panczo
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Przemyśl
17 obserwujących
5 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Aspas, Cameni, Aduriz - to dla mnie niezwykle wkurzające symbole tarapatów Barcelony, które gdy tylko widzę, podnoszą mi ciśnienie. Oczywiście dla nich to komplement, a do listy być może dojdzie jeszcze Zaza, zobaczymy w kolejnym meczu z Valencią.
1
Może to być super szansa dla np Davida Costasa, albo innych zawodników cantery, ale równie dobrze może to się zakończyć wielką tragedią. Ta strata "Big Sama" to gorsza wiadomość niż te dwa punkty, ta cholerna Celta zawsze była niewygodnym przeciwnikiem, ale dzisiejszy mecz to prawdziwa masakra z punktu widzenia wyniku jak i składu. Tak to bywa,że wszystko idzie dobrze, a tu nagle zwrot o 180 stopni.
0
nie, dla żartu.
0
Macki tej białej .... z madrytu sięgają naprawdę daleko, to co wyprawiają Ci oszuści, to nie może być zwykły przypadek
1
Bardzo żałuję, że nikt nie decyduje się na uderzenia zza pola karnego... chociaż po tej próbie Rakitica momentalnie przestałem żałować.
0
Big Sam - dzisiaj nie jest tak "Big" jak zwykle ...
4
Grając z pierwszą drużyną - uczy się od najlepszych, zaczyna wtapiać w schematy, rozwija styl drużyny
Grając z Cześkami w przysłowiowym "Sportingu Gijon", staje się jak reszta Cześków ze Sportingu Gijon i jego szanse by pełnić ważną rolę w klubie znacznie spadają
Uważam, że gdyby Halilovic był stopniowo wprowadzany do zespołu, dzisiaj mielibyśmy drugiego zawodnika na poziomie Sergiego Roberto, a może nawet wyższym. To jednak z niewielu rzeczy którą spieprzył Lucho.
0
Delofeu niestety czasami wygląda tak, jakby koniecznie chciał zaprezentować wszystkim fajerwerki jak w Nowy York i kompletnie mu to nie wychodzi. Zbyt często popisuje się, zamiast rozsądnie zagrać, oddać piłkę. Drybling ma sens tylko wtedy, jeżeli nie stosujesz go zawsze, jeżeli obrońca widzi takiego Gerarda z piłką i nie wie do końca, czy kiwnie, czy odda do tyłu czy wrzuci,czy zagra kombinacyjnie,czy jeszcze inaczej. Jeżeli Delou stosuje tylko jedno rozwiązanie, czyli kiwkę, to nawet IIIligowiec z Murci jest w stanie zgasić go z łatwością. W Milanie wygląda dojrzalej, w tej chwili zachowuje się tak, jakby nagle chciał zostać drugim Messim, ale papierów na to nie ma.
0
To może trzeba część tych pieniędzy przeznaczyć na lepszych szperaczy ? Oczywiście, zawsze można wybrać rybę, ale im wcześniej zainwestuje się w wędkę tym lepiej.
0
W zasadzie jest to realna opcja, Arsnal stać na to, by Ci zawodnicy odeszli za darmo i może być podobna historia co z Lewym gdy za free odchodził z Dortmundu. Także Oezil i Alexis może i zostają, ale coś czuję, że latem to Wenger już nie zostanie.
6
myślę, że to jest raczej tak jakbyście: byli w pracy, do której się nie nadajecie, bo ktoś wam tą pracę załatwił (agent Douglasa), lobbując u znajomego prezesa w firmie (prezes albo dyrektor sportowy Barcelony) , miał podpisany kontrakt jeszcze na kilka dobrych miesięcy i pobierający pensję, której miesięczna jest równa temu co większość ludzi zarobi w przeciągu kilku lat. Nie muszę dodawać, że ponieważ nie nadajesz się do tej roboty, zatem nic nie robisz i leżysz do góry brzuchem. Jakoś nie współczuje.
4
Szefie, jest różnica kiedy sędzia nie dostrzeże niewielkiego spalonego (np takiego jakim real wygrał ligę mistrzów z Atletico), sytuacja z Ramosem również jest niejednoznaczna, bo np obiektywni komentatorzy w tamtym meczu zgodnie uważali, że karny się nie należał. Rozumiem, że czasami piłka może w głupi sposób odbić się od linii bramkowej, czy zatańczyć na niej. Tu chodzi o to, że piłka tak ewidentnie przekroczyła linię bramkową, piłkarze Valencii wiedzieli, że jest bramka i nawet nie protestowali, piłkarze Barcy poszli świętować, a sędzia udaje, że niczego nie widział. Tu chodzi o to, że to było tak ewidentne, że nie miało prawa zostać niezauważone, moim zdaniem nie ma mowy o żadnej pomyłce, tylko jest to działanie celowe, za którym stoi pewnie Tebas związany z prześcieradłami.
A co do ostatniego zdania, to w zeszłym sezonie nie byłoby mowy o mistrzostwie dla Realu,gdyby sędziowie tak często się nie mylili na korzyść Realu i niekorzyść Barcelony. Zresztą dziwnym trafem to już druga bramka widmo którą strzela włąśnie Barcelona w decydującym momencie meczu ( jak z Betisem).
2
Nie chce mi się już za bardzo czytać o tych systemach VAR, Goal-line itd. Moim zdaniem w tak ewidentnych przypadkach, kiedy KAŻDY widzi piłkę w bramce, to nie jest problem powtórek czy elektroniki. Nie lubię zwykle teorii spiskowych, ale moim zdaniem to nie jest pomyłka czy błąd, ktoś po prostu nie chciał zobaczyć tej bramki. W mojej opinii za tym wszystkim i tak stoi Tebas, wspierający tą białą .... z madrytu.
4
Jak to się mówi w lidze hiszpańskiej: "bramka to jeszcze nie gol"
2
Wydaje wam się, że bramka była ewidentna ? Za chwilę znajdzie się paru hala dzieciaków, a może nawet sam "cudowny" As, który narysuje linię udowadniającą, że jednak gola nie było, a to co widzimy to tylko złudzenie optyczne wywołane promieniem świetlnym odbitym z nierównej powierzchni piłki i podwójnie załamanym na trawie i oczywiście, że w tej sytuacji to normalne.
0
tak, ale tam "normalnych" prawie nie ma :) równowaga normalni/nienormalni jest bardzo mocno zachwiana.
9
Szczerze polecam kabaret, jakim jest forum prześcieradeł. Trwa lament jak to Valencia się kładzie przed Barceloną, a z nimi grali jak o życie. Naprawdę od czasów Monty Pythona nie było nic równie śmiesznego. Oczywiście można mieć wątpliwości natury moralnej, czy wypada się śmiać, bo z ułomnych nie wypada, ale zawsze można sobie poprawić humor. Szczerze polecam, a dla zachęty wrzucam jeden kwiatek, z mistrzowskimi przykładami deklinacji:
"Piszesz głupoty,przeanalizuj sobie te sytuacji z karaniem Realu,a sytuację z oczywistym golem...
Dla Realu w tym sezonie nie zostało tylko podyktowanych 2 karne,takie że na 100% ewidentny karny,bo reszta to takie 50 na 50...
No i karny to nie gol,a tu mieliśmy sytuację oczywistego gola."
wypada podać autora oczywiście: rafcio1616
2
Marlon dzisiaj 5 bramek od Lyonu w plecy i czerwo ! raczej "man of the match" nie zostanie.
0
Moim zdaniem, ten mecz dla Barcelony nie musi być wcale trudniejszy niż pojedynki ze teoretycznie słabszymi rywalami. Valencia u siebie nie będzie bronić jedenastką, tam z przodu Leo, Suarez Paulinho i reszta chłopaków będą mieli trochę miejsca. Z pewnością obrońcy będą mieli więcej pracy, ale patrząc na ich jakoś, byłbym spokojny. Nie ma Pique, ale w tym sezonie jest on najsłabszym punktem obrony i Vermalen może go spokojnie zastąpić. Sądzę, że jakościowo Barcelona nie jest gorsza w żadnej formacji od Valencii i dzisiaj 3 pkty powinny powędrować właśnie do Stolicy Katalonii.
26
Piłkarze Malagi, a w szczególności trener tak się przerazili, że w 70 minucie jeszcze utrzymywał się remis, że aż obrońca musiał posunąć się do tak absurdalnego skrobnięcia Modrica, żeby wreszcie sędzia podyktował tego karnego. Później był szok i niedowierzanie, gdy "krul" nie trafił, obrońcy stanęli jak wryci trzymając kciuki, żeby dobił to. Na szczęście się udało. Piłkarze Malagi wyciągnęli słuszne wnioski z dwóch strzelonych Realowi bramek i nie zapędzali się więcej pod pole karne królewskich. "Lepiej dmuchać na zimne" miał powiedzieć Michel swoim zawodnikom. Na szczęście dla piłkarzy, trenera i prezesa Malagi skończyło się na strachu i remis 3:2 utrzymał się do końca. Mimo coraz bardziej pogłębiającej się strefy spadkowej, piłkarze, trener i prezes Malagi są bardzo zadowoleni, bo Real przynajmniej na kilka godzin odrobił 3 punkty do prowadzącej Barcelony.
0
Wielką bronią Barcelony na ten mecz jest fakt, że oni nic nie muszą... nie tracili punktów z ogórkami, więc do tego arcytrudnego pojedynku podchodzą z pewnym marginesem błędu i ewentualny remis czy porażka nie powoduje katastrofy, jedynie zmniejszenie i tak sporego dystansu do Realu. To olbrzymi komfort, każdej drużynie lepiej się gra bez olbrzymiej presji, kiedy nic nie musi, a wszystko może.
5
brzmi jak naprawdę dobry plan na spędzenie weekendu.
0
Myślicie, że 700 mln to kwota, która może powstrzymać Katarczyków ? Ważne jest to, że Leo chce tutaj grać i walczyć dla Barcy, piękne jest to jego przywiązanie do barw klubowych. Jednocześnie trzeba cały czas sprawiać, żeby Leo chciał tutaj zostać i walczyć jak to robi dotychczas.
0
przepraszam, od podstawówki miałem problemy z ortografią :)
18
bo przecież "król strzelił DWIE bramki na Cyprze !"
13
Zapomnij o tym. Te chłystki z Malagi, nawet gdyby same miały sobie wbić bramkę to to zrobią, byleby prześcieradeł nie skrzywdzić. Oni są pod tym względem jak Espanyol, w dodatku gwarantuje to osoba ich trenera i sytuacje z zeszłych lat. Mam nadzieję, że to ich ostatni sezon w Primera.
0
Robert Fernandez to niestety "Janusz" rynku transferowego... najlepiej gdyby Valverde sam decydował o piłkarzach, których chce mieć u siebie.
7
Uważam ,że tak naprawdę Denis nigdy nie dostał porządnej szansy i kredytu zaufania. Jak już wchodził, były to pojedyncze mecze, albo nawet minuty, które starał się tak mocno wykorzystać, że miałem wrażenie że aż "za bardzo chciał", przez co się zwyczajnie spalał. Uważam, że gdyby dostał taki kredyt zaufania jak Andre Gomes pokazałby znacznie, znacznie więcej, chociaż nie wiem czy wciąż wystarczająco jak na pierwszy skład Barcelony.
0
ostatnie dwa mecze ligowe, faktycznie na plus, strzelił dwie bramki Sevilli, zanotował asystę z Leganes, ok... ale sam fakt, że nawet przy sprzedaży Neymara, nieobecności Dembele i słabiutkiej formie Suareza Paco nie ma miejsca w pierwszej jedenastce świadczy o tym, że chyba jednak się za bardzo nie zaadoptował do zespołu. Aczkolwiek racje masz, że ostatnie dwa mecze to światełko w tunelu i może teraz będzie znacznie lepiej i łatwiej, ale póki co, moim zdaniem pisać transfer Paco, z transferami Umtitiego, Ter Stegena to jednak pewne nieporozumienie. Aczkolwiek aż tak nietrafiony jak Andrzej Gomes to nawet PAco nie jest.
12
rozumiem ironię w wypowiedzi, ale z tym Paco to się zapędziłeś co nieco :)