0

Ten tekst powinien być przykładem dla Pana Redaktora Challengera oraz jego pobratymca Cochise'a, jak w sposób komunikatywny, a jednocześnie przy użyciu tak ukochanej przez nich "górnolotnej" polszczyzny, przelewać swoje myśli na monitor. Pozdrawiam wymienionych wyżej.

0

offtopic: na onecie piszą, że "Marca" pisze, że Silva poprosił PSG o transfer. Gdzie - wiadomo:)

0

Nie zarząd. Redakcja.

0

"Teoretyczne trio z Brazylijczykiem, Messim i Pedro, to tylko początek. Następnie jest bowiem Alexis Sanchez...." Faworyzowania Rodrigueza ciąg dalszy...

0

Challenger proponuje nam powyżej argumentację niewydarzonego filozofa, cały ten felieton to jeden wielki sofizmat. Najpierw bebla coś o wartościach, według których ponoć nie wolno nam rzucać kamieniem nawet w najsłabsiejsze ogniwo naszego ataku bo przecież jest nadzieja, że kiedyś będzie ono lepsze, a potem przyznaje, że Pedro nie ma potencjału na bycie graczem decydującym o wynikach zespołu. Pierwsza dziura: obecna Barcelona potrzebuje na skrzydłach wirtuozów, powoli wracamy do wersji ataku z magicznym tridente z przodu. Dlaczego mamy więc bronić gracza, który od dwóch sezonów gra u nas piach, a na dodatek nie jest żadną inwestycją w przyszłość? Poza tym, jeżeli sam Pan Redaktor uznaje, że Pedro nie decyduje w Barcelonie właściwie o niczym, czemu tytułuje jego problem jako "główne pytanie lata"? Podpinanie pytania "Co z tym Pedro?" do poważniejszego "Co z tą Barcą?" nie przekonuje mnie z dwóch powodów. Po pierwsze, wszyscy wiemy, co z tą Barcą: jej gra środkiem pola została koncertowo zarżnięta przez innych europejskich potentatów, dlatego musimy poszerzyć swoją dominację na inne sektory boiska. Pedro nie ma ku temu wystarczającej wartości, więc jego sytuacja nie ma nic wspólnego z dobrem klubu. Po drugie i chyba najbardziej wymierne, nawet w pierwszej połowie obecnego sezonu Pedro nie było widać na boisku. Podsumowując, cała obrona Rodrigueza w wykonaniu Challengera odbywa się za pomocą mocno pokracznej argumentacji ubranej w, jakby to sam Pan Redaktor nam oznajmił, "barokowe ornamenty pseudoartystowskiej składni".

0

Challenger proponuje nam powyżej argumentację niewydarzonego filozofa, cały ten felieton to jeden wielki sofizmat. Najpierw bebla coś o wartościach, według których ponoć nie wolno nam rzucać kamieniem nawet w najsłabsiejsze ogniwo naszego ataku bo przecież jest nadzieja, że kiedyś będzie ono lepsze, a potem przyznaje, że Pedro nie ma potencjału na bycie graczem decydującym o wynikach zespołu. Pierwsza dziura: obecna Barcelona potrzebuje na skrzydłach wirtuozów, powoli wracamy do wersji ataku z magicznym tridente z przodu. Dlaczego mamy więc bronić gracza, który od dwóch sezonów gra u nas piach, a na dodatek nie jest żadną inwestycją w przyszłość? Poza tym, jeżeli sam Pan Redaktor uznaje, że Pedro nie decyduje w Barcelonie właściwie o niczym, czemu tytułuje jego problem jako "główne pytanie lata"? Podpinanie pytania "Co z tym Pedro?" do poważniejszego "Co z tą Barcą?" nie przekonuje mnie z dwóch powodów. Po pierwsze, wszyscy wiemy, co z tą Barcą: jej gra środkiem pola została koncertowo zarżnięta przez innych europejskich potentatów, dlatego musimy poszerzyć swoją dominację na inne sektory boiska. Pedro nie ma ku temu wystarczającej wartości, więc jego sytuacja nie ma nic wspólnego z dobrem klubu. Po drugie i chyba najbardziej wymierne, nawet w pierwszej połowie obecnego sezonu Pedro nie było widać na boisku. Podsumowując, cała obrona Rodrigueza w wykonaniu Challengera odbywa się za pomocą mocno pokracznej argumentacji ubranej w, jakby to sam Pan Redaktor nagryzmolił, "barokowe ornamenty pseudoartystowskiej składni".

0

nie mogę się doczekać sierpnia...

0

"Co z tym Pedro? Główne pytanie lata." Zajawka równie pretensjonalna co język "stwórcy" artykułu. Poza tym, wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, że system gry Barcelony potrzebuje udoskonaleń. Najważniejszym z nich ma być przesunięcie ciężaru gry na skrzydła. Do tego potrzeba indywidualności, a nie wyrobników. Ogólnie te tryliony przymiotników z obu tekstów można sprowadzić do zdania "Ok, Pedro jest słaby, ale ja gościa kocham."

0

nie mogę zaplusować, ale zrobiłbym to.

0

A więc stąd zawyżanie ocen meczowych Pedro. Redaktor challenger się zakochał. Jak dla mnie temat niewarty tylu wyszukanych słów.

0

ciekawe czemu na tej stronie nie ma nic o dzisiejszych dyrdymałach
pana cruyffa.....

0

właśnie chciałem o tym napisać. Mocno chyba coś tego Pana dupło.

0

Dalej mam nadzieję, że vilanova wykłóci nam silvę.

0

Ctrl+Shift

0

proponuję ułatwienie odszukania własnych postów. Chyba że jestem idiotą i można już to zrobić inaczej aniżeli poprzez żmudną jazdę przez historię komentarzy.

0

Skąd teza, że był naszym najlepszym obrońcą? W całym sezonie zagrał 40 min., na dodatek w momentach gdy było już pozamiatane.

0

Szkoda chopa..... Coś mu nie pykło i się musi tułać.

0

Cieszę się.

0

kolejny raz bezczelność. "to zero"? ech... koniec gadki.

0

Czekałem na taką wypowiedź. Pamiętasz, jak wyglądała Barcelona rok temu? Męczarnie z połową tzw. ogórków, upokorzenie przez Osasunę, ciągłe mozolne granie wszerz boiska i hop!, xavi do alvesa, ale już gówno, pokryli, dalej gramy do boku. Tito ożywił Barcelonę, wprowadza niezbędne nowe elementy, zaangażował do ofensywy lewą flankę cofając busqetsa do obrony, podwiesił fabregasa pod messiego, co fantastycznie zdawało egzamin do feralnego meczu na San Siro. Myślę, że za rok będziesz już wiedział, że Barca jest w dobrych rękach. Jedno jest pewne - nie masz argumentów, by tego gościa obrażać. Co miał zmienić w meczu z Bayernem? Cała drużyna była w szachu, każdy grał piach, kogo miał wymienić, jak zaskoczyć tak dobrze przygotowanego przeciwnika? Byliśmy w tamtym momencie za słabi na Bayern i tyle, Tito to trener a nie czarodziej, Barcelona to drużyna,a nie Terminator. Poza tym Barcelona wygrywała dotychczas przede wszystkim dzięki temu, że miała w składzie najlepszych piłkarzy, bo koniec końców to oni muszą wkopać to okrągłe prosto do bramki. W tym sezonie mieliśmy widoczne braki personaliów na skrzydłach i w obronie. Gdy ten problem zniknie, znów będziemy górą. A razem z nami Tito.

0

Ciekawe, czemu niektórzy komentują te plotki jakby wszystko już było zaklepane. Tito najwyraźniej uważa Luiza i Hummelsa na za słabych na Barcelonę. Myślicie, że olśnił go Rami? Zobaczycie, skład na następny sezon będzie zabójczy, na każdej pozycji niszczyciele, każden jeden w formie życiowej. Visca!

0

Czyli szukają taniego olbrzyma-sprintera. Powo.

0

Niepokoi mnie jedno: w przygotowywanej na następny sezon kadrze nie ma ani jednego środkowego napastnika. Wariant z messim za villą był bardzo ważną alternatywą dla zwyczajowego tridente.

0

Rosella tak wogóle.

0

"Neymar pewnie przyjdzie"? Co najwyżej być może.....

0

Większość z was jedzie niemiłosiernie po zarządzie Rossela, pan Sienki pode mną szerzy wizje defetyzmu na krawędzi głupoty, a prawda jest taka, że jedynym ich dotychczasowym błędem było uznanie Barcelony przed obecnym sezonem za drużynę kompletną. Przed rokiem sam tak stawiałem sprawę, więc pretensji nie chowam. Ale nawet przy takim podejściu sprowadzili do nas perspektywicznego Songa. Poza tym: Sanchez, Alba, Fabregas, teraz NEYMAR i wygląda na to, że DWÓCH klasowych obrońców, czyli ruch, o którym przębąkiwałem mocno nieśmiało, z nadzieją na ziszczenie w rzeczywistości co najwyżej nikłą. Wszyscy powinniśmy tu piać z zachwytu nad miejscem, w którym znalazł się nasz klub, a wystarczył Bayern i słaby dwumecz z PSG, by to wszystko stało się gówno warte.

0

wszystko układa się zajebiście. W następnym sezonie będzie ogień! Visca!

0

RZyyyyyygaam....

0

"po zakończeniu spotkania otrzyma wzruszające podziękowanie." Bardziej frajersko nie można było tego opisać?

0

Ciekawe czy go Tito wystawi. Byłoby zacnie.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?