Oferty w sprawie Eto'o: za i przeciw

makaj

10 lipca 2009, 13:34

31 komentarzy
Transfer Samuela Eto'o wkracza w decydującą fazę po tym, jak Kameruńczyk odrzucił ofertę FC Barcelony. Można powiedzieć, że nadchodzi chwila prawdy zarówno dla piłkarza, jak i dla klubu, bowiem sprzedaż wymaga współpracy pracownika i pracodawcy. A do tej pory ta współpraca nigdy nie była łatwa.

W każdym razie, podjęcie decyzji na pewno nie będzie dla Eto'o czymś szczególnie trudnym. Piłkarz musi wybrać: czy chce grać w klubie, który umożliwi mu walkę o najwyższe trofea, czy też chce mieć bardzo wysokie, a może i najwyższe zarobki w piłkarskim świecie, o których w czasach kryzysu marzy niejeden zawodnik.

Trzech faworytów w wyścigu po Czarną Perłę to Manchester City, Manchester United oraz AC Milan. The Citizens oferują zdecydowanie największe pieniądze, ale ich projekt sportowy na pewno odbiega od projektów Manchesteru United czy Milanu. Te dwa kluby, chociaż ich ambicje sięgają naprawdę wysoko, zapłacą za Eto'o znacznie mniej.

Manchester City: za

Wydaje się, że Samuel Eto'o najbardziej chce trafić właśnie do City. Właścicielem klubu jest miliarder Sulaiman Al Fahim, który bez względu na jakiekolwiek wydatki chce stworzyć świetną ekipę. W ubiegłym roku zapłacił on za Robinho aż 42 miliony €, obecnie pragnie sprowadzić do siebie kameruńskiego snajpera. Jego pierwsza oferta opiewała na 27 milionów € + 3 miliony tzw. zmiennych; oferta ta wydawała się być dla Barçy niczym manna z nieba. W obliczu odmowy samego napastnika, Barcelona zmuszona była obniżyć nieco cenę. W ostatecznym rozrachunku zostało 25,5 miliona € dla klubu oraz 10 milionów dla Eto'o, który jak do tej pory nie powiedział OK.

Manchester City: przeciw

Graczy, którzy przychodzą do Manchesteru City może kusić oferta finansowa, ale na pewno nie oferta sportowa. Poza Premiership, w sezonie 2009/10 ekipa Marka Hughesa nie wystąpi w żadnych europejskich rozgrywkach. Po przegranej walce o Ligę Mistrzów z Manchesterem United, Liverpoolem, Chelsea i Arsenalem, klub poległ też w batalii o nowo powstałą Ligę Europejską. A zatem Hughes i jego podopieczni nie zrealizowali wytyczonego celu i zagrają tylko na domowym podwórku. Taka sytuacja na pewno nie jest w smak Eto'o, dla którego brak występów międzynarodowych byłby bardzo uciążliwy.

Manchester United: za

Po pierwsze, Czerwone Diabły mają pieniądze po sprzedaży Cristiano Ronaldo. Po drugie zaś, w obliczu pozbycia się Portugalczyka oraz Carlosa Teveza, klub musi kupić kogoś, kto godnie zastąpi tę dwójkę w ataku. Eto'o jest dla Sir Alexa Fergusona wymarzoną osobą na to stanowisko. Kameruńczyk jest ponadto znany z tego, że pragnie grać w klubie, który walczy o najwyższe trofea. Manchester zaczął się nim interesować od chwili... strzelenia gola właśnie Czerwonym Diabłom w rzymskim finale. Kwota, za jaką Eto'o miałby przenieść się do ekipy z Old Trafford, oscyluje w granicach 15-20 milionów €, a więc jest niższa od oferty Manchesteru City.

Manchester United: przeciw

Na drodze Eto'o do Manchesteru United stoi jeden ważny dla Kameruńczyka aspekt: mniejsze zarobki niż u lokalnego rywala. Były napastnik Mallorki znany jest z tego, że w negocjacjach zawsze żąda najwyższej stawki. United nie chce podnosić maksymalnej stawki, którą po odejściu Ronaldo otrzymuje Rooney i oferuje Eto'o wysoką gażę, niezadowalającą jednak samego zainteresowanego. Kameruńczyk zdaje sobie również sprawę, że w kasie klubu jest ogromna ilość pieniędzy po sprzedaży portugalskiego cracka do Realu, a w wieku 28 lat Eto'o może otrzymać ostatni już tak wysoki kontrakt w karierze.

Milan: za

Milan jest jedną z najlepszych drużyn piłkarskich na świecie i Eto'o dobrze o tym wie. Ernesto Bronzetti, ceniony agent FIFA i współpracownik Milanu zwrócił już uwagę Silvio Berlusconiego na osobę Samuela Eto'o. Mocnym argumentem za przyjściem Kameruńczyka jest fakt, iż Milan sprzedał swoją wielką gwiazdę, Kakę, i potrzebuje w zespole nowej, wielkiej postaci. Podpisanie kontraktu z Milanem na pewno pozwoli Czarnej Perle walczyć o najwyższe piłkarskie trofea. Poza tym, Eto'o ma obsesję na punkcie mody, więc Mediolan byłby dla niego wymarzonym miejscem, które słynie z licznych domów mody.

Milan: przeciw

Trzy argumenty dzielące Eto'o od Milanu. Pierwszy to Ronaldinho, wciąż obecny w Milanie; Jak powszechnie wiadomo, Kameruńczyk z Brazylijczykiem nie przepadają za sobą, a ich ponowna wspólna obecność w szatni mogłaby być istną tykającą bombą. Poza tym, Adriano Galliani, dyrektor wykonawczy klubu, mówi, że obecność Kameruńczyka w Milanie po prostu się nie opłaca ze względu na niskie marketingowe zyski. Po trzecie, argumentem przeciw są oczywiście pieniądze. Lider włoskiej drużyny mówi wprost, że żądania Eto'o s zbyt wygórowane: "Jedni pytają o księżyc, inni natomiast o słońce" - obrazowo opisuje sytuację dzielącą klub od kameruńskiego napastnika.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze