Barça B znów zwycięska

Błażej Gwozdowski

19 października 2013, 19:56

Własne/FCBarcelona.es

11 komentarzy

Deportivo Alavés

ALV

Herb Deportivo Alavés

2:3

Herb Deportivo Alavés

FC Barcelona B

Wyjazdowy pojedynek z Deportivo Alavés okazał się przełomowy dla zawodników Barcelony B. Po bardzo dobrym meczu zwyciężyli oni w Aragonii 3:2 i po raz pierwszy od zwycięstwa nad Realem Castilla zdobyli punkty. Na listę strzelców wpisali się Edu Bedia, Sandro i Román.

Podopieczni Eusebio przystępowali do pojedynku z Deportivo Alavés po fatalnej serii czterech porażek. Co gorsza, w żadnym z tych pojedynków zawodnicy Barçy B nie zdołali wpisać się na listę strzelców. Cały zespół wyruszył do Aragonii z nadzieją, że uda się zakończyć tę serię niepowodzeń i wywieźć z trudnego terenu choćby punkt. Pomóc w tym miał powracający po kontuzji Bagnack, który od razu wskoczył do pierwszej jedenastki.

Trzy kwadranse pełne emocji

Rezerwy Barcelony bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie i już po kilku pierwszych minutach powinny prowadzić, niestety Nieto przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy, Goitią. Tymczasem Deportivo Alavés odpowiedziało doskonałym uderzeniem głową po jednym z rzutów rożnych, kiedy to Masip z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Jak się chwilę później okazało - było to pierwsze i ostatnie ostrzeżenie. Dwie minuty później Borja Viguera nie dał bowiem szans na skuteczną interwencję golkiperowi Barçy B i pięknym, technicznym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

Utrata bramki jeszcze bardziej zmobilizowała gości, którzy nadal atakowali i szybko doprowadzili do wyrównania.
O ile anemiczne uderzenie Espinosy nie sprawiło problemu bramkarzowi gości, o tyle po precyzyjnie wykonanym przez Edu Bedię rzucie wolnym musiał on w 22. minucie wyciągnąć piłkę z siatki. Pięć minut później dobrą okazję miał Sandro, jednak naciskany przez obrońcę jej nie wykorzystał. Środkowy napastnik Barçy B zrehabilitował się jednak w 34. minucie, kiedy to pewnym uderzeniem wykończył dokładne podanie Espinosy.  Oba zespoły miały jeszcze szansę na zmianę rezultaty, ale ostatecznie przed przerwą bramek już nie oglądaliśmy.

Nerwówka z happy endem

Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej - goście próbowali utrzymać kontrolę nad przebiegiem spotkania, natomiast gospodarze czyhali na kontrataki i stałe fragmenty gry. Z czasem zaczęły się jednak mnożyć niedokładności i brakowało płynności w grze. Przełomowym momentem było wprowadzenie Joana Romána w 71. minucie spotkania. Młody skrzydłowy zaraz po wejściu na boisko z lewego skrzydła rozpędzony wpadł w pole karne i silnym uderzeniem podwyższył prowadzenie. Niestety radość szybko została zmącona przez kontuzję Bagnacka, który w 78. minucie został zastąpiony przez Sergiego Gómeza.

Zmiany w defensywie szybko dało się zauważyć. W zupełnie niegroźnej sytuacji obrona z Ilie i Gómezem na czele sprezentowała Viguerze okazję do powiększenia dorobku bramkowego, a ten ją skrzętnie wykorzystał i znów zrobiło się nerwowo. W ostatnich minutach oba zespoły mogły, a nawet powinny strzelić kolejne bramki, ale zmęczenie i dobra postawa obu bramkarzy sprawiły, że piłka już ani razu nie wpadła do siatki.

Podopiecznym Eusebio nie udało się co prawda zachować równowagi między defensywą a ofensywą, ale dzięki dobrej postawie pod bramką rywali odnieśli oni cenne zwycięstwo. W przekroju spotkania goście byli lepszym zespołem i zasłużyli na zdobycie trzech punktów. Za tydzień na Mini Estadi zawita ekipa Eibar i scenariusz podobny do dzisiejszego jest jak najbardziej pożądany.

Bramki:

1:0, Borja Viguera (17')
1:1, Edu Bedia (22')
1:2, Sandro (34')
1:3, Joan Román (72')
2:3, Borja Viguera (81')

Deportivo Alavés: Goitia; Óscar Rubio, Luciano, Álex Ortiz, Manu García, Jaume, Lázaro (Emilio, min. 78), Guzmán (Juanma, min. 70), Borja Viguera, Nano oraz Toti (Quiroga, min. 78).

FC Barcelona B: Masip, Patric, Bagnack (Sergi Gómez, min. 78), Ilie, Planas, Samper, Edu Bedia, Espinosa (Pol Calvet, min. 86), Denis Suárez, Dani Nieto (Joan Román, min. 71) oraz Sandro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze