januszhol
Dołączył/a: marzec 2012
Wrocław
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Jaka szkoda że te barany nie spadły z ligi. Ta bramkarzyna powinna zapłacić karę finansową oczywiście dodatkowo przerwa w grze i to długa,
3
Oczywiście ja też jestem pod wrażeniem jego wyczynów strzeleckich. Jednakże niezaprzeczalne są tu asysty całego zespołu ze szczególnym uwzględnieniem roli Messiego, i Neymara. A teraz być może narażę się dużej grupie fanów. Powiedzmy szczerze. Suarez to nie są szczyty techniki piłkarskiej. Mam na uwadze takie rzeczy jak drybling, pojedynki jeden na jeden. Do takich tuzów jak Messi,Neymar, CR7, Ronaldinho, czy oryginalny Ronaldo,naszemu Luiskowi sporo brakuje. Ma zapewne szereg innych cech, które stanowią o jego wielkości, lecz dla mnie technika to nie jest jego najmocniejsza strona.
0
A co innego miał powiedzieć ? Idiotyzm.
1
Ciekawe, w jakiej kategorii był mecz z Vlencią? Bo chyba nie z tych najtrudniejszych.
2
Właśnie czytam że po meczu z Valencią, Neymar uderzył w twarz obrońcę pod nazwiskiem Antonio Barragan . Oczywiście grozi mu za to kara. I dobrze, bo po co pajac robi to na oczach tysięcy ludzi? To się robi w szatni lub na prive. Ale tak na poważnie.To że każdy południowoamerykański pastuch udający obrońcę, którego wykiwa Neymar, już w czasie meczu nie robi nic innego, jak tylko szuka sposobu żeby zrobić krzywdę , to to jest w porządku? Po meczu taki idiota, gdzie tylko może, ogłasza bezkarnie całemu światu że w meczu rewanżowym to on dopiero pokaże co może zrobić. Najgorsze, że faktycznie ,pod czułym okiem sędziego dokonuje samosądu i śmieje się w twarz pokrzywdzonemu.Normalna dintojra. I wtedy co? Ano nic. Oprawca i kat udaje ofiarę. I wtedy wszystko ok. Dla mnie nie do końca. J.
0
Oczywiście że spieprzyli mecz wczorajszy, mecze trzy wcześniejsze. Czy nasi piłkarze poprzez kompromitującą indolencję strzelecką muszą robić bohaterami bramkarzy przeciwników?. Ileż można pudłować? Ile można nie strzelać rzutów karnych? Już kiedyś pisałem, że takie frajerstwo pod bramką rywala, może mieć opłakane skutki. Nie chcę dobijać naszych piłkarzy, ale naprawdę jest dużo problemów z przygotowaniem fizycznym mentalnym. Nie wiem czy Barca wygra ligę?. Dzisiaj nie wie tego nikt, a jeszcze miesiąc temu zdecydowana większość tej strony i nie tylko, wieszała medale i wciskała różne puchary. Ten sezon , mam takie wrażenie, dla kilku piłkarzy Barcelony jest skończony. Wielka szkoda że koniec jest tak smutny, wręcz żałosny. Nawet ewentualna obrona ligi i Puchar Króla nie powinien przysłonić braków i problemów. Nie wygranie niczego spowoduje, że staniemy się niestety słusznie, pośmiewiskiem sportowego i piłkarskiego świata. Do Qrwy nędzy nie róbcie nam tego!! Dla najwierniejszych kibiców zasuwać do końca. To nie łaska Panowie Piłkarze to obowiązek.
1
Sytuacja z ewidentnym rzutem karnym dla Barcelony, ma jeden pozytywny aspekt. Chyba na długo zamyka mordy wszystkim, którzy bredzili o faworyzowaniu Barcy przez sędziów.
9
Po wczorajszej porażce mam jedno marzenie, aby to było upragnione dno. Ale twarde, od którego można się odbić. Najgorsze to dno muliste, błoto, gdzie nie ma szans na porządne odbicie. Obym się mylił, ale mam wrażenie, że mamy do czynienia z tym drugim podłożem. Nie chce mi się więcej pisać, mówić .......
1
Trzeba dużo samozaparcia aby, jeżeli nie we wszystkim, to w najważniejszych tezach zgodzić się z autorem powyższego tekstu. Zwłaszcza dla mnie, jest to pewna satysfakcja ,że są ludzie których nachodzi pewna refleksja dotycząca aktualnej formy naszej drużyny. Kiedy po sobotniej porażce napisałem, że jest problem, że sezon który jawił się jako kolejne pasmo sukcesów, może się skończyć porażką, zostałem sklasyfikowany jako sezonowiec, jako troll itp. Trochę to smutne, bo może nie jestem największym i najbardziej zagorzałem fanem, ale moje wypociny, te i wcześniejsze podyktowane są zawsze troską o Barcelonę. Ale dość . Historia. Będzie ciężko, zajebi.....cie trudno. Pewnie że można przegrać, ale trzeba zasuwać, bo braku chęci i ambicji nie wybaczy nikt.
Żeby nie było, Ronaldo nie jest bohaterem mojej bajki. Ale, niech jego wczorajszy
występ będzie natchnieniem dla naszych zawodników. Można powiedzieć: dał nam przykład Ronaldo, jak zwyciężać mamy. J.
0
"więc porażka jest rzeczą normalną" wybacz , ale tym stwierdzeniem to mnie zdumiewasz. Jak to się ma do " taka jest mentalność zwycięzców." Nie jestem jednodniowym fanem, który jak chorągiewka na wietrze zmienia swoje sympatie.
Nie wiem jak TY ale, dla mnie czarne jest czarne, a białe jest białe.Trzeba mówić o problemach, chowanie głowy w piasek nie załatwia sprawy. Grają gorzej to trzeba o tym mówić , bo prawdziwa cnota krytyki się nie boi, a prawda obroni się sama. Cieszę się że nasza rozmowa staje się coraz bardziej merytoryczna, i niech ona taka będzie , oparta na argumenty. Inaczej można zagłaskać kota na śmierć.
0
Właśnie w taki sposób pompuje pompuje się balon samozadowolenia i dobrego samopoczucia. Ślepy bezkrytycyzm udawanie że wszystko o.k. Można? No pewnie że można.Chciałbym tylko zauważyć ,że najgorsza rzecz to uwierzyć we własną propagandę. Ponieważ masz prawo traktować moje poglądy jako stek największych bzdur, to przez szacunek do Ciebie nie będę się odnosił co do tego akapitu. Ja szanuje zdanie innych, lecz ponieważ mam oczy i widzę całą ta sytuację odmiennie od Ciebie. Mam nadzieje że tego prawa mi nie odbierasz. Bo prawo bycia kibicem już mi zabrałeś, ale oczywiście trochę sobie dworuje. Niech każdy ma prawo do swojego zdania i opinii, bo inaczej to będzie jak w Korei i to tej z północy. Bycie w finale Pucharu Króla nie gwarantuje jego zdobycia, jak zapewne wiesz. Pozdrawiam. J.
1
CZY LECI Z NAMI PILOT ?
Od bohatera do zera, od wielkości do śmieszności, czasami dzieli cienka linia.
Jeszcze trzy tygodnie temu nikt przy zdrowych zmysłach nie podpisałby się pod tymi zwrotami. Sezon jawił się jako jedno wielkie święto, rekord gonił rekord, piłkarze szli za sobą w ogień, no dolce vita. Słód i miód. Nieliczni którzy widzieli mankamenty, byli w najlepszym razie nazywani sezonowymi kibicami. Dzisiaj, przed najważniejszymi meczami trzeba być z drużyną, na ostateczną ocenę trzeba poczekać. Ale gołym okiem widać że coś w tej ekipie pękło. Mam takie wrażenie, że wszyscy mają dość sezonu, grania. Kolejny mecz w którym najlepiej opłacani piłkarze nie wykorzystują 100% procentowych sytuacji na początku meczu. Wiadomo jak takie bramki mogą ustawić mecz. Potem przychodzi brak koncentracji, frajerskie bramki i nie zawsze skuteczna pogoń za wynikiem. To naprawdę stał się problem. To ostatni moment by zareagować odpowiednio.
W przemyśle filmowym co roku rozdaje się nagrody np. OSCARY. Ale w mniejszym świetle, najgorsze produkcje ,słabi aktorzy i reżyserzy otrzymują tzw. "Złote Maliny". Chciałbym , po tak ciężkim sezonie, w nagrodę dla naszych piłkarzy tylko blasku reflektorów i czerwonego dywanu. Wszystko w głowach i nogach piłkarzy. Oby sezon, który miał przejść do historii, nie został sezonem w którym otarliśmy się o śmieszność. J.
0
Nic dodać nic ująć.
65
Aspekt drugi-Komentarz telewizyjny-
Od komentatorów sportowych będę wymagał dwóch rzeczy:obiektywizmu i profesjonalizmu. W sobotę mecz obsługiwało dwóch młodych sprawozdawców. Nie uniknęli błędów, ale potrafili się do nich ,jeszcze w trakcie meczu przyznać. I za to szacunek, bo trzeba być krytycznym , ale także do siebie. Inaczej było wczoraj. Para "komentatorów", gramoliła bez sensu i składu. Popisem, było stwierdzenie jednego z panów, że piłkarz Torres po drugim faulu, / którego oczywiście w/g niego nie było/ powinien jako karę otrzymać i tu cytat" sędzia powinien pogrozić mu palcem, bo Busquets jest sam sobie winien, bo żle przyjął piłkę i ta mu odskoczyła co mogło sprowokować Torresa" koniec cytatu. No kompromitacja!!! Oczywiście wtóruje mu drugi z panów były piłkarz który ma dziwną manierę kończenia każdej frazy półśmiechem. Żałosne. Myślę że w dobie techniki cyfrowej powinniśmy posiadać możliwość wyłączenia panów sprawozdawców, a w ich miejsce posłuchać odgłosów stadionów. Dla lepszego samopoczucia. Z kibicowskim pozdrowieniem J.
5
Dwa ostatnie mecze mecze Barcy będą oceniane na wielu płaszczyznach. Nie chcę się odnosić do dyspozycji czysto piłkarskich, chciałbym podnieś jednak dwa aspekty związane w oczywisty sposób z wydarzeniami meczowymi.
Aspekt pierwszy-Sędziowanie-
W sobotę mieliśmy do czynienia z ligowymi wyczynami arbitrów hiszpańskich. Wylano morze atramentu na opis jakości ich pracy, że szkoda się do odnosić, bo jak jest każdy widzi. DNO i pół metra mułu. Ich europejscy odpowiednicy to miało być to! I okazuje się po wczorajszym show p.F. Brycha. że beznadziejnych arbitrów nie sieją ,sami się rodzą. Każdy kto oglądał mecz na żywo, wyczyny sędziego mogły przyprawić o pusty śmiech.Tak nie gwiżdże się nawet w ligach amatorskich. Po prostu żenada.Jakież nerwy muszą mieć piłkarze, to tylko ich tajemnica, bo czasami nóż w kieszeni, otwierał się sam. I nie ma potrzeby żadnych rewolucyjnych zmian, typu wideoweryfikacja. Bo za monitorami tego systemu zasiądą ci sami panowie, tylko trochę starsi.Trzeba szkolić sędziów na prawdziwych zawodowców, a amatorów pogonić z boiska.
7
Do tej pory było tak. że ile błędów by nie zrobiła obrona, to super trio sprawiało, że mecz był wygrany. Co jest niepokojące, od trzech tygodni MSN, gra po prostu gorzej. Pisałem dużo dużo wcześniej ,że może przyjść moment kiedy nie można marnować takich sytuacji jaką miał Suarez w 9min. Rozumiem,że każdy kiedyś coś zmarnuje że to też są ludzie, ale qrwa nie teraz, kiedy jest tak blisko końca. Ufam że to tylko jednorazowa wpadka i we wtorek zobaczymy naszą BARCE nasze MSN. Nie może być przecież inaczej. Tak na marginesie przerwanie tej serii meczów bez porażki, to może być dobry reset.
9
Tak po prostu,po ludzku ,szkoda człowieka. Ja wiem, każdego odchodzącego jest żal, najbardziej jego najbliższym. Ale ten GOŚCIU to naprawdę był KTOŚ. Jestem w takim wieku, że lata 70-te, Mundial Niemcy 74, jego gra, nigdy nie będą prze ze mnie zapomniane. Miałem tą przyjemność widzieć go na żywo w eliminacjach ME. Niezapomniany mecz Polska : Holandia. 4:1. Niektórzy mówią, że jeden z najlepszych meczy rozegranych przez Polską kadrę. Druga i Trzecia drużyna Świata.Żegnaj JOHAN. Pewnie Świat nie stanie, nie zwolni , a może na chwileczkę powinien, dla CIEBIE , ZWYCIĘZCO.
0
Qrwa! Nie chodzi o to że wątpię w awans . Problem widzę w cenie którą przyjdzie za ten awans zapłacić. Czy Atletico odpuści? Oczywiście że nie. Walka będzie na całego, i tu widzę problem kontuzji, żółtych lub nawet czerwonych kartek, które będą miały wpływ na dalsze granie.
0
Tak sobie pomyślałem, że jeżeli awans Atletico Madryt to awans tylnymi drzwiami, to awans Bayernu, można nazwać awansem przez okienko i to w dodatku piwniczne. Nawet nie chce mi się odnosić do dyspozycji sędziów. Im ich więcej tym większe błędy.
0
Chyba że mamy admina tęczowego. Wszystko ok. Tak trzymaj.
0
Wnioskuję, że jest przynajmniej kilka wolnych miejsc. Ponieważ mieszkam niedaleko, w przypadku braku chętnych, z przyjemnością skorzystam. Menu i wina do ustalenia. Pozdrawiam.
0
Jeżeli autentyk to kosmiczny.
0
Witam. Naprawdę jest coś na rzeczy?
1
I tak i nie. Brzmi idiotycznie i brak logiki. Zgadzam ,się sam ze sobą. Naprawdę brzmi jak wpis Lecha W. Tego od Nobla. Teraz na serio. Trochę wqrwia jak mistrzunio Messi dogrywa patelnie ,a te gamonie pudłują bezlitośnie. Wygląda to tak , jak w tym powiedzeniu,hebluj syny hebluj, przyjdzie tatuś i siekierką wyrówna. Coś z tym zrobić trzeba. Bo może przyjść mecz,w którym naprawdę, powiadam Wam, braknie tych zmarnowanych setek.Szkoda wysiłku tylu ludzi, szkoda byłoby zmarnować i spieprzyć cały sezon. Ufny, wierny, odganiam ten czarny scenariusz , ale nie dajmy zaistnieć demonom. PO POTRÓJNĄ KORONĘ.
AMOS!!!!
0
Trzas prass przegrał Fantomas.
1
Na kaca najlepsza jest..... praca.
0
Abstrahując, od zdolności przewidywania przyszłości, nareszcie coś logicznego.
1
A nasi ile dostaną?
4
Arsene Wenger zna się lepiej na matematyce, niż na piłce.
0
Co można polecić w tej wypowiedzi? Problem?