0

Wybacz, ale bzdury opowiadasz i jeszcze się wymądrzasz. Co z tego że inne drużyny wzięłyby poprzednie sezony w ciemno? To znaczy że mamy głaskać naszych graczy za stanie przez cały mecz? Za całkowity brak ambicji i jakiejkolwiek walki mamy och chwalić bo niedawno wygrali tryplet? "Zagraliśmy przyzwoicie ale zabrakło szczęścia" - brawo, pięknie. Cudowna wypowiedź, proponuję żebyś został rzecznikiem trenera, nadawałbyś się też do Realu. Jeżeli to był dla Ciebie przyzwoity mecz to ja serdecznie gratuluje i chyba nie mam argumentów żeby ci pokazać że to co zagraliśmy wczoraj było całkowitym g*wnem.
Wpadki się zdarzają - jak każdemu. I jak w pierwszym meczu siedzieliśmy na Maladze cały mecz a Kameni wyczyniał cuda to nie miałem większych pretensji. Ale wczoraj to nie od Kameniego się odbiliśmy tylko od własnej indolencji i braku jakiejkolwiek ambicji. I tak jak napisał Marcin - jeden z nielicznych zawodników z jajami jaki został w tej drużynie to Mascherano, reszta gra jak im się chce. Ciekawe co będzie z Juve - pewnie znowu zagramy dobrze. To tylko będzie potwierdzenie moich słów. Zapamiętaj je sobie, może jednak się okaże że coś wiem.

1

Nie chcę mi się z Tobą kłócić, bo zapewniam że pamiętam czasy w których Barca ledwo do pucharu UEFA wchodziła. A ostatnio "dołki formy i mecze w których nic nie chce wejść" mamy średnio co tydzień. I wynikają one ze zwykłego braku zaangażowania i walki a nie z formy. Jak z Juventusem zagrają dobrze, to tylko potwierdzi moją teorię - im się po prostu w lidze nie chce już grać.

2

Ja już nie mam wytłumaczeń na naszą grę. Przez cały sezon starałem się bronić drużyny, ale po wczorajszym meczu skończyły mi się argumenty. Jedynym który mi pozostał jest taki, że my po prostu sprzedaliśmy to mistrzostwo Realowi. Albo za darmo nie chcemy go wygrać. Nic innego mi nie pozostało. Nie potrafię zrozumieć jak z najlepszej drużyny świata w meczów z Sevillą i PSG stajemy się w 3 dni jakimś przeciętniakiem z meczów z Deportivo czy Malagą.
I skończcie już te wywody na temat Gomesa. Gra gorzej niż przeciętny zawodnik z polskiej ligi, to fakt. Ale nie w nim jest problem, tym bardziej nie w taktyce. To co dzieje się z drużyną jest zupełnie gdzie indziej. Nie wiem, jakiś niemy protest prowadzą czy co? Sabotują specjalnie nasze wyniki? U buka obstawiają?
Osobne zdanie na temat Neymara - zidiociały dzieciak powrócił, a tak Go ostatnio chwaliłem... mam nadzieję że zagra z Realem i pokaże co potrafi.

1

Ależ my gramy totalne dno... oczywiście wszyscy jadą po Gomesie, ale to co pokazuje MSN to też nieporozumienie.

0

Fakt, niektóre posunięcia sztabu są dziwne. Ja jednak jestem zdania, że trener zawsze wystawia w składzie jego zdaniem najlepszych (pomijając rotacje itp), i skoro Gomes gra tak dużo, to znaczy że LE jest z niego zadowolony. A jeżeli nawet nie jest, to skoro Gomes gra to znaczy że jest lepszy od Denisa, Rafinhi, Ardy czy kogokolwiek innego w środku pola. Nie wierzę że taki świr jak Eneique dałby sobą kierować w wybieraniu składu, czyli jego zdaniem Gomes jest naszym trzecim pomocnikiem.
Chyba wyczerpaliśmy temat... pozdrawiam :)

0

Nie chcę się z Tobą kłócić, bo zasadniczo jesteśmy po tej samej stronie. Będę jednak uparcie twierdził, że my widzimy tylko czubek góry lodowej. Nie wiemy co się dzieje w szatni, na treningach itp. Ty pamiętasz Xaviego za błąd z Chelsea, ale ludzie z klubu pamiętali Go jako 14,15,16,17,18 i 19-to latka i wiedzieli jakim może stać się zawodnikiem.
Apropos Grimaldo, czy każdego innego zawodnika rezerw. Może On po prostu nie chciał być rezerwowym w Barcelonie? Może wolał iść do Benfiki żeby tam grać i może np kiedyś wrócić? Wszyscy krytykują odkupowanie "naszych" zawodników, a ja uważam że to najlepsze działanie jakie możemy podjąć. Tylko że przy sprzedaży trzeba zadbać o odpowiednią klauzulę - choćby jak w przypadku Deulofeu. Odkupimy Go za 12 mln i spokojnie jesteśmy w stanie sprzedać za 25, albo zostawić i sprzedać np Ardę do Chin.
Mamy teraz zupełnie inne czasy niż 15 lat temu, jak odbudowywaliśmy drużynę. Wtedy ogrywanie młodszych było dużo prostsze, bo zaczynaliśmy od zera. Teraz (dzięki działaniom szejków i klubów angielskich) rynek zwariował na tyle, że nie ma za bardzo kiedy eksperymentować. Musimy być w ścisłym topie, bo inaczej padniemy po 1 sezonie.

0

Pomijasz bardzo ważną rzecz dotycząca La Masii. Tam zawodnicy grają od 12 roku życia, są obserwowani przez wszystkich. Szeroko pojęte władze klubu mają po kilkanaście tysięcy godzin obserwacji każdego gracza, na boisku i poza nim. Wiedzą o nich niemal wszystko. Dlatego gdy Xavi wchodził do drużyny to mógł się potykać, bo wszyscy wiedzieli kim on zostanie. Wszyscy wiedzieli jakim Puyol jest człowiekiem i jakim będzie w przyszłości kapitanem.

A co my wiemy o takim np Grimaldo? Może widziałeś go w kilku meczach Barcy B, ale w jakimś Juvenilu albo jeszcze niżej to już na pewno nie. Ludzie z klubu mają nad nami ogromną przewagę wiedzy o zawodnikach i jestem przekonany, że jak kogoś do pierwszej drużyny nie wpuszczają, to dlatego że na to nie zasługuje.

I moje stałe pytanie: skoro tak marnujemy nasze talenty to niech mi ktoś wymieni choćby jednego wypuszczonego za bezcen zawodnika na którym nie poznaliśmy się, a który zrobił znaczącą karierę. Ja takich nie kojarzę.

8

Żeby było jasne - ja też jestem za dawaniem szans wychowankom. Piszesz o Grimaldo - nie rozumiem dlaczego nie dostał szansy w pierwszym składzie, ale jakaś przyczyna musiała być. Czy naprawdę wierzysz że Barcelona wypuściła takiego zawodnika tak po prostu? Coś musiało się za tym kryć. Bartra? Naszym błędem była cena. Sam Go lubiłem bo to sympatycznie wyglądający gość, ale był w pierwszym składzie już parę lat i chyba u 3 trenerów nie umiał sobie wywalczyć choćby miejsca nr 3. na środku obrony. Coś musiało się za tym kryć.

Teraz przejdę do obrony - Digne - chłopak 22 lata wchodzi do najlepszego klubu świata, gdzie pozycja bocznego obrońcy jest inna niż wszędzie, do tego ma grać klepki z samym Neymarem, do tego kontuzję łapie Alba i nagle Digne staje się podstawowym obrońcą. Wybacz, ale myślę że to by było przytłaczające dla większości nawet bardziej doświadczonych obrońców a mimo to Digne poradził sobie moim zdaniem co najmniej dobrze w tym okresie. Później po zmianie ustawienia nawet Alba nie łapie się do składu, więc jak ma się łapać młody Francuz?

Gomes - fakt że to na razie całkowita porażka, ale chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego że on nie jest aż tak słaby. Moim zdaniem jest po prostu sparaliżowany. Nigdy nie oceniam zawodników po pierwszym sezonie, chociaż przyznaję, że z taką grą powinien częściej siadać na ławce. A komentarze o nim na tej stronie mnie obrzydzają - takie traktowanie nie przystoi kibicom Barcy.

Paco - moim zdaniem naprawdę ma potencjał. Z nim jest podobnie jak z Gomesem. Sparaliżowany na początku - piłki nie umiał przyjąć i wręcz jej unikał. Wiedział że przychodzi jako rezerwowy dla najlepszego ataku w historii piłki nożnej. Mimo że grał bardzo mało, od początku wszyscy Mu liczyli ilość meczów bez goli i widać było że coraz bardziej Go to przytłacza. Ostatnio naprawdę zaczyna pokazywać coraz lepsze rzeczy i jestem pewny że będzie z niego pożytek.

Jestem za wpuszczaniem do składu wychowanków, ale za dobrą grę a nie za to że są z La Masii. I tak jak już wcześniej pisałem, zapomnijmy że co rok będzie nam wyskakiwał nowy Xavi, czy chociażby Pedro. To nie jest takie proste.

21

Nawet bez czytania komentarzy można być pewnym co w większości z nich się znajdzie - biadolenie jak to źle że oddaliśmy Munira i Sandro a kupiliśmy Paco. Skoro wszyscy biadolą to znaczy że ja muszę być jakiś dziwny, bo dla mnie Nasi "starzy" zawodnicy to zupełnie nie jest poziom Barcelony i naszym jedynym błędem było to, że pozbyliśmy się ich za późno (w sumie to Munir dalej jest nasz bo Valencia go raczej nie wykupi), przez co Sandro poszedł za darmo. Munir jest za słaby żeby Valencia wykupiła go za bodajże 12 mln, co w dzisiejszej piłce jest sumą niezbyt wielką. Doprawdy nie wiem za czym Wy u nich tęsknicie, jedynym powodem może być wrodzona miłość do wychowanków. Tylko że wszyscy jesteśmy zaślepieni epoką wychowanków pokroju Messiego i Iniesty, a to się zdarza bardzo rzadko.

0

Masz rację, piszę do Ciebie bo jakoś tak się nawinąłeś pierwszy z brzegu, wybacz, to powinno być do wszystkich. Ostatnio rozłożył mnie komentarz że mamy trudniejszy terminarz od Realu...
Prawda jest taka, że jak będziemy cisnąć tak jak wczoraj w pierwszej połowie, to nie musimy się bać nikogo.

0

Ja chcę tylko zaprotestować przeciwko pisaniu jaki to mamy trudny terminarz. Tak naprawdę mamy tylko 1 naprawdę trudny mecz z Realem, reszta tych mocniejszych wypada na Camp Nou. Jak mamy walczyć o mistrzostwo to musimy być tego pewni a nie juz przed meczem szukać usprawiedliwień.

1

Jestem bardzo ciekawy czy znowu wszyscy będą mówić że wygraliśmy przez dobrą taktykę. Moim zdaniem wczoraj w pierwszej połowie zagraliśmy jak za najlepszych czasów Guardioli. Pressing, walka, zaangażowanie, błyskawiczny odbiór piłki, szybkie rozegranie. Aż się łza w oku kręciła. I teraz co? Na drugą połowę zmieniliśmy taktykę czy poprostu odpuściliśmy? Mam nadzieję że ten mecz udowodni co niektórym że nawet najlepsza taktyka nic nie da bez zaangażowania.

2

Jak my się mamy bac wyjazdu do Malagi to lepiej bez gry oddajmy mistrzostwo Realowi...

25

Jeżeli nie ma co napisać i w "najgorszym" trzeba wymyślać takie głupoty to znaczy że jest dobrze :)

0

Spokojnie, once de gala odpoczywa przed meczem z Atletico więc szansa na straty istnieje :)

0

Okoliczności czy nie, dla mnie takie zachowanie jest niedopuszczalne i bardzo się cieszę że Neymar ostatnio dorósł.

0

Zawsze byłem zdania że Neymara należy sprzedać właśnie ze względu na jego zachowanie. Zawsze byłem pierwszy do krytyki. Ostatnio Ney zachowuje się dużo lepiej ale widać że go korci. Oby jak najrzadziej.

0

Neymar ostatnio się zmienił. O ile sportowo nigdy nic do niego nie miałem, to jego zachowanie było irytujące. Ostatnio przestał pajacować, biegać w poprzek boiska czekając na faule, przestał być złośliwy. Oby tak już zostało.

0

To że wpadki będą akceptuję w 100% bo nie będziemy w każdym sezonie zdobywać 100pkt. Nie podoba mi się jednak że byle która drużyna potrafi nas zdominować a my jesteśmy bezradni. Nie gramy zespołowo, bazujemy tylko na indywidualnych popisach MSN. Zresztą gdyby nie "cud stulecia" nie byłoby nas już w LM i nastroje nie byłyby tak różowe.

0

Czyli Twoim zdaniem jesteśmy świetni i nic w naszej grze nie trzeba zmieniać?

27

Nikt chyba nie ma wątpliwości że Barca nie gra dobrze. Unzue siedzi na ławce razem z LE i są 2 opcje: albo Unzue ma pomysły na poprawę naszej gry które są blokowane przez Enrique, albo tych pomysłów nie ma. Ja niestety obstawiałbym tą drugą.

4

Rafinha w pomocy grał słabo, a na skrzydle mógłby grać tylko przy 3-4-3. Iniesta był oszczędzany właśnie na najbliższe mecze, a Rakitic wreszcie łapie formę i to oni będą podstawowymi graczami w pomocy. A na skrzydle w razie potrzeby może zagrać coraz lepszy ostatnio Paco.

0

Jeżeli gol i asysta to dywersja to ja bym chciał mieć w drużynie 11 dywersantów.

2

Ludzie! Gramy z przedostatnią drużyną, która już wyleciała z ligi. A tu narzekania że LE igra z losem, że wystawił 3 nominalnie rezerwowych. To kiedy ma to zrobić do ku nędzy? Z Juve, Sevillą czy Realem? Ogarnijcie się wreszcie. Nawet nasz drugi skład powinien zjeść Granadę na śniadanie, a tu biadolenie że Gomes gra.

4

Jak Cardona strzelił w 13 minucie skoro wszedł w przerwie za Romerę?
edit
na 3-0 strzelił Carbonell

0

Mou to mądry gość. Cyniczny i perfidny ale inteligentny. Szkoda że jak trenował Real posunął się kilka razy za daleko, bo to przekreśliło raczej szanse na trenowanie Barcy.

0

Jak wejdzie technologia powtórek, to w lidze w sezonie będziemy mieli z 50 karnych. Jest jeszcze kwestia kto za tym monitorem będzie siedział, bo i tam można czegoś nie zobaczyć albo zobaczyć za dużo.

1

Bardzo bardzo dziwna sytuacja. Nigdy nie słyszałem żeby ktoś dostał taką karę za obrażenie sędziego, a co dopiero gdy żaden sędzia się na to nie poskarżył. Ciekawe czy kiedyś wyjdzie na jaw o co naprawdę tutaj chodzi, bo dla Argentyny to dramat, dla Barcelony dobra wiadomość... ale na jesień. Wszyscy piszą jak to Leo odpocznie w końcówce sezonu a przecież Argentyna gra mecze o punkty na początku września i października.

0

Ja nie sądzę żeby klub zaskoczył. Stawiam że będą się bali ewentualnego konfliktu między Messim i nowym trenerem. Obawiam się że nowy projekt przyjdzie wraz z nowym prezydentem i schyłkiem kariery Messiego, ale wtedy "niech się dzieje wola nieba".

0

Ja bym powiedział że filozofię już dawno straciliśmy. Za czasów Pepa marzyłem żeby przeciwnik wyszedł na nas wysokim pressingiem, bo to by oznaczało natychmiastową egzekucję. Teraz byle Betis potrafi nas zdominować i jesteśmy bezsilni. Gdzie są nasz trójkąty, gdzie nasza zasada 5 sekund? A z przodu zakiwujemy się na śmierć i kisimy we własnym sosie próbując maksymalnie utrudnić sobie życie.
Nowy trener musi nas cofnąć do czasów gdy nasz styl był skuteczny, uprościć grę i uczynić ją skuteczniejszą. Czy Unzue się do tego nadaje? Mam obawy. 2 razy udało się z wuefistami, raz nie.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?