zibiku
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Tarnobrzeg
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Dobry krok ze strony klubu. Jak zawodnik zacznie się rozwijać to mamy prawie za darmo dobrego skrzydłowego, jak zgłoszą się po niego inne zespoły to nie oddamy go za bezcen.
0
Panowie nikt nie mógł przewidzieć, że jeden z najlepszych zawodników PL zupełnie nie poradzi sobie w lidze hiszpańskiej. Swoje szanse dostał, ale Pep zdecydował, że g nie chce i klub zaczął go wypożyczać. Teraz znów pojawił się u nas, ale wiadome było, że na jego grę nie ma co liczyć. Klub więc zgodził się na rozwiązanie kontraktu. Wyjdzie dobrze dla obu stron. Rosell nie będzie mu płacił z kasy klubu, zawodnik mając kartę w ręce bez problemu znajdzie nowego pracodawcę.
0
Thiago to ciągle młody i głodny sukcesu zawodnik, a przy tym jeden z największych talentów naszych czasów. Porównywanie go do Xaviego i patrzenie na każdy jego występ przez pryzmat najlepszego rozgrywającego świata jest śmieszne. Cofnijmy się w czasie i zobaczmy, gdzie w wieku Thiago był Hiszpan. Dlatego spokojnie podchodźmy do jego poczynań na boisku. On ma stanowić o sile Barcelony za 3-4 lata, kiedy Xavi będzie emerytem, a Iniesta będzie powoli kończył karierę.
A teraz nawet jak gra słabo, to i tak się cieszę, że w ogóle pojawia się na boisku. Bo każda minuta daje mu potrzebne doświadczenie.
0
Nie ma co robić tragedii. Wiadomo nie od dziś, że młody zawodnik, aby się rozwinąć musi grać regularnie. Gra w rezerwach Barcelony nie gwarantuje zdobycie aż takiego doświadczenia jak spotkania przeciw Milanowi, Interowi, Juventusowi i innym dobrym klubom. Poza tym przejście do Włoch na pewno będzie się wiązało z podwyżką. Widocznie sam zawodnik zdał sobie sprawę, że jego czas w Barcelonie dobiegł końca.
0
Bardzo się cieszę, że Barcelona zarobi jakieś pieniądze z tytułu odejścia tego zawodnika. Nie jest to wielka kwota, ale zawsze lepsza niż okrągłe zero.
0
matiago
Pewnie za przykładem największego hipokryty świata jesteś dumny z faktu, że dzięki panom w czerni Real w końcu jest na czele tabeli i ma wielkie szanse na wygranie całej ligi. Bo "cudów" w meczach ekipy z Madrytu i Barcelony do końca rozgrywek nie zabranie. No więc trzeba gdzieś te 6 punktów w bezpośrednim starciu odrobić.
Jak słodko będzie smakować tytuł wywalczony w takich okolicznościach.
0
Drodzy fani Realu podważający sens napisania tego newsa. Otóż jeden mecz na korzyść danej drużyny może się zdarzyć, dwa czasem ujdą, trzy spotkania to już lekkie zdziwienie, ale jak się ma KILKA spotkań w których sędziowie pomagają to nie piszcie o przypadku! Mało tego. W międzyczasie największy rywal w walce o ligowy triumf dostaje po czterech literach od panów w czerni. I dla was pewnie to też jest przypadek.
A prawda jest taka, że od początku rządów Mou w Madrycie każdy, kto choć troszkę jest z Realem związany prowadzi nagonkę na sędziów. I ta ustawicznie wywierana presja procentuje teraz. Ile nurkowań dało graczom z Madrytu wolne i karne? Szczególnie utkwił mi w pamięci obrazek z ostatniego pojedynku pucharowego na SB z Malagą. Cała ławka Realu poleciała do sędziego technicznego domagać się sprawiedliwości. A wzmianka o tym nawet się w protokole nie znalazła (w Anglii klub dostałby na pewno karę).
Także niech się cieszą w Madrycie i okolicach, bo gdy na boisku się nie udaje to trzeba poza nim popracować, aby być liderem.
0
FanRealu90
Nie można mieć pretensji do sędziego jeśli pomyli się w jednym spotkaniu, czasem odpuszcza człowiek, gdy w dwóch pan w czerni zapomni o przepisach, ale kiedy Real dostaje w sezonie AŻ TYLE prezentów to czemu mamy milczeć? Real zagrał fatalnie i zasłużył na porażkę, bo z przebiegu spotkania do utraty wyrównującej bramki ekipa Mallorci była lepsza. I gwarantuje ci, że po 2:0 już Real by się nie podniósł.
W międzyczasie Barcelona takich prezentów nie dostaje (pomijam dwa które i tak nie miały wpływ na wynik).
0
nowy19pl
To, że Real ma gigantyczne dochody i wydaje wielkie pieniądze na wzmocnienia jeszcze nie oznacza, że jest w lepszej sytuacji finansowej od nas. bo w końcu kiedyś długi trzeba będzie spłacić. A Barcelona pod rządami Rosella ostro wzięła się za redukcję zadłużenia. Poza tym zrozum, że za każdym sukcesem idą w parze jeszcze większe wydatki z tytułu premii dla zawodników i sztabu szkoleniowego. Wielu ekspertów z dziedziny ekonomii jest zdania, że lepiej w LM zająć drugie miejsce i wygenerować większy zysk. Ale to nie wina Rosella, że Barca seryjnie zdobywa puchary.
Wracając do tematu: czy Barcelonę stać na Neymara? Odpowiedź jest prosta: tak. Pewnie się zastanawiasz w jaki sposób? Ano najważniejsze, aby przekonać samego zawodnika do wybrania Barcelony. Resztą zajmie się Rosell.I znając jego kontakty na rynku brazylijskim na pewno dopnie swego. I jestem przekonany, że nasza oferta nie będzie większa niż 40 mln.
0
O jego kupno będzie bardzo ciężko, bo z każdym meczem zwiększa się liczba klubów zainteresowana jego usługami. Pewnie dlatego po cichu Pep próbuje przekonać Albę, żeby postawił na Barcelonę. Wtedy Valencia (podobnie jak Arsenal w przypadku Cesca) będzie miała związane ręce i Rosell zbije z ceny ile się da.
O jego umiejętnościach nie ma się co rozpisywać, bo każdy, kto ogląda PD wie, co ten gracz potrafi.
0
Geble
Laporta akurat chciał się w przypadku Henrego i Marqueza odwdzięczyć za osiągnięcia i puścił ich za darmo. Rosell pewnie by jakąś kasę jeszcze wyskubał od Amerykańców.
Poza tym zgodzę się, że z Barcelony odchodzą za darmo gracze, ale głównie z Barcelony B, tak jak jest w przypadku Soriano. A biadolenie, że klub nic na nim nie zarobił jest niedorzeczne. Rosell chciał go sprzedać już latem i kilku chętnych było, tylko szyki pokrzyżowała kontuzja zawodnika. Teraz było już wiadomo, że Soriano będzie mógł się dogadać z każdym bez zgody Barcy. I pewnie tak zrobi. Dogra do końca kontraktu i odejdzie. Pewnie nawet jakby mu klub zaproponował przedłużenie umowy to by się nie zgodził - ma już swoje lata i chce coś jeszcze osiągnąć.
ps. wymień mi to całe mnóstwo zawodników pierwszej drużyny, którzy odeszli za darmo (tych sprzedanych za psie pieniądze pamiętam).
0
A ilu to graczy Barcelona w ostatnim czasie oddała za darmo? Nie dramatyzuj. Klub na pewno zarobiłby na jego odejściu, ale pech chciał, że dopadła go kontuzja i chętni się nie znaleźli. Jego odejście zrobi miejsce dla kolejnych talentów, które czekają.
Poza tym sam zawodnik na pewno chce odejść.
0
Tylko, że jak trenuje z innym zespołem to jest szansa, że będą go chcieli u siebie i znów uda się go wypożyczyć. Poza tym powrót Hleba mógłby lekko popsuć atmosferę, bo na pewno doszłoby do scysji z Guardiolą. Może to i z puntu widzenia Białorusina złe traktowanie, ale widocznie najlepsze dla klubu.
0
Dla każdego młodego zawodnika najważniejsze w rozwoju jest zdobywanie doświadczenia. Aby tak się stało, to gracz musi występować jak najczęściej. Oriol zdawał sobie sprawę, że środek pola w Barcelonie jest najsilniejszy na świecie. Zdecydował się więc na odejście. Zaryzykował, bo poszedł do silnego klubu i do ligi całkowicie odmiennej. I na razie wszystko idzie po jego myśli.
Czy Barcelona straci na jego odejściu? Być może, ale przecież bez Chelsea nasz wychowanek byłby anonimowym grajkiem pukającym do drzwi pierwszego składu. I myślę, że jeśli już zobaczymy go ponownie w barach blaugrana to dopiero za 2-3 lata.
0
Myślę, że nikt w Barcelonie z samych zawodników nie będzie miał za złe Pepowi, że w tej kwestii faworyzuje Messiego, zwłaszcza, że przez większość sezonu "omija" go rotacja. Każda więc przerwa na doładowanie baterii jest na wagę złota.
0
Najpierw Barcelona i Real muszą pokonać swoich rywali, co wcale nie będzie takie łatwe, zwłaszcza, że każda drużyna (oprócz dwójki gigantów) walczy o europejskie puchary. Dlatego będą to spotkania o wiele trudniejsze niż w PD.
Dopiero po przejściu Osasuny będziemy myśleć o dwumeczu z Realem. A do tego czasu wiele się może zmienić.
0
Po pierwsze to 60 mln to na razie spekulacje prasowe. Myślę, że jest to racze zasłona dymna dla pozostałych klubów, które chcą mieć Brazylijczyka u siebie.
Po drugie Rosell ma łeb na karku i na pewno więcej niż 40 mln nie da.
Po trzecie nigdzie nie jest napisane kiedy miałby do nas trafić Neymar. Może się okazać, że zaklepaliśmy jego przyjście, ale przejdzie do nas dopiero za 1,5 roku, kiedy Villa będzie miał już swoje lata i raczej zostanie kimś na wzór Henki - dżokerem w talii.
Po czwarte wreszcie zrozumcie, że w dzisiejszym świecie rządzi pieniądz. Przyjście Brazylijczyka byłoby wspaniałym krokiem marketingowym i dodatkowo pstryczkiem w nos dla Realu. Koszulki z jego nazwiskiem + część praw do wizerunku i można spać spokojnie, nie martwiąc się o długi.
Podsumowując: na razie są to tylko spekulacje mediów. Poczekajmy z oficjalnym wychwalaniem lub wyklinaniem tego transferu do jego zaklepania. Wtedy będziemy mogli pisać, że Rosell upadł na głowę albo (co bardziej prawdopodobne), że przeprowadził kolejny świetny zakup za dobrą cenę.
0
Przecież wiadomo, że każdy zawodnik grający w wielkim klubie, a do takich zalicza się Barcelonę, Real, MU, Milan i jeszcze kilka innych (z góry przepraszam, że ich nie wymieniam) będzie szedł w zaparte, że jego pracodawca jest najlepszy. Nawet jakby fakty mówiły o czymś innym. Pepe więc nawet jak nie wygra ani razu w GD dalej będzie chwalił Real.
Tak swoją drogą to chyba rozmowy z psychiatrą pomogły, bo Portugalczyk coraz rzadziej raczy oczy widzów swoimi 'firmowymi" zagraniami.
0
Kibice Realu zawsze będą starać się umniejszyć wielkość Barcelony (i pewnie na odwrót). Aby tylko wbić szpileczkę gdzie popadnie. Nas powinno cieszyć coś innego. Jesteśmy świadkami nieziemskiej drużyny, która na stałe wpisała się w karty historii. I kiedyś z dumą będzie można opisywać dzieciom i wnukom o czasach Messiego i reszty. A przy okazji Barcelona zdobywa kolejne puchary i bije rekordy.
0
Czy też media na siłę muszą się doszukiwać takich ciekawostek? I co z tego, że nie potrafił pogodzić się z porażką? Czy przez to zasługuje na wyzwiska i obelgi? Nie! Zwłaszcza, że nie wiadomo jak zachowaliby się nasi gracze, gdyby to Real wygrał. czy wtedy wszyscy podaliby dłonie? Dlatego nie mam zamiaru wypisywać dyrdymałów na temat Marcelo. Zrobił to co uważał za słuszne.
0
Całym sercem jestem za Xavim, ale wiem, że Messi znów będzie najlepszy. Zwłaszcza, że cały rok prezentuje genialny poziom.
0
Arbiter popełnił więcej błędów: odgwizdał spalonego, gdy na skrzydło wbiegał Maxwell (notabene wychodził na czystą pozycję), chociaż nie powinien, nie zagwizdał za to, gdy dwa razy w polu karnym obrońcy pomagali sobie rękami oraz w sytuacji, gdy nasz zawodnik stojąc tyłem do bramki został staranowany przez przeciwnika (obrońcy nawet piłka nie interesowała).
Tak jak pisałem przed meczem: dla ekipy Pepa to był ostatni dzwonek, aby się obudzić przed GD. Niestety, ale test został oblany i z ciężkim sercem i pewnymi obawami czekam na 10 grudnia.
0
Cieszę się, że klub zabezpieczył się przed zakusami innych klubów. Mam tylko nadzieję, że sam zawodnik zostanie szybko wypożyczony do innego zespołu, aby nabierał potrzebnego doświadczenia.
0
Dla Barcelony to jest już ostatni dzwonek, aby zacząć budować formę na GD. Liczę więc, że Guardiola przyciśnie piłkarzy i znów zobaczymy wielką Barcelonę nie tylko w meczach u siebie, ale także na wyjeździe.
0
Nas to za bardzo nie powinno interesować kto wyjdzie z jakiej grupy i czy teoretycznie będzie łatwiejsza drabinka. Piszę teoretycznie, bo przecież jak odpadną angielskie giganty to tylko i wyłącznie przez to, że ktoś był od nich lepszy. Scenariuszów można rozpisywać wiele, a przecież i tak, aby wygrać trzeba przejść każdego rywala.
Dla nas najważniejsze, że mamy zapewnione rozstawienie w 1/8 LM i rewanż u siebie, co jest o tyle ważne, iż w lutym mamy dziwnym trafem problemy z formą.
0
HuBBi
Każda reprezentacja świata, gdy przyjdzie jej się w meczu sparingowym zmierzyć z Hiszpanią robi wszystko, aby wygrać. Spinają się więc, włączają dodatkowy bieg i walczą jak o śmierć. Bo pokonanie Mistrzów Świata i Europy przynosi chwałę. Teraz popatrz z perspektywy Hiszpanii. Każdy z zawodników, gdy tylko może oszczędza siły na kolejne spotkania ligowe, mecze o punkty. Założę się, że jak zacznie się Euro 2012 znów zobaczymy tę lepszą wersję. I dopiero po tych mistrzostwach będzie można oceniać VdB.
0
Bardzo dobra wiadomość.
Alba wcale nie musi drogo kosztować. Po pierwsze kończy mu się kontrakt, więc jak Valencia go nie sprzeda to nie zarobi ani euro. Po drugie zawsze można dogadać się z samym piłkarzem. Jak zawodnik się uprze, że chce przejść tylko do Barcelony to klub będzie miał związane ręce. Wtedy do rozmów wkroczy nasz "dusigrosz" i jestem pewien, że więcej jak 10 mln nie zapłacimy.
0
Oj napinacze z krwi i kości. Prześledźcie najpierw wszystkie mecze, które Stark sędziował Barcelonie a potem się wypowiadajcie. Czepiacie się jednej sytuacji z Pepe zapominając, że Niemiec w walny sposób przyczynił się do wypaczenia dwóch innego spotkania z udziałem Blaugrany. W pierwszym spotkaniu dwumeczu Barca- Chelsea nie podyktował dwóch ewidentnych karnych dla nas i jakimś cudem dał Ballackowi szansę dogrania całego meczu, chociaż ten już na początku drugiej połówki powinien wylecieć za skoszenie Iniesty.
Mam tylko nadzieję, że Barcelona tym razem nie da się Milanowi urwać ze stryczka.
0
Szkoda, że tak stronniczy artykuł pojawił się na tej stronie. Tyle już razy porównywano owych graczy, że ponowne opowiedzenie się za którymś z nich powinno być oparte na argumentach.
Messi jest obecnie najlepszy na świecie, ale C.Ronaldo zrobił gigantyczny skok w celu dogonienia Argentyńczyka. I każdy to powinien widzieć. Zwłaszcza, że Portugalczyk w tym sezonie to nie jest samolub walący na bramkę z każdej nadającej się okazji.
Poza tym nie można gloryfikować Messiego, a mieszać z błotem C.Ronaldo. Obydwaj przecież prowadzą działalność charytatywną, obydwaj udzielają się w fundacjach. Problemem Portugalczyka jest to że jeszcze za czasów gry w MU przypięto mu łatkę płaczka, frustrata i itp. Teraz obojętnie co powie (nawet w żartach) to zaraz banda dziennikarzy go krytykuje.
Może więc porównując obu graczy skupić się na aspekcie sportowym. Życie osobiste i styl życia nie mają wpływu na wielkość zawodnika.
0
Jak Pep odejdzie to zawsze można zatrudnić Mou.
A tak na poważnie to pewnie Rosell ma już w głowie opcje B na wypadek, gdyby Guardiola chciał poszukać nowych wyzwań. Wertując listę dostępnych trenerów ciężko znaleźć kogoś odpowiedniego. Jedno jest pewne: kolejny trener z juniorów już Barcelony nie poprowadzi.