challenger
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
14 obserwujących
0 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Messi obrosl w piorka PO odejsciu Ibry. To bylo wotum zaufania klubu, moment poczecia Messi-dependencji. Ta jeszcze sobie kielkowala, az w ciagu ostatnich 2 lat, kiedy rozczarowujace wyniki, pogarszajaca sie jakosc gry obrony i Xaviego dodala swoje - zaleznosc od Messiego stala sie patologiczna. Jednak poczecie tematu (Ibra) przewaznie ;) nie bierze sie znikad. Wzmianka o Eto'o aby lepiej zrozumiec mechanizm, ale absolutnie nie twierdze, ze byla to sytuacja sprokurowana przez Messiego. Takowa byl Ibra, losy Villi na Camp Nou niemal od day-1 byly podporzadkowane Messiemu, wiec to osobna sprawa. Ale juz Henry tez odszedl posrednio "dzieki" Messiemu - dla porzadku: tego samego lata co Ibra - i ignorowanie tego splotu wychodzacych transferow wielkich napastnikow zakrawa na... na co? Odsylam do jednego z wpisow Gallareta! :)
0
No i na koniec koment-gigant, sorry :)
@Constantine, pax, focus: A uzaleznienie jest kwestia wzgledna. Jesli ktos uwaza, ze Barca nie jest uzalezniona od Messiego, to spoko. Uwazam inaczej, ale nieprzekonanych nie przekonam :) Przy czym zwlaszcza do focusa skromny apel o bardziej kulturalne wyrazanie mysli, bo w paru miejscach troche burzysz innym uzytkownikom przyjemnosc z tej dyskusji. Szanujmy sie, niezaleznie - ba, tym bardziej - od roznicy w pogladach.
@focus08: "Gdzie tak slyszales, drogi autorze i co masz na poparcie takich wnioskow ? Z checia sie dowiem jakie byly zrodla tych informacji, bo wyglada mi to na zupelnie bezpodstawne oskarzenia." Kalendarium transferow wychodzacych z klubu w ciagu ostatnich paru lat dostarcza tu wystarczajacych wnioskow. Kilka tekstow takich autorow jak Sid Lowe i Hunter, okazjonalnie tez inni (Phil Ball, Wilson), ale to juz insight ksztaltowany latami, opinia raczej ogolna niz szczegolna. FCB ma swoja filozofie zarzadzania klubem i tyle. Na podstawie wynikajacych z tego wydarzen od przyjscia Pepa mozna by ksiazke napisac, a nie tylko jeden krociutki felieton :)
"to problem mial nie z Messim, ale wlasnie z Guardiola" > jasne. Ale wszyscy dobrze wiemy, ze to Messi zajal miejsce Ibry na srodku ataku, prawda? No wlasnie. Wiadomo, ze nie ruszy na wojne z najlepszym pilkarzem globu, wiec skatalizowal swa zlosc na trenera, ktory wobec żądania (o tym tez pisano wielokrotnie, ze Messi przyszedl do Pepa jak Ibra mial tak swietna jesien, zdaniem paru osob, ktore znam: lepsza od Leo) przesuniecia go na srodek ataku, uslyszal od trenera: OK.
Mozna zatem mowic wiele o tym, ze nie potrafil znalezc innego wyjscia dla Ibry, ale to Messi swoja "prosba" doprowadzil do wyekspediowania Szweda za Camp Nou pare miesiecy pozniej.
"choc obaj zbagatelizowali to w wywiadach" - a co mieli zrobic?:) Czysty PR. Propaganda. Jest nam super, kochamy sie, odprezcie sie, widzowie, wpatrujcie w zegarek, nic przeciez nie widzieliscie, bo tak mowie ja, David Villa" Bajka, w ktora ja nie wierze :) a ekstatyczna radosc Villi w Supercopie ledwie pare miesiecy pozniej tylko mi to potwierdza. Mi, subiektywnie, kazdy ma swoje wlasne wnioski, wlasne tezy i przeslanki ku nim :)
@Henry: A widziales jak on gra w tych Stanach?:) Ja czasem sobie zagladam. To mit, ze w MLS nawet pies z kulawa noga zostalby MVP, choc oczywiscie poziom jest tam na miare ligo szkockiej. Ale Henry gra tam juz tyle lat, ze spokojnie moglby pograc w FCB z rok-dwa dluzej gdyby chcial. Ale nie chcial, choc byla to wtedy najlepsza ekipa swiata. Dlaczego? Dobre pytanie i fakt, ze zdobyl swoja wymarzona LM, jest wyjasnieniem tylko w czesci. Dwie LM sa bardziej cool niz jedna.
Moja teza: nie mial ochoty juz dluzej byc zeslanym na skrzydlo pomagierem takiego malego Argentynczyka. Z jego pozycja, osiagnieciami, umiejetnosciami - doskonale go rozumiem. Henry tez zostal przez klub poswiecony na rzecz pozycji w klubie Messiego, nawet jesli nie wprost - to bardzo wyraznie.
@sojerrr: Ksiazke Ibry interpretowali tez najwieksi anglosascy publicysci. Niektorzy z nich (Lowe, Hunter) maja lepszy dostep do tajemnic klubu niz Amerykanie do broni. Jesli oni w swoich tekstach potwierdzali mniej lub bardziej bezposrednio, ze zmiana na pozycji snajpera (sama nie zaszla, od konkretnego momentu sezonu Messi zaczal grac na "9") wynikala z inicjatywy Messiego, rozmowy z Pepem, ktora miala sie odbyc - ja im wierze.
egoizm, o ktorym piszesz - ja widze od paru miesiecy, mierzi mnie i momentami wpienia. Na poczatku bagatelizowalem, jak temat postepowal - wyrazalem ocenami za mecze. Moimi, ktore nie zawsze stanowily ocene koncowa, bo meczow nie oceniam sam.
Piszesz o tym, ze koledzy marnowali jego podania - OK. To sie imo wpisuje w naturalna kolej rzeczy. Nie jest zas naturalna koleja rzeczy, ze Pep z najlepszego dryblera Serie A i moze calego na tamten moment mlodego pokolenia napastnikow zrobil podnozek Messiego. Przeciez Guardiola i Vilanova grali Sanchezem jak szmata! W kazdej akcji musial oddawac pilke Messiego, gdy tylko mial okazje pociagnac akcje sam - bum - podanie do Messiego, niekeidy w tak sztucznych sytuacjach, ze sie ludzie w pubach za glowy lapali. Taki prikaz, to co zrobisz? Ale watek Sanchez-Pep-Messi to na inny felieton.
@dyktatorskie zapedy: przyklady - wejscie w buty Ibrahimoviciowi, bo mial czelnosc zabrac Messiemu show jesienia (GD!). I dlatego slowo zapedy, bo od tego sie zaczelo. O podejsciu do "rozmowy z Pepem" i genezie zmiany na pozycji "9" pisalem pare zdan temu.
@Eric_Abidal_22: Fajne podejscie do tematu i rzeczowo wyjasniona teza.
No i jakze wierne faktom zakonczenie argumentacji:
"nie ma alternatyw, nie ma zawodników ktorzy strzelają regularnie bramki, to jest ułomna - lider jest ważny w drużynie, ale gdy nie ma równorzędnych partnerów - bo po pierwsze nie mają takich umiejętności, a po drugie zostali zepchnięci na drugi plan? Następuje chore uzależnienie.
W Barcelonie nastąpiło przebiegunowanie siły ofensywnej, z równomiernie rozłożonej w latach 2008-2011, do polegającej jedynie na geniuszu jednego gracza w latach 2011-2013." > chapeau bas'y ;)
@iksajotien: która szczerze mówiąc mi się nie podoba. Wiążą się z tym ostre słowa w kierunku Fausa, które były co najmniej nie na miejscu, Leo ma taką pozycje w klubie, że nie musiał pretensji wygłaszać publicznie.
O to, to. I to jest wlasnie jeden z dowodow tego obszernego rozpanoszenia sie Messiego, ktore zaczynalo sie w 2011 na boisku, a skonczylo --- na ustawianiu po mediach dyrektorów. Jesli to nie jest przesada w zachowaniu pilkarza-jako-pracownika-klubu, to co jest?!
"Wydaje mi się, że Karol nie chciał w żaden sposób deprecjonować Messiego, wskazał tylko pewne aspekty, które w jego ocenie są negatywne. Zgadzam się z nim. Nie możemy żyć w przekonaniu, że nasz klub jest idealny. Na pewno jest wyjątkowy, ale musimy starać się być obiektywni, brak konstruktywnej krytyki nie pomoże wygrywać dalej pucharów." - dzieki za taki fragment. Nie, nie chcialem. Gosc jest Jordanem w swoje branzy. I dlatego mysle, ze tak jak Jordan potrzebowal chwili przerwy pomiedzy dwoma erami sukcesow, imo wysoce jalowy jak na potencjal kadrowo-sportowy Barcy okres jesień2011-2013 podziala na Messiego i cala druzyne rownie ozywczo, i wszyscy z powrotem odzyskaja swoje zwycieskie mojo.
@Mesqueunclub22: Ale to bedzie epos! Beznamietne okreslenie "film" byloby tu obrazliwe. Nie moge sie doczekac, to naprawde bedzie wielkie kino, ze wszystkich (rezyseria, podstawa ksiazkowa, scenariusz, odtworca glownej roli, reszta obsady, jakze nasza, swojska, ale jednoczesnie uniwersalistyczna w interpretacji tematyka, aktualnosc premiery - zima wlasnie, gdy budza sie w ludziach demony, a samotnosc czyjas samotniejsza niz kiedy indziej) powodow...
@Gallaret: dokladnie, chodzil mi tez po glowie watek wracania sie do obrony (ale zapomnialem) i generalmente takich malych rzeczy, ktore sprawialy, ze kiedys Messi byl duzo bardziej zespolowo grajacym graczem niz dzis.
@ale czy wcześniej mu się takie coś zdarzało? no bo chyba nie.. - bull's eye!
@To jest wciąż najlepszy zawodnik świata, ale trzeba mieć na prawdę grube klapki na oczach, żeby nie zauważyć, że ogólna prezencja Messiego na boisku (nie tylko pod względem sportowym) uległa zmianie i to niestety na gorsze. - podpisuje sie. Swietnie ujete sedno problemu.
@Po meczu z Milenem i Rayo Messi wychwalał Villę pod niebo. @pax: PR'owa wazelina. Propaganda dla mediow. Niewiarygodne. Co okazal na boisku, slowem sie nie odstanie.
@sojerr: Eeee tam, jaka znowu nagonka, przecież wszyscy podkreślają, że nam tu dobro Barcy priorytetem, a że inne spostrzeżenia, to już inna brożka. A wielkości Messiego nikt tu chyba nie podważa.
@PolacoBlaugrana: To, że ktoś potrafi zauważyć jakieś małe wady u boga futbolu nie znaczy, że nagle przestał być jego wyznawcą ;)
Swietnie ujete :)
@pax: przesadzasz troche. Z delikatnoscia tez nie ma co przesadzac :)
@Constantine16: Sądzę, że pewność siebie zależy tylko od Twojej gry.
> A chociazby decyzje trenera, ktore nie dla kazdego w zespole beda optymalne? Zachowanie kolegow z boiska, ktorzy nie podaja Ci pilki jak masz stowe? Nie, mowienie, ze pewnosc siebie futbolisty zalezy "tylko" od jego gry jest zwyczajnie nieprawdziwe.
@AntyDavidLuiz: d4mnnn r8 ;]
@pax: "Nie odeszli przez Messiego. Etoo dla kasy, Ibra przez Pepa, Villa był za słaby na pierwszy skałd i za drogi." > uproszczenie I, uproszczenie II, uproszczenie III :)
0
Zadaj sobie trud i wczytaj sie we wszystkie komentarze pod artem. Teksty o "szmacie" zachowaj dla przedszkolakow, madrzejsi kibice, opinie - pod tym artem ich nie brakuje, co potrafie zauwazyc i docenic, niezaleznie czy sie z nim zgadzam - tego nie kupia :)
0
O snajperach napisal wczesniej Gallaret. Ale OK. Powtorzmy: Eto'o - rola Leo dyskretna, po prostu "byl sobie" najlepszym graczem zespolu, zreszta grajacym wowczas na prawym skrzydle. Henry - widzial z bliska jak klub postapil wobec Ibry, spasowal sam. Ibra - powiedziane. Villa - na srodku MUSIAL grac Leo, dobrze, ze Villi z tej okazji nie probowali na stoperze. Villa byl konsekwencja zalozenia nr 1, ze przychodzi z uznaniem wiodacej roli Leo z powodu przypadku Ibry i statystyk samego Messiego na '9'. Ledwo przyszedl to teksty "pomoge Leo", "Leo jest najlepszy", bo taka misje dostal od zarzadu: Nie wychylasz sie ponad pomagiera, ziomus. Myslisz focus, ze z jakiej okazji kontrakt Villi byl skonstruowany... rosnaco? Bedziesz gral swoja role dobrze, na koniec obsypiemy Cie zlotem. Proste jak wiazanie sznurowek.
0
wszyscy sie usmialismy. a teraz sprobuj porozmawiac powaznie, bez kwitowania kazdego argumentu, z ktorym sie nie zgadzasz do tanich ironicznych dowcipasow.
0
"zostal przedstawiony niezbyt pozytywnie" ?! hello, bo chyba przez samego siebie :) bronisz w tej konkretnej debacie z Gallaretem przegranej sprawy i za to usprawiedliwic Messiego zwyczajnie sie nie da. A jest to - jako sie rzeklo tu i owdzie, glosem tego czy innego kibica - jedynie konsekwencja zmiany, jaka w postawie Leo na boisku dokonala sie najzupelniej ogolnie. W aspektach, o ktorych mowa - na gorsze.
0
"To nie było przecież tak, że dochodziło do jakichś kłótni w szatni" Ha, tego nie wiemy :) Ale zalozmy, ze duzych afer nie bylo. Lecz nie musialo do nich dochodzic, skoro sytuacja byla tak napieta, jak opisal to Ibra w ksiazce i wywiadach. Mial przeciw sobie trenera i najlepszego gracza, dodawszy do tego jego charakter - raczej nie mial wielu sojusznikow w szatni :) A jak z kims nie rozmawiasz w ogole, to trudno sie poklocic, bo jakby okazji brakuje. To naturalne, ze od pewnego momentu swego pobytu na CN Ibra nie gadal z cala podgrupa wychowankow, bo w jego odczuciu 3mali oni strone Messiego. On sam i reszta pilkarzy wiedzieli, ze z takim podejsciem Pepa wkrotce "sieeeee rozstanieeeemy". Sfrustrowany tym Ibra wylal potem zale mediom, ale trudno jednoznacznie stwierdzic czy raz, dwa lub x nie bylo w szatni solidnych slownych "fajtów" tylko na podstawie tego, ze nikogo na wyjsciu z szatni media nie zlapaly po oberwaniu butem w glowie jak Becks od Fergie'ego :)
0
Porownalem tylko z powodu bliskosci obu sytuacji. Rodzice sa w stanie wybaczyc wiele swojemu dziecko, wladze klubu - postepuja podobnie w przypadku najlepszego, najpopularniejszego swego gracza. W Rzezi mamy sytuacje, gdy rodzice bronia swego potomka do przesady. I imo tak samo do przesady klub sankcjonuje rozpanoszenie sie Messiego w druzynie do tego stopnia, ze ochrzania innych graczy przed kamerami z calego swiata. To tylko wierzcholek tego, czego nie widzimy, ale ta sytuacja zdarzyla sie wobec dwoch pilkarzy w krotkim okresie czasu: Tello, Villa, wiecej niz raz na kazdego z nich i moim zdaniem wynika wlasnie z tego, ze Messi w glowie troche odlecial jesli chodzi o to, jakie jest miejsce pojedynczego pilkarza - chocby i najlepszego - w druzynie zlozonej z 11 gosci.
0
bo zaczęli brać na siebie grę, a nie z powodu "mistycznego odciążenia" nieobecnością Messiego
Hmmm, Sylwia, czy pierwsze nie wynika tu przypadkiem... z drugiego? ;>
0
Ustawienie z Songiem i Busquetsem jednoczesnie na boisku. Czyli w lekkim taktycznym uproszczeniu: dwoch defensywnych pomocnikow.
0
A o znalezieniu lekarstwa na Messiego pisalem szerzej tutaj: http://www.fcbarca.com/53087-w-ciszy-stadionu-co-wiemy-po-gran-derbi.html
Zas a propos Księżyca:
... czasem możemy nie znać czyjejś motywacji do czynu
i oddalamy się od racji obierając zły azymut
słowo do wszystkich depozytariuszy prawdy
przyjdzie dzień kiedy los to właśnie z was zadrwi
Ostatnie miesiace wykazuja wyraznie, ze drwi sobie w najlepsze (Real liga 2013 i CdR rewanz, PSG, Milan, wreszcie Bayern) ze wszystkich broniacych trwajacego juz jakis czas porzadku oddania Messiemu zespolu bezgranicznie i bezrefleksyjnie. Na szczescie, ze to Martino jest trenerem, a nie wlasciciele takich opinii. A i sam Messi zmieni imo swoja gre w najblizszych tygodniach, w tym watku na pewno bez odbioru :)
0
@Constantine (cd.) Jak to, nie wystawiam zadnych? A te powyzej w artykule? :) Oczywiscie zartuje, wiesz, ze cenie i lubie Cie jako rozmowce. @egoizm: gdy przynosi to druzynie wiecej strat niz korzysci, to imo zle. Oczywiscie, ze to wciaz fenomenalny gracz, statsy, achy, ochy itd. ale druzyne uzaleznil od siebie tak bardzo, ze przez 2 lata z rzedu nie powachala finalu LM. Bayern - kontuzja, mowia. Jakby byla powazna, to by nie gral. Raczej: problemy zdrowotne. I co z tego? Leo w formie, z druzyna w formie - odnosil wielkie wyniki bez wzgledu na zdrowie. Dosc przypomniec Inieste i final, ktory potem odchorowywal urazami przez 5 bitych miesiecy. Nie robmy z Leo vs. Bayern kaleki, bo zawiodl caly system gry. System oparty na Messim. Nie bylo go w rewanzu i chlopcy zagrali jak dzieci we mgle, a po 15-tu minutach bylo jasne, ze odrobienie strat to sci-fi, i cudem bedzie chocby zdobycie z Bawarami gola. Cudu nie bylo - nie bylo Leo, nie bylo gry.
@Zlatan - tu mamy odmienne zdanie. Moim zdaniem Zlatan wylecial, bo ani Messi, ani Guardiola nie potrafili sie z nim dogadac i tylko dlatego (uraz byl tylko pretekstem zeby posadzic go na lawie, w kwietniu byl zdrowy a nie gral praktycznie do konca sezonu), a wladze klubu nie potrafily rozwiazac sytuacji inaczej niz ekspediujac go z klubu. Zlatan to arogant, jeden z takich gosci co pewnoscia siebie emanuje na pol dzielnicy. Albo odnosza wielki sukces, albo gina w ulicznej rozrobie. Ja Zlatanowi nigdy nie zapomne jak ze Stuttgartem po kolejnym chamskim faulu na Messim porozstawial Niemiaszkow jak pacholki w obronie Leo. I nawet nie dostal zoltej kartki wtedy :) Nie chodzi o zauwazanie, bo jako inteligentni kibice zauwazamy z grubsza to samo, kwestia - do czego przykladamy wage. Prawda jest taka, ze Zlatana zwolnil w uporoszczeniu Messi (anektujac srodek ataku, na co przyzwolil Pep) i byl to moment, w ktorym Messi w druzynie zaczal sie panoszyc. Potem przyszedl Villa, ktoremu na wejsciu powiedziano, ze giermek Messiego to max co ma tu z Ciebie byc. I wszystko w temacie dependencji. Nie wziela sie znikad i nie trzeba siedziec w koszu z praniem w szatni zeby te fakty, te puzzle ulozyc w logiczna calosc.
0
Bardzo celny glos na usprawiedliwienie Martino. On mogl miec swoje zdanie, ale musial posluchac Zarzadu: sluchaj, nie potrzebujesz transferu stopera, przyjedziesz, zobaczysz w presezonie, zobaczysz w meczach o stawke jesienia. Pytanie czemu zarzad tak bardzo nie chce sprowadzic stopera od dwoch lat.
0
@pax & Constantine: oczywiscie, ze artykul nie leci na nucie neutralnosci, podsumowania meczow to w innej sekcji :) To tekst z tezą, a moim zdaniem tezy te nie sa budowane z piasku. Powody, przeslanki sa, i to wyrazne. Wielokrotnie odnosze wrazenie, ze takie komentarze zapominaja, ze oprocz pisania felietonow wystawiam tez oceny. Od lat. To naprawde zmienia percpecje odbioru meczu. Patrzysz na ustawienie pilkarzy na drugim i trzecim planie za pilka, dostrzegasz male gesty i zagrania pozornie bez znaczenia, ale pare sekund pozniej majace znaczenie fundamentalne dla danej akcji - tego ostatniego najlepszy przyklad to Sanchez w Getafe, ktory pod linia boczna odzyskal pilke, wykorzystal zagubienie, zle ustawienie obroncow, dzieki czemu jego swietne dogranie do Fabregasa, tenze Fabregas zamienil na genialna asyste --- bo obroncy Getafe szykowali sie w tym samym momencie do wybijania autu, a nie bronienia akcji bramkowej :) Pod artem z ocenami wychwycil to tez ktos w swoim komencie, ale generalnie chwalony byl tylko Fabs za asyste. Dla mnie bohaterem tej akcji byl Sanchez, bo "zrobil" ja w fazie pierwotnej, cala reszta byla konsekwencja jego przechwytu i tego, ze blyskawicznie podniosl glowe i zagral do Fabsa... Z ta sama wnikliwoscia patrze na gre Messiego, od kilkunastu miesiecy jego postepujacy egoizm coraz bardziej mnie irytuje i patrzac na przekroj glosow pod tym tekstem - wielu cules ma podobne odczucia. Messi sie zmienil, a uzaleznienie administracyjne zespolu (trenerzy Guardiola i Vilanova + dyrekcja sportowa) poszlo za daleko. Z tymi dwoma faktami polemizowac chyba nie trzeba. Tylko na tej podstawie wyciagane dalsze wnioski. Czesc - faktycznie, odwazna, wiem. Ale wyciaganie oczywistych, banalnych wnioskow zostawiam innym :)
Constantine, w odpowiedzi wtedy napisalem, ze "w kazdej akcji" i nie bez przypadku. Skoro nawet komentatorzy C+ zauwazali w meczach, ze Messi chce zdobyc gola za wszelka cene w jakims meczu, to cos musi byc faktycznie na rzeczy ;) I nie byl to jeden taki mecz, ojj nie.
0
szklany, niestety. ale profil idealny.
0
@Francesc4Fabregas: Tak, z braku innych katalizatorow nadziei, rowniez przede wszystkim "in Martino I trust" mowiac o obecnej kampanii. A latem - zmiany w zespole, i oby Martino mial sile by zostac. Mysle, ze zdobycie majstra bedzie rownoznaczne z jego zostaniem (zwykla ludzka ambicja, ze jak sie wygralo A, to dajemy dalej po wieksze triumfy), pech wielki gdyby Atleti nie dalo sie pokonac w walce o mistrza, ale na nich mam inna nadzieje: ze z powodu krotkiej lawki (odpadnie im 2-3 key players i beda mieli ogromny problem) zaczna wreszcie gubic wiosna punkty. No i zobaczymy jak zniosa fizycznie wiosne na 3 frontach :)
@Miglanc: Zgadzam sie, ze wraca w swietnym momencie. A Twoj scenariusz, ze "a on ma teraz do pokazania wszystkim że wdrąży się w ten silnik Barcelony no i od siebie dorzuci jakies 100 koni mechanicznych." - lubie to! :P
@KingLeonidas: Czy utopia do konca? Nie sadze, bo pamietajmy, ze Messi to pilkarz inteligentny. Jesli nie zauwazyl swego wplywu na zespol (pociagne teze artu: wplywu zbyt czesto negatywnego, uzalezniajacego - patrz wypowiedz Alvesa, przytoczona przez kogos w komentarzu. takie teksty o pilkarzu mowia wszystko o zjawisku, ktore nazwalem "fanboyami w szatni"; zreszta to na podstawie dziesiatek takich wypowiedzi z ostatnich miesiecy taka teza) w miedzyczasie od Chelsea, to zauwazyl go teraz. Jak masz za duzo wolnego czasu, to myslisz :) Sadze, ze Messi tez wymyslil, ze uzaleznienie zespolu od niego zaszlo za daleko. Nic innego tu wymyslic sie po prostu nie da, jesli on chce (a chce, oj chce) znow wejsc na szczyt. Sam nie wejdzie.
Jest cos jeszcze - jak kazdy bog w swojej dziedzinie, Messi nie szanuje kazdego. Ja tez nie szanuje kazdego pismaka. Messi moze nie szanowac Villi, Tello, miec taki-sobie stosunek do Pedro, ale Neymara szanuje mega. Bylo to juz widac w finale KMS, pamietasz? Przywitali sie jak stare koty. Jak dwoch wielkich artystow z innych bajek, wzajemnie szanujacych swe dokonania. To ich spojrzenie, gestykulacja - mowilo wszystko... Po tym jak Ney trafil na Camp Nou, wspolne usmiechy, chemia na boisku, slodzace sobie wypowiedzi - szanuja sie ewidentnie. Dwa: Leo szanuje tez bardzo Fabsa. Dlatego imo jesli Messi nadal nie bedzie chcial dzielic sie pilka w wiekszosci swoich akcji z reszta zespolu, to jestem spokojny, ze po takiej jesieni z wielka checia bedzie sie dzielil pila przynajmniej z Neymarem i okazjonalnie (bo Fabs to teraz pomocnik) z Czeslawem. I samo to sprawi, ze zobaczymy zupelnie innego Messiego niz przed kontuzja.
Jest cos jeszcze: bycie sterem, zaglem i zeglarzem bywa meczace, stresujace. Stad moja teza, ze Messi po takiej jesieni kolegow sam z ogromna checia wyzbedzie sie swoich ego-zwyczajow z ostatniego czasu. Sam tez pewnie zauwazyl, ze Messi-dependencja zaszla za daleko. W takiej dyspozycji Sancheza, Neymara, Fabsa i Pedro - nareszcie ma go kto odciazyc.
0
@FCBandol: Dzieki, slusznie wytknieta niescislosc logiczna. Poprawione na: Wiosna 2012 (takie zdanie jak o dwumeczu z CFC - ja mam o CdR z Realem 2012), bo o to mi chodzilo. To po 1:3 (a nie w kolejnym dopiero sezonie) Mou zlamal Barcelonie i Messiemu zamek (pierwsze oznaki imo podczas Supercopy 2011 + swietna taktyka na pierwsze pol godziny ligowo jesienia 2011, kiedy Real powinien prowadzic co najmniej 2:0, mimo dotkliwej porazki na koniec), a dalsza supremacja Realu nad FCB w kampanii 12/13 (na wszystkich frontach: dodatni bilans w lidze z wygranym polrezerwowym skladem meczem na wiosne, wygrana Supercopa, zniszczenie Barcy w rewanzu 1/4 CdR) byla tego konsekwencja. Z CFC nie zmieniam zdania, za zawiodla taktyka: brak przestawienia ustawienia po czerwonej kartce Terry'ego na bardziej defensywne (Barca dalej grala 3-3-3-1 i skarcil nas Ramires) i nietrafione zmiany - jako to mozliwe, ze w takim meczu Thiago zostaje do konca na lawce?! Pedro tez, ale on byl wtedy bez formy. Zmiana Fabs-Keita w 74 minucie - mega fail Pepa i Barca zostala wyeliminowana. Tez chcialbym byc tego zdania, ale nigdy nie zgodze sie, ze porazka z CFC to przypadek :) Londynczycy mieli mega farta (ale tez stratosferyczne morale w druzynie wynikajace z odejscia znielubianego przez pilkarzy AVB), ale jednak wyrwali sobie ten awans sami. Poza karnym Leo (to rzeczywiscie mozna uznac za przypadek), nie dostali nic za darmo. Akcja Ramiresa byla fenomenalna, gad (z czuloscia i uznaniem ten epitet :) rozegral to i strzelil doskonale. A potem zle decyzje taktyczne Pepa, niemoc (czyli bledy...) pilkarzy FCB na boisku i klops gotowy. Ten mecz powinien sie skonczyc 2:1 i wtedy by bylo sprawiedliwiej. Niemniej, Barca popelnila w tym meczu zbyt wiele bledow wlasnych, aby wyjsc z niego z awansem :/
@ Generacyjna zmiana w zespole - to osobna sprawa, Bandol. Pisalem o tym juz w tekscie o Puyolu i Xavim: http://www.fcbarca.com/52803-w-ciszy-stadionu-skyfall.html. [Polecam, podobno niezly, mi tez sie podobal;] To z pewnoscia najwiekszy blad wladz klubu od lat, ktore wolaly cieszyc sie minionymi sukcesami ery Pepa, liczono, ze mimo naturalnej kolei rzeczy, uplywu czasu jakos to bedzie. Barca powinna odmlodzic ekipe, tak jak chcial Pep. Tymczasem Rosell z Zubim mieli nadzieje, ze 34-letni Puyi, 32-letni Xavi i 30-letni (prawie) Alves beda dalej niszczyc system jak w I roku Pepa. Brak odmlodzenia ekipy w odpowiednim momencie to najwieksze zaniedbanie wspolczesnej nam Barcy. Dopiero przyjscie Martino i jego pojedyncze odwazne decyzje (brak zdrowego Puyola w skladzie na GD!, czestsze stawianie na Fabsa kosztem Xaviego, inwestycja zaufania w Sancheza, ranga Neya w zespole, ktorej imo nie mialby - tzn. nie tak szybko - u trenera z wewnatrz klubu) probuja zmniejszyc impakt tego problemu, ale bez transferow (oraz pozegnan) i tak sie nie obejdzie.
0
swietna wiesc, czekam i pozdrawiam :)
to umowmy sie moze, ze odpowiadal bede na rozne argumenty powsciagliwie, bo jednak chcialbym tu odpowiedziec - to w moim odczuciu dowod szacunku do Czytelnikow, no i byc moze z korzyscia dla dyskusji, co moim zdaniem nie przeszkodzi w odbiorze Twojego tekstu - pod nim bedzie po prostu ciag dalszy tej debaty na niemal akademickim poziomie, ktora rozwinela sie nam tutaj :) swietna inicjatywa, pax, powinszowac!
0
Dziekuje za wszystkie komentarze, to duza sprawa, ze pod naszymi tekstami potraficie stworzyc tak ciekawe, inspirujace, zywe dyskusje! Za moment postaram sie odpowiedziec na najczesciej poruszane watki, serdecznie pozdrawiam!
0
Rozwin, ciekawym ;)
0
Swiete slowa, bolesnie, ale bardzo celnie uchwycony moment "wyprzedzenia" Barcy przez rywali, gdy ona sama stawiala tylko coraz wiecej zetonow na Messiego. I przelicytowala (Inter, Chelsea, PSG, Milan, Bayern), ignorujac koniecznosc inwestycji w inne rozwiazania (Messi w duecie z jakims wiezowcem imo zmiadzylby system i totalnie odnowil Barce - wystarczy spojrzec co robia w PL Kun/Dzeko, Sturridge/Suarez + para inna, bo RvP brakuje cm do tego szablonu, ale w duecie z Roo trudno uznac obu za pilkarsko blizniakow; z kolei w Bayernie swietny w grze glowa i b. dobry technicznie Mandżukić doskonale uzupelnia sie z Robbenem i Riberym) i posiadanych juz pilkarzy (marginalizowanie Sancheza przez Pepa to przyklad na sztandary).
0
@ Constantine, @pax, @focus08: tym razem nie postawiliscie wysoko poprzeczki w debacie: "Zespołowość, kompatybilność, pokora Leo z pierwszego roku Pepa i stopniowe narastanie w nim buńczuczności, sportowej arogancji, chorobliwej überwiary we własną doskonałość i postępującego egoizmu boiskowego później (tj. teraz, po Eto'o, Ibrahimoviciu i Villi) niech każdy porówna sobie sam na ekranie."
Skąd tak odważne tezy? Z tego zdania właśnie, i oglądania meczów. Wystawianie ocen nauczyło mnie oglądania meczów z ogromną uwagą. Rozumiem, że bardzo latwo za taki tekst nazwac mnie fantasta (szkoda, ze tak radykalnie; "niedoskonala wersja Stanislawa Lema" bylaby przynajmniej jakims zaskoczeniem), ale wystarczy przeczytac komentarze pod ocenami meczów z ostatnich 2-2,5 roku (z wynikami rozczarowujacymi na czele) aby zauwazyc, ze nie tylko mnie ewolucja boiskowego egoizmu Messiego bije po oczach.
Na koniec musze rozczarowac. Postepujacy egoizm Leo, na ktory zezwolil Pep i wladze klubu w jego poczatkowej fazie, to niestety zbyt obszernie poparty dowodami na przestrzeni lat i meczow z roznorodnymi (pod wzgledem stylu gry i poziomu) rywalami temat na trywialne uproszczenia w typie: "taki art to ja dziekuje za takie science-fiction" :) Moge jedynie pogratulowac optymizmu, ze tyle rozsadnych glosow wieszczy, ze jesli geografia rol w druzynie nie ulegnie zmianie i Messiego ktos wreszcie nie usadzi, to Barca uniknie drugiej Chelsea/PSG/Milanu/Bayernu... chyba tylko sila woli.
Nie upieram sie, ze mam racje absolutna, ale polemika z argumentacja tekstu moglaby byc troszke bardziej rzeczowo-powazna niz onelinerowe w esencji wzmianki o fantastyce ;)
@Egoizm? Tylko wtedy gdy nie strzela przez długi czas bramek i to też nie jest notoryczne. - to nie jest egoizm tylko nieskutecznosc. Egoizm Messiego jest wtedy jak ignoruje w kazdej swojej akcji lepiej ustawionych partnerow poki nie strzeli swojego gola.
PS Z jakiego powodu odszedl z klubu Eto'o? Czy przypadkiem nie byl to konflikt osobowosci i brak poparcia coacha stojacego juz wtedy calym soba za Messim? Jak z twojego powodu klub zwalnia 3 napastnikow swiatowej slawy, kazdy by odplynal. Nie mam pretensji do Leo. On jest tylko pilkarzem. Pretensje w tej akurat sytuacji mozna miec wylacznie do trenerow i dyrekcji sportowej.
0
"Gdyby Tito został, przyszedłby stoper, konkretny środkowy obrońca."
Hahhahaha. Bartomeu przebil samego siebie. Dobry blazen.
0
@AxelF: Nie zapominajmy, ze CR7 jest bardziej barczysty niz barcelonscy hobbici. Fauluje sie go rownie czesto co np. takiego Xaviego czy Inieste, ale wrazenie robi to na nim i jego organizmie mniejsze (rzezbe ma zrobiona fest i swietnie umie z tego korzystac) - no, chyba, ze on sam uzna w danej sytuacji inaczej ;) ale za to nie ma co goscia specjalnie winic. Kazdy orze jak moze.
@AxelF - mecz: Statystyki graja, ale nie zawsze. To taki mecz. Barca cisnela non stop przez 20 minut przed przerwa i jakies pol godziny II polowy. To ponad polowa meczu. Oczywiscie, ze bylo malo strzalow, bo ledwo zaczelo sie cos dziac w okolicy pk Athleticu to bum i po akcji. Sprawdz na espn czy goal.com ile fauli mialo Bilbao na swojej polowie, ile Barca na swojej i zapewniam Cie, ze dla oddania realiow tego spotkania bedzie to bardziej miarodajna i godna uwagi stata niz liczba strzalow w swiatlo bramki.
@Geble: Akurat Neya za zachowanie po faulach od poczatku sezonu chwali cala Hiszpania, z madrycka prasa wlacznie. Rozne znane twarze pilki tez nie szczedza mu komplementow - gdzies juz slyszalem, ze jest jak Messi - wstaje sie, otrzepuje i biegnie dalej. Wybrales zly przyklad na wyrobienie sobie zdania :)
Widzac takie realia na boisku, nawet swiety Piotr stracilby nerwy. Sedzia to nie jest kibic VIP, z najlepsza miejscowka na stadionie. Jest w pracy. Co w takiej sytuacji ma zrobic pilkarz? Zlamac se sam noge dla wzmocnienia efektu? Troche cienko, bo to tymi nogami zarabia na zycie.
Czesto sie zastanawiam jak sam zachowalbym sie na miejscu takich Messiego, Cristiano, Kuna, Maty czy Silvy. Ocenianie w takiej sytuacji, medrkowanie jest zenada, bo pokazuje zero empatii autora slow dla realiow pilkarskiego meczu. Pilkarz, ktory widzi, ze jego ekipa jest dymana za pomoca ostrych fauli poza granicami przepisow w kazdej co grozniejszej akcji, sedzia nie umie se z tym poradzic, a stoperzy rywala dla zabawy powtarzaja mu to na ucho przy kazdym stalym fragmencie gry - co ma zrobic? Wystawia flage jak rozbitek na morzu: hello, jestem tutaj. Fauluja mnie, sedzia, pobudka! Stad bieganie tlumem do sedziego, symulki graczy Barcy, efekciarskie pady, obwozny cyrk Daniego Alvesa, biegajacy 90 metrow Valdes, klocacy sie Busquets itd itp.
Mozna sobie z tego kpic, ale jesli ktos zarzuca pilkarzom Barcy fanfaronade to znaczy, ze jest ignorantem pilkarskiej rzeczywistosci z perspektywy murawy, a nie telewizora. Juz kiedys tu napisalem, co bym zrobil, jak by mnie kopano tak czesto jak kiedys Eto'o, a dzis Messiego, Sancheza, Inieste, Fabsa czy Neymara. Swiat przejmie sie dopiero wtedy, jak taki Messi, CR7 czy Ribery zejdzie w srodku meczu z boiska. Najlepiej Ramos-style. Wtedy z wielka checia wroce do watku egzaltacji w reakcjach pilkarzy Barcy na bycie faulowanymi.
0
Dziekuje za wszystkie mile słowa. W kilku ostatnich tekstach przyjąłem troche inna forme niż wczesniej. Tu trafila sie okazja na konwencje taka a nie inna. Ciesze sie, ze art spotkal sie z tak pozytywnym odbiorem.
@gilbert3: Nie chodzi o kontaktowosc, ale biernosc sedziego w sytuacjach stykowych. Uwielbiam pod tym wzgledem Premiership i jej sedziow, bo tam sa wyrazne zasady, co mozna w meczu, a co nie. Sedzia rozmawia z zawodnikami, upomina slownie, wyjasnia, liczy na palcach, ze jeszcze jedno takie cos i kartka. W LL pod tym wzgledem jest enigma. W sytuacjach ekstremalnych jednego tygodnia za ten sam faul dostajesz zolta kartke, w kolejnym meczu sedzia nawet nie gwizdnie faulu. Oczywiscie, takie druzyny jak Barca (ale tez Sociedad, do pewnego stopnia VCF, 2 lata temu Rayo) na tym traca. Faulujacy - zyskuja, bo dzialaja w warunkach nie przepisow, ale mglistych interpretacji sedziow.
@ Gall: Ooo to, to, to. Podpisuje sie pod kazdym slowem.
@muzik_ce: Obwinianym jest tu Barca jako klub. Dosc wyraznie mowie, co sadze o winieniu sedziow, na zachowanie rywali wplywu nie ma. Zawsze jacys sa, chodzi o to by sobie z nimi radzic. Kontekst, wprowadzenie, tok argumentacji - to osobna sprawa. Sedno zawarte we fragmentach "Brak kontrreakcji" i "Zadanie domowe..". Wiem, ze tekst jest dlugi, wiec moze nie dla kazdego fragment z wnioskami koncowymi jest od razu dostrzegalny.
Glowny problem w postrzeganiu tematu to kolejnosc zdarzen. Co bylo pierwsze? Ostre, bezprawne faule rywali (z ekipami Mou zwlaszcza), a nie: symulki i protesty barcelonistow. Kolejnosc zdarzen jest jedna i niezmienna. Warto odrozniac co jest akcja, a co reakcja. No chyba, ze uznamy wygrywanie po 5:0 za przestepstwo, wtedy OK, no bo gdzie to, jak to na takie historie reagowac inaczej niz polamaniem kosci przy pierwszej lepszej okazji.
Dalej: co bylo pierwsze w Bilbao? Chamskie faule co chwile na Neyu czy jego reakcja? Brak gwizdka sedziego przy ewidentnym faulu Baska (i sedzia to wiedział, dlatego Neyowi nie dal czerwonej) czy atak Neymara przypadl na 1-sza akcje 1-ej minuty?
0
Nawiązując do większości komentarzy, ocena Pedro została zmieniona z 6,5 na 6,0. dziękujemy za wszystkie opinie i zachęcam do dalszej dyskusji.
0
tia, tia :) zachęcam @up
0
Serdecznie zachęcamy do wyrażania własnych opinii na temat ocen za Granadę. Do wszystkich podejdziemy z pokorą, uwagą i zainteresowaniem.
Pozdrawiam.
0
Żarty żartami, ale jednym z uroków polszczyzny jej liczne gwary. Wystarczy wybrać się na Podkarpacie czy różne zakątki Śląska (nie tylko ściśle Górnego), gdzie taka składnia nie jest niczym dziwnym. Dla każdego polonisty (choćby z zamiłowania) reguły rządzące gwarami to fascynujący wątek nauki o naszym języku. O całej reszcie opowiada(ł) przy wielu okazjach Jan Miodek. Oddaję głos... :) i zachęcam do pogooglowania.
PS A Żyła pewnie, że mistrz. Jedna z niewielu postaci udowadniająca, że występując w polskiej telewizji jednak można się uśmiechać. Oby więcej takich panów Piotrów...
0
Strzelal i nie trafial. Przyloz prosze swoj opis oceny Neymara do tysiaca opisow (nie tylko Twoich) wystepow Alexisa Sancheza (i Pedro wielokrotnie tez, ale Alexisowi dostawalo sie statystycznie bardziej, bo i Pedro oceny rzadziej wzbudzaly emocje) na tych lamach.
Podwojne standardy? Czy ocenianie za nazwisko? serdecznie pozdrawiam