayernu na najwyzszy poziom sa chwiejne. Do tego ta przewidywalnosc gry, mam na mysli obrone - nawet Arsenal zagral z nimi w Londynie oddajac pilke i kasajac kontrami. Ogladalem ten mecz i pomyslalem sobie, ze szanse Bayernu Pepa na LM wygladaja marnie skoro nawet Arsenal - zespol z jakoscia, ale nieprzyzwyczajony do gry w ten sposob - ich pokonal grajac jak Chelsea. A w rewanzu tez strzelili Bayernowi 2 gole.
Juz Juventus moze im sprawic duze problemy, zwlaszcza z tak grajacym Dybala. Ciekawy dwumecz sie zapowiada. Na pewno dostarczy ciekawych wnioskow o potencjale Bayernu na reszte turnieju.

7

Nie wiem skad tyle zlosliwosci padlo w Twoja strone za ten komentarz. Odbieram go jako rzeczowy i kulturalny. Takich nigdy za wiele, zachecam czesciej :) z pozdrowieniami!

0

... sadze, ze tak mialy zabrzmiec. Powody zna tylko Scolari.

1

Celta podchodzi mi blisko pod Seville, juz mowie dlaczego. Celta wykorzystala mankamenty taktyczne Barcy w tym meczu i przekula je w duzo goli. Dolozyly sie jakies indywidualne tematy po stronie Barcy, ale nie one byly decydujace, jak zreszta piszesz. Co zrobili akcje to gol, ze strzalow celnych mieli prawie 100% wyniku, ale trudno, tak sie zlozylo, ich zasluga.

W moim odczuciu tak jak Sevilla - ograli Barce bez znieczulenia. Tylko inaczej.

Bilbao oczywiscie to co innego, olimpiada bledow indywidualnych.

0

"Gdyby Barca wygrałaby z Depor, napisałbyś podobny felieton?"

Nie sadze, bo to ciag trzech takich meczow z indywidualnymi "wielbladami" decydujacymi wprost o wyniku dal powod do takiego artykulu. Dwa to mniejsza skala porownawcza, ale trzy mecze bez zwyciestwa to dla druzyny o takim skladzie i przebiegu reszty sezonu relatywnie duzo (btw. ostatnia taka seria w FCB to kwiecien 2014; poprzednie: IV 2013, I/II 2012 i II/III 2009). Ale same mecze z Valencią i Bayerem tez byly jakims materialem "dowodowym" w sprawie i moglbym np. do niego wrocic gdyby Barce spotkala kolejna tego typu (bledy obrony i strata pkt.) sytuacja.

Oczywiscie, ze tak jak mowisz wyjazd do Japonii dolozyl swoje, stad dekoncentracja. Ale wlasnie dlatego, ze mialo to tak mizerne skutki z Depor i obu meczach wczesniej, mysle, ze zespol uodporni sie na takie sytuacje na dalszych, wazniejszych etapach sezonu.

Fajnie, ze pociagnelismy temat dalej, wyszla ciekawa dyskusja :) 3maj sie!

0

@Ledsbourne: Tego domniemanego wzrostu jakosci gry Pique w powietrzu nie zauwazylem. Ale przyjrze sie i wypomne :P Vermaelen i Bartra graja lepiej glowa od niego, Mathieu to w porownaniu do Pique powietrzny dominator (na niego akurat zawsze zwracam w tym aspekcie uwage), a mowimy tylko o jego kolegach z klubu.

@AxelF: Podzielam te spostrzezenia, ale chyba inaczej je wartosciuje. Nie w kazdym meczu walory Alby w grze wzajemnej sa potrzebne i zamiast nich wolalbym te jakie ma Francuz. Ale biore to za czynnik wlasnie "staly" defensywy FCB, bo niezaleznie powyzszego to Alba jest w podstawowym skladzie, gdyz taka jest racja stanu klubu: wychowanek, Katalonczyk, bardziej pasuje do klepki.

0

Co do Alby i Rudego, to wchodzimy na grzaski grunt polprawd, odczuc subiektywnych i indywidualnego "cos za cos". Poswiecilbym bez mrugniecia okiem trojkaty Alby, bo Neymar ma do tego M i S, no i Inieste, a zaraz bedzie mial Arde. Wole korzysci jakie pod wzgledem fizycznym i w powietrzu daje Mathieu. No i takie wjazdy :P


(minuta 1:03)

To dosrodkowanie akurat bez efektu, ale asysty Neymarowi z Sociedad i Munirowi w Pucharze - cudowne!

Taki wklad LO wole niz plasanie Alby. Zreszta dwa razy poda celnie Neymarowi albo Suarezowi, a za trzecim glupio straci na kontre i jeszcze sie nie wraca. Slodka tajemnica moich kolegow, czemu Alba za sezon nie ma sredniej ocen 3,5/10. Mathieu oczywiscie jest bardziej drewniany w "krotkiej" grze pilka, ale nie ma takich strat jak Alba i nie ma ich tylu (typu 10 na mecz! to naprawde duzo jak na snajpera, a co dopiero wahadlowego). No i Mathieu jak juz straci to pogina z powrotem za akcja az sie kurzy. Alba ewentualnie sie przewroci i zlapie za facjate.

0

Moim zdaniem Pique mial okres kiedy nalezal nawet do top 3 stoperow na swiecie, z widokami na nr 1. Z roznych powodow ten okres minal i nie wroci. Rozszerzmy swiatowa "czolowke" na top 10, moim zdaniem Pique w niej nie ma od paru lat. Po 2011 r. miewa 5 lub mniej meczow w sezonie na poziomie klasy swiatowej co utrwala jego marke i bez wiekszych kontrowersji utrzymuje mu miejsce w I skladzie, ale sezon ma troche wiecej meczow. A srednio, to spisuje sie... srednio. Raz lepiej, raz gorzej, niekiedy beznadziejnie.

Z kolei Alba od 2 sezonu tu ma zbyt rozchwiana forme by w ogole myslec o nim w kategoriach czolowki. Do tego jest zbyt jednowymiarowy moim zdaniem. Swietny w grze wzajemnej, po trojkacie, klepce, ale w defensywnej grze fizycznej i przy pojedynkach powietrznych jest bezuzyteczny. Obronca ma najpierw bronic, a potem cala reszta. W najlepszej dyspozycji byl jak pitbull na tej lewej stronie, kryl blisko, nadrabial zaangazowaniem - od dluzszego czasu lubi kryc na radar i hurtowo pozwala na dosrodkowania kazdemu chetnemu.

Nie wiem czy obiektywnie najlepszym, ale od pewnego czasu dla mnie najlepszym lewym obronca jest Azpilicueta. Podobny troche do Abidala, bo bazuje na skutecznosci w obronie, wygra pojedynek fizyczny i sie zastawi, bo ma warunki - a wycieczki ofensywne dawkuje b. rozsadnie. Gosci pod atakowanym pk znacznie rzadziej niz tacy gracze jak Alves, Carvajal, Alba, ale niemal za kazdym razem grozi to problemami dla rywali.

0

"w tym wypadku Barcelona zremisowała 3 mecze - czy to takie straszne?"

Nie. Bo sednem nie, ze zremisowala 3x z rzedu, ale "jak". Poza tym co w tekscie we wczesniejszych komentarzach rozwinelismy aspekty wymykajace sie prostemu "wszyscy maja wpadki". Barca ma specyficzny system gry i przez to specyficzne problemy w obronie.

13

Jestem pozytywnie zaskoczony taka wypowiedzia Sergio. Rozsadna, wywazona, dojrzala. Plus to o "podziwianiu". Tym bardziej, ze powiedziane w strefie mieszanej po meczu, a to sfera pomeczowych emocji. Zwlaszcza po takim wyniku.

Zreszta przeprosiny (w dwoch roznych wypowiedziach) Isco tez zauwazylem z uznaniem. Na boisku mozna sie zagotowac, ale uderzyc glosno w piers to w ostatnich latach ze strony Realu nie umial nikt. Ani Pepe za zdeptanie Messiemu reki, Ramos za obicie Puyola i Xaviego, Marcelo za kose na Fabsie, Arbelol za zdeptanie/kopniecie Villi czy Xabi Alonso z Albiolem za swoje "subtelnosci". Trzy lata po Mourinho przynajmniej pod tym wzgledem zaczyna byc w Realu normalnie.

2

Zgadzam sie, ze sytuacja jest ogolnie jak piszesz do opanowania. Tylko pewne rzeczy pozostaja stałe - wzrost Masche, slaba gra w powietrzu calej formacji gdy na boisku nie ma Mathieu, poziom Pique (tego gdy gral z Puyolem juz nie osiagnie, jakies 2 klasy wyzej niz od 2011), postura Alby, wysoko ustawieni stoperzy. Na srodku nie ma byka w rodzaju Kompany'ego, Jonesa, Mangali, Sakho czy Cahilla, co tez ma swoje konsekwencje. Abidal byl silniejszy fizycznie od Pique i Busiego. 1 na 1 obaj graja za miekko, do tego Masche czesto sie spoznia.

Poza 3:1 dzieki swietnym manewrom taktycznym Enrique, w kazdym meczu z Atleti w ubieglym sezonie byla nerwówa. Wiosenne GD - to samo. Takze to nie tylko ostatnie 3 mecze.

Tego typu ograniczenia barcelonskiej obrony nie podlegaja formie czy wyeliminowaniu z czasem. W formacjach innych klubow pozbawionych wielu wspomnianych cech bledy indywidualne nie sieja paniki pod wlasna bramka ani nie kosztuja tak drogo w golach. Stad choc rywale goszcza w pk Barcy rzadko, to tak czesto (w moim odczuciu prawie zawsze) pachnie wtedy golem.

Uwielbiam Masche za charakter, Albe za wklad z przodu, ale najogolniej mowiac obrona bedzie lepsza dopiero gdy trener wysadzi z I skladu przynajmniej jednego z nich. Ze wzgledu na wiek blizej Masche, ale co do Alby: choc indywidualnie jest lepszy od Mathieu, to z powodow taktycznych (wzrost, sila, gra w powietrzu przy bronionych stalych fragmentach gry) byloby bezpieczniej gdyby to Francuz gral w podstawowym skladzie. No ale ja nie jestem trenerem :)

1

Kwestia sposobu, w jaki te wyniki zostaly odniesione. Valencia, Bayer, Depor - wszystko bledy indywidualne. Takie mecze jak Celta czy Sevilla 2:1 w pazdzierniku - nie mam nic do powiedzenia, rozchodzimy sie do domow i czekamy na kolejny mecz. Ostatnia seria to co innego. Widzisz roznice?
Jesli poza tym co napisales masz ochote nawiazac do tematu rzeczowo i bez "apokalips", wciaz jest okazja. Z pozdrowieniami

3

O to chodzi Axel. To umniejszanie wynikow bardzo wiele osob w Hiszpanii ma mu za zle. Co sie dziwic? Zowtawiles serducho na boisko, ugrales swoj wynik z wielka Barca zeby uslyszec po wszystkim ze byli lepsi albo trawa byla za dluga. Stad niechec Xaviemu nie ogranicza sie do tematu Barca vs. Real, nagrabil sobie w calej lidze.

6

Miales okazje popytac ludzi czy tak Ci sie tylko wydaje? Akurat Xavi w calej Hiszpanii ma ironiczne przezwisko "Gralismy lepiej". Jego wklad w wuniki hiszpanskiej kadry tez jest niedoceniany i umniejszany bo sie go nie lubi. Oczywoscie nie dojezdzal Realu jak Pique ale czesto mowil rzeczy troche oderwane od rzeczywistosci badz w rozny sposob butne.
Natomiast Puyol to co innego. wszedzie ma szacunek.

19

Realne problemy generujace zle emocje w Madrycie i tradycyjnie sprzyjajacej temu klubowi pozakatalonskiej czesci Hiszpanii to fiasko ciaglosci projektu po Decimie, obecna forma druzyny, Benitez, serial "Kontuzje doktora Olmo" i wyniki, a nie to co Pique powiedzial czy wymazal na Twitterze.

Gdyby Real gral teraz miazge na jaka go potencjalnie stac, slowa Pique nikogo by nie obchodzily. Ani mediow, ani hiszpanskich studentow.

Szkoda, ze artykul nie porusza watku, ze Barcelony sie ostatnio w Hiszpanii nie lubi bardziej i bardziej, bo wygrywa. Cykl nie chce sie skonczyc - i to nie jest jakas buta kibica z mojej strony, tylko kontekst obserwacji jak przyjmowane sa wyniki Barcy przez Real jako klub, niektorych jego pilkarzy, czesc zwolennikow i rozne, te najbardziej powierzchowne, media.

Temat Pique to tylko latwy pretekst.

21

"To, że piłkarze Realu zrobili z tego gównoburze, jakby Pique im na herb splunął, to już ich sprawa" - jedno zdanie, a rozsadniejsze niz 99% slow na ten temat.

Zamiast sie przejac tym kto lubi Pique, a kto nie, mozna sie usmiechnac gdy najglosniej ten temat w obozie Realu porusza facet z samego konca ich lawki. Dla mnie to wystarczajaca miara tego, ze caly temat jest kompletnie bez znaczenia i sluzy wylacznie wylaniu zali kibicow Realu i czesci mediosfery.
10 emotek, a reakcja jakby Real co najmniej Gran Derbi 4:0 przegral albo wypadl w I rundzie CdR. A nie, zaraz...

Czekac konferencji badz oswiadczenia Pereza, ostatnio produkuje je srednio co 10 minut.

9

A Pique z Masche to zrobili wszystko doskonale? Tez skisili, Mathieu ledwo wszedl z lawki nawet nie zdazyl zajac swojej pozycji. Latwo zwalic wszystko na Francuza ale tym razem inni zawalili mocno we wczesniejszej fazie akcji i nie pomijalbym tego

0

Swietny tytul wybrany, Ola! Zdecydowanie najwazniejsza wypowiedz konferencji. Gdy jest ok, nie ma kontuzji czy cos - obrony sie nie rusza. Lucho wprowadzil Mathieu. To bardziej wina trenera niz pilkarza gdy na kwadrans przed koncem majstrujesz formacja najblizej bramki. Trudno, liga zacznie sie od poczatku ale dojda Turan i Vidal. Zeby byc mistrzem trzeba sie wykazac. Barca sie dzis wykazala marnie, przy akcjach bramkowych w obronie jako cala formacja, z Busquetsem wlacznie.

7

To juz wiecej niz przeblyski. Te mial tam 2 lata temu. Teraz autentycznie ciagnie sam zespol w wielu akcjach do przodu, poza tym swietnie pasuje do ich stylu gry, duzo lepiej niz do systemu Barcy. Ostatnio kazdy skrot Evertonu jest pelen akcji z jego udzialem, w wiekszosci bramkowych. Przy pierwszej okazji polecam obejrzec jakis ich mecz, takze z uwagi na Barkleya, Lukaku, Stonesa i Kone. Fajny mlody sklad, madry trener swietnie sie to oglada.

1

Ten zryw trwa juz kilka tygodni. Forme z meczu z Barnsley gdzie mial 3 asysty 26.sierpnia przelozyl od jakiegos miesiaca kiedy Martinez dal mu wiecej minut na lige, na regularnosc, wyszedl na czolowa postac druzyny. Bardziej niz zwody imponuje mi precyzja jego dlugich podan albo centr po ziemi. Everton bedzie mial z niego duzo pozytku w tym sezonie

2

Deulofeu latem sam chcial odejsc. W Evertonie ma wiecej minut. Martinez go zna ze wspolnej pracy lepiej niz Lucho. Po traumie w Sevilli w Evertonie odzyl i jest obecnie jednym z liderow druzyny (choc nie gra co mecz - nikt go nie chce zajechacn a i ma nad czym pracowac). Co wystep od miesiaca to wyprowadzona jego kontra z asysta II stopnia albo asysty bezposrednie. Bez szans by taka role pelnil w Barcy. To nie blad Lucho a fair postawienie sprawy: nie dam Ci tyle minut co Everton wiec idz tam jak chcesz.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?