Po bolesnym ciosie, jakim był pierwszy mecz półfinału Pucharu Króla, Barcelona chce jak najszybciej przewrócić dobrą passę. Najkrótsza droga do tego prowadzi przez zwycięstwo z Gironą na Montilivi i odzyskanie pozycji lidera.
Po sobotniej wygranej Realu Madryt z Realem Sociedad Królewscy mają o dwa punkty więcej od Barcelony, ale rozegrali też jeden mecz więcej. Jeśli więc Barça chce zakończyć tę kolejkę na pierwszym miejscu, musi dziś wygrać.
Derby znów w poniedziałek
Derby pomiędzy Gironą a FC Barceloną zostaną rozegrane w poniedziałek po raz czwarty. Dotychczasowe statystyki nie są korzystne, ponieważ w trzech spotkaniach granych w pierwszy dzień roboczy tygodnia Girona ani razu nie przegrała - zanotowała dwa zwycięstwa i remis. To bilans, który Blaugrana z pewnością będzie chciała zaburzyć w kolejnym rozdziale katalońskich derbów.
Ostatnie starcia
Najnowsze precedensy przemawiają jednak na korzyść Barcelony. Barça wygrała trzy ostatnie mecze z Gironą i odwróciła niekorzystną tendencję z wcześniejszych lat. Dwa poprzednie starcia ligowe, oba rozegrane na Estadi Olimpic Lluís Companys, zakończyły się zwycięstwami Blaugrany: w tym sezonie 2:1 po golu Araujo w samej końcówce oraz w poprzednich rozgrywkach wysokim 4:1. Jeśli chodzi o ostatnią wizytę na Montilivi, trzeba cofnąć się do 15 września 2024 roku, gdy zespół Hansiego Flicka wygrał 4:1 po dublecie Lamine’a Yamala oraz bramkach Pedriego i Olmo. Łącznie Barcelona zwyciężyła w czterech z pięciu ligowych wyjazdów na Montilivi.
Zespół Míchela będzie chciał z kolei postawić zdecydowany krok naprzód w walce o utrzymanie przed własną publicznością Przy dwóch zwycięstwach, dwóch remisach i jednej porażce w pięciu ostatnich meczach Girona zamierza wykorzystać atut własnego boiska i sięgnąć po trzy punkty. Gospodarze nie będą mogli skorzystać z Juan Carlosa i Ter Stegena w bramce, a także z Van de Beeka, Portu, Ricarda Artero, Álexa Moreno i Ounahiego. Niepewny jest występ Frana Beltrána. Z kolei Barcelona może odzyskać Raphinhę, który w tym tygodniu wrócił do treningów z zespołem. Niedostępni pozostaną Rashford, Pedri, Gavi oraz Christensen.
Sędzią tego spotkania będzie César Soto Grado, z którym Barcelona częściej traciła punkty, niż wygrywała. Za system VAR odpowiedzialny będzie David Galvez.
Warto przeczytać:
- Przewidywane składy
- Lista powołanych
- Hansi Flick: Po meczu na Metropolitano zapukałem do szatni sędziów i odbyliśmy bardzo dobrą rozmowę; nasza porażka to nie wina arbitra
- Míchel: Barcelona to nie tylko Lamine Yamal
Komentarze (10)