kimpanjest
Dołączył/a: marzec 2013
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nie jestem pewny siebie. Barcy jestem pewien.
0
Popieram Pique i się nie przejmuję. Odzyskamy lidera jeszcze przed Gran Derbi, a na Bernabeu spokojnie się ich na kolanie przeklepie.
0
Tak to już jest z tą Barceloną, że kiedy jej nie idzie, to piłkarze zaczynają się zachowywać jak upośledzone dzieci we mgle. A dzisiaj nie szło od początku, i to z winy Martino, który desygnował na ten mecz za słaby skład. Proponuję więcej spokoju, bo przecież wszyscy wiemy, że z Fabregasem lub Xavim od początku spotkania gralibyśmy o niebo lepiej. No ale Messi.... hmmm..... nie mam danych, aby wykluczyć, że dla jego postawy dalej istnieje usprawiedliwienie natury kontuzjogennej. Innymi słowy: kiedy zaczniesz biegać, panie Pulga?
0
Ten mecz to sabotaż Martino. Wystawił najbardziej rezerwowy skład z możliwych naprzeciwko bardzo dobrej drużyny. No nic, walczymy dalej.
0
A gdzie panie Barcelona moja i tak dalej widzisz ten hurraoptymizm? Przeciez wszyscy tu ile wlezie, wyłącznie i tylko marudzą.
0
W swojej ocenie naszego stylu zupełnie pomijasz przeciwnika. To nie nasza wina, że wszyscy są za słabi, aby pójść z nami na otwartą wymianę ciosów. Przyjeżdżamy do jednej z 4 najlepszych obecnie drużyn w Europie, na stadion, który jest ich twierdzą, a oni wystawiają 5 obrońców i murują się w polu karnym. Słabość o której mówisz wynika z naszej siły.
0
Przecież City grało dokładnie według twoich przykazań. Uważasz, że nie grają dobrze z kontry? To kto gra dobrze? Przed kim teraz trzęsiesz gaćmi?
0
Chcę tylko gwoli sprawiedliwości przypomnieć, że zgnietliśmy City taktyką nakreśloną rok temu przez Tito. Jak widać on dalej jest świetnym asystentem.
0
A ty jak na siebie masz wiele racji.
0
Dariusz Tuzimek to najprawdziwszy idiota. Ilu obrońców kupimy jutro?
0
O 23 wszyscy stojący tu murem za Mourinho i jego dyrdymałą będą wniebowzięcie kadzić spółce Katalonii. Aj em szur.
0
Brawo Ney, na pohybel dyplomacji politycznej poprawności.
0
Szczyty zenitu hipokryzji. Challenger przylazł na forum i pobłogosławił naszej dyspucie - ignorując w zupełności fakt, że rozmowa jest w tym wypadku nieustanną krytyką prawie wszystkiego, co wygryzmolił powyżej. W końcu to tylko "temat zastępczy", a takim nie należy się przejmować.
0
Nie jak się naprawdę gra. Jak ON gra.
0
Nie łapię cię za żadne nieprecyzyjne sformułowania, tak sobie tylko, hahahhaha, i luz, i tego. Nie za bardzo wiem jakie mam wystosować kontrargumenty, bo do czego miałyby się one odnosić. Zadałem ci jedno pytanie co do niepopularnych opinii Challengera, odpowiedziałeś, że chodziło ci o krytykę Messiego, a ja tej krytyki nie zauważam. Napisałem poniżej, co nie przekonuje mnie w ocenach. Tak więc widzisz, też jestem między, dzięki, powo.
0
Kwestia filozoficzna: czy jeśli coś znajduje średnie potwierdzenie w rzeczywistości, to w końcu je znajduje czy nie?
0
Jakież to były te niewygodne dla niektórych opinie?
0
Wystarczy spojrzeć, kto oceniał. To nie jest z mojej strony żadna złośliwość, po prostu Challenger się nie nadaje. Sprawiedliwy remis? Kpina. Busiego pojechał jak burą kupę tylko dlatego, że nie widział go na boisku, co jest dość oczywiste, jeśli graliśmy cały czas na połowie przeciwnika, a Busquets ubezpieczał tyły razem z Masche i Pique. Poza tym to nie Busquets jest winny strzału Veli w poprzeczkę, tylko Alba. Proszę sprawdzić u źródeł monitoringu. Wogóle szkoda gadać, nie zgadzam się w wielu kwestiach. I dzieje się tak zawsze, kiedy Challenger zostaje pozostawiony samopas w ocenianiu zawodników. A ten sprawiedliwy remis śmierdzi wrogą propagandą...
0
Moim zdaniem wszystkie te postulaty z mniejszym lub gorszym skutkiem Barca stara się realizować, bo są to po prostu elementy jej futbolu. Jedynym problemem jaki ja zauważam w naszej aktualnej postawie jest brak determinacji w dobijaniu przeciwnika. Zbyt duża pewność siebie, która sprawia, że nawet przy minimalnym prowadzeniu piłkarze uznają mecz za wygrany i zaczynają się zabawiać zamiast dążyć do nokautu. To zgubiło nas w pojedynku z Valencią, kiedy po bramce Alexisa Messi zajął się swoim dorobkiem strzeleckim, a nie wynikiem drużyny. Mecz z Sociedad powinien zakończyć się wysokim zwycięstwem Barcy, a wyszedł z tego remis. Z drugiej strony nie wierzę, aby np. z City którykolwiek z piłkarzy dopuścił się ignorancji,. Barcelona z pewnością jest więcej niż zdeterminowana, by Europa znów patrzyła w stronę Katalonii z bogobojnym przerażeniem. Już nie mogę się doczekać, heh.
0
Co to za liga, co to za liga, nuda, świeża krew w formie trenera..... Potworny bełkot, mechaniczne powtórki farmazonów społecznej psychozy, a pierwsze zdanie twojej wypowiedzi jest paradoksem. Idź się nudzić gdzie indziej.
0
heh, kim jesteś, fanie BigMaca?
0
Ciekawe czy będą kanapki typu McMessi McXavi itd. Rozumiem potrzebę pieniędzy, ale wyprzedawanie naszej marki odbywa się ostatnio w piorunującym tempie.
0
Byle nie był na koszulkach. Trochę wstyd.
0
Uwielbiam, gdy Barcelona gra FabregasoXavIniestą. Wirtuozowstwo środka pola.
0
Przydałoby się więcej wypowiedzi na forum ludzi o takim rozumowaniu jak ty. Jednak z tym, że w meczu z Sevillą Alexis po raz pierwszy ściągnął obrońcę lekko przesadziłeś, zarówno Neymar, jak i Alexis naprawdę często starają się indywidualnie rozerwać środek obrony. Pedro nie wliczam w to grono, bo mu takie akcje po prostu nie wychodzą.
0
Jasne, graliśmy z Atleti i Realem. I właśnie, wyszło dobrze, również w grze na tyłach. I masz rację, że City jest groźniejsze, dlatego wszyscy będziemy o wiele mądrzejsi za dwa tygodnie. Z moich obserwacji wynika jednak, że Martino wziął sobie do serca doświadczenia drużyny z poprzedniego sezonu i robi wszystko, aby ta znalazła się w najwyższej dyspozycji wtedy, kiedy będzie to jej potrzebne. Jeśli mu to wyjdzie, będziemy mieć powody ku radości. Obiecuję:)
0
Z pewnością Alba jako kolejny atakujący to ryzyko. Ja jestem zwolennikiem jego podjęcia, ty nie. Problem z postawieniem ostatecznej diagnozy wynika z tego, że tak naprawdę nie widzieliśmy Barcelony w pełni jej obecnej krasy w pojedynku z przeciwnikiem z górnej półki. Wierzę, że z potencjału naszej ofensywy rozpęta się huragan. Alba, Neymar, Messi, Alves, Alexis, Fabs i Iniesta - tym chcemy zaatakować Europę i myślę, że nawet strzelający samobóje Mascherano nie zagrozi ostatecznemu triumfowi.
0
Sezon 11/12 był gorszy dla całej drużyny. Wtedy zaczęły się problemy, z którymi Barca mierzy się do dzisiaj. Ja jednak twierdzę, że wynikają one z lepszej taktyki naszych przeciwników, a nie słabszej dyspozycji zawodników. Jedynymi piłkarzami, którzy są obecnie słabsi niż to było na początku ery Guardioli, są Xavi i Dani Alves. Reszta zrobiła postęp, wliczając również Messiego. Ten facet jest obecnie jak maszyna, wyjątkowe zagrania są dla niego dziecinadą. Owszem, mógł nam dać zwycięstwo z Chelsea, ale trudno uznać, że nie zrobił tego z powodu braku pasji.
0
Być może, a dla ciebie z pewnością. Ja jednak dalej nie rozumiem, po co Cappa w ogóle tykał się wydumanego problemu gry Messiego. Człapiącego po boisku Argentyńczyka widzimy od marca poprzedniego roku, czyli od momentu, kiedy dopadły go problemy zdrowotne. Przez ponad pół roku Messi borykał się z naprawdę poważnymi kontuzjami. Reasumując: jakim cudem doświadczony trener po dosłownie TRZECH meczach rozegranych przez Messiego na wyraźnie mniejszym zaangażowaniu mógł dojść do wniosku, że Argentyńczyk stracił pasję do futbolu? Na dodatek podczas tych meczy gołym okiem widać było, że Messiego wręcz rozrywa chęć strzelenia bramki, problemem był oczywisty w kontekście sytuacji brak rytmu i fizyki. Cappa moim zdaniem ośmieszył się przy pierwszej wypowiedzi, a twierdząc, że to być może on zmotywował Messiego do działania, zrobił to ponownie.
0
Być może, a dla ciebie z pewnością. Ja jednak dalej nie rozumiem, po co Cappa wogóle tykał się wydumanego problemu gry Messiego. Człapiącego po boisku Argentyńczyka widzimy od marca poprzedniego roku, czyli od momentu, kiedy dopadły go problemy zdrowotne. Przez ponad pół roku Messi borykał się z naprawdę poważnymi kontuzjami. Reasumując: jakim cudem doświadczony trener po dosłownie TRZECH meczach rozegranych przez Messiego na wyraźnie mniejszym zaangażowaniu mógł dojść do wniosku, że Argentyńczyk stracił pasję do futbolu? Na dodatek podczas tych meczy gołym okiem widać było, że Messiego wręcz rozrywa chęć strzelenia bramki, problemem był oczywisty w kontekście sytuacji brak rytmu i fizyki. Cappa moim zdaniem ośmieszył się przy pierwszej wypowiedzi, a twierdząc, że to być może on zmotywował Messiego do działania, zrobił to ponownie.