Real Sociedad - Barcelona 3:2
-
- pkowal3 19 stycznia 2013, 20:59 · Dyskusja
0
Wychodzi na to,że jak po pierwszej połowie nie będziemy prowadzić tak ze 4-0 to można mieć obawy przed drugą połową!!! Kolejny mecz,w którym przeciwnicy po przerwie grają agresywnie,dużo biegają,podwajają(a nawet potrajają) i efekty przychodzą same.Wystarczy tylko poczekać na błędy naszych obrońców... A te zawsze nadchodzą i tylko od przeciwnika zależy czy je wykorzysta.... niestety dzisiaj wykorzystali i to w 200%.
Messi,pomimo bramki,słabszy dzisiaj,dużo strat,które od razu ''pachniały'' kontrami , Mascherano to wg.mnie świetny piłkarz ale on MUSI grać regularnie po 90 minut żeby pokazać swój potencjał(pamiętam go z Liverpoolu - tam był praktycznie nie do przejścia ; i te podania na kilkadziesiąt metrów do napastników miał rewelacyjne(mówił o tym dzisiaj komentator na meczu)) a tu dzisiaj masakra jakaś!! I denerwuje mnie(żeby nie napisać dosadniej) widoczny nieraz brak agresywności przy próbie odbioru piłki - najlepszy przykład to ten z 91 minuty gdy dwóch naszych zawodników było przy przeciwniku a on i tak dośrodkował piłkę...
I tak na koniec niestety napiszę coś o czym wielu z Was pewnie wie lub to przeczuwa tylko boi się tej myśli - w czwartek będzie o wieeeleeee trudniej i przygotujcie się na,być może,kolejną porażkę! Nie chcę tego ale...
Pozdrawiam wszystkich!!
-
- auoan 19 stycznia 2013, 20:58 · Dyskusja
0
Gaspar - dokładnie to samo mi przychodzi na myśl po ostatnich meczach. Może nie ostatnich, ale już nawet od początku tego sezonu. Nie podoba mi się. Nie jestem w Niego zapatrzony i to dostrzegam. Potrafię siedzieć i oglądać mecz będąc obiektywnym. Na prawdę zwróćcie na to uwagę. Nie chodzi o to, że on w ogóle nie biega... ale proszę spojrzeć na drugą połowę. 80 minuta Pedro leci na gazie. Messi? Nawet nie wyjdzie. Smutne, ale prawdziwe.
-
- dv_7 19 stycznia 2013, 20:57 · Dyskusja
0
La Pulga_10,
Piszesz że lepiej teraz porazka niż w maju co masz na myśli ? jakbyś był jasnowidzem że Barca będzie w Finale LM i CDR . nie bądź taki hop siup . Bo bo nie jeden tak myślał ... a skończył źle . Tu każde zwycięstwo się liczy ! to Klub który chce i musi zwyciężać !!!! a jak przegrywac to z honorem i walką . a dzisiaj tego nie było niestety ale taka prawda . mogę dostac 20/20 minusów ale twierdze że dzisiaj nie było walki o 3 pkt od stanu 2-1
-
- barca-fan 19 stycznia 2013, 20:56 · Dyskusja
0
A ja nie liczę na to, że ta porażka ich zmobilizuje. Im nie brakuje mobilizacji tylko świeżości. To nie była wpadka przy pracy, tylko słaby mecz. Jest styczeń więc wcale mnie to nie dziwi, chociaż przyznam, że po pierwszym meczu z Malagą liczyłem na to, że z Tito nie będziemy mieli corocznego zimowego kryzysu. Najważniejsze to za wszelką cenę ograć Malagę w lidze sytuacja jest pewna do Ligi Mistrzów jeszcze sporo czasu, więc dalej będziemy walczyć na wszystkich frontach. W najbliższych meczach możemy się spodziewać kolejnych strat punktów, ale proszę o spokój :)
-
- auoan 19 stycznia 2013, 20:55 · Dyskusja
0
Cz.2.
Pedro - pierwsza połowa na prawdę bardzo dobra. Aż przejawiały się te wspomnienia dawnego Pedrito. W drugiej zgasł. Starał się jako jeden z nielicznych.
Messi - bramka, okej, fajnie. Ale poza pierwszymi 30 minutami to nic. W ogóle mi się nie podobał. Ostatnimi czasy na prawdę mnie trochę irytuje. Czym? Chodzeniem na boisku. Dobra, rozumiem, powinien odpoczywać, bo to on rozpoczyna (najczęściej) zapędy Azulgrany lecz od dłuższego czasu po prostu nie podoba mi się że nie wychodzi do zagrania. Może się mylę, może na pewno. Nie wiem. Ale to jest moje zdanie i mi się to nie podoba.
Jeszcze co ogólnie do meczu. RSSS w pierwszych dwóch kwadransach gry nie mógł nic zrobić. Widać było dominację Barcy. Jednak "ligowe średniaki" w tym sezonie wykazują się dużą determinacją tak jak i w tym meczu. Druga połowa świetna. Tak się powinno grać z Barceloną (w 10, bo nie wiadomo czy w 11 by nie przegrali). Gratulacje i powodzenia.
Barcelona... no cóż... moim okiem to było trochę zlekceważenie rywala przy wyniku 2:0.. może chodzi po prostu o to, że niewykorzystane sytuację lubią się mścić. Nie ma co gdybać. Jest jeszcze spora przewaga i najważniejszy teraz jest czwartkowy mecz z Malagą.
Prosiłbym jeśli ktoś ma jakieś spostrzeżenia na temat mojego "wypracowania" niech śmiało dyskutuję, może coś nie dopatrzyłem, źle widziałem mecz. Może zmienię zdanie na temat kogoś czegoś.
-
- ronnie5000 19 stycznia 2013, 20:55 · Dyskusja
0
Kiedyś trzeba było przegrać ale nigdy nie można wątpić. To się tyczy zarówno sportowców jak i kibiców, zwłaszcza na półmetku takiego sezonu. VeB!
-
- auoan 19 stycznia 2013, 20:55 · Dyskusja
0
Cz.1.
Na sucho po meczu mogę już coś napisać... Nie chce mi się rozpisywać.
Valdes - przy pierwszej bramce bez szans, druga bramka.. nie wiem jak to ocenić. Nigdy nie byłem bramkarzem i nie wiem jak to jest po rykoszecie. Przy trzeciej już chyba nie było jak wyjść do piłki. Występ raczej przyzwoity.
Alves- poza asystą znów w moich oczach słabo wypadł. W pierwszej połowie próbował gry wzajemnej, ale w drugiej już widać było jak zgasł i tylko tracił piłki.
Pique - pierwsza połowa na plus, nie popełnił błędu przy bramce nr.1 (chociaż może był spóźniony przy główce). Jego notę oczywiście musi obniżyć czerwona kartka, choć można polemizować czy była zasłużona.
Puyol- w sumie nieźle czyścił, ale też nie ustrzegł się błędów. Przy pierwszej bramce mógł coś więcej zrobić.
Alba- ciężko opisać mi jego występ. Przeplatał dobre zagrania ze słabszymi. Trochę mniej poruszał się na linii niż ostatnio, ale do wybaczenia bo już jakiś czas się nie zatrzymuje.
Busquets - tym razem występ nie był fenomenalny, ale też nie taki zły. Czasem trochę chaosu się wkradło w zagrania.
Xavi - próbował dyrygować grą i udawało się, lecz szkoda że tylko w pierwszej połowie. Przede wszystkim super zagranie do Daniego przy drugiej bramce.
Cesc - trochę niewidoczny, szczerze to już nie pamiętam nawet jego zagrań.
Iniesta - znów ciągnął wózek. Moim okiem, najbardziej mu zależało na wywiezieniu trzech punktów. Starał się, szarpał. Myślę, że ZM w barwach Blaugrany.
-
- baarteeq 19 stycznia 2013, 20:55 · Dyskusja
0
Kiedyś taki mecz musiał przyjść. Wszyscy zagrali słabo. Wyjazdy do San Sebastian najwidoczniej nam nie leżą bo w zeszłych latach również gubiliśmy punkty. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem zdarzyło się i trudno. Trzeba się wziąć do roboty rozbić Malagę, utrzymywać przewagę w lidze oraz przygotować się porządnie do CL
-
- endriuuu2 19 stycznia 2013, 20:54 · Dyskusja
0
pikus88
Jakby jeszcze wyrzucił Inieste albo Albe, to wtedy zastanowiłbym się, czy aby sędziowie w tym meczu umyślnie nie chcą zaszkodzić Barcelonie. Pique mógł wyrzucić, ale nei musiał.
Ogólnie Barca zasłużyła na conajmniej remis, ale w tym sezonie wygrywaliśmy mecze w których graliśmy padakę więc się wyrównuje;p
-
- lokusinho 19 stycznia 2013, 20:53 · Dyskusja
0
czekam na dwie rzeczy : konferencje z Tito. oraz rewanż z Malagą. Na konferencje poniewaz mam nadzieje ze Vilanova przestanie bronic pilkarzy i mowic ze zagrali dobrze tylko przyzna ze bylo słabo! i tak zmotywuje pillkarzy ze to juz sie nie powtórzy a na pewno nie w rewanzu z Malaga. .... a na mecz z Malaga - wiadomo- okaze sie czy jest jakis kryzys czy wszystko po staremu
-
- filu1899 19 stycznia 2013, 20:53 · Dyskusja
0
Jasne że nie ma co płakać. Ale Barcelona to nie jest klub pokroju Levante, że ma się nie przejmować przegraną. Obecnie to klub od którego wymaga się sukcesów i dobrej gry. Nie jesteśmy od sprawiania niespodzianek, od tego są zespoły z połowy tabeli.
Tu nie chodzi o to, że przegraliśmy, tylko o to, w jakim stylu to zrobiliśmy. Nikt nie miał pretensji jak przegraliśmy z Celticiem w grupie LM. Trafiliśmy wtedy na autobus, szybko strzelonego gola i zabójcze kontry. Walczyliśmy jak lwy, ale nie udało się - trudno, może się zdarzyć.
My zagraliśmy dzisiaj pewnie przez 30 minut, piłkarze Barcy uznali że mecz jest już wygrany i nagle stanęli, przestali grać. Natomiast Sociedad wyczuł okazję i remonatada gotowa.
Każda strata punktów to szansa do odrobienia strat dla wicelidera i 3 drużyny ligii. Nie wolno ich lekceważyć, równie dobrze to Real w rundzie wiosennej może wygrać wszystkie mecze.
Tito powinien im zrobić suszarę w szatni, przemówić do ich ambicji żeby zaczęli grać na optymalnym wysokim poziomie, bo nie chcę pod koniec sezonu liczyć na potknięcia Ateltico czy Realu żeby wygrać ligę.
Ktoś tu użył argumentu, że grają co 3 dni i my mamy pretensje że grają gorzej. Człowieku, oni zarabiają za tydzień gry w Barcelonie więcej, niż Twoi rodzice przez dekadę pracy. Po to dostają takie kosmiczne kwoty, żeby dobrze grać. Ostatnie dwa mecze to była żenada, powinni dostać za to wycisk na treningu, a nie pieniądze.
-
- Barcelonaforever!<3 19 stycznia 2013, 20:53 · Dyskusja
0
a najlepiej zablokowac komentarze droga redakcjo bo na prawde nie moge już czytac tych wypowiedzi" sezonowców"
i nie rozumiem po co ludzie pisza takie rzeczy w trakcie meczu.. nawet coś sie obiło o uszy o piłce ręcznej.. proszę o rozpatrzenie tego!

Sortowanie