0

"Nie może być, że przyjeżdża beniaminek, zajmujący 17-stą pozycję w lidze i gra jak równy z równym." To te słowa odebrałem w ten sposób jaki odebrałem :)
Fakt z Leganes zagrali słabo, ale przy tym co grali z PSG trzeba przyznać że było dużo lepiej, bo chyba już gorzej się nie dało.

0

Czy ja wiem? Taki Neymar to gra piach praktycznie od początku sezonu, a jakoś nikt na niego nie gwiżdże. Nie raz w trakcie sezonu zasługiwał, aby usiąść w końcu na ławce.

0

A dlaczego nie może być tak że przyjeżdża beniaminek z nawet 20 miejsca i wygra z liderem? To jest piłka i różne rzeczy się mogą zdarzyć. Beniaminek też ma prawo wygrać. To jedna sprawa.
Całkiem inna to już brak intensywności (popularne słowo), zaangażowania czy juniorskich wręcz błędów taktycznych. Akurat mecz z Leganes nie wyglądał źle. W porównaniu z tym co było w Paryżu to oni naprawdę biegali. Z taką grą jak z PSG to Barça by miała problem z punktowaniem w naszej B-klasie.

0

Jak dla mnie sprawa jest prosta. Tak samo jak w pracy. Za dobrze wykonaną pracę jest się chwalonym tak za słabą jest się ganionym. Kibic, piknik, turysta... ktokolwiek kto zapłacił za bilet ma prawo zarówno krzyczeć, kibicować czy gwizdać. Jak drużyna gra słabo, kibic ma prawo gwizdać, bo wydał swoje ciężko zarobione pieniądze z nadzieją na jakiś spektakl, a otrzymuje gniot. W ten sposób się wyraża swoją dezaprobatę i tyle. Bilety tanie nie są.
Każdy kto grał w piłkę nawet gdzieś w B-klasie wie, że gwizdy w jego kierunku to i tak chyba najłagodniejsze co może zawodnika spotkać :)

0

A ja widzę w Verattim Vermintora. To jest koleś szklanka. Więcej nie gra jak gra. Nie odbieram mu umiejętności, ale jego kontuzjogenność jest zbyt duża. Dla mnie najbliżej do Iniesty ma De Bruyne. Veratti moim zdaniem to całkiem inny typ zawodnika.

2

Vidala też można osądzić o to, że przy takim wyniku mógł po prostu odpuścić i odstawić nogę. Nawet jakby wpadła bramka na 1-6 to nic by się nie stało. Jednak jeden i drugi postąpili profesjonalnie i nogi nie odstawili. Grali do końca. To jest piłka i takie rzeczy się zdarzają. Zdarzały by się o wiele częściej gdyby nie tzw. symulka. Dla zdrowia nieraz właśnie lepiej się przewrócić, czy odpuścić niż iść do końca. Jednak odpuszczanie i odstawianie nogi nie jest uważane za profesjonalne. Jak to ktoś gdzieś kiedyś powiedział... "profesjonalna piłka musi boleć".
Zdarzenie było po prostu niefortunne. Widziałem wiele razy z pozoru o wiele groźniejsze wejścia gdzie ostatecznie nic się nie stało. A tutaj akurat było jak było. Niestety :(

5

Co roku ta sama szopka. Powinno być jak w LM czy LE. Miejsce rozegrania finału powinny być znane na początku sezonu, ewentualnie już nawet sezon wcześniej i nikt by nic nie wkręcał. A tak jest kino że tu nie, bo mamy remont toalet albo inne tego typu rzeczy. Pewnie zaraz i tak ktoś stwierdzi, że w sumie finał będzie się grało w Chinach i w ogóle mnie to nie zdziwi jak za 2 czy 3 lata ktoś coś takiego wymyśli.

0

Jak nie zaważają jak zaważają? Chociażby Real Sociedad gdzie Barca powinna przerżnąć. Z Realem też niestety, ale powinniśmy przegrać, a nie zremisować (spalony Suareza).
Nie ma co ukrywać błędów na swoją korzyść bo i tak przecież wszyscy te błędy widzieli na powtórkach w TV. Do przestępstwa się nie przyznajesz bo masz przynajmniej nadzieję że nikt tego czynu nie widział. Więc to radykalnie inna sytuacja.
Kilka razy nam dano, kilka zabrano. Poziom sędziowania w Hiszpanii jest żenujący. I równie żenujący jest poziom wykańczania akcji przez naszych. Z Realem były z 2 a nawet 3 setki. 2 na pewno (Neymar i Messi). Z Betisem też chociażby patelnia Neya. Po prostu Barcelona jest jak na siebie w przeciętnej formie. Słaby Real gra na większym tempie i zaangażowaniu. Do tego nie grają już w pucharze króla, więc my gramy, oni odpoczywają. To też będzie miało znaczenie w końcówce sezonu.
Nie liczę na tryplety i inne. Ja będę zadowolony nawet jak wygrają tylko Puchar Króla. Natomiast dla mnie priorytetem jest odzyskać LM. Jednak z taką grą będzie o to niezwykle ciężko.

1

Tak tylko trzeba było zmienić proporcje. Do 15 minuty meczu strzelić 2 bramki i później sobie powiedzmy kontrolować mecz, a nie zacząć biegać jak już się czas kończy. Wkurza mnie to w tym sezonie bardziej niż sędziowie, że Barca zaczyna biegać dopiero jak dostają bramkę.

0

1. Gwiezdne Wojny Imperium Kontratakuje
2. Człowiek z blizną
3. Transformers/Matrix/Terminator 2

1

Za dużo tych zmian moim zdaniem. To nawet w normalnym powiedzmy galowym składzie byłoby ciężkie spotkanie. Mam obawy co do tego meczu. Alert główny to środek pola. Jak wiadomo, nie ma Iniesty, nie ma środka, a Las Palmas lubi mieć piłkę u siebie, więc może być ciężko.
Z drugiej strony jak zagrają z odpowiednim zaangażowaniem, pressingiem i na dobrej szybkości operowania piłką to powinno być dobrze. Pozostaje czekać, obejrzeć i zobaczyć jak będzie mecz przebiegał. Jednak nie lubię zmieniania połowy składu z meczu na mecz, bo odkąd pamiętam u Lucho to dość kiepsko wychodziło.

0

Każda przesada jest zła. Moim zdaniem Pique przesadził z tym nieskończenie lepsi. Jakby byli wczoraj tak nieskończenie lepsi to by walnęli manitkę i pojechali sobie spokojnie do domów. Villarreal zagrał bardzo dobry mecz. Barcelona nie miała swobody w wyprowadzaniu piłki i przydarzały się głupie straty. Neymar zagrał fatalnie, praktycznie same straty. Leo też jak na siebie to dość przeciętne zawody. Bramka genialna, ale także wdawał się w często niepotrzebne dryblingi przez co też dość często tracił piłki. Iniesta grał nieźle, ale to też jeszcze nie to co pokazał na tle Realu. Gomes słabo, ale Denis wcale nie lepiej. W obronie też były dziury i Villarreal wyprowadzał od czasu do czasu bardzo groźne kontry i gdyby byli bardziej skuteczni równie dobrze Barcelona mogła stracić z 3 albo 4 bramki i by była kompromitacja. Także nie nie zgodzę się z Gerardem że Barca w tym spotkaniu była nieskończenie lepsza.

26

To, że sędziowie pomagają Realowi to fakt. Jednak moim zdaniem też nie zawsze ta pomoc jest intencjonalna. Po prostu sędziowie tam są słabi, a Real potrafi to wykorzystać poprzez stwarzanie po prostu sytuacji i oddawanie od kilkunastu do kilkudziesięciu strzałów. Przy takim czymś zawsze się ktoś pomyli. Jak sędzia czegoś nie zauważy, to bramkarz popełni jakiś błąd itd.
Barcelona nie oddaje za dużo strzałów w meczu, bo my musimy strzelać z najlepiej okolicy 5 metra do pustej bramki.
Nie dajemy po prostu wystarczających możliwości "wykazania" się hiszpańskim sędziom. Czasami się zdarzy że u piłkarzy Barcelony czegoś nie zobaczą, np. spalony przy bramce Suareza z Realem czy nieuznana, słusznie strzelona bramka dla Realu Sociedad.
Jednak dalej geneza jest taka, że nie dajemy się "wykazać" hiszpańskim sędziom tak jak daje to Real.
Nie ma co zwalać też porażki z Bilbao na sędziego. Owszem nie podyktował karnego, powinien wyrzucić, Aduriza. Natomiast fakt jest faktem że Barcelona po prostu grała bardzo słabo. Zwłaszcza w pierwszej połowie. Trzeba było grać normalnie na odpowiednim tempie i zaangażowaniu. Z taką grą jak w pierwszej połowie to Barca i z Granadą będzie miała ogromny problem coś ugrać. Taka jest po prostu prawda. Trzeba grać swoje i nie patrzeć na sędziów. Trzeba patrzeć na samego siebie.

0

Aż jestem w szoku że AS pisze o 2 karnych niepodyktowanych dla Barcelony.

0

Ja od zawsze lubiłem piłkę hiszpańską i kibicowałem wszystkiemu co z Hiszpanii (tak, Realowi też). Taki moment w którym odszedłem od innych zespołów i zostałem tylko przy Barcelonie przypada u mnie na rok 2002. Miałem ogromną przyjemność pojechać na wakacje do Barcelony właśnie. No i nie ukrywam, że nie pojechałem tam dla miasta, a chciałem wejść tylko na stadion. No i jak już wlazłem to tak już zostało :) I była tylko Barça.

1

Ale można sobie przemycić z Rosji czy Białorusi ;)

0

Bo tak to wyglądało. W Porto Danilo spisywał się bardzo dobrze i to on wydawał się być lepszym talentem niż Alex Sandro. Tymczasem Sandro bardzo dobrze sobie radzi w Juve, natomiast Danilo mocno średnio (żeby nie powiedzieć słabo) radzi sobie w Realu.

0

Myślę, że Leo nie skończy kariery w Barcelonie. Pewnie pobiega sobie jeszcze w Argentynie z 1 ewentualnie 2 sezony.

0

Porto to najpierw musi wygrać z Leicester a tymczasem oni w swojej lidze mają okropne problemy i grają delikatnie mówiąc kupę. Kopenhaga traci tylko 2 punkty a raczej wygra z Brugia jeśli patrzeć na to że jak dotąd przegrała ona wszystkie swoje mecze. Jako że moją druga ulubioną drużyną jest właśnie Porto chciałbym żeby zagrali z Barceloną. Zawsze mam nadzieję na 2 mecze w grupie, ale chyba się nie doczekam. Więc nawet 2 1/6 byłbym zadowolony z takiego meczu :) Ale i tak wiadomo że dostaniemy Bayern czy PSG.

0

Wszystko fajnie tylko ten ogórek powinien najprawdopodobniej prowadzić 0-1 bo mieli sam na sam tylko sędzia gwizdnął spalonego. Jak pokazały powtórki go nie było, więc... Jeszcze wiadomo ze trzeba byłoby to trafić, jednak jest dość wysoka szansa że by strzelili. Powinni jeszcze oprócz tego mieć ewidentny rzut karny. Sędzia ewidentnie skrzywdził w tym meczu Niemców i oczywiście ciesze się z 4-0, ciesze się z gry, bo było naprawdę dobrze, a do tego to w większości tylko rezerwowi. Jednak ten niesmak mi zostaje że nie był to wcale taki bezbłędny mecz jak pokazuje wynik.

0

Ktoś zna coś gdzieś gdzie można zapłacić SMSem żeby obejrzeć mecz na spokojnie? Ostatnio sopcasty albo w ogóle się nie pojawiają albo co chwile są wycinane.
Od razu mówię, że GoldVOD nie wchodzi w grę. Pomimo tzw. premium zacina jak cholera nawet na SD, gdzie na Eleven w HD bez problemu wszystko śmiga.

0

Moim zdaniem złe nie są. Tylko nie wiem dlaczego ale nie lubię tych błękitnych. Wolę osobiście te żółte. Kiedyś były tez takie seledynowe i też były spoko.

0

Ja bym zmienił Ter Stegena na Rulliego. Turana za De Bruyne, Vidala za Cedrica i Rafinha za Depaya i Paco za Griezmanna.



Tak bym to widział ja. Jest tego trochę, nie jedno, ale i tak wiadomo, że żaden z nich do Barcy nigdy nie trafi :P

1

Wszystko się zgadza. Problem w tym, że oni często się drą na sędziego czy machają łapami nawet gdy ten ma rację. Co później zresztą tez pokazują powtórki. Więc to nie jest takie 01. Ewidentnie trzeba nad tym popracować, bo tak być nie może.

6

Jak mawia znane powiedzenie "jak się nie strzela to się traci". Neymar i Messi mieli 100% sytuacje. Przynajmniej jeden z nich powinien był trafić. A tak jest jak jest.
Można mówić o Realu, że gra słabo, że zdobywa punty na farcie. Dziś tez bramka w 90 min, więc też niektórzy powiedzą że na farcie. A trzeba powiedzieć że to nie jest fart tylko Real po prostu gra do końca i takie właśnie są efekty, a nie inne.
W dodatku jak pokazała powtórka gol Suareza ze spalonego. Jutro na pewno ASik i Marca będą to pokazywać. Plus jest taki że jest dalej 6 pkt a nie 9. Minus taki że jest 6, a nie 3. Najbardziej po tym meczu mnie cieszy, że odzyskaliśmy Iniestę.

1

Mnie się najbardziej podobała Barcelona z Ronaldinho, Eto'o i Deco. Dla mnie Roni > Neymar, Eto'o > Suarez, a Deco to taka hybryda Xaviego i Iniesty. Świetnie podawał i miał do tego drybling. Zdecydowanie mój ulubiony zawodnik ze środka pola.
Najbardziej mnie bolały porażki z Chelsea, gdzie dał ciała łysy Collina. No i z Interem gdzie Pikej strzelił prawidłową bramkę ale oczywiście jej nie uznano. A z takich poza Barceloną to mundial w 2002 roku i porażka Hiszpanii w rzutach karnych po niezaliczonych prawidłowych 2 bramkach w meczu. Akurat miałem okazję być na wakacjach wtedy w Barcelonie i oglądałem ten mecz tam z tymi ludźmi. Więcej put już raczej w życiu nie usłyszę niż w tamtej chwili :P

0

Być może. Nie widziałem całości tylko urywki, więc wierzę na słowo. Natomiast fakt jest faktem, że przy straconej bramce miał udział. Nie jako jedyny, bo i Digne nie pokrył i ktoś tam (chyba ten Borja) nie przeciął ewentualnie nie wykopał gdzieś na aut tej piłki.

0

Obejrzałem sobie skrót wczorajszego spotkania. Niestety nie mogłem obejrzeć całości wczoraj. Vidal znów nie wykorzystuje swojej szansy. Bramka pod dośrodkowaniu z jego strony. Krył na radar. A strzał Aleñá niecodzienny w Barcelonie, bo z dystansu. Od dawna czekam, aż jakiś trener się domyśli i powie że oprócz posiadania piłki i kontrataków czasami można uderzyć z dystansu właśnie. Tego Barcelonie często brakuje w starciach z autobusami. Nie jestem w stanie uwierzyć żeby na tylu świetnych grajków nikt nie umiał kopnąć piłki z 25-30 metrów.
Nie mówię żeby co chwilę walili z dystansu, bo wiadomo że Barça ma swój styl i to głównie dlatego od zawsze podobała mi się Barcelona, a nie ktoś inny. Jednak przynajmniej te 2 czy 3 próby na mecz mogłyby się pojawiać. Tym bardziej, że bardzo często się pojawia taka okazja, gdzie wielu zawodników kryje Leo, Neymara czy Suareza, a ten w środku na tym 30 metrze z piłką ma całe hektary miejsca. A zamiast lutować po bramie często jest na siłę pchanie tej piłki wszerz, ewentualnie jakiś drybling z 5 i najczęściej strata i narażanie się na groźną kontrę. A tak po strzale są w zasadzie same pozytywy. Jeśli bramka to wiadomo, super. Jak bramkarz obroni jest szansa na stały fragment gry. Ponadto bramkarz może źle interweniować w efekcie czego piłka może spaść gdzieś pod nogi, np. Suarezowi. Nawet gdy taki strzał jest niecelny i tak jest to pozytyw, bo pozwala na odbudowanie ustawienia bez konieczności narażenia się na kontrę. Szkoda tylko, że chłopaki z tego elementu w ogóle nie korzystają.

0

Ja polecam po prostu wykupić pakiet eleven na ich własnej stronie. Wszystko tam lata bez zarzutu.

2

Przyjedzie tylko nazwa, nie drużyna. Nie ma co się oszukiwać. Nawet jak zagra Arda, Denis, Paco, Rafinha czy może Aleix to to tak nie przyciąga jak zobaczyć Leo, Suareza czy Neymara. Sam bym nie poszedł na taki mecz. Nawet za 20 eurasów.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?