Oranich: Musimy uwolnić Benassela

Barcman

29 października 2008, 12:51

18 komentarzy
Magda Oranich nie ma ostatnio dużo czasu wolnego. Rzeczniczka praw socios, w ciągu ostatnich 24 godzin robi wszystko by doprowadzić do uwolnienia marokańskiego culé - Yassine Belassela, który zamiast "Bóg, ojczyzna, król", na szkolnej tablicy napisał: "Bóg, ojczyzna, Barca".

Hiszpanka przyznaje, że za ułaskawieniem Benassela opowiedziało się wiele organizacji broniących praw człowieka: "Przede wszystkim musimy uwolnić Benassela z więzienia. Nikt nie może sobie wyobrazić tego jak duże poparcie otrzymaliśmy od wielu organizacji i fanów Barçy a także organizacji pozarządowych czy mediów, dzięki którym ta sprawa stała się głośna".

Oranich podjęła już pierwsze kroki mające na celu doprowadzenie do wypuszczenia z więzienia Marokańczyka: "Jesteśmy w stałym kontakcie z marokańskim konsulatem w Barcelonie, ambasadą Maroka w Madrycie oraz z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. To delikatny temat. Jeśli nie zachowamy dyskrecji wówczas wszystko się skomplikuje."

Pani Oranich utrzymuje również kontakt z adwokatami Yassine, marokańskimi penyami Barcelony oraz wieloma organizacjami humanitarnymi. Celem tego jest zebranie jak największej ilości prawdziwych informacji. Trzeba rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż niektóra źródła twierdzą, że Benassel prócz słowa Barça napisał jeszcze jedno zdanie: "Niech Bóg rzuci klątwę na króla". W każdym razie członkini zarządu Barcelony przypomina: "Nie można nikogo więzić za coś takiego. Zarząd liczy na sprawiedliwość i pozytywne rozpatrzenie apelacji. Jeśli będzie to konieczne poprosimy króla o ułaskawienie. Cały czas kontaktuję się z rodzinę. Jeśli zajdzie taka potrzeba, udam się do Maroka".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze