nwchades
Dołączył/a: listopad 2014
6 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Masz nawet komentarz (z największą ilością polubień) pod tym twittem:
Misquoted "but when i had to play against messi and ronaldo i had to think a lot to help my team have a chance to succeed"
Co też nie jest dokładnym cytatem z wypowiedzi Mourinho, bo cytat dokładny przytoczył już @Vaven, ale lepiej oddaje jego wypowiedź. Więc jeżeli czyjaś znajomość angielskiego może być poddana pod wątpliwość, to zgadnij czyja.
I naprawdę proszę, żebyś przestał pisać do mnie wiadomości prywatne.
0
A "Tamte dni, tamte noce"?
0
Cóż, moim zdaniem Lady Bird to świetny film, w moim top 10 by się zdecydowanie znalazł, gdybym takie układał.
0
Little Bird?
Może chodziło Ci o Lady Bird?
0
Dobra ostatnia. Kolejną próbę obrażenia mnie pominę, chociaż śmiesznie to wygląda w zestawieniu z oskarżeniami o wywyższanie się w moją stronę.
Argument kompletnie nietrafiony - świadomość istnienia możliwych konsekwencji nie oznacza otrzymania tych konsekwencji, sam fakt że za te same czyny można dostać różne kary już to obala, ale nawet gdybyśmy żyli w idealnym świecie pod względem sądownictwa, to nie każdy czyn spotyka konsekwencje. Na pewno nie wszystkie, ale większość czynów obarczonych negatywnymi konsekwencjami, mimo świadomości tych konsekwencji, popełnia się jednak z założeniem że kary się nie otrzyma. I żadna kara w takim wypadku nie jest odstraszająca. Koniec.
0
Nie dyskutuję z ludźmi, którzy używają religii jako argumentu, więc już podziękuję.
Pozdrawiam.
0
Nasze, uważamy
Ilu was tam jest? ^^
Kolejne oskarżenia, tym razem o trollowanie, dywagacje nad stanem mojej wiary bądź niewiary, stosunek do homoseksualizmu... Ciekawe co będzie dalej.
A o moje ego się nie martw, jest tak duże że ta rozmowa go na pewno nie podbije.
Wiem co to jest multikonto. Nie wiem skąd pomysł żeby mnie o nie oskarżać - stąd moje "jakie multikonto"? Ja naprawdę muszę tłumaczyć każde zdanie?
0
Widzę wyciąganie wniosków z niczego. To Ty próbujesz kogoś obrazić mówiąc że jest gejem - ton Twojej wypowiedzi jest oczywisty.
Zresztą denerwowanie się internetem? Za stary na to jestem.
Ale musisz zrozumieć jedną rzecz. W sumie nie musisz, fajnie by było po prostu.
Nie dałeś żadnego argumentu, żadnego dowodu. Nic przede mną nie stanęło. Może po prostu nie rozumiesz jaką tezę podniosłeś, więc używasz błędnych argumentów, tego nie wiem.
Ale to ja Ci przypomnę - "Problem w tym, ze ludzie, ktorzy popelnia kilka morderstw np. w wiezieniu staja sie od razu ludzmi ponad prawem. Bo nie mozna im nieczgo zrobic."
To masz uargumentować. Nie wymyślać sobie nowe dyskusje, oskarżać mnie o coś. Tutaj masz wyrażoną przez Ciebie tezę i tę tezę masz uargumentować. Do tej pory Ci się nie udało i nie sądzę żeby Ci się udało kiedykolwiek. Ale próbować możesz.
0
Florida Man - wow, dobry przykład.
Prawie.
Nie wiadomo kto zabił Larry'ego Marka - ergo nie da się stwierdzić czy da się go ukarać bardziej. Zresztą nie, ja też nie mam racji - oczywiście że się da, bo sam artykuł pokazuje, że gość mógł swobodnie poruszać się po więzieniu i spał w podwójnej celi - pomyślmy jaka może być gorsza kara? Chyba nie trudno coś takiego znaleźć.
2
Najpierw co do ostaniej sprawy.
Naprawdę? A jak zweryfikujesz te przykłady? Uwierzysz mi na słowo? Bo innej weryfikacji nie ma.
Ty naprawdę nie potrafisz rozróżnić argumentu, który trzeba czymś podeprzeć, od stwierdzenia, którego podeprzeć może się nie dać.
Seryjny samobójca? Naprawdę przestaję mieć ochotę na kontynuację tej rozmowy. I to ja niby żyję w teoretycznym świecie, gdzie Ty wyskoczyłeś do mnie z pretensjami że chce zmieniać prawo na precedensowe...
I nie, nie zaczniemy nagle rozmawiać o innych rzeczach, bo Tobie tak pasuje. Dałeś argument do dyskusji, kompletnie nietrafiony bo nie odnosił się do dyskutowanego problemu. Pogódź się z tym.
Rzucasz tekstami o wolnej woli i skazaniu się na karę. To co, jak podetnę sobie żyły to też się "skarzę na śmierć"? Świadomość możliwych konsekwencji nie jest jednoznaczna z dobrowolnym poddaniem się tym konsekwencjom. Zrozum to.
Tych płytkich i najwyraźniej próbujących być obraźliwymi tekstów o "gejowskiej nutce" nawet nie będę komentował w znaczący sposób.
A sarkazmu też trzeba umieć używać - Ty nie umiesz.
0
Ta "dyskusja" zaczyna mnie powoli męczyć...
Po pierwsze - jakie multikonto?
Po drugie - jakie wywyższanie? Jak Ty mi właśnie stwierdziłeś że położenie się na torach, żeby mnie pociąg przejechał to nie będzie samobójstwo. No i jak ja mam tu cokolwiek próbować powiedzieć?
Po trzecie - Kenneth McDuff to kompletnie nietrafiony przykład - przecież on został wypuszczony. Gdyby dalej siedział w więzieniu nikogo więcej by nie zabił - czyli kara śmierci nie potrzebna. Tu zawinił błąd wymiaru sprawiedliwości, nie brak kary śmierci.
1
Nawet nie wiem jak na to odpowiedzieć. Ale spróbuję.
Nie, nie skazujesz się na śmierć. Popełniasz samobójstwo. Ja rozumiem, że różnica może być zbyt subtelna, ale tak naprawdę jest cholernie wielka. Polecam zapoznać się z konceptem kary.
0
"Mogę się założyć, że takie przykłady są" - ile razy ja to słyszałem... A potem co się okazywało? Że nie bardzo, a jeśli już coś jest, to jednak nie do końca, bo to w sumie trochę inaczej było.
I ja mam sobie szukać potwierdzenia Twoich słów? Czy to jest żart?
"Zreszta najważniejsze jest to , ze to przestępca sam siebie skazuje na kare śmierci" - to nie jest argument. To jakieś dziwne nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości stwierdzenie. To stwierdzenie mógłbyś próbować uargumentować - ale biorąc pod uwagę że nie ma sensu, mogę jedynie życzyć powodzenia.
0
Wait what?
Przestępca sam siebie nie skazuje na nic.
Nawet metaforycznie to zdanie nie ma sensu.
0
Ja nie chcę pełno przykładów - wystarczy mi jeden.
Przecież prawo jest precedensowe w wielu krajach na całym świecie. Nic nie chcę zmieniać.
Mało/dużo ma tu znaczenie. Też się umiem tak bawić.
Jakieś argumenty może, a nie "Jest tak, bo ja tak mówię."
0
To że kogoś nie jest dużo oznacza że łatwo jest nie dopuścić do nadużyć ze strony tej grupy. Nie wiem co tu niezrozumiałego.
0
Przykład sytuacji w której nie można kogoś ukarać bardziej w ramach prawa, mimo że popełnił przestępstwo podczas odbywania kary. Z historii. Nie hipotetyczny.
Wtedy można zastanawiać się nad problemem.
0
To już napisałeś. Ba, nawet napisałeś dlaczego - "Bo nie można im nic zrobić".
Ale jakieś uargumentowanie, przykłady?
Bo ja się kompletnie nie zgadzam - osób skazanych na dożywocie wcale nie jest tak dużo, a każdego innego można skazać na więcej za czyny popełnione za kratkami. Zresztą osoby które są skazane na dożywocie, za jakieś brutalne morderstwa czy coś, raczej z założenia stanowią zagrożenie dla współwięźniów i ich swobody są jeszcze bardziej ograniczane niż przeciętnego przestępcy.
"Komfort" odbywania kary też jest różny, w zależności od zachowania więźnia, i wcale nie oznacza to tortur.
0
Z jakiego powodu system prawny robi się logicznie sprzeczny?
2
Lepiej zwolnić 5 winnych niż skazać jednego niewinnego.
Już w starożytnym Rzymie o tym wiedzieli...
0
Zaiste, wielkiego trzeba zadufania i wielkiego zaślepienia, by posokę lejącą się z szafotu nazywać sprawiedliwością.
0
Coutinho na skrzydle i dobrze gra? :O
No niemożliwe!
0
Bardzo fajny mecz, praktycznie brak sytuacji dla Eibaru, a Barca mogła jeszcze coś strzelić przy większej dokładności.
Szkoda tylko że Busi gra jakby mu się nie chciało i Messi niewidoczny poza tą świetną piłką do Alby na początku, ale ogólnie na plus, widać że nawet jak Messi ma gorszy dzień to nie zostajemy bez ataku.
13
A co miał powiedzieć? "Pique, kurła, weź się do roboty a nie jakieś Andory kupujesz!"?
Jeżeli jest jakiś problem, to takie rzeczy załatwia się w szatni, nie na konferencjach prasowych.
16
Infinity War to zwieńczenie trwającej dziesięć lat historii (razem z Endgame - były kręcone jednocześnie). Oczekiwać rozwinięcia w tym filmie postaci, których jest kilkadziesiąt naraz i które są rozwijane od dziesięciu lat, to kompletne niezrozumienie koncepcji. Chyba najlepszym przykładem jest tutaj Tony Stark, który od swojego pierwszego solowego filmu przeszedł taką drogę że zmienił się diametralnie, że można by go nie poznać, gdyby nie zachowanie pewnych bardzo charakterystycznych cech. Chociaż tak naprawdę 90% postaci w MCU ma w tej chwili jakąś głębię, oczywiście czasem mniejszą, czasem większą, ale to nic nadzwyczajnego że postaci są rozwijane w różnym stopniu.
A Thanos jest tak naprawdę głównym "bohaterem" w najnowszych Mścicielach, jest najbardziej rozwinięty akurat w tym filmie, ponieważ do tej pory był postacią pojawiającą się w urywkach, scenach po napisach itp, gdzie w IW jest największym zagrożeniem jakie spotkało całe MCU do tej pory. Nie ma się co dziwić że poświęcono mu najwięcej czasu.
Ten film jest genialnym dziełem dla fanów uniwersum. Dla ludzi którzy coś tam kojarzą, przynajmniej moim zdaniem, też jest to świetne przeżycie, bo jest to też po prostu świetna rozrywka.
Btw - gratuluję przenikliwości, z tego co śledziłem przed premierą (a uwierz mi, interesuję się tym bardzo mocno), prawie wszyscy ludzie "żyjący" MCU zakładali, że film skończy się pokonaniem Avengers i zdobyciem 3-4 kamieni, a zwieńczenie i ostateczna walka nastąpi dopiero w czwartej części.
I PS: Lubię nowe SW. TFA był dla mnie bardzo nostalgicznym przeżyciem i uważam że jest to świetny film, a nawet hejtowane TLJ było po prostu dobre.
0
Denis na ratunek. :D
0
No to Vidal podsumował.
0
Legit, świetny sposób żeby stracić legalnie trochę kasy. :D
0
Jeśli to żart, to mało śmieszny.
0
Analogiczna sytuacja jak z Rabiotem - przychodzi za darmo, dostaje dużą pensję.