0

Pamietasz serie czystych kont z poczatku sezonu? Twoim zdaniem obrona Barcy grala w tych meczach idealnie? :) Zamiast przerzucac sie takimi szpilkami, zwrocmy uwage na roznice pomiedzy tym, ile bramek Barca traci, a ile kreuje dogodnych okazji rywalom (i to nie jest zarzut do obrony, mowie o calej druzynie, bo konsekwencje w golach ponosi cala druzyna; gol ze straty Messiego albo Busquetsa obciaza przeciez druzyne jako zespol). Jestem gleboko przekonany o tym, ze obrona Barcelony ma w tym sezonie znacznie lepsze statystyki niz jej gra.

0

Pewnie, przeciwnik tez gra. Ogromnym szacunkiem darze kazdego rywala Barcy, ktory gra w pilke z zamyslem i umiejetnosciami. Przeciwnik tez chce wygrac.

Przeciez po meczu z City bylo wiele opinii (niektore bardzo poirytowane), ze Barca powinna wygrac dwoma-trzema golami wiecej. Powiem Ci szczerze, ze mi z tego meczu najsilniej w glowie tkwil scenariusz przegranego dwumeczu z Chelsea... No i wlasnie - rewanz Barca gra luksusowo, 1:0, niewykorzystanych kilka sytuacji, po czym wielki babol w defensywie (mowie o sprokurowanej sobie sytuacji; sedzia zawsze moze gwizdnac roznie, ale danie mu w takim momencie dwumeczu powodu jest bledem wlasnym, tym bardziej jesli wynika z indywidualnego braku rozwagi albo kolektywnym przez formacje podjeciem zbednego ryzyka), karny, potencjalnie remis i nerwy przez ostatnie 10 minut... Nie jest cudem, ze taki pilkarz jak Kun marnuje karnego w takim momencie dwumeczu? Dla mnie jest. Wiadomiks, ze City po tej okazji siadlo psychicznie i Barca mogla do koncowego gwizdka przesiedziec na boisku po turecku, ale moim zdaniem ignorowanie zagrozenia z takich meczow generalnie na przyszlosc i podnoszenie skutecznosci obrony, bo "ale wygralismy" jest mysleniem zyczeniowym i osladzaniem sobie rzeczywistosci na sile ;)

0

Pytanie jak interpretujemy dobre sytuacje. Moze nie wyrazilem sie precyzyjnie - bardziej niz o "czyste" strzaly albo okazje na zasadzie "wjezdzaja z pilka do bramki" chodzilo mi o sytuacje, kiedy PSG wychodzi z pilka trzech na trzech i zamiast zdobyc gola, bo taka mozliwosc daje nieoptymalne ustawienie obroncow FCB, to PSG marnuje w danej akcji wszystko co sie da. Czy zle ostatnie podanie anuluje bledy obrony Barcy w trakcie rozwoju akcji. Cavani momentami przyjmowal pilke na 2 kilometry. Rabiot strzelal jak mial czystego partnera pod nosem w idealnej sytuacji. Itd itp. Dla dokladniejszych informacji musialbym ponownie ogladnac meczu - gdy tylko bede mial okazje wymienie tu w komencie minuty "moich" 200% okazji PSG.

Moglibysmy narzekac na niesprawiedliwosc losu gdyby Barca dostala w plecak 3 gole do przerwy? Nie sadze, bo PSG napadalo obrone Barcy z wielka regularnoscia. Podobnie jak City dlugimi fragmentami dwumeczu. Nieskutecznosc rywala to jedno, ale mi przynajmniej - przerazliwie slabej momentami gry Barcy w obronie to nie przeslania. Dlatego "letalnosc" Neymara, Suareza i Leo pod atakowana bramka jest wlasnie kluczowa zeby przechylic szale zwyciestwa na bordowo-granatowa strone. Inaczej beda powtorki 3:1 z RM albo Sevilli kiedy nie apatia Barcy w ataku zdecydowala o wyniku, a wlasnie jakosc (marna) wlasnej gry w obronie.

0

Wbrew pozorom wynik tego meczu odzwierciedla glowna teze artykulu - jesli nawala skutecznosc w napadzie, to w koncowym rozrachunku Barcelona jest w wielkich klopotach. Co to jest jednobramkowe prowadzenie? Sevilla najlepiej obnazyla, ze Barcelonie nie wystarczaja 2 gole przewagi. Real to pierwszy przyklad z brzegu, ze silny ofensywnie rywal na niestabilnej jakosciowo (bledy "na gola" tylko w ostatnich tygodniach robili Busquets, Pique, Masche, Mathieu i Alves) obronie Barcelony tworzy sobie w meczu okreslona i to wysoka ilosc okazji. City - przebieg meczu to jedno, ale wykorzystany karny (skad? z bledu indywidualnego w obronie) zmienilby mecz. Potencjalnie zblizyl City do 2:1 i dogrywki niz wygranej Barcy, a wtedy na pewno powyzsza krytyka obrony FCB bylaby odbierana inaczej.

1

zart z oficjalnym stanowiskiem mocno przetarty. mnie juz nie bawi.

Jesli serio pytasz czemu, przychodzi mi do glowy tylko taka odp, ze takie czasy. Tzn. taki (tez) jest wspolczesny futbol. Zwlaszcza gdy jak sam slusznie zauwazasz, na horyzoncie pojawia sie Perez z walizka pieniedzy.

Barca podjela ryzyko i sie przejechala. Nie doceniono na Camp Nou wplywu Pereza i jego koneksji w krolewskich sadach. Kazdy ma prawo sie pomylic, ksiegowi i prezesi tez. Dlatego takie sady kapturowe jak pod tym m.in. artykulem mnie smiesza. Wole przyjac wyrok z wyrozumialoscia i spokojem, ktorych brakuje chocby w powyzszym arcie. Ta sprawa ma zbyt wiele zbiegow okolicznosci (np. dotyczacych tempa poszczegolnych etapow postepowania), zeby odegnac watpliwosc, czy najwiekszym przestepstwem Barcelony jest to, ze narazila sie Madrytowi.

Nie zapominajmy, ze sprawa toczy sie w Hiszpanii. A to wcale nie jest tak idealny kraj jak sie niektorym tutaj wydaje - m.in. jesli chodzi o dzialanie wymiaru sprawiedliwosci na styku prawa i pieniedzy.

2

Nic dziwnego skoro Neymara kupila Barca, a nie Real.

1

@Koriolan: "Madryt zgodzi się na niemal wszystko, byleby tylko Katalonia dalej była płatnikiem netto do hiszpańskiego budżetu" - dobrze powiedziane. A Katalonia na niepodleglosc tez sie nie wyrwie sama, bo w dzisiejszych warunkach geopolitycznych oznaczaloby to jej bankructwo w dniu samoustanowienia.
Dla obu stron kazde inne wyjscie jest nieoplacalne = nierealne, wiec zostanie jak jest.

1

Przeciez nie ma zadnego znaczenia, ze pomiedzy Matjłyyyy a Bartra jest - zaleznie od zrodla - od 7 do 9 cm wzrostu roznicy.

Oczywiscie, ze Bartra powinien grac czesciej. Proba udowodnienia tego przez pryzmat domniemanej dennosci Mathieu chybiona. Brakuje tylko wtretu o paleniu fajek*. W niektorych meczach to najbardziej zaangazowany defensor zespolu (pobudka, Busi

1

"Są poprawne względem moich", "Oceny niezłe i dość zbieżne" itd itp - rozumiem, ze zbiezne z opinia waszej szanownosci? coz za wspanialomyslnosc. moi koledzy moga byc z siebie wyjatkowo dumni. historyczna chwila, oceny za rewanz z Atleti mozna oficjalnie uznac za pax-approved.

takie komenty oznaczaja, ze wyfrunales hen wysoko i blogo sie tam czujesz.

@Stopa: nie dlatego co raczyle/a/s napisac/uproscic. dlatego, ze zawsze szuka dziury w calym zamiast podejsc do tego chociaz raz na miesiac na lajcie (jak celnie opisal LioNey99). W sprawie, w ktorej raczyles zabrac glos, zrob swojemu obiektywizmowi, Stopa, przysluge i policz komenty paxa pod ostatnimi 10 artami ocenowymi, z tym wlacznie. nie wiem do jakiej liczby dojdziesz, ale wniosek z tej STATYSTYKI wysnuj sobie sam.

@Korbel, mati, Ledsbourne, razorek: Polecam eksperyment jw i z ta liczba w dloni prosba o odpowiedz od kazdego z Was na prosta kwestie: klikanie "odpowiedz" do kazdego watku pod ocenami i czepianie sie kazdego komentujacego, ktory ma inne zdanie + zasypywanie lawina cyfr na z gory zalozona teze - to jest niby wzbogacanie dyskusji?

LioNey odniosl sie do tego co mialem na mysli - po co te krucjaty paxa o 0,5 oceny? po co teksty stawiajace go niby w roli najwiekszej wyroczni ocenowej? bo ma googla ze statystykami i chyba 30-godzinna dobe? wybaczcie, ale dla mnie to malo jesli ktos nie ma elementarnej zdolnosci dyskusji i absorpcji punktu widzenia innego niz wlasny pkt widzenia, zas merytoryczna rozmowe pojmuje wylacznie jako merytoryczny monolog.

1

Wczesniej, gdy jeszcze zajmowalem sie ocenami, kazdy moj podobny koment bylby odebrany w sposob uprzedzony, subiektywny, tendencyjny. ale skoro ocenami juz sie nie zajmuje klik klik klik...

pax: znajdz sobie zycie i przestan trollowac kazdy news ocenowy, w najgorszym trollomozliwym stylu. na poczatku to przynajmniej bylo smieszne. teraz jest juz tylko autoironiczne.

ps pozwol sobie kiedykolwiek na jeszcze jeden ch4mski tekst wobec Sciaha. nie mam na mysli tego akurat artykulu, ale dziesiatki innych. nie zgadzasz sie to buen viaje, ale szanuj jego prace. robi wspaniala robote, a merytorycznie nie masz do niego startu.

@ "Moje oceny zbliżone co widać" - laskawca ;) na takie teksty 1 000 000x lol

5

Czy tylko ja mam wrazenie, ze oprocz tego gestu z siodemka, ktorym podniecaja sie teraz wszystkie media Juanfran pokazywal w tej samej "akcji" (po tym samym faulu) inny gest "ugotowania" Neymara w kolejnej akcji? Polegal na polozeniu jednej dloni na drugiej, zakladam, ze gracz Atletico nie chcial sie z Neyem umowic na spotkanie pod prysznicem, a mialo to raczej oznaczac "uwazaj chlopcze, bo nastepnym razem skosze Cie lepiej". Swoja droga ten rowerek Neymara w tej akcji jak Juanfran mogl go tylko bezczelnie skosic - miod. W kazdym razie taka zapowiedz napastnikowi, ze w kolejnej akcji skosze Cie jeszcze dosadniej to jest dla mnie wieksze chamstwo niz przypomnienie besztu Brazylii z Niemcami. To bylo nawet smieszne w swym obnazeniu bezsilnosci Atletico tym bardziej ze Ney w tym meczu nie gral.

0

Gaspar, celne ujecie tematu. Widzisz, wielu kibicom potrzebne sa takie wlasnie teksty, na FCBarca.com zawsze promowalismy pluralizm pogladow w publikacjach. Zachecam tez do zajrzenia na opinie Lluisa Mascaró, ktora zaraz pojawi sie na stronie :)

0

Te slowa z mojego komentarza mowia same za siebie. To jak zostaja przez kogos odbierane, stanowi tylko projekcje jego wlasnych odczuc odnosnie tekstu.

0

Artykul jest oczywiscie blogoslawienstwem dla wszystkich polslepych odbiorcow futbolu. Stanowi bezsprzeczne dowody (liczba mnoga) na to co czesc obserwatorow widzi golym okiem. Messi to geniusz.
Jednoczesnie ten geniusz mial w ubieglych 2,5-prawie-trzech latach wystarczajaco problemow zdrowotno-egzystencjalnych, ze perfekcyjnienaoliwionamaszyna>geniusz. W pewnych okolicznosciach, ktorych FCB jest przykladem doskonalym, lepsza maszyna niz najwiekszy geniusz. Geniusz czesciej zachwyca. Maszyna - rzadziej. I rzadziej zawodzi.
Zabawne, ze dla tak wielu komentujacych dyskusja sie konczy po ostatniej kropce powyzszego tekstu. Podczas gdy d o p i e r o powinna sie tam zaczynac. Pilka to nie tenis. Messi nie ma 10 innych Messich obok siebie. I tylko gdy on sam sie do tego dostosuje - Barca odzyska siebie, odzyska zwyciestwa.

Ostatnie miesiace optymizmem wieja o tyle, ze na pewno jestesmy tego stanu blizej niz w ostatnim sezonie Pepa. Po klesce projektu Martino i paru szeroko komentowanych w mediach prztyczkach od Lucho, Messi jeszcze bardziej dojrzal. Spokornial. Allelluja.

1

Tekst rzeczowy i drobiazgowy. Z logicznie dobranych wątków uderza wnikliwość w ujęciu opisywanych wydarzeń. Głębią analizy Autor przekonuje czytelnika do swoich tez. Rzetelny dobór argumentów wzmacnia wiarygodność końcowych wniosków. Ujęcie poruszanych kwestii z różnych punktów widzenia wzbudza uznanie i świadczy o profesjonalizmie przy pisaniu artykułu.

2

Nie moge odnosic sie do odczytania tekstu w taki czy inny sposob, bo wszelkie watpliwosci swiadcza tylko o tym, ze nie udalo mi sie klarownie wyrazic poszczegolnych mysli. Dlatego kilka z nich chcialbym dodatkowo rozwinac.

Jednoczesnie przykro mi, ze w tekscie umiescilem kilka sformulowan dopuszczajacych interpretacje o manipulowaniu liczbami czy hipokryzji w ich traktowaniu. Drugi raz ujalbym czesc fragmentow inaczej i dziekuje za te komentarze. Skoro przycmilo to meritum, ufam, ze glebsze rozwiniecie okaze sie pomocne i w tej kwestii:

1. Struktura narodowosciowa. Czy nie ma roznicy w tym, ilu hiszpanski klub ma w skladzie obywateli swojego kraju? Jakie pelnia w nim role? Rozumiem, ze 1 000 km od obszaru naszej futbolowej pasji ma to znaczenie drugo- czy trzeciorzedne, ale czemu od razu mialoby miec zadne? Dla mnie ma ogromny wymiar, ze Real (nomen omen:) zdobywa LM z 8 obcokrajowcami w 1-ym skladzie. Barca 2011 miala 7 Hiszpanow + Messi, ktorego jako wychowanka traktuję (i traktuje sie go tak w Katalonii) jak swojego. To roznica na poziomie instytucjonalnym, zarzadczym i spolecznym. To sytuacja jak najbardziej aktualna, bo porownanie pelnych kadr, pierwszych "11", rangi w zespole i minut gry poszczegolnych zawodnikow w sezonie 13/14 i ubieglych (na co w tekscie, wybaczcie, nie znalazlem miejsca - dokladne dane moge zaraz podac) wskazuje dokladnie to, co chcialem uwypuklic - domnienana galaktycznoscia z powodu transferu Suareza czy tez Suareza i Neymara mozna Barcelone zaszczycic gdy mowimy o suchych sumach transferowych. Gdy umiescimy zakupy Suareza i Neymara w szerszym kontescie druzyny - dojrzymy chocby to, ze w szatni na Camp Nou wciaz dominuje kastylijski (ten hiszpanski, a nie z La Platy:) i np. w porownaniu z Realem dominuje znaczaco.

0

1. (c.d) Oczywiscie, ze to sie zmienia - chocby ze wzgledu na wspomniana juz w tekscie polityke hispanizacji Realu przez Pereza od pewnego czasu. Lawka Realu w tym samym finale skladala sie w 5/7 z Hiszpanow - ale tak jak nie trzeba wyjasniac, jak rozni sie w druzynie rola pilkarza podstawowego skladu od rezerwy, tak samo nie trzeba chyba wyjasniac skali roznicy w tej kwestii miedzy Barca i "Krolewskimi".

2. Patrzac od tej strony na sklady (pelne i wyjsciowe), latwo zauwazamy, ze:a) zarowno % graczy krajowych [A gdy mowimy o graczach krajowych, to w przeciwienstwie np. do Arsenalu czy Bayernu (kupieni za mlodu) mowimy w przypadku Barcy o calej masie wychowankow. Co ma dodatkowy smaczek.]b) oraz % graczy obecnych w skladzie latamikazdego roku, sezon w sezon od wielu lat, pozostaja w przypadku Barcy na wysokim poziomie. Przyjmuje ze zdziwieniem, ze pominiecie lub zignorowanie kontrastu w obu tych aspektach (z uwzglednieniem tak dlugiego dystansu czasowego; kluczowego dla nakladania ciagom zdarzen waloru tendencji, metody prowadzenia klubu, definiowania modelu zarzadzania klubem jako instytucja i zespolem) pomiedzy Barca i np. Realem przychodzi czesci Czytelnikow z taka latwoscia.

0

3. Procent kupionych graczy w druzynie/sezon. Dane te potwierdzaja z kolei, ze transfery (w tym te o kwotach z kosmosu) stanowia w Barcelonie dodatek do dostepnego skladu. "Tylko", bo ilosciowo jest ich malo; "az", bo nominalnie Barca wydaje ogromne kwoty. Ale nawet to "az" nie powinno zamazywac obrazu, ze na Camp Nou transfery to jedna z filozofii tego skladu budowania i wzmacniania. Ani jedna, ani glowna. Barca kupila Neymara, ale poza nim biegalo po boisku 10 gosci obecnych w tym klubie latami. Wlasnie to sklania mnie do przekonania, ze Barca jednak "pozostala" i pozostaje soba, niezaleznie od kwot wydanych na Alvesa, Ibre, Hleba, Ville, Fabregasa, Neymara i teraz Suareza.
Barcelona kupuje drogo, ale skutecznie odwraca to uwage od tego, ze nie ma polowy jedenastki z graczy kupionych za 30+ milionow. Pojedynczymi ruchami (jasne, ze coraz drozszymi, jak wykazuje trend) uzupelnia sklad. To kolejny czynnik, ktorego nie udalo mi sie wyrazic odpowiednio jasno, ale wezmy okres od przyjscia Guardioli do klubu. Zwraca moja uwage, ze transfery najczesciej podnoszone przez przeciwnikow FC Barcelony jako mocarstwowe - dotycza trzech pozycji na boisku. Z jedenastu. To 2 z 3 pozycji w ataku (Ibra, Villa, Sanchez, Neymar, Suarez) oraz srodkowy pomocnik (Fabregas). Mowimy o dystansie paru lat, wiec na jakiej mozliwej plaszczyznie mozna to porownywac do klubu/klubow, ktore w tym samym okresie wymienily praktycznie cala jedenastke (w przypadku pewnych pozycji nawet czesciej) i wyznaja "cykl zycia" zawodnika w klubie na srednio 3 lata?

0

4. Znacznie bardziej niz do tego, za ile kupiono danego pilkarza przywiazuję wage do tego, w jakim stopniu jego zakup oddaje filozofie budowania zespolu. Mozna mowic wiele o transferowych porazkach Blaugrany w ostatnich latach, ale fundament zespolu mamy na Camp Nou ten sam latami. Przed przyjsciem Pepa byli to: Valdes, Puyi, Xavi, Marquez (2003-2010), Gabri (1999-2006), Ronnie (2003-2008), Deco (2004-2008), Eto'o (od 2004), Gio (2003-2007) czy Edmilson (2004-2008). Po przyjsciu Pepa rok zostal Eto'o i wzrosla w tym znaczeniu rola Iniesty, Messiego, Abidala. Dzis takim fundamentem skladu pozostaja wlasnie Iniesta, Xavi (oby), Pique, Messi, Alves, Busquets, Pedro. Forma czesci z nich jest silnie kwestionowana (slusznie), ale wlasnie MIMO TO trwajacy do dzis staz w klubie tych graczy (zwlaszcza wychowanych w La Masii kadrowiczow) stanowi dla fanow ogromna wartosc. A przynajmniej dla takich fanow jak ja.
Klarownie oddaje te mysl tabelka sekcji "Squad information" z zeszlego sezonu, gdzie 10 graczy I druzyny jest w niej od 2008 r. lub dluzej. Dla kontrastu mozna sobie spojrzec w te same dane z Barnabeu, gdzie taki staz w klubie ma 4 graczy.
http://en.wikipedia.org/wiki/2013%E2%80%9314_FC_Barcelona_season#Squad_information
http://en.wikipedia.org/wiki/2013%E2%80%9314_Real_Madrid_C.F._season#Squad_information

0

5. Podkresla to wymiar tego, jak wiele z wielkich transferow FC Barcelony (Ibra/Villa; Villa/Neymar; Sanchez/Suarez) to - bilansujac na koniec sezonu - ruchy zamienne. Oczywiscie, uprawnia to do zarzutow o kompetencje dyrekcji sportowej, ale to osobna sprawa. w temacie, o ktorym mowimy, oznacza to tyle, ze Barcelona jest aktywna na rynku najdrozszych transferow w pilce, ale tylko w tym zakresie, do ktorego jest zmuszona biezaca sytuacja kadrowa. Poniewaz od poczatku przyjalem forme porownawcza, zakoncze ten punkt tak: co motywuje taki klub jak Real do wymiany Angela di Marii w fenomenalnej formie na Jamesa Rodrigueza - niech kazdy odpowie sobie sam.

Mam nadzieje, ze udalo mi sie choc troche doswietlic sprawy poruszone w tekscie. Czynniki te sprawiaja, ze proby nazywania Barcelony galaktyczna czy stawianie jej w jednym rzedzie z City, PSG, Chelsea i Realem sa w moim odczuciu nieuzasadnione, mylne. Oczywiscie, mimo pewnych oczywistych dla mnie roznic kazdy ma prawo do swojego zdania i jesli tylko nie bedzie z nieba - zawsze bede je szanowal.

0

Maciek, Bartek - swietny kawal wywiadu. Razem jestesmy silni! ;)

0

Szanowni Czytelnicy, polecam Waszej uwadze uzasadnienie zmian w ocenach za Real. Znajduje się w formie komentarza pod ocenami z Realem.Artykuł znajduje się pod tagiem "oceny" oraz poniższym linkiem:http://www.fcbarca.com/55386-oceny-za-porazke-w-finale-pucharu-krola.htmlSerdecznie pozdrawiam!

0

Serdecznie dziękuję za wszystkie kulturalne komentarze. Dla wyjaśnienia - oceny nie zostały zmienione "cichaczem", a zgodnie z konstruktywnymi uwagami większości komentujących. Komentarzem do wprowadzonych zmian było kilkaset komentarzy pod artykułem - dla każdego kto je przeczytał, takie, a nie inne modyfikacje cyfrowe były oczywiste. Wszystkim innym nie wystarczy nawet 1000-stronicowe tomiszcze wyjaśnień.

Jeśli ktoś myśli, że w jakiś sposób zdobędzie przewagę w merytorycznej dyskusji mnożąc liczbę swoich komentarzy i w coraz bardziej agresywnych słowach "jeżdżąc" sobie po Redaktorach - jest w błędzie. Mając na względzie specyfikę artykułów ocenowych, opinie wszystkich Użytkowników są traktowane równo. Zarówno tych dzielących się pojedynczym wpisem pod artykułem, jak i tych piszących ich po kilkanaście. Dopominanie się na forum ogólnym o odpowiedzi na posty kierowane na priva wybaczcie, ale zostawię bez komentarza.

Natomiast jeśli część widocznych tu komentarzy mogę interpretować jako potencjalny akces do Zespołu Oceniających, to oczywiście będzie bardzo miło współpracować i w tej sprawie uprzejmie proszę kontaktować się na priva. Wydaje mi się, że znając linkowane do każdego artykułu z ocenami kryterium oceny graczy - tylko w takim celu można by uznać niektóre wpisy za konstruktywne. A jeśli nie są konstruktywne - po co są umieszczane? O to trzeba by pytać ich autorów, w czym życzę powodzenia innym, bo muszę przyznać z ubolewaniem, że sam nie mam na to czasu.

0

Spośród wielu merytorycznych wpisów wyraźną większość stanowiły opinie o obniżeniu noty Messiego i/lub mniejszej różnicy not pomiędzy Leo a Iniestą. Nie wiem, czy zmarnowana okazja Argentynczyka sprzed przerwy powinna być tu kryterium decydującym, że jest to 9,5, a nie 10. Tuż po zakończeniu meczu też miałem o występie Leo wrażenie, że nie był to w jego wykonaniu mecz doskonały. Raczej coś typu "mecz na 10, ale ...". Obaj moi ocenowi towarzysze jednogłośnie wybrali 10, więc pomyślałem, że to "...ale" względem dyszki to tylko moje zdanie. Patrząc na przekrój opinii z tych 93 wpisów pozostaje przychylić się do opinii tak wielu z Was, że 10-ki generalnie powinny być bez żadnych ale i zamienić ocenę Leo na i tak stratosferyczną jak na rangę meczu i klasę rywala, ale jednak o szerokość palca niższą niż maksymalna.

Co do noty Iniesty - nie można rozpatrywać jego występu wymazując z pamięci jego stratę z minut otwierających mecz. Patrzenie jedynie na "plusy dodatnie" nie jest obiektywne. Benzema miał z tej akcji setę, moment meczu na taką pomyłkę też nie był najlepszy. Nie była to piłka zgubiona pod atakowaną bramką pośród gąszczu nóg; w środku pola skutkująca jakąś misterną akcją dochodzącą do pola karnego Valdesa przez 5 minut; ani strata po stałym fragmencie gry z efektem w postaci kontry, którą po drodze mogą skasować (choćby i faulem) obaj stoperzy i któryś z defensorów bocznych. Był to kiks Iniesty Benzemie niemal na stopę i gdyby Francuz zdobył z tego bramkę - decydującą niebanalnie o losach meczu - prawdopodobnie większość z Was uznałaby nawet rzeczoną 8,5 za zbytek optymizmu. Postulaty o spłaszczeniu ocen Andresito i Leo zostały spełnione liftingiem noty Messiego, ale o podwyższeniu oceny Iniesty w opisanym kontekście nie może być mowy.

Alexis - nota podwyższona na 6,5; zresztą zgodnie z pierwotną opinią Ściaha :)

Alves - bez zmian. Umiejętności bilokacji rzeczywiście Alves nie posiada, ale wystarczą powtórki z meczu akcji, w których Di Maria bombardował pole karne centrami i obserwacja zachowania Alvesa oraz - oczywiście - pozycji CR7 w tych akcjach. Zostaje 3,5.

Neymar - jego gra w tym meczu antagonizuje niemal z równą mocą co jego fryzury. W kontekście wszystkich opinii o występie Brazylijczyka w komentarzach oraz przekonań oceniających, wydaje się, że wyjściem optymalnym było wręczenie mu za ten mecz noty 6,5. Podobnie jak opis nie zignorowała ona mankamentów jego gry, ale wielką niesprawiedliwością jest też bagatelizowanie jego rzadkich acz znaczących zasług, a przez to pewnego współudziału w wyniku. "Pewny współudział" wyceniliśmy tym razem na 6,5 i taka ocena pozostaje.

0

"kontrolowaliśmy środek pola przez większość czasu" ... i potrzeba było czerwonej kartki z karnym, żeby wreszcie był z tego jakiś gol. Pomoc zagrała OK, ale nie patrzmy wyłącznie na wynik, a choćby na sytuację meczową przez całą pierwszą połowę. Skończyło się 0:2 i wspaniale, ale z takim hurraoptymizmem jak w tym i podobnych komentarzach nie przesadzajmy.

0

Kilka korekt pod wpływem Waszych głosów. Z przyjemnością podnosimy notę Alexisowi do 5,5; Xavi - 7; a w wyniku wzorcowo rzeczowej argumentacji PolacoBlaugrana - Messi na 7,5.

0

Zgodnie z głosami praktycznie wszystkich wypowiadających się na ten temat, nota Neymara idzie w górę. Takie bramki z wielką chęcią doceniamy szczególnie :)

0

Odnosze wrazenie, ze rozmowa juz dawno przestala dotyczyc tych ocen i tego meczu. Zeszla na tematy zastepcze. Niewatpliwie sa one pasjonujace, jako autorzy zawsze liczymy sie z Waszym zdaniem, aczkolwiek za poziom emocji widoczny w niektorych komentarzach odpowiedzialnosc brac moga jedynie ich autorzy. Wszystko, o czym piszecie - mozna ujac spokojniej, subtelniej. Wystarczy chciec, bo przeciez z wielu innych komentow na inne watki doskonale wiem, ze potraficie :) Jesli kogos w danej chwili nie stac na towarzysko przyjemna, kulturalna, oparta na wzajemnym szacunku dyskusje, to po co sie do niej zabierac?

Niezwykle wazny dla ostatecznego rezultatu meczu watek postawy obronnej zupelnie nie zyskal zainteresowania w komentarzach. Dyskusja woli toczyc sie na inne tematy, zwlaszcza te wzajemnie dokrecajace spirale emocji.

Fakt pozostaje faktem, ze gdyby nie intwerwencje Pique na przestrzeni calego meczu, to gol dla Barcy bylby jedynie trafieniem honorowym. Brak chocby telegraficznego odniesienia sie najaktywniejszych uczestnikow tej dyskusji do zrodla osiagniecia takiego, a nie innego wyniku wlasnie w postawie obrony (z Pique jako jej glowna postacia w tym meczu) mozna interpretowac w ten sposob, ze na miano bohatera spotkania obiektywnie rzecz biorac nie zasluguje nikt inny. Ze strzelcem jedynej (chyba, ze ktos by tu strzelil hat-tricka - to oczywiscie byloby co innego!) bramki wlacznie. Jesli ktos ma inne zdanie, zachecam do kontynuowania tej ciekawej dysputy.

Moze tylko z troszke wieksza kultura osobista w komentarzach. Jesli nie pytam o zbyt wiele :)

@brak oceny dla Sancheza - nie mial tylu akcji by wystawic mu rzetelna ocene.

0

@QAZ:
Czyli, ze chodzi o oceny, ale tak naprawde chodzi o opisy. Ahaaaaaaaa... Bez zartow, podanie na tacy sredniej 7,0 moim zdaniem zamyka ten watek. Natomiast chetnie wroce do watku ZM'a. @ QAZ, @ matij - jakies rzeczowe propozycje?

0

Przy podwyzszeniu Leo na 8 za ten mecz wychodzi srednia 7,0 na mecz. Taka sytuacja :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?